Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. Mam w planach wykład/szkolenie z pierwszej pomocy dla właścicieli psów. Czekam właśnie na tematy, jakie właścicieli psów najbardziej interesują. Pomyślałam sobie, że Dogomania też mi pomoże w doborze tematów :) Będę wdzięczna za wskazówki/pomysły, hasłowo oczywiście.
  2. [SIZE=2]To już tłumaczę : Diagnoza : Przewlekłe zapalenie węzłów chłonnych oraz prawidłowa tkanka jądra i najądrza. Komentarz : Badanie histopatologiczne wykazało przewlekłe zapalenie węzła chłonnego w jednej próbce. Układ tkanki łącznej wskazuje na długotrwały proces. Obecność aktywnych ognisk [[/SIZE][SIZE=2]germinal centres] wskazuje na aktywną fazę zapalenia. Zmiany nie są specyficzne dla konkretnej jednostki chorobowej[/SIZE][SIZE=2], ale wskazują na stan zapalny w sąsiedztwie węzła chłonnego. Takie zmiany mogą być spowodowane przewlekłym dermatitis [zapaleniem skóry]. Nie wykryto zmian przerzutowych ani nowotworowych. Czyli ani w zbadanym węźle chłonnym ani w jądrze nie było zmian nowotworowych. Ogólnie to do bochunkowego rachunku i zapłacenia za histopatologię brakuje 114zł. [/SIZE]
  3. [URL="http://img138.imageshack.us/i/bochunwnowymdomu.jpg/"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/5025/bochunwnowymdomu.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img267.imageshack.us/i/bochunzewaczem.jpg/"][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/781/bochunzewaczem.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img341.imageshack.us/i/bochunpychagryzaczki.jpg/"][IMG]http://img341.imageshack.us/img341/4636/bochunpychagryzaczki.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img690.imageshack.us/i/bochunpachwiny.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4466/bochunpachwiny.th.jpg[/IMG][/URL] sprawozdanie fotograficzne z nowego domku na ostatnim zdjęciu widoczne pojedyncze włoski wyrastające w pachwinach :) Dzisiaj przyszły wyniki histopatologii : [QUOTE][SIZE=2]DIAGNOSIS: Chronic lymphadenitis and regular testicular and epididymal tissue. COMMENT: The histological examination revealed a chronically inflamed lymph node for one sample. Formation of connective tissue is indicative of a long-standing process. The occurrence of active germinal centres points to activity of the inflammation. The lesions were not specific for a particular underlying disease, but indicate an inflammation in the tributary region. This change can be a result of chronic dermatitis. No metastatic infiltrates and no neoplastic lesions were detected.[/SIZE][/QUOTE][SIZE=3][SIZE=2]Dzwoniłam dzisiaj do [/SIZE][SIZE=2]Laboklinu z pytaniem o fakturę za badanie krwi i wymaz, usłyszałam że została wysłana. Chciałabym się wreszcie rozliczyć i zamknąć akta "Bochun", zwłaszcza że już mam 2 nowe podopieczne - kotki.[/SIZE] [/SIZE]
  4. Bochun ma nowy domek!!!! Nie pisałam wcześniej żeby nie zapeszać. Jest tam od środy wieczorem, miał kilka dni na aklimatyzację. Umowa adopcyjna podpisana. To dom z ogrodem, starszą sznaucerką olbrzymką, 2 kotami. Do dyspozycji ma nową właścicielkę ;), jej starsi już rodzice są cały dzień w domu, więc ma towarzystwo, nie zostaje sam. Nie piszczy, nie płacze, nie drepcze non stop jak u mnie. Śpi przy łóżku, a jak pokombinuje ;) to będzie mógł spać w łóżku jak sznaucerka. Ma ogromny apetyt - widziałam go w sobotę, jak zdejmowałam szwy - i moim zdaniem już przytył od środy. Jest ponoć niezłym żebrakiem, nie przepuści żadnego otwarcia lodówki. Kotów nie goni. Trafił w takie miejsce, gdzie wynagrodzą mu wszystkie lata zaniedbania. Obawiam się jedynie, że za kilka miesięcy będzie wyglądał jak sznaucerka, czyli dużo za dobrze ;) Nowa właścicielka to moja klientka ze starej pracy, spotkałam ją w poniedziałek na poczcie i od słowa do słowa... Dbają bardzo o zwierzęta, tylko karmią za dużo ;) Będę dalej wetem Bochunka :) więc będę miała z nim kontakt. Do rozliczenia zostały badania krwi i histopatologia, trochę zabraknie, więc pewnie wystawię ostatnią aukcję na allegro. Happy end :)
