Jump to content
Dogomania

Tundra

Members
  • Posts

    779
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tundra

  1. Ona jezyk opanowala juz dawno. a reszte nadrabia NIESAMOWITYM wdziekiem osobistym. zawsze kiedy o niej mysle to mi sie przypomina pierwszy opis- brzydka -sie to nazywalo. o tym ze nie ma brzydkich psow nie wspomne, a nawet gdyby byly to Sunia= Sonia daaaaaleko by do konca miala. o zdjecia sie bede starala.
  2. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] ================================================== a okazywanych Jagonowi przez wlascicielke uczuc - Szmaragd/Janosh - nie widzi - bo on poprostu nic nie widzi. Szmaragd nie daje Jagonowi nawet do siebie podejsc, wiec nie ma pojecia czy tamtem pies jest holubiony i pieszczony przez wlascicielke, czy tez nie. Niestety... ------------------------------------------------------ uwazam, ze popelniasz blad oceniajac go w ten sposob, on widzi inaczej i dobrze wie co sie wokoolo niego dzieje w koncu zyje z tym uposledzeniem juz kila lat wiec wypracowal sobie juz swietny system orientacji
  3. Nie jestem behawiorysta i nie bede niczyjego zdania ani doswiadczenia korygowac. Choc uwazam, ze trener trenerowi nie rowny... Ale mam swoje doswiadczenia i tymi chetnie sie dziele. Koniu piszac o pozycji szefa w stadzie z cala pewnoscia masz racje- tak mowi teoria tez mi nie obca.Tam sa jednak 3 psy jak sie doczytalam. Moze ten trzeci jest tym prawdziwym szefem a oni ustalaja relacje miedzy soba. Ja to czesto tez przerabialam u siebie w domu, ze nowy probowal wygrysc mojego samca z najlepszego miejsca obok mnie. I zdarzalo sie to tez w pierwszych dniach. Ja tez popelniam ten blad i nie moge sie oprzec urokowi iulepszaniu zycia nowej "biedzie" ktora do mnie trafia- tacy juz jestesmy chcemy jak najlepiej. Ja probuje to rozwiazac w ten sposob, ze duzo chodze z psami na spacery. Bedac stale obok siebie, a majac na spacerach duzo innych rajcow w koncu sie do siebie przyzwyczajaja. No i mimo wszystko preferuje pozycje psa, ktory juz byl. Tylko czy ta rodzina ma na tyle czasu i cierpliwosci... i checi?
  4. Ja sadze ze to ,ze Szmaragd jest "kochany i przeslodki" jest jego problemem. on po prostu probuje wygrysc konkurencje i zdobyc pozycje szefa, a rodzina go jeszcze w tym przekonaniu utrzymuje holubiac i wyrozniajac. oni powinni teraz wiecej uwagi poswiecac " staremu" pieskowi a Szmaragdowi dac do zrozumienia, ze szef to tu juz jest. Z czasem wszystko sie normalizuje. W jakim wieku sa Ci ludzie?
  5. Bylam dzisiaj z wizyta u Kluski. Oj nasluchalam sie ! nasluchalam..... anegdot- nie wiem czy Wy ta Klusie taka znacie! 1- Siedzi sobie rodzina przed telewizorem, pancia müsli z jogurtem wcina, co robi Klusia? Zebrze i czeka... i czeka... i czeka.. a ze nic z tego czekania nie wychodzi, Klusia idzie do kuchni, i przynosi stamtad swoja pusta miske i stawia demonstracyjnie przed pancia i czeka... i czeka...i czeka.. a ze i z tego czekania nic nie wychodzi Klusia idzie na swoje legowisko i przynosi stamtad swojego gryzaczka, kladzie demonstracyjnie przed pancia i czeka... i czeka... i czeka Klusia jest bardzo zawiedziona- ona niemiecki opanowala juz perfekcyjnie, a oni nie chca zrozumiec, ze miske trzeba napelnic jak pies prosi a gryzaczkiem sie mozna wymienic. ( ale w koncu i tak miekkna :) no bo jakzeby inaczej przy takich argumantach) 2- Niesmialo " wydaje" im sie, ze Kluska juz wie gdzie jest psi " plac zabaw" i sama tam juz steruje. 3-Pieknie jest sposcic ja ze smyczy na laczce, zobaczyc jak galopuje radosnie do przodu i szybciutko wraca na zawolanie swojego imienia. 4-Noca najlepsze miejsce do spania jest przy lozku mlodego czlowieka. A jakich on ma wspanialych przyjaciol - zaglaskuja ja na plasko- a ona to uwielbia.
