-
Posts
1078 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Juta
-
Ja zgłaszałam mailem prosząc o potwierdzenie jego otrzymania. I po krótkim czasie otrzymałam pozytywną odpowiedź.
-
Ilka wysłałam Ci odpowiedź. Jak coś to dzwoń, bo pisania jest od groma a mam kilka różnych wariantów. Zastanawiam się czy nie pojechać z bratem i wziąć nocleg na 1 a nie 2 noce. I zwiększyć pokój o jedną osobę. Nie wiem juz sama. Masz PW + kolejne z telefonem do mnie. Śnieżynka......... Tiaaaaaaaaaa.......... Czyli to ja o jedno za dużo wypiłam, skoro nie pamiętam:evil_lol:
-
[quote name='Juta']Ja opłaciłam nocleg na campingu znajdującym się na terenie wystawy - 48 zł/doba za cały pokój 2-osobowy. Za psy chyba nie pobierają opłat.[/quote] P.S. Na terenie wystawy masz jeszcze dwa hotele. Ale tam doba w pokoju 2-osobowym nie schodzi poniżej 150 zł.
-
[quote name='Śnieżynka']heh ja sie juz wprosiłam :D a zgraniesz mnie ze swojego domku :D bo moze cie w nim nawiedze bo pojade kumpele odwiedzic w wawie :D[/quote] Śnieżyneczko ukochana, nie wiem. Jeśli będę jechała z koleżanką /co na dzień dzisiejszy planuję/ to nie będzie miejsca. Jeśli z bratem to tak. Ale nie wiem jak to będzie. Tak samo, jak z Przemyślem. Wszystko zależy od tego co powie koleżanka, jak wróci z wystawy. Na dzień dzisiejszy jestem z nią umówiona na te dwa wyjazdy, więc miejsca w samochodzie już nie będzie. Ale, że ona "bywa" dość zmienna więc muszę mieć alternatywę dotyczącą transportu. Zapewne wszystko okaże się tuż przed wyjazdem. Chyba o jedno pifko za dużo było wczoraj, że nie pamiętasz. :cool3: :eviltong:
-
[quote name='Ilka21']To połączenie to będzie dobre jak będę wiedziała gdzie wysiąść dokładnie ale ja się w ogóle zastanawiam czy nie przyjechać w sobotę przenocować i w niedzielę na wystawę.Po prostu cały czas się zastanawiam jak to zrobić. Ratunku:cool1: A ten nocleg na terenie wystawy ile kosztuje?[/quote] Ja opłaciłam nocleg na campingu znajdującym się na terenie wystawy - 48 zł/doba za cały pokój 2-osobowy. Za psy chyba nie pobierają opłat.
-
No Flaszeczko, to Ty z flaszeczka do nas.... :loveu: :cool3: Nie masz wyjscia
-
A tak wogole EFFA jestem pod wrazeniem twoich psow
-
[quote name='aneta']Zadatek wg. umowy ma byc bezzwrotny - i tu uwaga, zarówno kupujący jak i sprzedający powinni podpisać stosowne oświadczenie, szczeniak ma byc odebrany do dnia, w przypadku a robimy tak, w przypadku b robimy tak - inaczej ponosimy takie a takie konsekwencje. Wtedy sprawa jest jasna. Umowy z zadatki to też konsekwencja sytuacji jakie miałam. Przy miocie O jedna pani dzwoniła co kilka dni wypytujac do z suczką (była jedna malutka suczka i wielu, wielu chętnych właśnie na nią ), jak rośnie jak sie rozwija. W końcu przyparłam ją do muru bo szczeniak miał 7 tyg a o terminie odbioru cisza :shake: . Odesłałam kilkunastu chętnych na szczenię - w tym znajomi chcieli na wystawy (jeszcze sie na mnie o to obrazili) a baba robiła sobie poprostu jaja :angryy: To była u siostry :crazyeye: , to złamała nogę :crazyeye: .Poprosiłam o rękojmię to jej przetrzymam szczeniaka i wiecie co ? Jeszcze mnie obluzgała przez telefon i rzuciła słuchawką. Od tego wypadku NIE WIERZĘ w zapewnienia nie poparte żadną rękojmią. Takie sytuacje pojawiają sie notorycznie, przy każdym miocie. Ludzie rezerwuję, piszą, dzwonią że NA PEWNO - i żeby im przetrzymać. Mówię - proszę sie zastanowić, i jak będą Państwo zdecydowani to proszę wtedy o kontakt. I najczęściej następuje .............. cisza. Już nie mówię o forsie, bo szczeniaki to beczka bez dna, ale ile nerwów można znieść przy takich ludziach ?[/quote] I dlatego powinno sie spisywac umowy, w ktorych jasno jest wsyystko okreslone. Jak ktos sie zobowiaze to na pewno kupi, jak jest niepowazny to zaliczka przepada i basta.
