Jump to content
Dogomania

bluerat

Members
  • Posts

    512
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bluerat

  1. bałaś się wysyłać ją w podróż do Warszawy?
  2. dzięki, ja też wpisałam w transportowy i tu i na miau, ale nie mam czasu śledzić na bieżąco
  3. bluerat

    Papiloty

    Papilotowanie rozpoczęte. Kupiłam w grotpro dvd o pielęgnacji yorka, papilotowanie fajnie pokazane. Czy można papilotować na płynny jedwab? Nie natłuszcza tak papierków na wylot. Poza jedwabiem mam też ten olej kokosowy Vulpes ale papierki nasiąkają na wylot i pies brudzi. Jak się skończy to chyba spróbuję oleju palmowego ISB który tak polecacie. Używam na razie zwykłego papieru ryżowego do kaligrafii ;) ale szybko się kończy więc zainwestuję w profesjonalny. Zamiast tych maleńkich gumek używam normalnych recepturek i dużo lepiej mi się nimi pracuje.
  4. Figu - Piszę z polecenia zerduszko, która dostała bana :crazyeye: na dogo. 4 kocięta z taczki szukają pilnie transportu z G.Śląska (Pszczyna, ale można gdzieś dowieźć) do Warszawy, bo tam czeka na nie DT. Gdybyś coś wiedziała, daj znać. pozdrawiam Ewa ps. napisałam tu bo pocztę pw masz zapełnioną
  5. Kociaki będą u anial tymczasowo - do czasu znalezienia transportu do Warszawy do Dorci. Myślę że jest potrzebne wsparcie finansowe na odkarmianie maluszków. Czy ktoś z Was może pomóc? Anial - czy masz czas na założenie i monitorowanie wątku o transport do Wawy? Szkoda że wątku nie było jeszcze wcześniej, bo dzisiaj mąż koleżanki z pracy jechał do Warszawy :(
  6. [quote name='sherina']Wiadomość dla Klaudus !!!! przewieź na cito kociaki do lecznicy..Marta z Jarosławia zapłaci za ich pobyt i leczenie, postara się również dołożyć do transportu do Warszawy[/QUOTE] Dokładnie, kociaki jak najszybciej do lecznicy!!! Napisz w tytule wątku że chodzi o Pszczynę!
  7. [quote name='Klaudus__'][I]Ja jestem. Nie rozumię...[/I][/QUOTE] Chodzi o to żeby jak najszybciej odpowiednio zająć się kociętami, żeby nie umierały w tej taczce! w jakim miejscu w Pszczynie one są, na jakiej ulicy?
  8. [quote name='Klaudus__'][I]Dzwoniłaś tam?[/I] [I]I zgodzili się je przechować?[/I] [I]Jaka cena za dobę?[/I] [I]Nie ma na nie narazie ani grosza, nie chciałabym potem zostać postawiona w niezręcznej sytuacji,że idąc po koty dostanę do ręki rachunek którego nie będę np w stanie zapłacić.[/I][/QUOTE] W tej lecznicy pracuje moja koleżanka, też wetka - dr Katarzyna Górska - rozmawiałam z nią dzisiaj rano i zgodziła się żeby tam przywieźc koty - prosze zawieź tam te koty - ona je zbada i stwierdzi w jakim kotki są stanie, czy je ratować czy uśpić. Jeżeli ratować to będziemy szukac transportu do Warszawy do Dorci. Nie dostaniesz żadnego rachunku. TYLKO ZAWIEŹ TAM TE KOCIĘTA JAK NAJSZYBCIEJ !!!! Przy takiej pogodzie liczy się każda minuta.
  9. Pod podanym przez Ciebie numerem telefonu nikt nie odbiera. Proszę zawieź te kociaki dzisiaj do tej lecznicy : [B]Przychodnia Weterynaryjna POD ANIOŁAMI Pro Vit Animalium s.c.[/B] [B] [/B] ul. Dobrawy 2 43-200 Pszczyna [IMG]http://animalpedia.pl/typo3conf/ext/wt_directory/files/icon_phone.gif[/IMG]032/ 793 53 72 [URL="http://www.weterynariapszczyna.pl/"]www.weterynariapszczyna.pl[/URL] zostaną tam obejrzane, czy mają szanse na przeżycie, jak tak to postarają się je tam przechować do czasu znalezienia transportu do Warszawy PILNE!!!!!
  10. [quote name='dorcia44']przecież one w tej taczce się potopią !!!! komórka ,karton ,piwnica cokolwiek tylko zabierz je stamtąd ! jak nie znajdzie się tymczas bliżej a będziecie mieli transport do Warszawy to ja je wezmę ,tylko jedzonka potrzebuję bo u mnie krucho. mało tu bywam mój tel 511 582 448[/QUOTE] jest propozycja pomocy tylko na czas szukania transportu do warszawy trzeba te kocięta zabrać do domu, w ciepłe suche miejsce i dokarmiać! takie małe kociaki mogą być w transporterku kilka dni, nie zajmują dużo miejsca jak można patrzeć jak one tam zginą z głodu i wychłodzenia???
  11. Nie mam żadnych nowych informacji od Bohunka, ale pewnie gdyby się coś działo, to daliby mi znać.
  12. bluerat