  6. "regelrecht gemästet" - co do regularności odżywiania Norki przez tą panią trudno coś powiedzieć, bo w tym wypadku język niemiecki zrobił nam psikusa. "Regelrecht gemästet" w tym wypadku to nie "regularnie..." a bardziej "prawdziwie = wprost = dosłownie, tuczona". A "verspielt" to nie: przeszkolona" a "lubiąca się bawić". To tak w ramach przyjaźni polsko-niemieckiej :multi: Deutsche Sprache, schwere Sprache ;-)
  7. U nas duszno i parno... kazda ochloda, nawet chwilowa to prawdziwa przyjemnosc. Ale czy to nie stwarza nam jakies nadzieje na przyszloscß Plywanie przy odchudzaniu....
  8. Ja mysle, ze to dziecko to tylko po niem. :) tak ze nauki tak czy inaczej przyjmuje i to od razu bez akcentu!
  9. Tu u nas to mozna powiedziec, ze gdzie kamieniem rzucisz to trafisz w Polaka- tak ich tu duzo! Dzwonie dzisiaj do opiekunki Norki, zeby zapytac jak sie sprawy maja, a odbiera jej synowa i mowi, ze Kristiny w tej chwili nie ma w domu, ale ona mi chetnie o piesku poopowiada. Chodzi za jej dzieckiem, kapia sie razem w baseniku i wogole bardzo grzeczna. Ale ona to chyba wiecej po polsku rozumie- no to sie pytam kto to sprawdzil, a ona mi taka troche lamana, ale jednak polszczyzna- jo jest z Bytomia! A wiec nie ma dziwne, ze Norka sie tam swojsko czuje!
  10. Ja bym powiedziala, ze te polskie psy to zarozumialce :) To juz 3 , ktory zadziera nosa na obczyznie. Albo po prostu znaja swoja wartosc! Ale jej opiekunka mowi, ze u niej inne tez maja takie maniery, ..... jakos sie tego germanskiego jezyka musi przeciez nauczyc.
  11. [quote name='akucha']Się nie awanturuję, tak sobie dziś o nim przypomniałam, zatęskniło się jakoś... Czekam na niespodziankę :multi:[/quote] Ale masz jakies telepatyczne zdolnosci, ze wlasnie teraz o niego pytasz:) Ja wiem od wczoraj, ale rozne przyziemne obowiazki odsunely mi ten moment podzielenia sie z Wami ta wiadomoscia. Ciapek ma swoj WLASNY DOM!!! Wyprowadzil sie przedwczoraj. Jego panstwo stracili 2 tyg. temu psa po ciezkiej chorobie serca. Maja 24 let. corke, ktora sie juz wyprowadzila z domu, wiec szacuje ich na jakies 50 lat. Dom z ogrodkiem i mala firma rodzinna, gdzie pani moze pracowac w domu. Ciapek ich zauroczyl od razu, a i mezczyzne bardzo rozczulil. planuja wkrotce urlop nad jakims jeziorem i zastanawiali sie nad "wehikulem" dla Ciapka, co by go dlugie spacery nie przemeczaly. Teraz bedzie w domu juz sam gwiazdorem uwielbianym i rozpieszczanym. Wlasciwie planowalam go za 2 tyg. zabrac na spacer i porobic nowe zdjecia- a tu taka niespodzianka. Teraz musimy poczekac A Wedelek spedza wkrotce wakacje w Danii- ze swoja rodzina:)
  12. Norka jest juz na tymcz. Zyczy sobie byc glaskana i chodzi juz jak cien za swoja opiekunka, ale przy glaskaniu odszczekuje konkurencje. Najpierw wypila heeeektolitry wody, potem szukala zacienionego miejsca na lace, ale przy okazji skorzystala z kapieli w baseniku dla psow :)
  13. Czarnus= Max od wczoraj juz w nowym domu- najpierw na probe, bo to podgryzanie troche wprowadzilo jego nowa pania w niepewnosc. Sprawuje sie jak na razie dobrze. Obszczekal tylko jednego faceta z psem, ktorzy byli u nich z wizyta i to w momencie kiedy ten opuszczal juz dom- ale za to z prawdziwym zaangazowaniem, zacietrzewieniem i wsciekloscia. Innych ok. 5 odwiedzajacych sasiadow( wszyscy sa jego ciekawi) tez z psami potraktowal z wyrozumialoscia i zyczliwoscia. Byl tez dzis na spacerze nad Renem- u nas dzis upaly. Max lubi wode! Kosz jego stoi w sypialni panci i Max jest tam wnoszony i znoszony, bo narazie udaje, ze to dla niego za trudne :). Poza tym reaguje super na upomnienia panci, a wiec jest madry i szybkouczacy sie. Jest jej cieniem i uwielbia spacery. Ale kciuki jeszcze z tydzien trzeba potrzymac.
