-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
[quote name='AMIGA']Kiwi - ale ile się jedzie z Krakowa do Wrocławia? O której byśmy musiały wyruszyć i o której wracać tak, żeby nie jechać całkiem po nocy? [/quote] to zalezy od predkosci z jaką sie jedzie ja jade ok. 2,5 godziny - no do trzech, ale to przy niedobrej pogodzie do wrocławia jest cały czas autotrada.. jak wyjedziecie o 8.00 to na 11.00 będziecie spokojnie..
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AniaB replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hala']tylko że on nie jest żadnym sznaucerem na 100%[/quote] hala - nigdy nic nie wiadomo:lol: moze z niego piękny sznaucerek wyjsć po wyczesaniu i odpowiednim przystrzyżeniu... -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
AniaB replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ela_and_Krzys']Ania to pojedzmy kolo 19:30 do Kasie, a potem zobaczymy, co?[/quote] tak - ja tez tak mysle to jak mozemy sie umówic? i gdzie? -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
AniaB replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
kasiu ja jeszcze nic nie wiem - próbuje sie dodzwonić do eli, ale na razie chyba nie moze odebrac.. bede tak czy siak potzrebowac Twojego wsparcia w dojeździe - bo ostatnio tak pedziłaś ze nic nie zapamietałam:evil_lol: -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
AniaB replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
ja teraz dopiero doczytałam, ze to tak poźno niestety - ja tak poźno tez nie moge.. jutro też praca.. Ja to inaczej zrozumiałam - ze my pojedziemy wyspacerować atamana - a potem ew. jak sie da to odbierzemy ok. 21.00 (bo tyle zwykle sie chyba czeka na telefony po programie) kiwi z kundla.. to jak to robimy, no..? ja musze tak czy siak w razie czego zadzwonic do kasie, że przyjezdzamy, zeby mi wytłumaczyła jak dojechać.. -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
AniaB replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
ja jade po prośbie wiec decyzyjna w ogóle nie jestem:roll: ale swoszowice - gdzie mieszka kasie są w kierunku na skawine - wiec troche w inna strone niz do hotelu tu juz musi ela zadecydować.. ja sie dostosuje kundel tez w sumie ważny - bo to potencjalne domy sa.. ja dopiero od kwietnia bede samodzxielna, wtedy moge co chwile jeździć do atamana.. teraz to tylko akcja "sęp":evil_lol: -
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
AniaB replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
ja moge pojechać - z checia:lol: tylko ja nie wim czy ja trafie do kasie.. no i nie mam czym sie tam udać niestety kiwi raczej bedzie dzisiaj w kundlu - wiec chyba nie da rady.. -
hala - tam na zdjeciu po lewej stronie taki chyba rudy spanielek maszeruje.. moze by mu watek załozyć..? na spanielka moze chetni też sie jacyś znajda...
-
aldonda - mnie naprawde trudno jest pojechać do krzyczek, naprawde Natomiast zastanawiałam sie jak mozna inaczej pomóc.. Moze tam jest podobny problem jak w ligocie - czyli źle podpisamne umowy z gminami? Moze gmina płaci tylko za pierwsze 14 dni pobytu psa w schronisku? Jedynym ratunkiem wtedy byłoby zorganizowanie karmy dla tych zwierząt.. Natomiast braku wody nie jestem w stanie sobie niczym wytłumaczyc..:mad:
-
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
AniaB replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
leno, bonharen jest lekiem czeskim, który nie jest dopuszczony na rynku polskim, kuracja 6 ampułek kosztuje ok. 260 zł Jest to lek podawany dozylnie.. Ponoć działa cuda - nawet tu na dogo był podawany onkom ...On ma odpowiednik polski - ale ten lek jest bardzo drogi (chyba 1200 zł za taką samą dawke) Napisz do beni koniecznie.. Mozesz jeszcze wejsć na wątek Saby z Rembertowa - tam zdecydowałyśmy też o podawaniu tego leku once po wypadkiu (była ciagnieta pod samochodem - i ma juz spore dolegliwosci) Nie wiem przypadkiem czy również onek od Dorothy nie dostawał tez tego preparatu.. -
Nasza kochana Leksunia przeszła za TM, zostawiła nas samych..(*)
AniaB replied to Elso's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