    Papiloty

    Witam, jestem papilotowym lajkonikiem. Suzanka jest psem tropiącym ;) , wiecznie z nosem przy ziemi, broda tragicznie się niszczy, jest już na tyle długa, że czas zacząć papilotowanie. Przez 3 mies używałam kosmetyków Vulpes, teraz próbuję Laser Lites. Czy gdzieś w necie znajdę dokładny opis papilotowania, najlepiej z obrazkami/zdjęciami? Mam psa normalnie wykąpać, wysuszyć, posmarować równomiernie włosy olejkiem do papilotowania i zawijać w papierki? Czym nakładać olej na włos? Czy zapapilotowany pies brudzi - tzn czy będą plamy na łóżku, bo młoda ze mną śpi? Mam olej kokosowy Vulpes, trzymany wg zaleceń w lodówce, więc jest konsystencji stałej, po podgrzaniu w ciepłej wodzie jest płynny ale gęsty - jak raz wysmarowałam Suzankę, to wyglądała i była w dotyku jak mokra i było jej zimno. Czy tak ma być prawidłowo?
  13. [quote name='dorotan'][quote name='dagos1'] A tu kolejna aukcja tego hodowcy [URL]http://allegro.pl/item1139467130_pieski_4_szt_rasy_york_z_rodowodem_12_tyg_tanio.html[/URL] Obraz nędzy i rozpaczy. W jakich warunkach te szczeniaki są trzymane? W zardzewiałej klatce-kojcu leżą kupy. Szczeniaki biegają po własnych odchodach, a między tymi kupami stoi miska z wodą. Na jednym zdjęciu widać dorosłe, zaniedbane yorki, które niczym nie różnią się od tych z najgorszych pseudo. I to są szczeniaki z rodowodem?! Kiedy organizacje kynologiczne zaczną kontrolować warunki w hodowlach? Za darmo nie wziełabym psa z takich warunków. Do tego jeszcze szanowny hodowca robi błędy w ogłoszeniu - pisze: " w cinie" zamiast w cenie. Ręce i nogi opadają.[/QUOTE] [QUOTE][B]OSKAR[/B] [B]Opis:[/B] RASĄ ZAJMUJEMY SIĘ JUŻ OD 25 LAT PSY Z NASZYM PRZYDOMKIEM WYSTAWIANE SĄ NIE TYLKO W KRAJU ALE RÓWNIEŻ ZA GRANICĄ POLECAMY WYSOKIEJ KLASY SZCZENIĘTA PO UTYTUŁOWANYCH PRZODKACH ORAZ REPRODUKTORY [B]Adres:[/B] ŻELECHÓW K/WA-WY [B]Telefon:[/B] 0 504 675 105[/QUOTE] Google prawdę Ci powie... A to moja korespondencja z początków marca tego roku, jak jeszcze szukałam yorka do kupienia : Oto e-mail wysłany przez Ciebie do Użytkownika [URL="http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=10582406"]oskar0124[/URL] Data wysłania e-maila: wto 09 mar 2010 23:05:37 CET. Strona z przedmiotem: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=953372728"]dwa pieski rodowodowe Yorki z hodowli Oskar[/URL] Treść wiadomości: Witam, chciałabym się dowiedzieć o pochodzenie piesków, kogo mają w rodowodzie? Jakie będą duże docelowo? czy są prawidłowo zsocjalizowane - czy znają ruch uliczny, czy znoszą jazdę samochodem, czy znają innych ludzi poza domownikami, inne zwierzęta? Szukam pieska dobrze rokującego wystawowo i docelowo hodowlanie, ale jednocześnie będącego nieznerwicowanym towarzyszem w pracy i w podróży. Mam nadzieję, że wiedzą Państwo co mam na myśli. Dostałam taką odpowiedź : Wiem co Pani/Pan/ ma na myśli,takie wymagania jakie stawia Pani przyszlemu wybrankowi. to szuka się w portalach za 1200 zl a w cenie powyżej 2000,00euro- żuczę sukcesow w poszukiwaniach Nie miałam nic złego na myśli pisząc do nich maila, a potraktowano mnie z buta. Pieski były wystawione - opisane - jako wystawowe. A ja naiwna uwierzyłam w opis... zamiast odczytać między wierszami - z ceny psiaków - że to nieprawda.
