-
Posts
1078 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juta
-
No właśnie [B]Ress[/B]. Otóż nie za bardzo. Albo akurat w danum momencie trafiłam na takiego "omnibusa", który nie potrafił udzielić wyczerpujących informacji.... :cool3: [B]MiniAga[/B] nie chcę, abyś mnie umawiała oczywiście :lol:. Chcę tylko telefon /nawet do głównej siedziby/ i dalej sama już dotrę po nitce do kłębka. Bo wstępnie dowiadywałam się w Lublinie, ale niestety, czeski film:mad:. Toteż gdybyś była tak uprzejma to proszę o namiary.
-
[quote name='miniaga']Międzynarodowy certyfikat to taki, który ma określoną formułę. Własciwie kazdy lekarz nalezy do jakiegoś stowarzyszenia a każde stowarzyszenie może sobie nadać uprawnienia do wystawiania certyfikatów. Myślę że najbardziej wiarygodne jest wybranie kardiologa, który należy do do [B]Sekcji Kardiologicznej[/B] Polskiego Stowarzyszenia lekarzy Weterynarii, ponieważ skupia ona najwybitniejszych kardiologów.[/quote] Miniaga, to już wiem od dawna. To, co piszesz jest oczywiste. Jednak ponawiam swoje pytanie, gdyż wciąż nie wiem jak znależć takiego lekarza??? Gdzie takowa lista uprawnionych lekarzy się znajduje??? W lubelskich Klinikach AR nie potrafili (to akurat mnie nie ździwiło...) udzielić mi tej informacji. WIĘC ???
-
[quote name='Ilka21']Bodyguart Black Dragon - badania w kierunku serca :Międzynarodowy Certyfikat Zdrowia - wad nie stwierdzono na podstawie badań EKG oraz Echo Serca[/quote] Ilonka, kto wydaje w/w Międzynarodowy Certyfikat???
-
[quote name='ulvhedinn']Kurcze, o której byłas? Bo ja specjalnie łaziłam i widziałam, że ochrona goni. Było naprawdę o niebo lepiej niż w zeszłym roku, kiedy to stało mnóstwo sprzedawców z porozstawianymi zagrodami, klatkami i nawet plastikowymi pojemnikami pełnymi szczeniąt:angryy:[/quote] Fakt, ja też specjalnie przeszłam się aby sprawdzić "tereny przedwystawowe". I rzeczywiście, odetchnęłam z ulgą jak zobaczyłam wypisujących mandaty strażników. Jednak rzucił mnie na kolana taki otio widok : na terenie wystawy, przy wejściu na jedne z ringów jakby nigdy nic stała kobieta z maluchami do sprzedania trzymanymi w plastikowym koszyku!!! Nooo, moi drodzy. Toż to kpiny jakieś! [quote name='panienkabubu']Tylko czy to coś da....? Trzebaby chyba każdą wystawę sprawdzić pod tym kątem, niestety :([/quote] Musi dać do jasnej cho.... !
-
[quote name='miniaga'] A co do objawów: Spytaj Ilone,Marysię Lothię czy po spędzeniu kilku godzin z moim Hebankiem zauważyły jakieś niepokojące objawy, albo powiedziałby, że jego serce jest poważnie chore? Widziały go tydzień przed śmiercią - okaz zdrowia, pełen energii.... Jak widzisz więc ja,mój lekarz prowadzący i przynajmniej 30 osób było zdania, ze Heban jest zdrowy a tymczasem w lewej komorze jego serca zachodziły zmiany, które tydzień później spowodowały że mój wymarzony i najsłodszy pies przeszedł za tęczowy most....[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie wiedziałam ! Strasznie Ci współczuję. Tak, masz całkowitą rację. Chciałam jedynie podyskutować. I dziękuję Ci za tą miłą dyskusję. Lubię takie rozmowy.:loveu:
-