  14. Jej opiekunka prowadzi szkole dla psow ma reke i serce do psow.
  15. Alez ja osobisie wole chodzic z psami nie na smyczy. A na ta zalete to sie ucieszylam, ze chociaz slodka jest :).
  16. No to chwala Bogu jest jeszcze cos co podbudowuje opinie tej suni i stwarza nadzieje na przyszlosc :).
  17. A swoja droga to Wy potraficie swietnie wiadomosci na raty rozkladac- 1- gruba naaaaaad miare 2- plochliwa i uciekajaca 3-kleszcze wsciekle i promieniujace chorobami 4- moze jeszcze cukrzyca 5-? 6-? . . .
  18. A maja wybor jej nie zechciec ;) jak ona juz w drodze.
  19. Nie ma zadnej dokumentacji zdjeciowej tego momentu :) ?
  20. On nikogo nie gryzie tylko broni! A ze zabki sa najskuteczniejsze... Syn jego opiekunki zsiadl wlasnie z motoru i wszedl do domu w kasku. A sasiadka jak sie okazalo psow nie lubi i rotka ja tez juz zawsze obszczekuje. Moze szepnela Maksiowi cos na uszko i choc sama za plotem stala to pewnie dumna, ze ma takiego kawalera.
  21. Oj trzeba kciuki trzymac mocniej! Maxik sie rozkreca, stal sie szefem domu i podworka tymczasowki i broni ich wlasna piersiai.... zabkami. Przygryzl dzisiaj na dzien dobry w lydke syna swojej opiekunki, ktory przyszedl tam z wizyta, a potem jeszcze sasiadke co sie pod plotem "platala" Znacie go takim?
  22. No to pancia bedzie miala szybki efekt= inteligentnego psa:)
  23. Nie mam zdjec- ale wkrotce beda. Mam za to dobre wiesci- Max= Czarus w srode przeprowadza sie do swojego domu.A tymczasowka juz wzdycha i kombinuje jakby ten moment przeciagnac :) Dobra znajoma mojej dobrej znajomej( tzn. pani P. z drugiego konca naszego miasteczka) stracila 2 miesiace temu psa, bardzo to przezyla i dluzej .... juz sama byc nie moze. Wiec moja dobra znajoma nas skontaktowala. Pani P. , znajoma mojej znajomej z dwoma psami( oba z odzysku= Tenerifa i Grecja), tymczasowka z Maxem i rotka oraz ja, spotkalysmy sie w niedziela na spacerze. Max mily do wszystkich, ale p. P. zaczal obtancowywac w szczegolny sposob. Tymczasowka- jaki to on wspanialy, a p. P. ze troche za bardzo podobny do jej poprzedniego... P. P. i znajoma mojej znajomej z 2 psami wziely go na dlugi spacer i popoludnie do siebie. Dodac nalezy w tym miejscu, ze zauwazylam iz inne psy szybko darza Maxa sympatia i zachecaja do zabawy. Z tenerifowcem dogadali sie odrazu ( sa podobnych gabarytow) i krecili karuzele, bo Max musi zostawac w polach na smyczy- chlopak ma silny instynkt lowczy:). " Kawka" w domu wypadla jeszcze lepiej- Max w ogrodku i na pokojach, jakby od zawsze byly jego. Przybieral poze wilczura, mizdrzyl sie, podlizywal jak mogl. Czy mozna go nie pokochac? sa psy ktore wybieraja sobie czlowieka... sa psy, ktore zsylaja nam ich poprzednicy... w srode dopelniamy formalnosci, wiec dla zasady potrzymajcie kciuki Tymczasowce lza sie w oku kreci, a nowa pani cieszy sie juz, ze bedzie go mogla wkrotce nauczyc np. chodzic po schodach.
  24. Spotkalam go dzis na spacerze. radosny zadowolony. Niestety nie mialam aparatu. Spacery uwielbia- ille raz jego opiekuka przechodzi obok smycz on od razu w gotowosci bojowej. Poza tym sie nad nim rozplywa w zachwytach! Tylko jedno " ale" nie chce zniknac- codziennie rano chlpoak obsikuje stale ta sama futryne przy wejsciu do pokoju. Jak tylko ujrzy sunie- chyba chce byc od niej wazniejszy. ale jego oipekunka ma juz w pogotowiu szmate:) Na przymilne zachety do zabawy rotki nie reaguje:(.
  25. A my tutaj tez po prostu mamy duzo radosci z tego gdy psy znajduja nowe domy. Czarus= Max ma sie dobrze, pani sie nad nimrozplywa jaki slodki i bezproblemowy. tylko troszke chcialbyc wazniejszy od rottweilerki i dal temu upust-kropelkowo po futrynach ( na szczescie). Ale juz mu przeszlo. Chodza sobie razem na spacery- on je uwielbia- i jeszcze z jednym seniorem- przyjacielem domu wielkosci i temperamentu takiego samego. Baczi jest w niego zapatrzony! My mamy te same sciezki spacerowe, ale na razie ich unikam, zeby psu w glowie nie mieszac. Spotkamy sie w niedziele- moze zrobie zdjecia.
×
×
  • Create New...