  14. numer 1138937770 to jest dopiero przykre :( ta kobieta usiłuje sprzedać tą lub kolejną yorkę przynajmniej od paru tygodni na jednym ze zdjęć widać 3 yorki :(
  15. Moja Suzi jest z allegro. Była wystawiana przez przynajmniej miesiąc, za różne kwoty. Przy moim pierwszym telefonie usłyszałam, że sprzedana, ale ogłoszenia pojawiały się dalej. Próbowałam o niej zapomnieć...ale nie mogłam, zakochałam się w zdjęciu :) Kolejny telefon, prawie półgodzinna rozmowa - małą zainteresowani byli głównie rozmnażacze, a była pani chciała oszczędzić jej tego losu. Zgodziła się mi ją sprzedać. Jej historia to przybycie na świat w niezłej hodowli - kupienie "do kochania" przez jak się okazało rozmnażaczkę - odsprzedanie byłej właścicielce w wieku 5 mies - potem małe dziecko się uczuliło na psy, a poza tym bawiąc się rzucało małą o ścianę - 16 miesięcy i na allegro - ja. Suzi od kilku miesięcy jest u mnie. Pojechałam po nią 650km w jedną stronę. Śpi ze mną w łóżku, jeździ do pracy ( ;) asystuje), chodzi i jeździ wszędzie gdzie się da. Wyrobiłam rodowód i zapuszczamy włos na jesienne wystawy (była ostrzyżona). Jeżeli będzie dobrze znosić wystawy, a mi się to też spodoba, to dokupujemy kolejną suczkę, ale tym razem już nie z przypadku a z potencjałem wystawowym. Myślę że Suzanka miała szczęście że trafiła na mnie, a ja miałam szczęście że trafiłam na nią. Jest psem prawie idealnym i dobrym przyjacielem :)
  16. Ja bym to zgłosiła do Związku kynologicznego - żeby zaznaczyli sobie numer metryki i numer tatuażu, żeby byli jakoś uprzedzeni gdyby była próba oszustwa.
  17. Tak, mogą być hormonalne, przy czym u samców właśnie jądra najczęściej dają takie objawy. No ale to wykluczone. Po kastracji zarósł bardziej niż przed, ale dalej łysolek. Co do badań - zapytam właścicieli, czy wyrażają chęć. Umawiałam się z nimi tak, że czekamy do okresu wymiany włosa, jak nic nie ruszy, to albo podawanie tyroksyny (hormon tarczycy) w dawce stymulującej porost włosów, albo badamy i szukamy co to.
  18. Nie, nie miał badanych hormonów. Raz że miałam nadzieję że kastracja załatwi sprawę. A dwa, stara jak świat sprawa pieniędzy. Ja i tak jestem pod wrażeniem tego, co udało się dzięki ludziom dobrej woli nazbierać i zrobić.
  19. Nowy domek Bohuna pokrył resztę długów. B. został też zaszczepiony. Po kilku tygodniach spokoju, po miesięcznym leczeniu Marbocylem, znowu zaczął się pojawiać brudek i smrodek w uszach, więc wrócił Aurizon do uszu. Domek napisał kilka dni temu, że boczki nie chcą zarastać :( [URL="http://img13.imageshack.us/i/buhunzadowolonywdomku.jpg/"][IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8411/buhunzadowolonywdomku.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img69.imageshack.us/i/buhunpogozazajcem.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1866/buhunpogozazajcem.