Jump to content
Dogomania

Dabrowka

Members
  • Posts

    1282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dabrowka

  1. I oby się Wam udało. Bo to przecież od razu zwiększa jego szanse... pomijam to, że ładniejszy się zrobi po drobnych zabiegach, ale przecież im więcej o psie wiadomo, tym łatwiej przekonać kogoś...
  2. Rzeczywiście, nikt się nie interesuje maleńką... a ona potrzebuje domu, gdzie mogłaby zdrowieć i pięknieć...
  3. [quote name='Aga_Mazury']czy to tak zawsze jest, że po jakimś czasie piesek idzie na b oczny tor i jest zapominany? :([/quote] Aga, wiesz dobrze, że nie. Ale sama przecież odbywasz tę wędrówkę po Dogo codziennie... i codziennie znajdują się kolejne psy... których życie zależy od nas. O Perełce pamiętamy, ale wszyscy wiedzą też, że Perełki sytuacja jest trudna... ale nie beznadziejna. Zresztą, co ja Ci będę tłumaczyć ;)
  4. Czy jakies decyzje co do hoteliku beda podjete?...
  5. [quote name='Aga_Mazury']Nadeszła chwila rozliczenia się z Wami Kochane Cioteczki :loveu: [U](...)[/U] [B]Wydaliśmy:[/B] odrobaczenie (2 szt Pratel) 14 PLN Fiprex 20 PLN kaganiec 10 PLN sterylizacja + druga operacja 200 PLN tabletki Sedalin 15 PLN antybiotyki 15 PLN kołnierz pooperacyjny (3 szt...hihihi) 39 PLN kubrak pooperacyjny (2 szt...hihihi) 28 PLN zjedzona obroża szpitalna 8 PLN szpital (3 doby- od soboty do wtorku) 45 PLN dzisiejsza wizyta 15 PLN [/quote] Zobaczę, ile zarobiłam w tym miesiącu ;) i wtedy ewentualnie coś jeszcze podeślę. Nie obiecuję, że na pewno, ale postaram się. Ktoś się odezwał w sprawie Perełki?
  6. Myślę, że sobie po męsku parę spraw wyjaśnią. A co do zabawki - różnie psy reagują. Rotka mojej mamy była gotowa skakać do gardła komuś, kto próbował jej odebrać preparowaną kość - coś, co moje psy omijają z obrzydzeniem. Dla odmiany moja jamniczka z podobną determinacją potrafi bronić różowej gumowej wiewiórki ;-) A jeden z moich psów pokochał kiedyś taki właśnie gruby sznur. Nosił go wszędzie, rozpracowując niteczka po niteczce. Ależ go wtedy uwielbiałam, te nitki były wszędzie... :evil_lol: Naprawdę, z zachwytem śledzę wątek Serwo :-) Trzymam kciuki za to, żeby wszystkie odcinki tej historii były radosne :-)
  7. [quote name='Aga_Mazury']jamniczka nie ma nic przeciwko Perle, ale Perła niestety.........[/quote] Aga, a może trzeba trochę Perełkę utemperować?... Rozumiem, że ma specjalne względy i umie się przytulać ;), ale myślę, że skoro jamniczka nie ma ochoty na walkę, kilka stanowczych uwag i Perełka zrozumiałaby, że nie ona jest kierowniczką w Waszym domu :cool1:
  8. [quote name='SuperGosia']Jestem po prostu CHORA, kiedy czytam takie historie o psach swojej ukochanej rasy, wiec wybaczcie, ze sie unioslam :oops: Sunia i tak ma wielkie szczescie, ze ma tymczasowy domek... Nie oddawajcie jej nikomu kto nie ma (badz ma mikre) doswiadczenia z ta rasa + dodatkowo z psami "z przeszloscia".[/quote] SuperGosiu, sytuacja chyba nie jest tak prosta, jak ją oceniasz. Nie wydaje mi się, żeby oczko była egzaltowaną, nawiedzoną panienką, która chciała mieć takiego ślicznego pieska. Miała w swoim życiu jamnika i - jak każdy, kto zetknął się z przegubowcem ;) - wiedziała, czego się może spodziewać. Ale sytuacja ją przerosła. Ostatecznym powodem jej decyzji o oddaniu psa był nie fakt, że pies niszczył mieszkanie, ale to, że Inka sama sobie robiła krzywdę. A z dnia na dzień sytuacja zamiast się poprawiać, robiła się coraz gorsza. Nie wiem, dlaczego Inka vel Stefka u oczko zachowywała się jak diabełek, a u tanitki jest słodkim jamnikiem. Czary jakieś, czy cóś ;-) Nie jest nigdzie powiedziane, że każdy pies ma uwielbiać każdego człowieka, prawda? A może niech się lepiej wypowiedzą osoby bezpośredno związane z bohaterką wątku. Jak już się obudzą, bo o tej porze chyba tylko my dwie jesteśmy na dogomanii :cool3:
  9. Zosiu, nie będę pisać, że jesteś wspaniała, bo zaopiekowałaś się Liskiem. Powiem tak - w każdym Twoim zdaniu widać, że największą nagrodą za tę decyzję jest obecność Liska w Twoim życiu. A Ty jesteś najwspanialszą nagrodą dla Liska... za to, że przetrwał tyle lat... Czekając na Ciebie. Życzę Wam, żebyście jak najdłużej mogli cieszyć się swoją obecnością.
  10. Aga, napisz kiedy już będziesz wiedziała, na ile Cię wielbiciele Perełki policzą ;) I proszę tę słodką cholerę wytarmosić za ucho ode mnie :) oraz, oczywiście, nieustająco pozdrawiam bliźniaki
  11. Limio, kimkolwiek jesteś (bo po dwóch postach naprawdę trudno cokolwiek na Twój temat myśleć), zastanów się - nie nad tym, co piszesz, ale w jaki sposób to robisz. Forum rządzi się swoimi prawami i niestety, niezależnie od Twoich intencji, Twoje słowa brzmią histerycznie, a przede wszystkim napastliwie. Mam nieodparte wrażenie, że to co napisałaś świadczy o tym, że po podjęciu takiej, a nie innej decyzji odnośnie psa, czujecie... nazwijmy to... dyskomfort. Bo Twoje słowa brzmią jak odpór ataku, którego wg mnie - osoby postronnej, jedynie wzruszonej historią i zdjęciem psa, uważającej jednocześnie, że eutanazja może być darem - nie było. Było raczej zdziwienie. Szok. Zastanawianie się, czy decyzja nie została podjęta pochopnie - jednak przy założeniu, że to osoba opiekująca się w tamtym momencie psem jest w stanie ocenić sytuację najlepiej. Tak to już jest niestety, że pies, który pojawi się na PWP staje się w pewnym sensie "naszym" psem. Ktoś, kto dodaje kilka swoich słów do wątku, deklaruje jednocześnie, że los danego psa nie jest mu obojętny, że czuje się współodpowiedzialny. Dlatego podjęcie samodzielnie ostatecznej decyzji przez osobę, która deklarowała pomoc jako dom tymczasowy może wzbudzać protesty. Protesty osób, które płakały nad losem psa, nie mogąc zaoferować niczego - w moim przypadku na przykład z powodu obecności w domu pięciu psów i niespełna pięcioletniego dziecka. Możliwe, że decyzja o uśpieniu była jedyną słuszną decyzją. Możliwe. Powiedziałam to już i powtórzę - kochać to także pozwolić odejść. Mimo to uważam, że dla kogoś, kto nie śledził wątku zaglądając na niego co kwadrans, decyzja została podjęta za szybko. Błyskawicznie. Przez to długo jeszcze będą nam się kołatały po głowie zdania zaczynające się od słów "A może..."
  12. Ja też! Bo dzisiaj patrzyłam na tę moją rudo-siwą małpę i żal mi było bardzo dwóch przystojniaków...
  13. Może tak miało być. Może jej właściciele nie potrafili podjąć tej decyzji i dlatego oddali ją do schroniska. Dwa lata temu podejmowałam taką samą decyzję - moja suka, wtedy chyba 18letnia (chyba, bo kupiliśmy ją z domem i nie wiadomo było dokładnie ile ma lat) nie chciała już nawet wstawać, patrzyła tylko na mnie... przepraszająco... Oczywiście, gdybym się uparła, przedłużyłabym jej życie. O miesiąc? Dwa? Kochać to także pozwolić odejść.
  14. Oby się udało :) A jeżeli nie... to może znasz kogoś... kto zna kogoś... kto zna kogoś... kto marzy o takiej suni :)
  15. Berek szuka domu. Nie zobaczy go... ale tak bardzo pragnie... :(
  16. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/1787/peraszpital008resize7ue.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/4004/peraszpital019resize9pf.jpg[/IMG][/URL] To, że królewna po meblach nie może skakać, nie oznacza wcale, że ma siedzieć daleko. Na pierwszą stronę, ale już! Szukać domu!
  17. Joanno, właścicielko udręczona... Garet jest wspaniałym psem :loveu: A Ty... jeżeli już nie jesteś znaną pisarką, incognito na dogo :cool1:, to na pewno nią zostaniesz :)
  18. Ooo, jak dobrze - pół nocy myślałam, jak ona sobie radzi w schronisku :( Znowu jestem pełna podziwu dla tempa działania dogomaniaków :) Z domu tymczasowego zawsze łatwiej "wyjść" niż ze schronu... Noo, żebym ja przez takiego małego rudaska spać nie mogła...
  19. Może zaczęła chorować. Może mieli dość, że nie widzi i nie słyszy. Może - tak jak w przypadku mojej Perełki - oddali ją, bo mają teraz rasowego :angryy: Pytanie "jak tak można" samo się nasuwa, chociaż to zupełnie bez sensu...
  20. Dlaczego ja mam pięć psów?? Gdybym miała cztery... jeden jamnik mógłby się pakować. Wyglądają jak bracia mojej Soni, nadałby się na męża :evil_lol: [SIZE=1](spokojnie, Sonia jest po sterylce, to by było białe małżeństwo)[/SIZE] A tak - mogę tylko podrzucić dwóch rudych panów... z nadzieją, że wielbiciele jamników się zakochają...
  21. Przepisy Wam sama podrzuca, dobra sunia :evil_lol: Na tymbaliki da sie przerobic bez problemow, a na zlosc mozecie dodac duzo pietruszki. Babka piaskowa... hm... moze byc ciezko. Ale od czego sa odpowiednie przyprawy :evil_lol: Poza tym menu jeszcze nie jest zamkniete :evil_lol:
  22. Niech sie święci 1 Maja! Perełka maszeruje na czele pochodu!
  23. [quote name='Dorothy']Maupa jedna, dzis z wyrzutem patrzyla na zawartosc miski :mad:[/quote] Przyznajcie sie. Wkurza was niemilosiernie. Boicie sie czasem wracac do domu. Zastanawialiscie sie w glebi ducha, czy wziecie jej bylo aby na pewno dobrym pomyslem... Ksiazki kucharskie, jak widze, kupione... Ale i tak kochacie tego czarnego potwora :) Przeciez ta cholera, ktora ja tak nosi, swiadczy o wybitnej inteligencji... bo czy ktorykolwiek z pozostalych psow wpadlby na pomysl poczestowania sie babka...? A jak jej sie gust kulinarny rozwija :lol: Mysleliscie, zeby sprobowac z nia tropienia? Bo wech ma chyba niezly :evil_lol: A wysilek umyslowy moze jej troche, ze tak powiem, skanalizuje energie...
  24. Słodka mordka z awangardową fryzurą :)
  25. [quote name='Aga_Mazury']...z tego co ja pamiętam supergogi na tym wątku nie było w ogóle......chyba, że coś mi umknęło....[/quote] Shantara, wybacz :oops: Supergoga wzięła mi się stąd, że w tym samym czasie często zaglądałam do wątku, gdzie intensywnie się udzielała, pomieszało mi się :oops:
×
×
  • Create New...