Jump to content
Dogomania

nathaniel

Members
  • Posts

    3554
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nathaniel

  1. Cześć Olu jak tam u Ciebie ? [ ale ja ciężko jarzę... kurcze... ]
  2. nathaniel

    Zabrze 2007

    [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/4020/dscf5656yv5.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/2107/dscf5651hn4.jpg[/IMG] Ten dog ważył jedyne 98 kg :loveu: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/8782/dscf5652cf1.jpg[/IMG]
  3. [quote name='Wiza']Bilbo w Zabrzu wziął BOB'a! TYm samym zakończył Mł Ch Pl ! Zawdzięcza to temu że, dałam im tajną broń... :razz: suszoną wątrobke :lol::lol:[/quote] hm... a ja nie widziałam Novej Scotii :(:(
  4. nathaniel

    Zabrze 2007

    Dzisiaj na szczęście nie jest tak zimno jak wczoraj ;)
  5. Ojej, przegapiłam... Dancerek jest Twój Gosiu ? :loveu::loveu:
  6. Lepiej zrobić coś powoli niż odkręcać... Kto się śpieszy ten dwa razy robi - czy jakoś tak ;)
  7. Maciej do domu !
  8. Całkiem niedawno byłam w Pieninach i o Was myślałam :) Fantastyczne miejsca do spacerowania z psem, po szlakach z kudłami też można chodzić?
  9. [quote name='Sasni'] Ja nie wiem, może w Krakowie są jacyś dziwni ludzie, ale w miejscach takich jak błonia czy wały psy chodzą luzem, nikt nie ma do nikogo pretensji jak czyjś pies podejdzie do innego. Psy bawią się ze sobą, biegają. A jak nie chcę się bawić, to po prostu sobie spacerują. No cóż... może mam wyjątkowe szczęście, że niedaleko mnie jest miejsce, gdzie mogę psa puszczać luzem i psiarze, którzy mają podejście takie jak ja ;)[/quote] Ani p. Mrzewińska, ani Puli , myślę że znalazła by się większa masa ludzi spoza dogo, tego nie lubią :diabloti:
  10. [quote name='BBeta']Co to znaczy "bez fotomontażu" ?? Zdjęcie jest połączeniem trzech innych, tak ?? Do jego zrobienia autor wykorzystał trzy różne fotografie psa i zmontował je w jeden obraz, tak ?? Więc zdjęcie bez wątpienia jest fotomontażem, a jaką techniką zostało zrobione to już nie ma większego znaczenia, liczy się efekt końcowy[/quote] A podwójne naświetlanie? Nie wiem jak jest w praktyce, ale teoretycznie można dwa razy naświetlić jedną "klatkę"
  11. Wiesz aport , a odwrażliwianie psa na inne psy to jednak dwie różne sprawy. Pies nieaportujący w środowisku ludzkim żyć może, ale psu niepewnemu siebie trudno żyć w miastach gdzie pełno psów, ludzi .... Wyobraź sobie sytuacje Twój pies rzuca się na wszystko , po pół roku pracy jest o niebo lepiej, nie rzuca się, ofiarowuje Ci kontakt ect. I nagle czar pryska, bo po Twoim psie przebiega się dalmatyńczyk , którego własciciel woła ONA NIC NIE ZROBI , a pies oczywiście odwołalny nie był . A to " nic nierobienie" polegało na tłamszeniu mojego psa, bieganiu po nim , ciągnięciu go za uszy , ogon... skakaniu wokół nas. - Proszę ją odwołać, bo jej się zaraz krzywda stanie - Ale ja nie umiem, ona teraz nie przyjdzie. Nie opadłyby Ci ręce? Złapałam suczkę za obroże i czekałam aż właściciel się pojawi, to już druga sytuacja z tym psem. Następnym razem zarobi z buta, kocham psy, ale mój pies jest dla mnie najważniejszy. Wiesz jak mój pies reaguje teraz na dalmatyńczyki ? Boi się, autentycznie się boi, szczerzy zęby , warczy, chowa mi się za nogi. Znowu trzeba zacząć wszystko od nowa. Nie życzę Ci żeby kiedyś taka sytuacja Cię spotkała, to nic przyjemnego jak znienacka wybiega na Ciebie duzo większy od Twojego pies i go tłamsi... Zmieniłabyś swoje zdanie, naprawdę... jeśli musiałabyś odkręcać to co ja , władczynia i inni... Każdy taki incydent nasila problem... Tylko usiąść i płakać.
  12. [quote name='PositiveThought']dzisiaj się aż zdenerwowałam - niektórzy są po prostu chorzy na chamstwo :shake: idzie sobie kobieta z psem, Dusiasty jak zwykle biegnie gdzieś przede mną, ten beagle jest na smyczy, Dusiak podbiega, machają ogonkami, zaczynają się bawić, a babsztyl odciąga psa, odkopuje Dusia i wrzeszczy na mnie, że psy się na smyczy prowadzi... możecie mi wytłumaczyć, o co chodzi? :evil_lol:[/quote] O to, że moim zdaniem ma rację. Każdy ma obowiązek prowadzenia psa na smycz, chociaż mi osobiście psy latające luzem nie przeszkadzają DOPÓKI nie pyszczą na mojego psa [ o dzisiaj np. taki mały york - bałam się go noga odsunąc, bo jeszcze bym go zabiła, takie to kruche, jak ważyło kg to byłoby dobrze :roll: ] i do niego nie podbiegają , żeby się "pobawić" . Bez mojej zgody Twój pies nie ma prawa podejść do mojego. U psów zdarzają się gorsze dni, mógłbyć chory etc.
  13. nathaniel