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img442.imageshack.us/i/bohunizajc.jpg/"][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/6042/bohunizajc.th.jpg[/IMG][/URL] Czy jest mu dobrze w nowym domu? Zdjęcia mówią same za siebie! :) Mam też wielką prośbę - zbieram w tej chwili na dług w lecznicy po leczonych kotach i psach. Wystawiłam na allegro pojemniczki-kosteczki na woreczki do zbierania odchodów na spacerach. Serdecznie polecam! [URL]http://www.allegro.pl/item953028973_kosteczka_etui_na_odchody_woreczki_elegancka_misiu.html[/URL] A to jeden z kotów, który szuka domu : [URL]http://www.allegro.pl/item962136117_mis_kot_szuka_domu_rybnik_spokojny_zrownowazony.html[/URL]
  20. Przemyślałam sprawę i jak zwykle doszłam do wniosku, że zawsze jest coś za coś. Dorosła suczka ma tą przewagę, że wiadomo jak wygląda, ile waży, okres niemowlęctwa - siusiania, niszczenia powinna mieć za sobą (choć jak życie pokazuje niekoniecznie). Minusem jest ukształtowany charakter, złe nawyki, ewentualne zaniedbania w socjalizacji mogą być nie do odrobienia. Dlatego jeżeli znajdę odpowiednią dorosłą suczkę, to jeszcze kilka razy się zastanowię. Szczeniak z kolei to jedna wielka niewiadoma - owszem - można próbować oceniać malucha czy ma potencjał wystawowy, ale z przewidywanych 2,5-3 kg może zrobić się 6 kg (znam taki przypadek). Za to można go sobie ukształtować jak plastelinkę - ułożyć, wyszkolić, zsocjalizować. Obserwować jak rośnie z dnia na dzień, jak odkrywa z nami świat :) Tak naprawdę szukam przyjaciela. Wielkiego psa w małym ciałku, który będzie mi towarzyszył na co dzień. W domu, w pracy, w lesie, wszędzie. Negra, a właściwie FASCINATION GIRL Syndykat, sznaucerka olbrzymka, towarzyszyła mi prawie 15 lat. Bardzo chciałam ją wystawiać, wystawy mają w sobie coś fascynującego, ale życie potoczyło się inaczej. Moja siostra ma dwa yorki, pieski, wykastrowane. Opiekowałam się nimi kilka razy podczas wakacji. Biegały przy rowerze, aportowały, bardzo szybko się uczyły. Właśnie duży pies w małym ciałku, z charakterem. Szkolenie psów, hodowla i praca z nimi zawsze były moim celem w życiu. Pracować pracuję, szkolę amatorsko i staram się rozwijać w tym kierunku. Pozostaje ostatni element. Szukam suczki i na wystawy i do hodowli. Chciałabym osiągnąć z nią choć trochę więcej niż odbębnienie koniecznych do hodowlanki wystaw. Szukam "royala" lub "eukanuby", albo przynajmniej "acany" a nie "hipermarketówki" choć z logo. Czytam rodowody, oglądam zdjęcia i wiem coraz mniej ;)
  21. Mam możliwość kupna dorosłej rodowodowej suczki, która nigdy nie była wystawiana więc jest ostrzyżona. Stąd moje pytanie - jak wygląda wystawianie takiego łysolka? Muszę poczekać aż odrośnie "do ziemi" czy mogę próbować startować ? Tzn czy za krótką sierść jest dyskwalifikacja itp? Suczka ma w tej chwili 2,5 roku. Ile może trwać doprowadzenie okrywy włosowej do jako takiej formy/długości? Wybaczcie proste pytania, dopiero chcę wejść w yorkowy świat i szukam suczki może nie wybitnej, ale przynajmniej bardzo dobrej, do przyszłej hodowli.
  22. jasne, że interesuje :) z góry dziękuję można też mailowo : [B] [EMAIL="bluerat@wp.pl"]bluerat@wp.pl[/EMAIL][/B]
  23. jasne, że interesuje :) z góry dziękuję można też mailowo : [B] [email]bluerat@wp.pl[/email][/B]
×
×
  • Create New...