-
Posts
1282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dabrowka
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']Dabrowka, jak dasz radę i masz ochotę to przyjeżdżaj:cool3: Tu naprawdę żadnych wersali nie będzie, impreza pod chmurką, ognisko i te sprawy, nocne Polaków rozmowy a potem nocleg na materacach na podłodze:evil_lol: a może nawet nocleg będzie zbędny:p[/quote] Wiesz, z tego co zdążyłam przeczytać i wydedukować ;) mieszkamy podobnie. Tylko... hyyyyy... pewnie mam ogródek z lekka bardziej zaniedbany :evil_lol: Więc ewentualne warunki lokalowe - lub ich brak :D - nie robią na mnie wrażenia. Problem jest natury logistycznej (bo sobotę mogłabym zamienić na jakąś inną, bez problemu) - mieszkam sama z 4,5 letnim dzieckiem, kotem i pięcioma psami. Ze sobą mogłabym wziąć dziecko i jednego psa :cool3: Nooo, może i kotka-postrach psów chętnie by się przejechała, na innych psach pojeździć :evil_lol: Musiałabym znaleźć opiekę nad pozostałą czwórką. I to może być problem, niestety :( -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Pewnie wszyscy siedzą nad kalendarzem, żeby podjąć świadomą i dojrzałą decyzję co do spotkania :evil_lol: Ja - o ile w ogóle miałam sie czuć zaproszona - odpadam, z powodu odległości przede wszystkim. I z powodu nie-wolnej soboty :( -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mrzewinska']Bullterier przyjaciol zostawiony sam - zezarl gasior szklany z nalewka z wisni. Byl pijany w cztery srebrne lisy[/quote] Hmmm... moi znajomi mieli kiedyś doga arlekina. Podczas jakiejś domowej imprezy pito nalewkę na wiśniach. Piesek jakimś cudem dorwał się do wiśni :cool3: Widok doga, któremu plączą się łapy jest niepowtarzalny :evil_lol: Ale fakt, narozrabiać nie zdążył, bo zasnął natychmiast po konsumpcji. [quote name='Mrzewinska']Dany mi na przechowanie jez przyprawil mnie o atak serca z przerazenia (...) Wtedy dostalam drugiego ataku, z furii, nie ze strachu tym razem, ale i ja przezylam, i jez tez.[/quote] Taaak... Kiedy wspominam szczenięce miesiące mojej jamniczki myślę często, że to, że ona dożyła szczęśliwie do dzisiaj (a ma teraz 9 lat) świadczy o [B]anielskich[/B] charakterach mojego męża i moim... Naprawdę potrafiła sporo. I co najważniejsze - powrót do domu był nie tylko stresem, ale także niespodzianką. Prawie nigdy nie powtarzała swoich pomysłów :evil_lol: [quote name='Mrzewinska']Bokser polknal wlascicielce pamiatkowy rozaniec -= dar od Ojca Swietego. Po srodkach roznych rozaniec wyszedl druga strona, ksiadz nie dopatrzyl sie swietokradztwa, boc intencji zniewazenia nie bylo, pozwolil uzywac nadal, tylko zalecil...staranne umycie.[/quote] Cudowne. Mój absolutny nr jeden dzisiejszego wieczora na dogomani :D [quote name='Mrzewinska']nie napisze nawet, co zrobilo mi 6 kawek odchowywanych w domu po zwaleniu przez burze drzewa z kawczymi gniazdami ani co wymyslily jedna sroka i dwa kosy w podobnej sytuacji odchowywane przez przyjaciol....[/quote] A szkoda ;) -
PUDELKA Z GUZAMI-Misia niestety za Tęczowym Mostem [*]
Dabrowka replied to Fifek_Miśki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ech. I Ci ludzie nie wiedzą, co tracą. Ale rzeczywiście, trudno kogoś namawiać, trudno zmuszać... Trzymam kciuki za pudelkę. Bardzo wierzę, że będzie dobrze. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']OCZYWISCIE ze tuxman ma swa tajemnicza czarna osobista teczuszke z laptopem:p teczuszka ta zdecydowanie atrakcyjnoscia przewyzsza mnie, mauzowinke[/quote] Na wszystko jest sposób. Mąż i ja mieliśmy dwa komputery. Połączone w sieć :evil_lol: Można było siedzieć trzy metry od siebie i rozmawiać... na GG :evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']CZY WY NAM NIE WIERZYCIE???