    Zabrze 2007

    [quote name='Madzik13']Moze chciałabym aby moj pies zapoznal sie z innymi. U mnie w okolicy nie ma zbyt wiele psów wiec wystawa to jedyna okazja.[/quote] A może to będzie dla niej zbyt stresujące ? Pomyśl, pewnie będziesz chciała pogadać, pogłaskać inne psy i co wtedy? Jeśli się zestresuje? A jeśli Cię nie wpuszczą? To pojedziesz do domu, zostawisz psa i wrócisz? Ja bym swojego psa nie brała. Zresztą jestem temu przeciwna, tak samo jak z wchodzeniem na psie zawody z niezgłoszonymi psami.
  14. nathaniel

    Zabrze 2007

    [quote name='Madzik13']Super :D Słuchajcie a kundle tez mogą na wystawe przyjsc?[/quote] Mija się to z celem . Wystawa Psów Rasowych , wystarczający tłok i hałas ... więc po co dodatkowe psy ?
  15. [quote name='Chefrenek']Nathaniel nie powiesz mi, że pies który nigdy nie miał kontaktu z psem (nie mówię, że z każdym) jest normalny psychicznie.[/quote] A czy ja coś takiego napisałam? Przeczytaj moje bodajże pierwsze zdanie.
  16. [quote name='Chefrenek']A później chodzą takie agresory co nigdy żywej istoyy nie widziały.:angryy:[/quote] Zacznijmy od tego, że podstawą jest socjalizacja szczeniąt i w tym okresie psu potrzebni są przedstawiciele takiego samego gatunku. A potem po co? Kuszenie losu ? Co z tego , że Ty, My nad swoimi psami mamy kontrolę, że prowadzimy je na smyczach, w kagańcach [ rozumiesz o co mi chodzi? ] skoro większość społeczeństwa uważa, że zwierzęta, rodziny można prać, że nie należy im się szacunek, długie spacery, szkolenie. To jest wylęgarnia agresorów, a nie puli, władczynia czy ja. Naprawdę. Ludzie powinni nas popierać, znamy swoje psy, potrafimy przewidzieć różne sytuacje. Ja nie chcę potem zbierać swojego psa z trawnika, bo jakiś inny Azorek chciał się z nim pobawić [ a leciał z zębami do mojego ] . Nikt nie ma prawa ingerować w moje spacery, dopóki mojemu psu się krzywda nie dzieje. Nikt! Biorę odpowiedzialność za swojego psa , za nasze spacery bez innych psów [SIZE=1][ po za kilkoma zaufanymi psimi "przyjaciółmi" i ich właścicielami ] . [SIZE=2]Grubemu do szczęścia nie są potrzebni psi koledzy, którzy po nim skaczą, tratują, podgryzają - " Proszę pani, mój pies się tylko bawi" . - a to, że mojego psa to stresuje to jest mało ważne !? JA , a nie TY odpowiadam za ZDROWIE mojego psa. Więc pozwól mi stosować moje metody. Jakoś psi trenerzy mają takie samo zdanie... Hm... [/SIZE][/SIZE]
  17. Marysiu , Ty "focisz" Pentaxem prawda? Jakich obiektywów używasz , ogniskowa, jasność ect ?
  18. [quote name='Lupi']Na forum policyjnym znajduje się wątek "Przewodnicy". Tam samo życie... :diabloti: [URL]http://www.ifp.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=3168[/URL][/quote] Matko Boska.
  19. [quote name='ayshe']znaczy piszesz o moim wstretnym szwabie ktory jest z hondurasu?:cool3: .wiem ze mniamusny.:loveu: .wlasny prywatny nordycki typ z hondurasu:loveu: .jak to czasem malzenstwo biznesowe jest korzystne nooo pooopatrz:diabloti: .moge byc nawet volksdojczem a cooo mi taaam:roll: :razz: [/quote] Haha :) Ayshe masz strasznie fajne poczucie humoru :D [SIZE=1][/SIZE] [a taka na owczarkach miła atmosfera była... ciuuu zwiść to wszędzie dotrze. ]