  5. Wyniki badania histopatologicznego w zależności od laboratorium są od 3-5 dni do 2-3 tygodni. Koszt od 40-150zł z przesyłkę. Teraz mam urlop i nie wysłałam jeszcze próbek, ale wolałabym skorzystać z Idexxa czyli tego najdroższego laboratorium, w Niemczech. Bochuncjo na koty reaguje ok, nie rzuca się, jest bardzo zainteresowany ale Iryś nauczył go szybko, że zbytnie zainteresowanie równa się sznyta z pazurów na nosie ;) . We wtorek ojciec miał urodziny i praktycznie przez cały dzień przewijali się goście. Do wszystkich był przyjazny, do wszystkich chciał się tulić. Eukanuba już mu tak nie smakuje jak Hill's, no i wyszło szydło z worka - żebrać umie doskonale, jak otwiera się lodówkę to zjawia się błyskawicznie i robi maślane oczy. Wszyscy się zachwycają jego oczami. Siostra zrobiła mu zdjęcie komórką i ustawiła jako tło :) Kupy są dobre. Obrzęk zszedł - z rany pooperacyjnej wypłynęło sporo płynu [miał usunięty węzeł chłonny więc chłonka się nazbierała], jutro będę mu zdejmowała szwy. Uspokoił się też trochę, nie piszczy tak, nie chodzi tak. Nadal sporo pije. Szeleczki spisują się znakomicie. Zrobiłam mu też kubraczek z polaru w kolorze zielonym, pasuje mu :)
  6. [url]http://www.allegro.pl/item819802076_wyzel_czeski_fousek_bochun_dobry_dom_pies_aport.html[/url] allegro ma stale informacyjno-adopcyjne, a niedługo trzeba będzie ponownie zrobić allegro cegiełkowe, bo fundusze się kończą - bo te 350zł to zamrożone na badanie krwi, aurizony itp Bochun właśnie dostał po nosie od mojego kota, aż się wystraszył i wtulił we mnie. Na podwórku kota sąsiadów gonił, ale w mieszkaniu już nie jest taki pewny siebie.
  7. Szwankuje edytowanie postów, dlatego chwilowo wpiszę tu : WYDATKI: 113zł zabawki, linka treningowa 30zł przygotowanie do kastracji RAZEM 1167 ZOSTAŁO 350zł
  8. Zapomniałam napisać, że Bochun miał dzisiaj kontakt z końmi, i kilkoma obcymi psami, w tym jednym szczekunem, i zachował zimną krew.
  9. Halo, halo, to my :) Bochun od dzisiaj jest u mnie na kilka dni. Staram się nauczyć go co to kong i że fajnie się go mamla. Właśnie wróciliśmy ze spaceru, tym razem w nowych szelkach i 20m lince - linka jest super. Teraz B. siedzi w klatce, ciekawe czy uda mi się umyć, czy też będzie piszczał wniebogłosy. Pije na potęgę i sika na potęgę. Nie wiem jeszcze czy to po antybiotyku czy może ze stresu. Patrzył tęsknym wzrokiem na pierniczki w czekoladzie :D Pani Kasiu, jak tam w Gdańsku? Dalej czekacie na Bochuna? Kiedy moglibyście go przyjąć? Posłałam maila, ale nie mam odpowiedzi.
  10. Wymioty ustały po zastrzyku Cerenii - p/wymiotna. Apetyt wrócił. Kupy normalne. Weekend spędza u siebie, wczoraj był na spacerze, ponoć mniej ciągnie - tzn ma mniej siły, ale i tak nie zachowuje się jak pies po zabiegu. Martwi mnie ten lęk separacyjny. Za dużo czasu spędzam poza domem, żeby zabrać go do siebie i nad nim pracować. Teraz mam tydzień wolnego, ale z kolei jest moja siostra, będziemy wychodzić z domu i co wtedy z psem, który piszczy? Jak w piątek poszłam do miasta i zostawiłam go w klatce, z ojcem w pokoju obok, to po powrocie pies biegał już po mieszkaniu, bo ojciec nie potrafił zignorować piszczenia.