[/quote] Ja wierzę. I naprawdę współczuję. Miałam kiedyś psa - nazywał się Pan Bułeczka i na 90%, a może i 100% miał w sobie krew hovka. Podobny do niego jest ten Burek z bannerka... [B]Wiem[/B], że Bułka też mógłby zrobić coś takiego. Ba, na pewno by zrobił, gdyby miał możliwość. A potem leżałby grzeczny jak czarny podpalany aniołek :razz: [quote name='Dorothy'] Ponadto wszczeto sledztwo w tej sprawie aby ukarac winnych, sprawe wniosl tuxman, zajmuje sie nia Detektyw Bunia.:cool1:[/quote] Ha!!! Czyli jakieś zdjęcia może będą!!! Bo... hm... historia napisała się sama :evil_lol: -
Malutki DUDUŚ-już za TM- tam gdzie nie ma schronisk
Dabrowka replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nie jest głupie. To smutne. Za mną też Duduś "chodził" od czasu, kiedy zobaczyłam jego mordkę i przerażone oczy. Zaglądałam na jego wątek kilka razy dziennie. Trzymałam za niego kciuki. Byłam pewna, że jeżeli wygra, znajdzie kochających ludzi. Był na pewno wielkim słodziakiem, a Ty byłaś przy nim do końca. To nie ma być żadne pocieszanie, raczej wirtualne trzymanie za rękę... ['] -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='eurydyka']Dabrowka, jamniki to psy mysliwskie i kochaja las, zielen itd. My ludzie zrobilismy z nich piecuchy:)[/quote] Oj wiem. Sonia mnie tego nauczyła ;) Pierwsze dwa lata spędziła w bloku, na szczęście z kawałkiem sporego placu. Spacery kilkugodzinne w weekendy, z wyjazdami do lasu i nad jezioro. Dzień spędzała głównie na fotelu pod kocykiem, ewentualnie na dywanie, przemieszczając się leniwie wraz z plamą słońca ;) Po dwóch latach psiego życia państwo wpadli na szatański pomysł i wyprowadzili się na wieś. Sonia dwa tygodnie siedziała zszokowana na podwórku... a potem złe w nią wstąpiło :evil_lol: Pierwszej zimy złapała w piwnicy trzy szczury. Trzy ostatnie szczury, dodam ;) Teraz sezon już rozpoczęty - pół dnia spędza na łące, wykopując myszki. Oj, jak skutecznie. Kot patrzy z zazdrością :cool3: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Zaczynamy wymachiwać legitymacjami :lol: Nr 9 się zgłasza... w kwestii przynależności do Czarnych :cool1: Moje 20 łap należy do frakcji Rudych (nie mylić z Czerwonymi... chyba...). Jedna Perełka trochę się wyłamuje, bo ona co prawda urody trudnej, wzrostu ratlerka, ale za to maści ONkowatej, więc trochę czarnego na grzbiecie ma. No i kotka nam czarny honor ratuje, bo łaciata jest jak krowa. -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka'] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img395.imageshack.us/img395/9549/pict28734yr.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img463.imageshack.us/img463/3306/pict28912qu.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [/quote] Od 9 lat zastanawiam się, jak to jest. Ten sam jamnik, który najchętnie cały dzień... całe życie ;) spędziłby na grzejniku/słońcu/ciepłych miękkich kolanach... potrafi godzinami latać po lesie/łące w temperaturach bliskich zeru. Albo - jak moja Sonia - pół doby siedzieć na lodowatym kamieniu w piwnicy, bo [B]może[/B] jakiś szczur się pojawi. Inka wygląda na naprawdę szczęśliwą jamniorkę :) I w jakim wspaniałym towarzystwie :) -
[quote name='sylwiaskalska'] [IMG]http://img211.imageshack.us/img211/8435/obraz0294en.jpg[/IMG][/quote] Jako właścicielka 5 rudych, nie mogę inaczej: Ale piękne rudzielce :loveu: To się powinno nazywać "Zjem boksera" :lol: Co ciekawe, moja jamniczka ruda małpa miała koleżankę boksię i traktowała ją z takim samym brakiem szacunku... A przyjaciółce rotweillerce w zabawie wieszała się na faflach... :lol: Coś te jamniki mają w sobie. Ciałko niewielkie, ale dusza! Psy-olbrzymy mogą się schować.
