Jump to content
Dogomania

nathaniel

Members
  • Posts

    3554
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nathaniel

  1. Proponuje poczytać stronę [url]www.owczarek.pl/zofia[/url] , [url]www.kliker.dog.pl[/url] Pozdrawiam
  2. Przydałoby się zaostrzyć przepisy dot. zwierząt i ich hodowli...
  3. [quote name='Paskuda_Bandzior']Nie moge sie zgodzić z tym, ze właściciele grubych psów sa nieodpowiedzilalni i nie dbają o psa. Czy ktoś próbował odchudzac swojego psa chodzac do szkołe na pół dnia i mieszkając z mamą? :cool3: zyczę powodzenia :evil_lol:[/quote] [quote name='Paskuda_Bandzior']Zakaz dokarmiania to ja dawno wprowadziłam i non stop słyszę "ale ona nic nie jadła!" Jasne, jasne żyje powietrzem :razz: Moja mama po prostu przyzwyczaila się do karmienia bokserów, które to są miseczkami bez dna (a jeszcze jeden z moich boksiów przez całe swoje życie był chudy - jadł, jdł, jadł i był chudy jak patyczek). Teraz mam młodą borderke i moja mama nie moze pojać że temu psu nie potrzeba tyle jedzenia co bokserowi :lol: Teraz bokser jest po kastracji i przytył :angryy: No i ja walczę o dawki karmy dla Weny :angryy:[/quote] [quote name='zaba14']Dokładnie, nie zawsze da się rodzica przemowic do rozsadku.. ja swojego psa odchudzic tez nie moge, bo z moim tata to jak "Grochem o sciane" i tyle.. mozna, tłumaczyc, krzyczec, prosic a on i tak wie swoje "mały kawałeczek" :roll:[/quote] [quote name='akodinka']bo chary maja juz taka budowę, a co do rodziców, to tez mam z tym problem, ja sie na nich dre, krzycze, oni nic, porobowalam na spokojnie wytlumaczyc tez nic... :mad: zawsze slysze "no ale co sie stanie" "no i co sie stalo jak zjadl maly kawaleczek?" "ale on głodny jest" "tylko mały kawałek" "ale on głodny chodzi" "zobacz jaki on chudy, pomysla, ze nie karmia w domu" itp. :roll: :shake: juz normalnie nie mam sil, tez chodze do szkoly, ale do tego jeszcze dochodzi rodzenstwo, ktore rowno podrzuca psu kawałki zarcia i rzuca tekstami typu "i co ma taki chudy chodzić jak kundel śmietnikowy?" "i tak ciagle go glodzisz" itp. [/quote] Dokładnie... i to , że ja mu daje tyle żarcia co nic, że się rusza nic nie oznacza, bo mamunia psu sypie pełną miskę żarła, oczywiście jak ja nie widzę. Przychodze ze szkoły -Jadł coś? - pytam -Nie, głodny chodzi , daj mu - Mama To idę i mu daję, okazuje się oczywiście, że jadł i jadł i jadł...
  4. Cuci , dokładnie... bez rodziców! - rozpieszczają kundliska jak się da.
  5. Gdyby przyjechał do nich [tj. do domu] jakiś kompetentny szkoleniowiec, albo behawiorysta to myślę, że podałby przyczyny, powiedział co robić żeby takich sytuacji unikać.
  6. Cuci... ale ja to wiem..., ale nie tylko ja z psem wychodzę. Bo nie wyrobię się po prostu. Jeśli jestem od 7 do 15 w szkole to siłą rzeczy ktoś z psem musi wyjść. Czasem człowiek nie ma siły, nawet jak jestem chora/podziębiona [tj. jeśli na tyle dobrze się czuję ] to z psem wychodzę, bo to mój obowiązek. A czasem całoroczny trud idzie na marne, przez jakiegoś debila , który swojego psa nie potrafi upilnować i... wtedy tylko siąść i ryczeć. A i to nie jest takie zwykłe ciągnięcie... gdyby było to to byłby pikuś. Warczenie, kłapanie zębami, wrzask, wyskoki do psa. Nie do wszystkich, ale jednak....
  7. Wyjątek, ale jak oceniać psy kiedy się ich nie widzi? Nie widzi się domu w jakim się wychowują...
  8. [quote name='Marta i Wika']Nathaniel, chodzi o ciągnięcie? Rambo jest mały. Może szelki ze smyczą zaczepioną z przodu? Właściwie dlaczego on ciągnie? Do zapachów? Czy ogólnie jest nakręcony?[/quote] Ciągnie, tylko jak widzi psa. Niby jest mały, niby siły nie ma, ale jak wychodzi z nim moja mama to jest kiepsko. Chce go w pewnym stopniu ograniczyć - mam coś na pysku = nie rzucam się na psy. A przyzwyczajenie do haltera, pomogło by też by odwrażliwianiu na kaganiec.
  9. Macie jakiś pomysł jak przyzwqczaić psa do haltera? Dziś idę do zoologicznego, mam nadzieję, że będziesz "nasz" rozmiar.
  10. [quote name='Saba']jak ktoś powie że sie zastanowi i oddzwoni na wieść że z psem trzeba pracować, to umnie był by praktycznie skreślony, bo u jest potrzebny ktoś kto od razu wie że ma dużo czasu dla psa.[/quote] Masz rację, ale trzeba się dokładnie zastanowić czy da się rade... Po co psu co chwilkę fundować przeprowadzki?
  11. Pracuj z psem, 30 minut spaceru dla psa żywiołowego to zawsze będzie za mało. Posłuszeństwo nie bierze się z powietrza, a kot.... czasem zostaje tylko izolacja.
  12. A my sobie wczoraj zaczęliśmy klikać "zdechł pies" ... zobaczymy... Fuss - dostawienie , idzie nam coraz lepiej - w domu oczywiście. Nie wiem, może sie wyrobimy do Krakowa, ale bez tuńczyka ani rusz :diabloti:
  13. Haha, Loca panienka miłująca obornik :diabloti::diabloti:
  14. [quote name='WŁADCZYNI'] Wystarczył do państwa zawołać że prosisz o zapięcie- normalny człowiek wtedy psa zapina.[/quote] W takim razie jeszcze na normalnych ludzi nie trafiłam.
  15. [quote name='iwonamaria']a teraz wyobraźmy sobie taką sytuację:nasza psina, mimo, że taka pięknie wyszkolona gubi sie na spacerku.Bywa? oczywiscie nasze psy nie maja szansy sie zagubić- ale jeśli? Szukamy, oglaszamy, tęsknimy...trwa to kilka dni tymczasem... ktos przygarnął nasza psine i tez szuka wlaściciela i chce się stworzeniem zaopiekować ale wspaniale wyszkolony piesek nie chce nic, nawet wody- bo to nie jego Pani/ Pan te miskę pod nos podstawia?Naprawdę warto?[/quote] Myślę, że po pewnym czasie pies i tak "rzuci się" na wodę. Mniej więcej jak człowiek pozbawiony wody. A czy watro tracić psa przez to, że zeżarł coś trującego od pana X , który psów nie lubi ?
  16. Nawet mi się udało nauczyć Grubego łapę podawać, choć on niełapowy psiur. :loveu:
  17. [quote name='Tośka_m'] Nathaniel - bo te szczeniaczki to takie fajne są, że aż żal ich nie mieć :evil_lol: [/quote] Nie irytuj mnie nawet! :) Tak apropos to mam ochotę zatłuc tego mojego ciula
  18. Aaaa, do kolejny szczeniak na forum :loveu:
  19. [SIZE=2]podpisane 134722
  20. a może mi ktoś pomóc jak tą petycję podpisać?
  21. [url]www.kliker.dog.pl[/url] [url]www.owczarek.pl/zofia[/url] [url]www.szkoleniepsow.fora.pl[/url] Najpierw poszukaj, potem się pytaj....
  22. Kliker trzeba najpierw uwarunkować, bo na samym początku jest bodźcem obojętnym [ tj. pies go olewa] , warunkujesz go tak : KLIK [naciskasz na guziczek] i nagródka, klik-nagródka k/s - to klik/smakołyk Jeśli chcesz naprzykład żeby pies dotknął Cię nosem w palec, to czekasz aż dotknie [ najpierw praktycznie pod nochal podstawiasz] i klikasz/ smakołyk. Potem , przez powtórzenia, pies sam dochodzi do tego, że jak chce smaka to musi Cię w palucha dotknąć [ względnie ugryźć, bo różnie ludzie klikają :P - tj. za wolno ] .... Czyli to dotykanie staje się poprzedzeniem nagrody i tak oto się warunkuje :) Coś jeszcze? Więcej o klikerze na [url]www.szkoleniepsow.fora.pl[/url] PS. o Kokę pytać nie miałam zamiaru, po prostu wydawało mi się, że kiedyś się już o coś podobnego pytałeś i też niejako miałeś wąty do psa, że nie słucha... A może to nie byłeś Ty, no nieważne :lol:
  23. Bakura, oj Bakura.... [url]www.kilker.dog.pl[/url] [url]www.owczarek.pl/zofia[/url] Miłej lektury. PIES SAM Z SIEBIE PRZYCHODZIĆ NIE BĘDZIE, TRZEBA GO TEGO NAUCZYĆ TAK JAK WIELU INNYCH RZECZY!!
  24. No, bo ja w końcu nie wiem jak się do Ciebie zwracać... Ola, Mi, Luthien ? :oops:
  25. o ja się tym pieskiem "podniecałam" [url]http://www.galeria.knycz.net/d/9453-2/DSC06740.JPG[/url] ciumkałam sobie - o matulu jaki piękny ect :roll::roll: :loveu:
×
×
  • Create New...