[B]Miniaga[/B], zgadza się. Wiedza i podejście hodowcy. Ale ja wiem, Ty wiesz, inni wiedzą, lekarze "prowadzący" ich psy też wiedzą, że ich psy są zdrowe. A mimo to robi się te badania. I się je promuje. Więc to trochę jakby przeczyło tym założeniom. Natomiast co do specjalizacji. Tak, fakt, ale w Lublinie nie znam osobiście ani jednego lekarza, który na swojej pieczątce ma czarno na białym wpisaną specjalizację mimo, iż w czymś się specjalizuje. Mogę pójść do lekarza, którego "konikiem" jest np. ortopedia czy okulistyka ale i tak na jego pieczątce jest napisane : lekarz weterynarii. Więc jak udowodnic, że to specjalista? Mogę też pójść do lecznicy, w której wiem, że mogę zaufać lekarzowi z powołaniem i też mieć taki sam napis na pieczątce. Poza tym jeśli pies zdaniem lekarza nie przejawia predyspozycji i nie ma podejrzeń do danej choroby /a to stwierdza np. badanie kliniczne od którego zawsze się zaczyna/ to po co go poddawać narkozie do RTG? Lub jeśli EKG czy USG serca wyjdzie ok, to po co brnąć dalej? Robić te badania dla ilości i rozmaitości czy stawiać na jakość tych badań? Dlatego uważam, że to taka sztuka dla sztuki trochę. Pod publikę jakby : im więcej papierków tym większy prestiż. Osobiście jestem za tym, żeby najpierw psa badać klinicznie. Jeśli lekarz stwierdzi, że dalsze badania są potrzebne - robić je. Jeśli stwierdzi, że jest super - nie robić. Nigdy nie poddałabym narkozie psa jeśli lekarz znający się na tym co robi badaniem klinicznym stwierdzi, że stawy i kolana są OK. Fachowiec potrafi badaniem klinicznym stwierdzić wszelkie "luzy" w stawach czy to biodrowych czy kolanowych. Sama widziałam co lekarz potrafił zrobić z moimi psami, jak je "wykręcał" i wyginał w biodrach, łokciach, kolanach. Miałam wrażenie, że zaraz to zacznie im coś na prawdę dolegać po tych wygibasach. Nie neguję tu oczywiście badań, których "gołym okiem" się nie wykona. Tu jestem ZA. Ale dobrze wiesz, że mnóstwo chorób zawsze daje o sobie znać jakimiś szczegółami w życiu codziennym. Od oczu począwszy, przez kolana, łokcie, biodra, a choćby na sercu skończywszy. Po to m. in. pies w ringu oceniany jest w ruchu. Bo tak jak w statyce możesz ukryć wiele, tak ruchem nie oszukasz. Nie mniej jednak zawsze byłam i jestem za psami zdrowymi. I za mądrą hodowlą. Nie zmienia to jednak faktu, że dopóki wszystko z moimi psami jest super, dopóty nie będę brnęła np. w narkozy, które mogą się skończyć dla nich tragicznie, gdy tak owa będzie "ciut jakby nie taka"... Znam przypadek mojej koleżanki - robiła swojemu terierowi RTG na biodra w narkozie. Niestety piesek mimo serca "jak dzwon" już się nie wybudził. I pluła sobie potem w brodę, że zrobiła te badania mimo, iż nie było takiej medycznej potrzeby. I jeszcze jedno : czy ja mam te wyniki badań tu wkleić czy jak? Mam je gdzieś wysłać dla mojej wiarygodności? P.S. Stronka fajna. Już ją oglądałam jakiś czas temu.
-
Dzięki [B]Miniaga.[/B] Na pewno zerknę i to nie raz. A czy jeśli moje brzdące profilaktyczne były badane : - [B]badaniem klinicznym [/B]na kolana oraz dysplazję - [B]badaniem EKG [/B]na serce -[B] badaniem klinicznym [/B]na oczy /zmętnienie soczewki/ to czy takie badania też się liczą??? Bo tego typu badania to robię od zawsze. :roll:
-
Dziewczyny a ja mam pytanie. Gdzie i jakie badania mogę zrobić na serce, rzepki, oczy, itd... Tzn. mam na myśli czy chodzi o zwykłe badania EKG, USG serca lecz z wpisem : zdrowy/wolny czy to jakieś inne, specjalistyczne badania. Podobnie kolana : czy wystarczy zwykłe RTG. I oczy : u okulisty? I czy te badania są obowiązkowe? Czy mogę ich wyniki wpisać w ZK do rodowodu czy jak? I czy ja mam gdzies kopię tych wyników przedstawić, aby to było wiarygodne, czy jak? Pytam, bo piszecie, że na podstawie wyników tych badań pies/suka jest wolny genetycznie, co sugeruje jakieś magiczne, nie znane mi dotąd specjalistyczne badania. :roll: No i pytam też dlatego, że moje psy są badane na to i tamto, ale nie wiem czy to o to chodzi... Mam mętlik w głowie jednym słowem
-
Słuchaj, nie wiem jak tam jest. Facet mi mówil, ale nie pamiętam. :cool3: Wiem, że jest to na terenie wystawy i ponoć dużo wystawców tam nocuje. Wysyłam Ci PW z numerem telefonu.