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']jak się uda dokończyć to ogrodzenie, to może czarny Baron się do nas wprowadzi[/quote] Naprawdę? Zabrałabyś Barona? Kurcze, może jakąś zrzutkę na ten Twój płot zrobić, taki cudowny pies... Wygląda jak czarna wersja mojej Ery... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']jak się uda dokończyć to ogrodzenie, to może czarny Baron się do nas wprowadzi[/quote] Naprawdę? Zabrałabyś Barona? Kurcze, może jakąś zrzutkę na ten Twój płot zrobić, taki cudowny pies... Wygląda jak czarna wersja mojej Ery... O matko. Jeżeli ja zrobię płot... strach się bać :evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dziękuję baaaaaardzo Kindze, że przypomniała ojcu-założycielowi moją skromną kandydaturę. Bo już chciałam krzyczeć "A JA!! A JA!!"... A o-z niech łaskawie zabierze jedyneczkę z Dabrowki w spisie. Bo ja jestem Dabrowka. A że [B]jedyna[/B], to przecież wiadomo :razz: I tak sobie pomyślałam... a tego porządnego psa to nie dałoby rady wypożyczać...? -
Lento - wychudzony staruszek bokser :( - Za TM :( :( :(
Dabrowka replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rzeczywiście - kilka podobnych do siebie postów... O psach, które nie doczekały się domu :-( Ale może trzeba pocieszać się historią tych, którym się udało?... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy']Nie martwcie sie, w rzeczywistosci nie jest tak zle, rece nam czasem opadaja, ale to przeciez minie. I bedzie dobrze!:multi:[/quote] Taaak... też tak miewam. Kiedy wstaję rano i znajduję w domu kałuże i dwie kupy (dlaczego żaden pies nie wołał? No dlaczego?). Kiedy dwa podwórkowe burasy lecą przed siebie przez moje hektary... i znikają w lesie... Kora boi się wszystkiego, Plusik boi się wybiórczo, ale na wszelki wypadek na wszystko szczeka, Era boi się Perełki, która sięga jej pod kolano, Perełka też boi się Ery i na jej widok zaczyna wściekle ujadać, a na dodatek wpada w histerię na widok kotki (też bym wpadała, gdybym dostała takie lanie od niej :cool3: ), ale za to wyjada wszystko z miski Soni, która co prawda ustępuje jej, ale za to przynosi mi w prezencie krety i nornice... A potem mój prawie pięcioletni syn staje przy komputerze, patrzy na zdjęcie jakiejś najgorszej bidy z dogomanii i z zachwytem wykrzykuje: "Mamo, jaki ładny piesek! Jak ja bym chciał go mieć!..." No i wtedy właśnie biorę głęboki wdech i myślę sobie - będzie dobrze... :cool1: -
Malutki DUDUŚ-już za TM- tam gdzie nie ma schronisk
Dabrowka replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Buniu, mocno trzymam kciuki za Dudusia i za Ciebie. Musicie dać radę :) -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się. Jestem pewna, że gdyby przeprowadzić "badania porównawcze" - jakie warunki panują u Tanitki, a jakie u Oczko - byłoby jasne, dlaczego u jednej pies jest słodki, a u drugiej zachowuje się jak szalony Houdini ;) I oczywiście obecność kogoś blisko nie jest bez znaczenia. Pisałam o tym - moja jamniczka, wtedy kilkumiesięczna, zostawiona sama roznosiła mieszkanie, gryzła książki, ściany, firanki, wymiotowała pod poduszki w sypialni, darła pościel, zrywała tapetę... a zostawiona w mieszkaniu z rotweillerką... po prostu spała. Dlatego wierzę, że taka psia przemiana jest możliwa ;) I że jest wyjście z tej sytuacji. Wiecie... w czerwcu adoptowałam ze schroniska Perełkę... która jest moim piątym psem... gdyby nie to, chyba bym zabrała Inkę do siebie. I miałabym dwa wredne, rude szczurki z siwymi mordkami :lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dabrowka replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dorothy, prawda jest brutalna. [B]OCZYWIŚCIE[/B], że Tuxman jest niezastąpiony, jedyny w swoim rodzaju, wyznacza kierunki, wskazuje nam świetlaną przyszłość... ale... Czy Ty umiesz wstawiać zdjęcia? Bo jeżeli tak, to możemy spać spokojnie. Nawet jeśli Tuxman nie wróci do równowagi przez najbliższe godziny-dni-tygodnie... mamy Ciebie :) ************** A mówiąc nieco poważniej, współczuję przygód. Wyśpijcie się teraz dobrze. Kotek musi być cudowny :lol: