-
Posts
1282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dabrowka
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
17 w sensie godziny 17, a nie dnia miesiąca? ;) To dobrze, bo na pewno uda mi się dojechać - także z Olsztyna, gdybym jechała tylko po niego. A gdybym była w Warszawie wcześniej, zdążę wrócić o przyzwoitej porze do domu ;) Albo będę jechała z dzieckiem, albo dziecko będzie czekało u babci na mój powrót, więc to ma znaczenie :razz: -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
To jest chyba najprostsze rozwiązanie - chociaż gdyby ktoś zaproponował transport, nie będę protestować ;) No i kolejne pytanie - o której godzinie (w przybliżeniu przynajmniej) pies byłby w Warszawie? -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Anielico, gdyby okazało się, że transportu nie ma - to nie dramat. Ja naprawdę mogę pokombinować tak, żeby podjechać do Warszawy (odwiedziłabym rodzinę ;) ) i wracać do Olsztyna w dniu, kiedy jamnik dojedzie z Lublina. A może ktoś będzie jechał nad morze? Olsztyn co prawda nie jest na trasie, ale zawsze można podjechać gdzieś bliżej. -
A gdyby Rodzynek się nie spodobał :cool3:, to proszę bardzo: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1881155
-
Chwilowo jestem na urlopie, a koleżanka w pracy, więc dogadam się z nią w sprawie zdjęcia za półtora tygodnia.
-
Może mu się powycierały z wiekiem ;) Z tą szorstkowłosą sunią nie jest tak tragicznie jak to wyglądało z opowieści i na pierwszych zdjęciach - teraz zaczyna jej sierść rosnąć... ale nadal uważam, że jak na szorstkiego szczeniaka jakaś mało urodziwa jest...
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
Dabrowka replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Kasia-Klusia miała opłacany pobyt w domu tymczasowym? Pytam, bo podrzucałam tu Renatkę... kilka postów wzwyż... Ona ma takie małe szanse w schronie... na cokolwiek :( -
[quote name='Iza i Fidel'] Najgorsze jest to,ze moj maz jest od tych ludzi,tych kolesiow (nie naszych!!) zalezny,od nich zalezy czy bedziemy mieli za co zyc...Dlatego nie za bardzo moge podskakiwac...:([/QUOTE] Iza, to tak jak w większosci niedużych i małych miast - Olsztyn jest niewiele większy (jeżeli w ogóle) od Legnicy. Wszyscy się znają, wszyscy od kogoś zależą. Trzeba ostrożnie. Ale z drugiej strony - może też znacie kogoś, kto może delikatnie na to towarzystwo kolesiów wpłynąć? Nie od razu, ale powoli... [QUOTE] Co do zwierzat w schronie to znacznie ich przybylo.[/QUOTE] Cholerne wakacje :( [QUOTE]Jest duzo malenkich kotow,strasznie wychudzonych i padajacych jak muchy....My zauwazylysmy,ze w klatce z malenkimi,mieszczacymi sie na dloni kotkami lezy jeden niezywy...[/QUOTE] To przerażające. Przecież to, że szczeniaki są chore, a może umierające, też zauważyłyście WY, a nie pracownicy... A z tego co pamiętam zwierząt w schronie nie jest bardzo dużo, to przecież nie Łódź... [QUOTE]Kotka-matka tych malenstw jest chudzienka,karmi je jeszcze ,ale oprocz tych maluchow sa tam tez troche wieksze kotki,ktore tez ciagna mleko od tej kotki.Hmmm,wydaje mi sie,ze nie moga to byc jej dzieci-albo jedne albo drugie...[/QUOTE] Może kiedy mąż da się oderwać od kompa warto założyć jej wątek?... Nie wiem. Może to nie ma sensu... [QUOTE]Jak przyjechalysmy to pracownicy kosili trawe,podlewali,ale koty nie mialy wody w miskach !!!!! Powiedzialam,ze moze by tak nalali maluchom wody!!!(upal 31st.C)[/QUOTE] Nooo, grunt, żeby ładnie było. Na różnych komisjach to robi wrażenie. No i potem można wykazać: "pielęgnacja terenu: xxx zł"... :angryy: A że koty wody nie mają? Mało to kotów? Tych nie będzie, będą następne... [QUOTE]Musze isc,bo moj pies wymiotuje !!![/QUOTE] Mam nadzieję, że to nic poważnego :)
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
A ja już na wszelki wypadek zadałam pytanie w wątku Kasi-Klusi, czy możliwe byłoby w razie czego tam dac Renatkę - gdyby u Szmai się nie udało. Ale Szmaja ma rację, wiem :( -
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
Dabrowka replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Pomyślałam sobie, że miejsce po Klusi się zwolniło ;) Nie, nie chcę tam od razu pakować nowej Klusi, ale jest taka panna: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27265[/url] Możliwe, że Szmaja zabierze ją na tymczas do Wrocławia. Możliwe, że dom znajdzie się szybko. Ale możliwe też, że nie :( I dlatego pytam cicho, czy byłyby szanse trzymania miejsca po Kasi jako 'zabezpieczenia' na wypadek, gdyby dom u Szmai nie wypalił? (Bierze też bokserkę w ciąży i są obawy, że panny się nie polubią) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='szmaja']pamietam, pamietam - chodzi mi o pomoc z jamniorem[/quote] Renatka nie jest jamniczką: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27265[/url] -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
No tak. Temat jest póki co tylko rzucony - decyzję powinny podjąć dziewczyny z Lublina, które znają obydwie sunie. Dysproporcja między nimi jest na tyle duża, że poważnych wojen nie będzie - Renatka to maleństwo, z opisu wynika, że nieśmiałe i raczej bojaźliwe. Ale fakt, że lepiej by było dziewczyny poznać przed podróżą... -
Słusznie - niech ciocia Foksia wychowuje młodą. Zrobi to na pewno lepiej od Was :cool3: A z Tosi się niezła klopsia zrobiła :loveu:
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Powiedziałam mamie, że adoptując jamnika ratuje życie drugiemu psu - Renatce - i chyba się trochę wzruszyła :razz: -
[quote name='dorunia']Dopóki admin nie zbanuje [I] reebok88 to ona będzie ciągle zmieniać tytuł wątku na 'Inne'[/I][/quote] Z tego co wiem, moderator może przenieść wątek - pewnie więc może też przekopiować wszystko do wątku o tym samym tytule, założonym przez siebie. I wtedy panna reebok88 nie będzie mogła zmieniać tytułów.
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[quote name='Masza4']Jeśli o mnie chodzi ja wyrażam zgodę i daję Wam błogosławieństwo ;) Tylko trzeba szybko szukać transportu Wawa-Olsztyn. Można by zabrać jamniora do Wawy, bo zawsze to trochę bliżej i fajnie gdyby dograć transport właśnie stamtąd. Na 14.07.[/quote] Dziękuję bardzo :) Anielica zakładała wątek, prawda? Więc w razie czego to ona może zmienić tytuł... a ja muszę przemyśleć sprawę, może pod koniec urlopu wybiorę się do Warszawy. -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Mam dwie ogromne prośby: Po pierwsze o słowo, czy jamnik może pojechać do Olsztyna i zostać Felkiem :) Po drugie - o zmianę tytułu wątku, bo jeżeli może pojechać, to szuka transportu Warszawa-Olsztyn. Halo halo halo... -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
No, to już jakieś wiadomości :) -
To ja się wtrącę i opowiem Wam o winniczkach. Kiedy tylko zaczął się sezon na winniczki, przyjechał do mnie znajomy - dokładnie, elegancko mówiąc, przyjaciel mojej mamy - nazwijmy go M. Mieszkam na wsi, dookoła łąki i dwa stawy, tych wielkich ślimaków pełno wszędzie. M. posiedział nad stawem usiłując złapać jakiegoś karasia, potem połaził sobie z "wnusiem", czyli moim synkiem po łące... i doszedł do wniosku, że z braku ryb nazbiera wiaderko ślimaków. A następnie je przyrządzi. Znaleźliśmy w książce kucharskiej przepis, który wydawał mi się trochę przerażający ;), ale ponieważ nie ja miałam się ślimakami zajmować, to co mi tam. Nawet pomogłam zbierać, przy okazji pozbywając się okazów z ogródka. Było tych ślimaków chyba 20. Ponieważ przed przyrządzaniem należy ślimaki 3-4 dni przegłodzić, w domu zostały zamknięte w pudle z bardzo grubego kartonu, z ponakłuwaną pokrywką, a następnie wystawione na balkon. Balkon-mini balkon, mieszczący właściwie tylko pranie. Które wisiało i schło. Następnego dnia rano mama się obudziła za wcześnie, ale postanowiła przed ponownym zaśnięciem otworzyć balkon, żeby się mieszkanie wietrzyło. To, co zobaczyła po otwarciu drzwi, obudziło ją skutecznie. Ślimaki były wszędzie. Przeżarły pokrywkę pudełka, wylazły i spacerowały sobie po praniu. Słów wypowiadanych przez mamę podczas ściągania zwierzyny z prania nie mogę zacytować, bo żaden moderator tego nie puści. Pranie zostało wrzucone do pralki, a ślimaki zamknięte w wiaderku i przykryte ścierką (zabezapieczoną gumką). Wyglądało solidnie. Po południu M. wyszedł na balkon i zajrzał pod ścierkę, żeby popatrzeć, czy wszystko ze ślimakami w porządku. Wieczorem mama wyszła na balkon, sprawdzić, czy wyschło pranie. Może wyschło, nie wiem. Okazało się, że M. po zajrzeniu do ślimaków niedokładnie je przykrył... No i ślimaki wydostały się z wiaderka... Obłażąc pranie... to samo, co wcześniej, które po ponownym upraniu schło na balkonie... Nie wiem, czy M. by to przeżył. Na szczęście był wtedy w pracy. Po kolejnym upraniu nieszczęsnej pościeli mama stwierdziła, że uprała też ślimaka. Musiał się gdzieś zaplątać. Możliwe, że przeżył, został wystawiony na trawnik po drugiej stronie ulicy. Razem z resztą swoich kolegów.
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Ja się nie śmieję. Z mojego punktu widzenia przecież Ty mieszkasz "na dole" :lol: Hop, hop, czy Lublin tu bywa?? -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Nie mam pojęcia, czy się dogadają. Noo, trochę się dziewczynom z Lublina zebrało pytań ;) -
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
Dabrowka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jeżeli Lublinianki nie mają nic przeciwko temu - tak, jamnik jedzie "do góry". A w wątku Renatki z Lublina pytałam, czy na jego miejsce nie mogłaby "wskoczyć" do Ciebie właśnie Renatka... [B] Czy Lublinianki mogłyby udzielić mi zgody i błogosławnieństwa na adopcję Jamika? Bo wtedy zacznę kombinować transport ;)[/B]