-
[quote name='sylwiaskalska']Mam pytanie czy ktoś nie ma noclegu z soboty na niedziele bo jadę sama a zarezerwowałam pokój dwuosobowy. Na info czekam do jutra jak nie ma nikogo to zmieniam na jedynkę. Piesek kosztuje 20 PLN a pokój dwuosobowy 129 PLN czyli na pół 65 złote. Jeszcze raz pokazuje gdzie nocuje :) [URL]http://www.orbis.pl/pl/wroclaw/hotele/motel_orbis_wroclaw[/URL] Ja we Wrocku mogę być albo o 12:00 albo koło 19:00 :) Pozdrawiam[/quote] A gdzie zarezewowałaś ten nocleg? Bo ja płacę na Campingu, na terenie wystawy, niecałe 50 zł za pokój 2-osobowy. Za piesy nic. Może się wycofaj.
-
[quote name='Korenia']Tanie taxi, ja zawsze z niego korzysam :) (0)71(to kierunkowy) 9629 :) Czyli 719629 :P[/quote] [B]Korenia bardzo Ci dziękuję !!! [/B] Widzę, że w niejednym mieście są takie same numery do Taxi.
-
[quote name='Dada']na jedną osobę w pociągu przypada jeden pies. Możesz pp do transportera wsadzić i weźmiesz najwyżej dwa. Jedna osoba nie jest w stanie zając się taką ilością psów przy ich transporcie, to jest oczywiste[/quote] Tak, tak i mów mi HEMANka :lol::lol::lol: :loveu: Już znalazłam rozwiązanie. Potrzebuję jedynie numer wrocławskiego Taxi. Czy ktoś może podać mi numery do wrocławskiego Radio Taxi (czy jak to się u was nazywa)?
-
Właśnie. Mam 5 psów, w tym jeden duży. Pojadą tylko 4. Jedna grzywka zostanie w domku. W drodze wyjątku jeszcze jedna grzywka mogłaby zostać, ale 3 psy muszą jechać bez dyskusji. Tak czy inaczej nie mam szans dać sobie radę z tyloma psami + plecak. Tym bardziej, że jeśli powtórzyłaby się sytuacja z Zakopanego, gdzie mój pies ze względu na sporą odległość schodów od peronu poślizgnął się i wpadł /na szczęście tylko zawisł, bo w ostatniej chwili go złapałam/ między pociąg a peron (sytuacja była tak dramatyczna, że gdyby nie ludzie to nie miałabym szans na dźwignięcie go i wsadzenie do pociągu!!!) - przy tylu psach + plecak nie mam szans na to aby mu pomóc i aby go uratować. A wiadomo, że gdyby wpadł pod pociag to już po psie.... Dlatego sytuacja ta mnie przeraża, przerasta i chyba muszę dać sobie spokój, bo to za duże ryzyko. Nie przeżyłabym śmierci któregokowliek psa z powodu głupiej wystawy. :placz:Niestety, nikt z rodziny nie może że mną pojechać. Sama sobie nie poradzę. Mieszkam w Lublinie. Już tak sobie myślałam, że może ktoś jedzie z okolic i mogłabym dojechaś gdzieś blisko. Problem polega na tym, że muszę być przez 2 dni. Jestem wściekła z bezsilności i zrozpaczona. Gdybym po raz kolejny nie zawierzyła koleżance to miałabym transport na bank. A tak... Już przepadło
-
Słuchajcie. Mam opłaconą wystawę za kilka psów. Potrzebuję jechać na 2 dni. A kumpela właśnie wystawiła mnie do wiatru. Może znajdzie się jakaś dobra dusza i przygarnie nas do siebie??? Mogą to być 2 różne osoby - jedna w tą a druga na powrót.
-
Gratulacje !!! Brawo !!!
