Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. Na początek to chyba nie najgorzej, ale zalezy co powie wet pewnie... Ja w kazdym razie deklaracje podtrzymuje - 50 zł co miesiac bede na suńke przesyłac. Czy sunia zamieszka w hotelu?
  2. Ja czekam - jestem do dyspozycji. Jesli mogę słuzyć jakąś instrukcją to chetnie pomogę. Karo linaa od którego miejsca nie wiesz?
  3. Z tego co zrozumiałam ta Pani, która wzieła Ritkę ma juz jednego pieska - no i teraz Ritula do niego dołaczyła. Ale trójka jest też bardzo dobrą liczbą!:evil_lol:
  4. Nie ma smiechu...:lol: Niestety ponoć dla zwyrodnialców najgorsza jest jesień i wiosna - czyli wszelkie nagłe zmiany meteorologiczne. Już nam zapowiedziano jakies wlewy kroplówkowe, zastrzyki sterydowe i rózne inne cuda. Strasznie to brzmi. Więc od razu mi się pomyslało, czy po tym wszystkim nasza Leksa jeszcze bedzie Leksą czy już tylko takim małym biednym cyborgiem...:eviltong: Ale na razie jest - tfu tfu - dobrze. Leksa znów nawet biega - niedługo bo niedługo (nózka troche za nią zostaje), ale taka ostatnia to ona nie jest!!!
  5. Zdjęcie w koszyczku - rozczulajace!!! Widac, ze czuje sie bezpiecznie i spokojnie spi. Nareszcie!!
  6. Tosko - dziekujemy za wspieranie nas słowem i myslami:loveu: Im dłuzej Leksa jest u nas tym wiecej uczymy sie o tej rasie. Skłonnosć do alergii oraz (na szczescie chyba nie w naszym przypadku) do atopowego zapalemia skóry jest u mastino praktycznie obligatoryjna:lol: W zasadzie wszystkie psy tej rasy to mają. Leksa ma pozostałosci ze starych alergii na brzuchu (na poczatku myslelismy ze to wrosniety w skóre brud - ale są to po prostu małe blizenki) oraz wydrenowane kanalikami boki łap, w których lubi zbierać sie ropa. Ale jestesmy juz z tym oswojeni. Niestety takie skórne rzeczy lubia sie wlec i wracac. Biedna jest z tym strasznie ale staramy sie jej pomagac. Gruby portfel niezbedny - niestety nie dysponujemy takowym zbyt często, ale dzieki temu, ze Leksa jest ze schroniska udaje nam sie dostac ciut znizki przy zakupie leków i wizytach. Tak, ze na razie jeszcze jemy dwa posiłki dziennie...:diabloti: Ale dla Leksuni wszystko. Juz nas tak nastraszyła z tym kregosłupem, ze teraz bedziemy ja szprycować, a chodzić bedzie . Jak towarzysz Brezniew w swoich ostatnich latach..:evil_lol:
  7. No i mamy małą grubą skarbonke..:lol: Leksa prawdopodobnie została oddana przez swoich właścicieli ze wzgledu na coraz wyzsze koszty leczenia swoich pogłębiających sie niestety dolegliwosci.:shake: Mianowicie do wszystkich nieszczęsć doszła nam w ostatnich tygodniach(przez moja własną nieuwage, bo chyba nie dość dokładnie wypłukałam chodniczek w przedpokoju, gdzie Leksa lubi polegiwać) dość ostra alergia skórna kontaktowa. Biedusinskiej ropa płyneła wszystkimi małymi (pozostałymi po poprzednich zapaleniach) otworkami w nózkach, tak ze dopiero ostrzykiwanie miejscowe (bardzo nota bene bolesne:placz: :placz: ) antybiotykiem najbardziej opornych ran przyniosło chwilowe uspokojenie. Dodatkowo wplątał sie jais drozdzak ucha czy cos takiego - zakraplanie nas nie omineło. Co dziwniejsze Leksa bolesne ostrzykiwanie zniosła ze spokojem, natomiast o ucho walczyła straszliwie. Nawet się z nia na chwile pogniewaliśmy...:roll: Pozary gasimy nieustająco - niestety wybuchają kolejne..;) Ale jesteśmy dzielni - oczy kroplimy, uszy kroplimy i czyscimy (to raczej pan), antybiotyki podajemy, nie mówiac juz oczywiście o standardowym zestawie pyszności (flanid, karsivan, artroflex)... Biedna Gruba Kochana Nasza Lekso - jak ty to wszystko cierpliwie znosisz!!!:shake:
  8. Tak, rentgen bedzie niezbedny. Jeśli chodzi o uszy to moze sa po prostu brudne (skoro po wypadku nikt weta nie wołał to nie sądze aby jej ktos tam uszy czyścił:p ). Natomiast gorzej jesli jest jakis stan zapalny. Leczenie nie jest miłe. Ale bądxmy dobrej mysli. Dobrze, ze chociaz koszty hotelu odpadną - wtedy wszystkie pieniadze bedzie można zainwestować w leczenie i dobrą karme.
  9. Olala, ale Murzynek/Zah po tej tułaczce to trafił na piernaty!! Niechże sie psiatko chociaż teraz na jakimś solidnym dywaniku wyspi!! A jak on teraz bedzie miał na imie?
  10. Wspaniały koniec smutnej Misiowej historii!!:multi: :multi: :multi: Moana - masz wielkie serce! Ale i zyskałas wspaniałego Misia - w sam raz do przytulania!
  11. A moze mailem na adres [EMAIL="kajman@isk.net.pl"]kajman@isk.net.pl[/EMAIL]. Odbiore po południu/wieczorem (bo to skrzynka TZ) i wstawie..
  12. [quote name='oktawia6'] tamto białe małe wiaderko jest na wodę-nie ma żadnego schronienia przed deszczem Ona bida nawet legowiska nie ma!!! Co za dranstwo! Dobrze, ze ta Pani ja przygarnie choćby na chwilke.
  13. Jak takie dobre serce o sunke zadba to na pewno wypięknieje. Ta nózka powypadkowa mnie jedynie martwi - moze była złamana i źle sie zrosła...:shake: Obiecane 50 zł pójdzie jutro - powinno dotrzeć najpóźniej we wtorek.
  14. O raju - jak szybko domek! I jaki dobry! AgaG Ty to jestes chyba cudotwórczynią! Albo nie - to efekty Twojego zaangazowania i ciezkiej harówki.. :klacz: :klacz: :klacz: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou:
  15. [quote name='karusiap']kurcze no ja niestety rowniez nadal nie wiem jak sie wkleja te zdjecia ale jak tylko sie dowiem bede pisac:)[/quote] [B]karusiap, karo linaa[/B] - jak chcecie to moge wstawic - mozecie je do mnie wysłac. Chyba ze juz ktoś inny sie deklarował.
  16. kciuki są!! az do białosci!! A Leksa wysyła pozytywne wibracje i zyczy Miskowi domku!
  17. Czekamy w takim razie na dalsze informacje, a przy okazji podnosimy sunie.. Moze dzieki temu dobry los ją spotka? Tak załuje ze nie mam szans jej wziać nawet chocby na tymczas - oczka ma takie smutne..
  18. Ja tez zobowiazuje się dawac 50 zł co miesiac na sunie - moze wyskrobię więcej ale zadeklaruję na razie tylko tyle.. Nie moge patrzec na jej smutny pyszczek.. Na razie tylko tak mogę pomóc.. A czy Psi Anioł nie przechowałby jej chociaz za darmo? Bo na leczenie to myślę ze wspólnymi siłami byśmy jakos uzbierali - mamy juz pewne 100 zł co miesiac!
  19. PONki teraz w modzie - na pewno mnóstwo ludzi go pokocha..:lol:
  20. Bidulek - pewnie bardzo jest zdenerwowany i zestresowany tyloma zmianami na raz.. Ale jeść przeciez musisz piesku...:shake:
  21. Myśle ze trzeba mieć przede wszystkim ogromną miłosć i umiejetnosć wyrzeczenia sie swoich pragnien na rzecz dobra i ulzenia cierpiacym.
  22. Dragonik - dzieki mądrej i odpowiedzialnej decyzji juz nie cierpi. I chwała Mosii Ci za to.. (*) (*)
×
×
  • Create New...