  20. [quote name='KingaW']Prawdopodobnie dlatego, że ratlerek nawet jak się odbije ze wszystkich sił swoimi małymi nózkami, rozewrze 'paszczę' na cała szerokość i wpije sie zębami z cała siłą .... i tak nie jest w stanie nikogo skrzywdzić.[/quote] A uszczerbek na psychice psa? :p Ja też jak podbirga do nas jakiś pies , ostatnio york [dziewczyna się zapierała że nie podejdzie ] , mówię, że za swojego drania nie ręcze, najpierw oczywiście prosze o zapięcie drugiego na smycz, albo odwołanie, a jak to nie skutkuje... to tylko zastraszanie mi zostaje. Bu.
  21. Więc jak z tym panem z Lublina?
  22. U nas tak samo :( Ale nie będe burka prać co 2 miesiące, o nie, nie :)
  23. [quote name='kaska9141868'] Jak zawolam to ignoruje a jak przykucje to nawet nie podejdzie co zrobic zeby to zmienic??[/quote] Nie krzyczeć na psa, nie bić, duuużo nagradzać za to, że jest obok Ciebie. [Dawaj mu papu z ręki , tj. część śniadanka , usiądź przy tym na podłodze, odwróć głowe, wyciągnij ręke ze smakami w stronę psa. Mi , mojej koleżance, to pomogło z psem , tj. z naszym wspólnym kontaktem. Poprawił się zdecydowanie, tj. pies nie bał się podchodzić. No i oczywiście ćwiczenia ] Zaopatrzyć się w linkę 10 metrową , saszetkę na smaki , piłki [tzw. nerkę ] , a najpierw poczytać np. [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/szczeniaki.html"] O szczeniakach[/URL] [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/przychodzenie.html"]O nauce przywołania[/URL] [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/"]Blog Raszki[/URL] książki p. Mrzewińskiej [ Z kluczem do psa, Jak rozmawiać z psem, Po obu końcach smyczy ] , książkę "Pozytywne szkolenie psów" Pameli Denison. Co do warczenia, gryzienia podczas zabawy. Ja u swojego psa potrafię rozpoznać kilka rodzajów warczenia : zabawowe - całkiem nieszkodliwe :) , takie mruczanko, szczekanki :P na psa w momencie , w którym chce mu coś SZYBKO zabrać też warknie - jakby mówił : Nie denerwuj mnie , to moje, a jeśli chcesz to dostać to zachowuj się spokojniej. Pobędziesz z psem dłużej, to Twoje uszy, oczy wyrobią się na pewne gesty,odgłosy. [SIZE=1]To niesamowite, kiedy idziesz ulicą i Twój pies wysyła sygnał , jakikolwiek, a Ty potrafisz go odebrać i w pore zareagować. [/SIZE][RIGHT][SIZE=1][SIZE=2]Pozdrawiam[/SIZE], nie martw się na zapas[/SIZE] [/RIGHT]
  24. Wczoraj znowu na Grubego napadła dalmatynka. Kurde. Jej opiekunka nie potrafiła jej odwołać. Na moje rządanie oczywiście. -Pepsi,pepsi ,chodź tu. Do mnie. No widzi pani ona nie przyjdzie. - opiekunka -Duża , przepraszam Cię bardzo, ale muszę się przesunąc nogą. Zaraz Ci , cholera, krzywdę zrobię- ja I jak tu się nie wkurzyć? Przez takich ludzi czasem cała wielomiesięczna praca może pójść w ... las. Jak można mieszkać z psem i nie znać jego temperamentu? Kurka wodna. Muszę sobie gaz kupić. [ jakbym kopnęła glanem, bo mogłabym coś psu złamać, a tego mimo wszystko nie chcę ]
×
×
  • Create New...