leno - przykro mi przeogromnie:-( :-( mastisie są bardzo odporne na ból - i pewnie dlatego orsa jeszcze próbuje poruszac sie o własnych siłach:-( Niestety - całe zycie biednej orsy teraz pewnie sie odezwało... Leksa nie ma dysplazji mocno zaawansowanej - leksa ma przede wszystkim duze zwyrodnienie kregosłupa..Nie wiem czy to lepiej czy gorzej.. Otarlismy sie juz o to co Ty przezywasz teraz - a nawet wiecej - o sugestię uśpienia.. Ale na szczeście leksa tak łatwo nie dała sie usunac z tego świata..:shake: Czytałam, ze przy dysplazji jest jeszcze metoda przecinania mięsni - czy jakos tak podobnie.. Wtedy pies moze sie poruszać bez bólu..Ale to dość popularny sposób - wiec pewnie weterynarz go wykluczył ... Leno, spróbuj napisać jeszcze do benia-b - ona jest czasem tu na dogo, lub na forum bordogów..Wiem, ze ma ona spore doświadczenia z ta chorobą i jest bardzo dobrze zorientowana w metodach leczenia.. Ja wierzę, zę sie uda..Naprawde.. Leksy przecież juz miało nie byc.. Leksa nie wstawała - a jesli juz to ze strasznym skowytem..Teraz skacze.. Czy moze pytaliście weta o ten słynny bonharen, który kalekie już prawie psy stawia na nogi..? Moze to by pomogło.. Myśle o was mocno.. Nie płacz leno, bedzie dobrze.. Musi być.. Wiem, ze orsunia chce bardzo byc z wami.. Toż to mastino przeciez..:lol: Jak sobie coś wymyśli, to tak łatwo nie odpusci.. A ona chce żyć... To wiem na pewno... Przecież sie nie poddacie Napisz do beni.. -
wiemy, wiemy - na pewno w złe rece nie oddasz - jestem tego pewna:loveu: moze Pani da sie zaprosić na dogo, wtedy byłaby możliwosc pozyskania ciagłych informacji o nerciu..
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AniaB replied to Hala's topic in Już w nowym domu
a on siedzi tylko z jednym psem w boksie? moze wyprowadzic oba na spacer po prostu - o ile oczywiscie sie da.. wtedy mozna od razu sprawdzić i charakter i wielkosć.. tak mi szkoda tego psiaka jakoś wydaje mi sie ze szorsciaki - właśnie przez tą koniecznośc dbania o siersc - bardziej cierpią w schronisku.. zaraz kołtunieją, filcuja sie, sa strasznie zaniedbane.. -
tak- to dzieki terra, która wystawiła nero na allegro moze teraz psiak bedzie miał dobry dom..:loveu: oby wszystko sie udało!! ps hala - zapytaj proszę Pani, czy istnieje mozliwosc kontroli poadopcyjnej - czy Pani wyraza na to zgode..Zawsze to dodatkowa informacja .. A gdzie Nero bedzie mieszkał? W ogrodzie w budzie czy w kojcu? Czy moze w domu???:loveu:
-
KRAKÓW - 14-to letni Trawis staruszek dziś znalazł dom!!!! PRZENOSIMY
AniaB replied to Asior's topic in Już w nowym domu
trawis, chyba nie myslisz czekac na mnie co? Kto weźmie trawiska do domu? piekny kudłatek, wesoły, radosny!! -
[quote name='blue.berry']Ania - ruda pieknosc nie jest najmlodsza :( a wiadomo ze dla tych starszych psow nie jest latwo znalezc dom :([/quote] wiem blue.berry, wiem mimo to jednak łudziłam sie, ze skoro tyle osób interesowało sie Denis (która badx co badź była w strasznym stanie i ma zepsute oczko) to ta sunia jednak tez szybko znajdzie dom.. dlaczego nikt nie chce starych psów..?:-( ze starym psem jest naprawde fajnie - cały czas śpi i nie potzrebuje tyle uwagi co szczenior..
-
zawsze mozna poprosić o kontrole poadopcyjną dziewczyny które są w okolicy tylko trzeba by znalexć na mapie dogo kto tam ma najbliżej..
-
szkoda suni..naprawde nie myslałam, ze bedzie tak długo czekac piękna rodowodowa suśka:shake:
-
oby chociaż jeden domek z tego był jeden ale wspaniały..
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AniaB replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='lupe']Dopasowalam banerek na 94px x100 tak aby sie zmiescil do Twojego....ale albo masz psacje pomiedzy banerkami albo litery linku sa za wysokie, ze spada w dol..... [/quote] lupe - bardzo dziekuje!!:loveu: juz wszystko sie udało zrobić - mam oba psiaki w podpisie.. nie wiem tylko dlaczego oba z poznania:roll: :razz: jakby w krakowie nie było bied..:shake: -
terra - co oznacza, ze nero ma 5? pieciu obserwatorów?:multi:
-
o - udało sie - dzieki kasiu!! jak zwykle pomocna dłon z twojej strony.. teraz bede spokojniejsza - nie lubie zbyt wczesnie usuwac banerka - niech nero najpierw w ta niedziele pojedzie faktycznie do domu i niech tam sie zaaklimatyzuje.. wtedy zdejmiemy...