-
[quote name='Cavisia']Rysiczko, nie wiem jak inni , ale wybierałam tych przyszłych właścicieli moich szczeniąt pod kątem osób, z którymi będę mogła się właśnie dogadać, które będą słuchały tego co mówię. A jak taki człowiek będzie się nieodpowiednio psem zajmował z własnej niewiedzy, to co? Też się nie odezwie, bo nie umie tego zrobić, a psu krzywda dziać się będzie. Ja kocham moje psy, moje szczeniaki i leży mi na sercu, czy jest im dobrze, czy mają wszystko, czy nie zaniedbywane, dzięki długim mailom, rozmowom, wiem że jest wszystko w porządku.Poza tym zawsze twierdzę, że nikogo nie zmuszam do kupowania na przykład u mnie. Ale zawsze jest właśnie powód, żeby wybrać np. mojego, a nie tego, gdzie na maila "po ile", jest odpowiedź " po tyle i kwota".[/quote] Nie zgodzę się! Ja ostatnio miałam taką osobę, która przyprawiała mnie o rozstrój nerwowy co najmniej. Szlag mnie trafiał w pewnym momencie jak z nią i jej mężem rozmawiałam. Już po spisaniu umowy na zakup szczenięcia. Nie chcę pisać epitetów i tego jakie wrażenie sprawiali. Była też w pewnym momencie "walka o szczeniaka" i parę innych nieporozumień. Chciałam wypowiedzieć umowę nawet. Ale zacisnęłam zęby, zbadałam intencje i nie żaluję! Okazali sie byc szalenie wspanialymi ludzmi i bardzo odpowiedzialnymi. Dzwonia do mnie non stop i tak jak oni prowadza malucha to zyczylabym sobie zawsze u kazdego odbiorcy.
-
A ja uważam, że zawsze powinno się odpowiedzieć na tego typu maile wyczerpująco i kulturalnie. Nie zawsze ktoś tak pisząc jest tym "złym". Po prostu pyta : krótko, zwięźle i na temat. Choć często nasze wodze fantazji sugerują nam coś innego.... I chcielibyśmy aby pierwsze pytania dotyczyły nie wiem czego, byle nie ceny "najsampierw". I odpowiedź w tej sytuacji powinna być wyczerpująca : krótka, rzeczowa, ale wyczerpująca. Jeśli dalej odpisze, to wtedy można pytać o szczegóły i głębiej dociekać. Takie zasady wyniosłam z domu i tak się postępuje w naszej firmie. Zawsze kultura a nigdy ignorancja. Bez względu na to z jakim osobnikiem o nieznanym garniturze chromosomów mamy do czynienia. Życie niejednokrotnie pokazało mi, że tak pytające osoby są często na wysokim poziomie kultury osobistej, mający pozytywnego fioła na punkcie zakupu szczeniaka i są na prawdę ok. Jednak nie jest to regułą, oczywiście.... Jednak nigdy nie wiemy kto pisze - może to być konkurencja sprawdzająca ceny, może to być ktoś "lecący po cenach" w hodowlach ale może to być też ktoś zupełnie w porządku. Ja natomiast nigdy nie odpowiadam na smsy. Takich ludzi nie szanuję i basta.