-
[B]Dudeńku[/B] - dzienks za zdjątko. [B]Ajcka[/B] - kolorek suczki ..... poezja:loveu:
-
[quote name='AnkaW']Dzięki [B]Ress[/B], no właśnie widziałam na stronie jej piękne szczeniaczki, szczególnie jedna sunia :loveu: i chciałam zobaczyć jak mamusia wyglda i niestety przeleciałam 2 lata wystaw na portalu i u Magi i 1 raz w Olsztynie była a zdjęcia nie ma :shake:.[/quote] Faktycznie, szczeniaczki bajeczne. Zwłaszcza ten białasek w kropeczki i sunia z czarną maseczką. Zdjęcia matki nie ma, to może macie chociaż zdjęcie ojca maluszków?
-
[quote name='Agasia']Zupelnie nie rozumiem tego - czy nie latwiej usiasc na godzinke przy komputerze i wrzucic stawki do internetu niz siedziec tygodnie przy telefonie i czytac stawki wystawcom...[/quote] Właśnie! I mieliby w du.... tzn. święty spokój z zawracającymi im głowę dzwoniącymi :mad:, bo wiadomo, że każdy chce wiedzieć więc dzwoni.
-
[quote name='Kika']Moja sunia znów dala popis i z III BIS wróciłyśmy z wystawy.Przed nami II whippet i I mastiw hiszpański.[/quote] Gratulacje dla pieknej suczki !!! Jak również dla wszystkich zwycięzców !!! A propos finałów .... Po raz kolejny swoją wielką klasę pokazały charty whipety z hodowli MERADITH. BOB, Best of Group, V-ce BIS Wystawy oraz BIS Veteran zdobył zjawiskowy Meradith HIT POLSKI. Rzadko spotyka się psa w takim wieku tak doskonale wyglądajacego i poruszającego się. BRAWA DLA HODOWCY !!!
-
[quote name='Błyskotka']No ja też nie przepadam za tymi zawodami: krzyki, szczekania, gwizdanie i bieganie w kółko :shake:. Paranoja :shake:.[/quote] + piękniusie dresy i ludziki w pełni do nich pasujące :cool3: A co do tej agresywności to na każdej wystawie, gdy mam wielką nieprzyjemność przechodzić koło ONka, zawsze jestem świadkiem agresji ze strony nawet szczeniąt tej rasy!!!
-
[quote name='Iwona1984'] masakra dla mnie to jest az chore...a najgorzej jak nasz ring jest umiejscowiony kolo tego spędu:diabloti:[/quote] ....... w dodatku coraz bardziej agresywnych psów tej rasy :angryy:
-
Witaj Ramzeska w gronie "niebezpiecznie zagrzywaczonych"!!!
-
Aniu, nie dało się. Obydwaj to stare konie już, więc o pośredniej nie ma mowy. Poza tym głównie zależy mi na tym, aby zrobić im uprawnienia - szybko i bezboleśnie. Choć nie ukrywam, że byłabym szczęśliwa z jakichś większych wygranych. Z różnych względów, dopiero w tym roku zdecydowałam się je wystawiać. Oh, nieco przydługa historia, nie będę tu przynudzała. :p Chłopcy i ich 7-o letnia obecnie mama są u mnie dopiero od roku. Wprawdzie Kokaina i Yorka są od szczenięcia ale miały być dla tzw. "kochania" wyłącznie. Ale odkąd chłopcy "wrócili na dobrą drogę" - zdecydowałam się zrobić im uprawnienia. Suczkom także /mama chłopaków jest suką hodowlaną of cors/. Wcześniej nie mogło być o tym mowy po prostu. Przeszliśmy długą drogę przez mękę, ale mogę dziś powiedzieć, że jest w miarę dobrze. Jednak wiem, że będzie super za jakiś czas. Oj, poopowiadam Ci jak się spotkamy. To nie na forum...
-
No tak, Ty mi mieszaj, mieszaj.... To już całkiem zeświruję :evil_lol:
-
Acha. Bo zobaczyłam jak ktoś wstawił zdjęcie tego malucha i myślałam że był w klasie szczeniąt w Wawie, a że wciąż mi się mylicie więc... :eviltong::oops: A Karacik to już wiem, który to słodziak :loveu:, bo zamieściłyście jego zdjątka świeżo po wystawie. Cfaniak ze mnie :cool3: