Jomar
Members-
Posts
347 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jomar
-
Ja dzisiaj też wpłaciłam na psiula 50 zł
-
Ja jestem z Ursynowa. Jak dostanę plakat mogę porozwieszać w okolicy SGGW. Poza tym jutro wpłacę trochę pieniążków.
-
Kubuś po zapaleniu krtani ma dom i ufa czŁowiekowi !!!
Jomar replied to Hund's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, rzadko wchodzę na forum i nie bardzo wiem, skąd kto jest. Gdzie jest ten psiak? W jakim mieście? -
Byłam dzisiaj na SGGW, żeby wyjść z sunią na spacer. Wczoraj p. doktor miała zostawić kartkę, że zostało z nią uzgodnione, że będę brała sunię na spacer. Niestety dzisiejszej p. doktor nawet nie chciało się szukać kartki i powiedziała, że nie potrzebuje spacerów z psem oraz że psy w lecznicy mają zapewnione trzy spacery dziennie i to wystarczy. Nawet suni nie widziałam. Była mało sympatyczna. Ale z tego wynika, że nie jest to jakaś decyzja odgórna, skoro jeden wet twierdzi, że nie ma żadnych pzreciwwskazań żeby wychodzić z nią na spacer i mogę przychodzić kiedy będę chciała, a drugi mówi że nie potrzeba. Niestety kiepsko na tym wychodzą psy, bo ja nie mam daleko - na drugą stronę ulicy.
-
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
Jomar replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Jak dzisiaj byłam w klinice u dobci widziałam tego pieska. Wcześniej nie trafiłam na ten wątek. Pytałam nawet p. doktor, skąd ma tą ranę na łebku. Jest bardzo spokojny, ale słyszałam, że bardzo się ozywia na widok jednej osoby. -
Zapominiałam dodać. Jest przesłodka. P. doktor mówiła, że ma już mię - Szczęściara.
-
Przed chwilą wróciłam z SGGW. Zaniosłam suni zabawkę i byłam z nią na spacerze. Jest bardzo wystraszona. Chodzi na smyczy głównie na przygiętych łapkach, na każdy ruch ręką przypada do ziemi, ale parę razy troszkę poskakała na końcu smyczy, a nawet kilka razy wyprostowała się na całą wysokość. Nie umie brać jedzenia z ręki, miałam w kieszeni kilka kulek Eukanuby Intestinal, ale nie wiedziała jak wziać z ręki dopiero jak rzuciłam na ziemię, to zjadła, zresztą wcale nie łapczywie. Myślałam nawet, że ona widzi, bo lizała rękę, ale kulki nie wzięła. Napewno widzi, bo z chodnika wzięła bez problemu. Dzisiejsza p. doktor zostawiła karteczkę i chyba będę mogła z nią wychodzić. Dzisiaj w klatce obok jej klatki leży sunia, dobcia tylko ją obwąchała i napiła się z jej miski. Niestety podczas spaceru nic nie zrobiła. Zachowuje się tak jakby nie wiedziała, co przede wszystkim powinna zrobić na spacerze.
-
Może ze strachu. Zaproponowałam, że przyniosę jej kocyk, ale powiedziano mi że ma kocyk. Jutro postaram się zanieść jej jakąś zabawkę i mam nadzieję, że mnie do niej wpuszczą.
-
Ja byłam dzisiaj u suni. Chciałam z nią wyjść na spacer, ale powiedziano mi że nie ma potrzeby, że ma wystarczająco dużo spacerów. Mogłam tylko o niej wejść. Jest strasznie chuda, ale słodziak niesamowity. Dobermany to jedyna rasa, której się boję, ale chyba powinnam zmienić zdanie. Była gotowa zalizać mnie. Niestety jest tylko na gołej podłodze, chociaż powiedziano mi że ma kocyk, ale ponieważ "podsikuje" to bez kocyka łatwiej jest sprzątnąć klatkę - rzeczywiście w klatce było trochę mokro. Nie mam aparatu, dlatego nie mogłam jej zrobić zdjęcia. Jest przesłodka.
-
Ponieważ właściwie nie wchodzę na dogo napiszcie, czy potrzebna bedzie jakaś wpłata na hotel, to trochę wpłacę.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Jomar replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Olga132 skontaktuj się ze mną wysłałam Ci numer tel. na pw. Ja nie mogę się dodzonić na telefon, który mi kiedyś przysłałaś. Chodzi o rzeczy dla Węgrowa. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Jomar replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Olga132 masz wiadomość na pw -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Jomar replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Przez miesiąc mnie nie było, a teraz ponownie przypominam się z rzeczami do odbioru z Ursynowa. Codziennie po 18.00. Mam także ciepłą kurtkę do oddania - może się przyda dla p. Joli. Wykładzina filcowa, którą mam na zbyciu do samochodu osobowego nie wejdzie, ale do bagażówki napewno tak. Mam ponadto kilka obróżek i smyczek dla niedużych piesków. -
Wpłaciłam dzisiaj 50 zł dla Antosia. Nie zaglądałam przez miesiąc na dogo i taką miałam nadzieję, że Antoś ma już dom, ale z ostatnich postów wyszło mi, że niestety jeszcze nie. Doczytałam sie również, że jest już wykastrowany, może teraz będzie łatwiej o domek dla niego.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Jomar replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Nie wiem skąd Kasiaprodex ma piłki tenisowe, ale ja mieszkam obok kortów tenisowych i piłki często lądują poza kortami, to jak przechodzę i leży piłka to zabieram dla psa. Coś z tych kortów - poza pykaniem piłeczki przez cały dzień - muszę przecież mieć. Mieszkam na bliskim Ursynowie - naprzeciwko SGGW. Jeżeli będziesz jechał do mostu Siekierkowskiego ul. Witosa, a wcześniej Sikorskiego to nadłożysz niewiele drogi. Ja na wszelki wypadek przyniosę wszystko z piwnicy do domu i uszykuję. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Jomar replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Gallegro do combi się spokojnie zmieści: wykladzina filcowa, trochę desek boazeryjnych, kilka innych desek i kawałki styropanu (niewiele - może wystarczy na ocieplenie jednej ściany budy) pozostałe rzeczy są małe (obróżki, kilka piłek tenisowych, trochę gwoździ - mogą się przydać przy budach).