-
Ale wiecie..... Ja jadę też do Wrocławia, na dwie nocki. Mam wykupiony nocleg na terenie wystawy, więc możnaby małą imprezkę z tego tytułu zrobić w moim pokoju. Taka subtelniutką, żeby się tylko zapoznać. :cool3: Nocuję na terenie wystawy w pokoju 2-osobowym, a jestem w nim sama:loveu: najprawdopodobniej
-
PIĘKNE !!! :loveu: Ale Wy wiecie, że to słowo nie oddaje faktycznego piękna Waszych psiaków :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: A kto z Was wybiera się do Przemyśla? Bo ja jadę i mam ciepło w majtaskach :placz: :roll:
-
Kaukaz - zapalenie stawów, duży problem
Juta replied to dzioucha_z_lasu's topic in Owczarek kaukaski
I jak się sytuacja skończyła? Jak się czuje pies? -
Cześć Czy orientujecie się, kiedy będzie na stronie katalog przedwystawowy?:loveu:
-
Tak, to ten sam. Jednak na przyszłość staraj się unikać tego typu preparatów. Moim zdaniem to tak, jakbyś domestosem umyła sobie buzię. Efekt może być opłakany, gdyż tego typu preparaty są zbyt silne i na długo niszczą florę bakteryjną. Może więc się zdarzyć, że niedługo będzie nawrót zapalenia uszu, tylko np. silniejszy. Gdyby coś się działo - pisz na PW /tylko wtedy zobaczę, że ktoś coś ode mnie chce/, a ja postaram się pomóc w tym temacie. "Chodzenie na skróty może grozić złamaniem nogi" - to taki mój skrót myślowy ;) :cool3:
-
P.S. Oczywiście nie ma za co dziękować. Cała przyjemność po mojej stronie. :loveu: Może kiedyś ja będę potrzebowała jakiejś pomocy. :roll: Oby nigdy nie, ale... No i dopiero teraz zobaczyłam ile błędów narobiłam pisząc swoje posty.... WSTYD normalnie:mad: . Wracam do przedszkola:evil_lol:
-
Moim zdaniem bezwzględnie TAK. Nawet jeśli teraz nic już z psiaka nie wychodzi. Dzięki temu będziesz miała 100 % pewności, że nawet jesli został jakiś robaczysko i zdążył złożyć jaja to najprawdopododbniej wytruł się tym razem. A po 10 dniach to będzie taka kropka nad "i", w razie gdyby jednak coś się jednak wykluło później. Uważam także, że w Twoim /czy raczej psiaka/ przypadku powinnaś zrobić badanie kału za niedługi czas. Oczywiście, jak rozumiem cała Twoja rodzina też się jednocześnie odrobacza???
-
każdy właściciel psa ma prawo i bezwzględnie każda lecznica ma OBOWIAZEK dac wyniki badań. Przecież najczęściej sa one na identycznym (tyle, że podwójnym) "druczku" jak karta ocen na wystawach :cool3:
-
Napisz, jakie ma wyniki, czyli co ma podwyższone.
-
Nie ma za co. Dobrze, że z sunią jest ok. P.S. Czy ów Manusan to nie jest przypadkiem preparat do dezynfekci/odkażania uzywany w medycynie ludzkiej ???
-
Popęd samczy jest cecha przekazywana z ojca na syna. Nie powinno używać się do hodowli psów nie wykazujących rzadnego zainteresowania suką. To, że inny pies się nią interesuje nie znaczy, że wie co robi. Twój pies jest z nia ną codzień więc nie czuje obawy, ze mu kobita zwieje. Jak dla mnie sprawą priorytetową jest zostawienie psa w spokoju. Ileż to razy widzę jak kilka osób pomaga psu robić robotę za niego. Zawsze wtedy pytam - po jaką cholerę?!!! Zdrowy pies z prawidłowym popędem jak ma pokryć to pokryje bez względu na to czy jest prawiczkiem czy nie. Jak nie to i Pan nie pomoże choćby się nie wiem jak starał... Zostaje Ci ewentualnie inseminacja jeśli stawiasz na tego psa.
-
Przy problemach z wątrobą teoretycznie mają być równomiernie rozmieszczone łuszczące się plamki. Piszę "teoretycznie", bo teoria teorią a życie najczęściej pisze swój scenariusz. Więc badań nigdy nie zaszkodzi zrobić dla spokoju sumienia.
-
Tasiemce : Żywicielem ostatecznym (czyli takim w którym dojrzewają, żyją a następnie rozmnażają się postacie dorosłe) jest pies. Żywicielem pośrednim może być : pchła, mysz, owca, świnia, bydło. Rodzaje tasiemców, którymi może zarazić się pies : [I][B]Echinococcus mulliocularis[/B] [/I] Żywicielem pośrednim jest mysz. Pies może się zarazić zjadając odchody lub zwierzę. Okres potrzebny do osiągnięcia dojrzałości (czyli od momentu zarażenia do momentu rozmnażania/wydalania widocznych dla nas w psim kale jego członów) - 35 dni [B][I]Echinococcus granulosus [/I][/B] Żywicielem posrednim jest owca, świnia, bydło. Pies może się zarazić zjadając surowe mięso z niepewnego źródła. Np. padlinę czy inne niebadane mięso. Okres onkubacji - 2 do 3,5 miesiąca [B][I]Dypylidium caninum[/I][/B] Żywicielem pośrednim są pchły. Jest najpospolitszym wśród tasiemców. kres inkubacji - 2 do 3 tygodni. Tak więc Twój pies "ma szanse" na pierwszego i ostatniego tasiemca, ponieważ ma 3 miesiące a samodzielny pokarm je dopiero od ponad 2. Podobnie jest z dzikimi ptakami. Zjadanie ich odchodów czy ptaków grozi więcej psu zarażeniem więcej niż jednym tasiemcem (tak jak w przypadku myszy, szczurów, itp...) choćby przez wzgląd na to, że łażą po nich PCHŁY. Błe......
-
[quote name='Linka']Wszystko zależy od rodzaju tabletek.. Są takie, których ponoć nie trzeba powtarzać (zazwyczaj droższe) i takie przy których niestety konieczne jest zaserwowanie drugiej dawki... Preparat powinien wybić wszystko, ale tak jak wspomniano wcześniej nigdy nie masz 100% gwarancji;) Najlepiej udać się do weta i poprosić o inne tabletki. Jesteś pewna, że szczeniak przez ten czas nie mógł znowu się zarazić?:roll:[/quote] Gwarancja 100 % jest jak najbardziej!!! Pod warunkiem, że odrobacza się psa dwa razy z rzędu tydzień po tygodniu dopóty dopóki juz nic nie będzie wychodziło. Ale jak nic przez cały tydzień po ostatnim odrobaczeniu nie wyjdzie to powinnaś odrobaczyć jeszcze raz po tygodniu mimo wszystko. Bo tak należy odrobaczać prawidłowo, aby mieć pewność, że nie będą się rozmnażać. I cena tabletek nie ma tu nic do gadania, to jakaś bzdura..... Wszystkei działają na takiej samej zasadzie. Ich składniekiem jest PYRANTELUM. Tylko różnica polega na tym, że jedne tłuką tylko niecienie a tylko niektóre nicienie i płazińce. Czyli wsio. Poza pierwotniakami oczywiście. ja tak odrobaczam od zawsze i jeszcze nigdy u mojego psa nie stwietrdzono nawet śladu jego trampek....:lol:
-
[quote name='Ca Eivissenc']W zeszlym tygodniu odrobaczalismy Korka (3 miesieczny szczeniak) preparatem Telmin, w qoopce pojawialy sie martwe (?) robaki, a dzisiaj znowu sa - zywe :placz:. Weterynarz twierdzil, ze Telmin wybije wszystko, takze jajka robakow... Czy to sie zdarza, ze odrobaczanie nie zadziala? :crazyeye: Wybieramy sie tak czy inaczej do weterynarza, ale chcialabym poznac opinie doswiadczonych psiarzy. Po jakim czasie mozna powtorzyc kuracje?[/quote] Moim zdaniem powinnaś zrobić i wiedzieć : - kupić u weta preparat PARATEX, który jako jeden z nielicznych zabija zarówno robaki obłe jak i płaskie. Nie wiem skąd wzięłaś pieska, ale na wszelki wypadek odrobacz go na wszystko. - odrobaczanie należy powtarzać bezwzględnie co 7-MAX 10 dni aż do skutku. Aby robaki mogły być w jelitach psa to muszą się rozmnożyć. 7-10 dni jest to czas potrzebny do tego, aby ze złożonych przez glistę jaj rozwinęły się nowe robaki, które po osiągnięciu dorosłości złożą jaja, i tak w kółko. Toteż gdy ponownie odrobaczysz psa po 7-10 dniach to wówczas wytłuczesz nowopowstałe postacie dorosłe, które nie zdążyły jeszcze złozyć jaj. - absolutnie rzaden preparat nie zabija jaj (!!!). Wszystkie znane mi dotąd niszczą tylko robale a nie ich jaja. I nie wiem nic na temat takiej nowości na rynku weterynaryjnym. - zastrzyki najczęściej nie działają lub co najwyżej działają wybiórczo Nie panikuj. Będzie dobrze. Z glistami tak to już jest, ze choćby suka była nie wiem jak odrobaczana to maluchy i tak zawsze coś tam mają. Choćby pół robala. Z tego względu, że larwy tkwią w suce (zakładając, że suka była kiedyś zarobaczona, a więc owo błędne koło się zamyka i wciąż kręci bez celu) w postaci uśpionej nawet całe sucze życie. W momencie, gdy suka zachodzi w ciążę (burza hormonów, itd) larwy uaktywniają się i rozwijają w postać dorosłą, przenikając przez łożysko płodów czy przez pokarm matki. Także, na prawdę mało który maluch nie ma robaków i nie musi to swiadczyc o złych warunkiem z jakich wyszedł. Mam tu na myśli dwa-trzy robaki a nie np. całe ich kłęby, bo te są już rażącym zaniedbaniem hodowcy!