  11. Coś ta dogomania kuleje ostatnio, nawet nie miałam jak uzupełnić wiadomości bo się forum nie chciało otwierać. Z nowości - wczoraj była kastracja. Jedno jądro - to w mosznie - było zmienione. Drugie jądro, szukane w brzuchu, okazało się leżeć pod tym zmienionym, było ok 1/3 tego większego(małe). Sąsiadujący węzeł chłonny, powiększony, brzydko wyglądał. Jajka i węzeł są w formalinie, jak starczy funduszy, to wyślę je na histopatologię. Dzisiaj dzięki uprzejmości kolegi po fachu z Łodzi dostałam Marbocyl tabletki - antybiotyk z wymazu. Dostał już 2 zastrzyki i będziemy kontynuować w tabletkach. Drogie toto. Już wiem, czemu w pracy nie ma na stanie :( Zamówiłam trochę rzeczy - szelki i kantarek. W drugim zamówieniu linka treningowa, kong trixie, kilka innych zabawek. Bochun noc po zabiegu spędził u mnie w domu. Śpi przy moim łóżku, ale w kennel klatce największej z dostępnych, bo nie zaryzykuję zdrowiem ani życiem moich kotów. Patrzy na nie z zainteresowaniem, popiskuje, ale nie rzuca się, nie szczeka. Ogólnie to nie potrafi zostawać sam. Starsza pani przyzwyczaiła go że jest na każde zawołanie, on wymusza wszystko piskiem. Mam dar przekonywania ;) i całą noc spał zamknięty, w dodatku w kołnierzu, bez piszczenia, ale początki były trudne. On jest jak cień, chce wszędzie za mną chodzić. Jak robię siku to słyszę przez ścianę nawoływanie. Mam nadzieję że uda się nad tym popracować. Wczoraj co wypił to wymiotywał, dzisiaj też, więc dostał dodatkowo leki p/wymiotne. Odwraca się od suchej karmy, ale na karczek zareagował baaaardzo entuzjastycznie. Teraz leży w klatce i dyszy z emocji, bo chciałby pewnie wyjść. Biegnę do rozliczeń, żeby pouzupełniać to co wydane. Kolejne informacje w sobotę, bo jutro nie dam rady.
  12. Bochunek spędził weekend spokojnie na spacerkach, a ja na szkoleniu. Kupy idealne, humor dopisuje. Dzisiaj kupa też idealna. Babcia Bochunowa dostała zadanie "włączenia" klikera. Czyli jutro śniadanie i kolacja zostaną podane w formie klikanych pojedynczych kulek. W środę rano zabieram go do lecznicy i ciach. Trzymajcie kciuki. Acha, jeszcze jedno, zamierzam kupić Bochunowi kilka zabawek i szelki. Jakiegoś konga, jakąś większą linę z węzłami, jakieś rzeczy do gryzienia. Namierzam właśnie na necie.
  13. Dzisiaj na spacerze usiłowałam mu zrobić zdjęcia - przywiązałam do latarni i zaczął się cyrk - skakanie, wycie, piszczenie, bieganie dookoła. Histeria. Po jakimś czasie się trochę uspokoił. Ciekawe dlaczego tak zareagował. Kupy są idealne. Teraz dostaje samego suchego Hill's'a. Dzisiaj podałam mu też drugi Advocate. A teraz trochę zdjęć dla porównania przed i w trakcie czyli dziś : głowa [URL="http://img194.imageshack.us/i/bochungowaporwnanie1311.jpg/"][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/2212/bochungowaporwnanie1311.th.jpg[/IMG][/URL] grzbiet [URL="http://img692.imageshack.us/i/bochunporwnaniegrzbietu.jpg/"][IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7221/bochunporwnaniegrzbietu.th.jpg[/IMG][/URL] bokiem [URL="http://img692.imageshack.us/i/bochunporwnaniegrzbietu.jpg/"][/URL][URL="http://img195.imageshack.us/i/bochunporwnaniebokiem13.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9445/bochunporwnaniebokiem13.th.jpg[/IMG][/URL] Mam nadzieję że po kastracji zacznie zarastać reszta - boki i tył ud.
  14. Cicho bo nikt tu nie zagląda, a ja żyję w ciągłych rozjazdach. Ogólnie to we wtorek był kąpany w Allermylu, jutro dostanie znowu Advocate. Uszka paskudne, smród taki że mnie powala, a ja jestem twardy zawodnik. Dzisiaj dostał pierwszą dawkę Aurizonu do uszu - wg antybiogramu z wymazu. Chciałam mu równocześnie dać antybiotyk ogólnie, ale nie ma go w hurtowniach. W środę jest zapisany na kastrację, będziemy szukać drugiego jądra w brzuchu. Ponieważ skończyły się puszki co miał w domu, musiał przez 2 dni jeść samą suchą Hill's i kupy dzisiaj były idealne. Czyli odstawiamy puszki.
  15. W ten weekend ja się szkoliłam, a Bochun chodził na spacerki z kim innym. Były 3 normalne kupy i 1 rzadka. Dostał gryzaka na zęby i to może być z tego. Dostaje teraz same puszki Animondy od kilku dni, bez suchego Hill'sa, widocznie sucha mu nie służy. Kolejne informacje jutro, jak go zobaczę.
  16. Niestety pewna część naszego społeczeństwa nadal uważa że pies pracujący musi być pełnojajeczny/pełnomaciczny, że bez tego już nie ma zapału do pracy. Wymacałam dzisiaj jeszcze raz Bochuna pod sukienką, i jednak nie jestem już taka pewna czy to w pachwinie to jądro. Poszukam kogoś kto byłby w stanie poszukać jądra w brzuchu na USG. Jak się nie uda to zadecyduję o kastracji i szukaniu śródoperacyjnie. Od wczoraj zalecenia odnośnie karmienia to sama karma z puszki i zobaczymy jakie będą kupy. Jak się nie ustalą to zrobimy kilka dni na samej suchej karmie. Dzisiejsza kupa była mikroskopijna, luźna i ciemnobrązowa. Teraz czekam niecierpliwie na wyniki wymazu.
  17. Dzisiaj przyszły już wyniki badania krwi Bochuna - właściwie poza leukocytozą ["stan zapalny"] nie wyszło nic takiego. Nerki i wątroba super. Pokażę wyniki znajomym wetom, może ktoś jakiś niuans zauważy. Kupa dzisiaj początkowo prawie knutek, reszta musztardowata. Ochoczo skakaliśmy przez płotki=poręcze w skateparku :) Na widok małego dziecka "krasnalka" wystraszył się i zaczął groźnie szczekać - myślę że nie miał do czynienia z małymi dziećmi jeszcze.
  18. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13428252#post13428252"]Zabrze zaginął Ciapek mały mieszaniec - Dogomania Forum[/URL] Kupa bochunkowa dzisiaj bardziej uformowana niż wczoraj. Na spacerku chciał się bawić z psami za płotem, one niekoniecznie. Dzisiaj zrobiłam kolejny oprysk w domu gdzie Bochun mieszka. Kocyk i kubrak poszły do spalenia. Teraz czekam na wyniki wymazu z uszu i wyniki badania krwi. Bochun jest jednostronnym wnętrem, drugie jądro nie zeszło do moszny, ale jest poza jamą brzuszną. Zastanawiam się nad możliwością hormonalnych zmian skórnych. I nad kastracją. (Kastracja zamyka mu drogę do ewentualnej adopcji przez myśliwego, dlatego dotychczas nie była brana pod uwagę.)
  19. To znowu my :) Dzisiaj byliśmy na spacerze do południa. Pogoda dopisywała. Kupa fatalna, myślę że sobotni zastrzyk z iwermektyny może mieć z tym coś wspólnego. Skóra podrapana do krwi w kilku miejscach, ale przy mnie się nie drapał. Za to trzepie uszami - dzisiaj poszedł wymaz do Laboklinu i krew do badania ogólnego. Na spacerze Bochun popiskuje do psów za płotem i chce się bawić. Spotkaliśmy dorosłego goldena samca, Bochun przyjął postawę podporządkowaną a potem zaczęli trochę ganiać [B. na smyczy] bardzo przyjaźnie, gdybym mogła go spuścić to pewnie byłaby niezła zabawa. Później spotkaliśmy buldożka francuskiego, ponoć lubiącego zabawę z innymi psami. Ale widać B. czymś mu podpadł, bo buldożek wskoczył mu na kark i zaczął atakować, aż właścicielka się zdziwiła, bo nigdy tak nie robił. B. oczywiście zaczął się bronić, ale na szczęście mam niezły refleks i obyło się bez ofiar. I tak to kolejny dzień minął.
  20. Iwermektyna wczoraj podana, ale dziś dostałam sprawozdanie że kupa fatalna, zawsze po zastrzyku się pogarsza. Myślę że w takim razie będzie to ostatni zastrzyk, a pozostaniemy przy samym Advocate. Poza tym trzepie uszami. Na spacerze nie ciągnie już tak jak na początku. Dzisiaj skakał przez płotki w skateparku, na początku nie wiedział o co chodzi ale szybko załapał. Bardzo chętnie aportuje :) [QUOTE]dzisiaj znow spotkalismy sie z jakims jack russelo podobnym czyms (za zgoda wlascicielki drugiego psa) i nic :)zero agresji , spokoj a wrecz powiedzialabym ze male zainteresowanie [:)[/QUOTE]Jutro znowu go zobaczę i pomęczę trochę. edit zrobiłam allegro : [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=803598016[/url]
  21. Dzisiaj bez informacji, bo nie wyrobiłam się, prosto z pracy jechałam do domu. Jutro jadę podać mu kolejną iwermektynę, a na spacerek zabiera go jego szofer :) Pochwalę się, że udało mi się dostać na kurs trenerski I stopnia - asystent trenera. Pierwszy krok do profesjonalnego szkolenia psów :)
  22. Ja tam dyżurna pesymistka jestem ;) Kupy dziś były brzydkie. Żółta papka :/ "Babcia" zarzeka się że nie daje mu nic innego. Pies czuje się znakomicie, biega na spacerze, chce mnie wciągać w krzaczory, po każdym spacerze mam mokre buty. Dzisiaj dostał pierwszą dawkę Aniprazolu - leku na odrobaczenie o dosyć szerokim spektrum działania. Będzie go dostawał przez 3 kolejne dni. W poniedziałek planuję zrobić wymaz z uszu i posłać do weterynaryjnego laboratorium. Trochę nadszarpnę tym finanse, ale wolę profesjonalne badanie zamiast labu ludzkiego. Chyba też zdecyduję się na profil przeglądowy z krwi. Ogólnie to określiłabym Bochuna jako psa średnio miękkiego - tzn szybko się podporządkowuje, nie stawia się, nie próbuje - przynajmniej przy mnie - zrobić czegoś po swojemu. Dzisiaj jak mnie pociągnął kilka razy [ach krzaczory...] i jak kilka razy pociągnęłam obrożę zaciskową, to bardzo szybko załapał że jednak bardziej opłaca mu się chodzenie na luźnej smyczy. Jak przytrzymam zaciśniętą obrożę dłużej i nachylę się nad nim, biedak aż się kuli, boi się że go uderzę albo coś :( Owszem, ma temperament ale raczej rozumiany jako chęć do biegania, szaleństw. Jak się jeszcze ciut podleczy i zarośnie, postaram się go wyciągnąć na szkolenie psów na jakieś zajęcia, żeby zobaczył go jeszcze jakiś szkoleniowiec, no i żeby zobaczyć jak z innymi psami się będzie dogadywał.
  23. To zdjęcie porównuje stan skóry Bochuna przed i po 2 tygodniach leczenia : [URL="http://img177.imageshack.us/i/bochunporwnaniegrzbiet.jpg/"][IMG]http://img177.imageshack.us/img177/2964/bochunporwnaniegrzbiet.th.jpg[/IMG][/URL] Nie jest bardzo wyraźne, ale mam nadzieję że widać "meszek". W poniedziałek robię mu wymaz z uszu, bo to co mi śmierdziało to już nie skóra psa a jego uszy właśnie. Będę go też odrobaczać na dniach, bo kupa nadal pozostawia wiele do życzenia.
  24. Jeżeli chodzi o starszą panią, to powiedziała że może mieszkać jak jej zdrowia starczy. Więc jeszcze trochę wytrzyma z nim a on z nią.
  25. Dzisiejsza relacja ze spaceru : [QUOTE]jedna kupa idealna druga pasta :/ spacer prawie godzinny Chubon wykąpany[/QUOTE] Ja widzę go jutro, niestety po 16:00 więc ze zdjęciami będzie ciężko, bo o tej porze już szarawo. Co do potencjalnego domu, to poza p.Kasią nie ma żadnej oferty :( Aukcja na allegro zakończyła się. Na razie nie zakładam nowej, bo jakiś zapas finansowy jest.
×
×
  • Create New...