-
Posts
316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martynka
-
macica nienaturalnej wielkości, masa zrostów, mocno przerośnięty trzon macicy,nianaturalna błona sluzowa
-
niespodzianki pokróju różnego: począwszy od niechęci do spania i wypychaniu flaków podczas zabiegu, poprzez zmiany anatomiczne, które mała chowała sukcesywnie, aby nikt ich nie zobaczył :) Na szczescie wszystko co zmienione, zostało wyrzucone i na razie budzimy się z ogromną histerią i straszymy klientów przychodzących do lecznicy :)
-
po wszystkim Teraz jesteśmy z Yariską w lecznicy i mała wybudza się. ZAbieg generalnie nie był prosty, bo okazało się, że Yariska ma kilka złośliwych niespodzianek w zanadrzu:diabloti: jak to ona, zawsze musi być zlośliwa, nawet w narkozie podczas zabiegu. Przy okazji narkozy załadowaliśmy jej chipa :) a co, jak szaleć to szaleć:cool3:
-
ano, niedługo bulwomaniay z okolic Poznania- właściciele bulwy Ami i młodej mopsicy zostana naszymi niedalekimi sąsiadami :)
-
na pewno skrobniemy co nieco bo po sterylce do wieczora bedziemy w lecznicy a jak glus??
-
cioteczko, teraz za Glusia, a w piatek od 13 za yariska :)
-
Muszę coś dodać bo własnie przeczytałem...Najlepsza dieta to lekcje ze mną :cool3: Najlepiej w pełni sezonu...i zbiorowe...Wtedy już wszystkim odechce się diet...:eviltong: A do sterylki jeszcze 2 dni, pwenie z dwie paki będę musiał zabrać.
-
kurcze, jakby udało mi się nie palić przez 2 mies, to juz bym nie wróciła do tego :) Ale moj rekord to tydzien z małym hakiem ;)
-
wydaje mi się czy mówiłaś że rzuciłaś? :)
-
Borsuk już się dawno uwędził ;)
-
ja mniej.... no nie wiem, ja p oprostu nie moge sia bac bo rece mi się beda trzesły a to bardzo niedobre ;) Musi byc dobrze, bo nasze suczki to szczesciary :)
-
Planka nie zapominaj o ATRAKCYJNYCh pochwałach. Skoro te ma gdzieś, to musisz znaleźć inne. SZczegóły na gg Borsuka. ZAgadaj o tym do niego, miedzy lekcjami odpowie ;)
-
A własnie masa pracy na wiosne, sezon strzyżeń i szczepień ochronnnych, sterylizacji i kastracji- ogółem: wszystkiego... Borsuk też biega i reformuje niesforne psaki a w miedzycxzasie trzesiemy majtami przed sterylka Yariska :) Na dodatek Tora dostała cieczkę 3 dni temu i jest nie do zniesienia. kładzie się na plecy i wyje, w międzyczasie chodzi po domu i niuńczy. Wieje ostatnio bardzo, dlatego nawet wychodzenie na spacerki mamy ograniczone i dziewczynki sa bardzo z tego powodu niezadowolone, ale po poniedziałku ma się to zmienić i pewnie znowu rozpoczniemy nasze wyieczki w poszukiwaniu jadalnych robali ;) Teraz siedze w pracy dlatego znikam :) Pozdrawiamy wszystkich bardzo gorąco.
-
komplikacje moga wystapic po kazdym zabiegu u nawet super swietnego lekarza. Fuksowi pewnie w woreczku mosznowym zbiera się wysięk lub zrobił się wielki krwiak. To nic powaznego. Możesz spróbowac zapytac swojego weta o ludzki lek Aescin. Stosujemy go często przy krwiakach, ponieważ przyspiesza ich wchłanianie.
-
zapobiegawczo można stosować preparaty z siarczanem chondroityny i glukozaminą (oczywiście po konsultacji z prowadzacym wet), np. Arthroflex lub Caniviton forte. Trzeba wspomagać chrząstkę stawową a nie rozrost kośćca.
-
Hebulka wal na PW albo gg :) łatwiej go tam dorwać ;)
-
no przeciez ja wiem ,ze one wszystkie Twoje :)
-
mieliście o tyle lepiej że nie musieliście kroić swojego psa :) 2 juz z kolei Jessie na razie plama się nie powiększa, ale miejscowo stosujemy antybiotyk.
-
dzisiaj ustaliliśmy ostateczną date sterylizacji (a właściwie kastracji) Yaris. Jedziemy z nią 27 kwietnia na godzine 13, także tego dnia i od tej godziny prosimy o grupowe trzymanie kciuków :)
-
wcielo do pracy :) na całe swieta, przed swietami i po swietach :)
-
właśnie nie mam zadnych podejrzen :( to dziwne cos, bez zadnego powodu, nie paujace do niczego i do zadnej choroby, ale damy rade. TYlko bardzo brzydko wygląda i martwimy się zeby się nie powiekszało
-
Dzisiaj znowu pod górkę... Jessie na karku schodzi skóra, jak na razie placek wielkości 1 zl :( ZAwsze coś...
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/4917/margo7hw2.png[/IMG][/URL] Wiem, że pewnie nie widzicie różnicy, ale to był na początku, przeraźliwy, przelękniony POTWÓR, który jak tylko poczuł się zagrożony (a zagrożony czuł się zawsze) atakował z furia bez znaków ostrzegawczych, zazwyczaj na twarz.Teraz Margolcia zaczęła sama bawić się, tatuś nauczył aportu i biega teraz z piłeczką tak seksownie kręcąc doopką ;) Przynosi nam laczki, kiedy wchodzimy do domu i jest wogóle bardzo bardzo kochana :) oczywiście, że zdarzaja się jeszcze bardzo głupie, agresywne zachowania i z wieloma jej "defektami" jeszcze trezba będzie długo pracować, ale cieszymy się z tego, że ona wogóle zaczęła robić postępy i zaczyna mieć z nami kontakt. Nigdy nie pisaliśmy Wam dokładnie jaki horror z nią mieliśmy ale kilka razy były sytuacje, kiedy zaczęliśmy się zastanawiać nad jej uśpieniem, ponieważ stwarzała zbyt wielkie zagrożenie dla nas, reszty psów, sąsiadów, ludzi na spacerach, dzieci na spacerach itp... nie jest jeszcze ideałem, nawet nie jest jeszcze troszkęnormalna, ale jej małe kroczki dla nas są siedmiomilowe :) TAtuś wkłada w mała bardzo dużo pracy i możemy potem razem nad nią próbowac pracować na coraz większą skale.
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img126.imageshack.us/img126/4866/margo1km9.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/1829/margo5gr6.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/1522/margo6dc6.png[/IMG][/URL]
-
a tak wygladala Margolcia w listopadzie, niedługo po tym jak do nas trafiła :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/9481/margoqy7.png[/IMG][/URL]