Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. [quote name='justysiek']uwazajcie, bo jesli to Ci ;udzie o ktorych mysle ja maja, to moze byc nieciekawie z jej zabraniem:roll::shake:[/QUOTE] Justysiek napisz (choćby na PW) co masz na myśli i co wiesz na ten temat ! To może być bardzo ważne w kwestii bezpieczeństwa tak nas, jak i suki
  2. [quote name='mrs.ka']przede wszystkim to musimy tam jechać i dobrze się rozejrzeć,lepiej za dnia bo po ciemku "wszystkie koty są czarne",a nie wiem jakim cudem ledwo odebrałam dzisiaj syna ze szkoły i zrobiło się już ciemno:crazyeye:[/QUOTE] Brawo ! Mrs.ka poszła po rozum do głowy :evil_lol: i mnie zabije za ten tekst :cool3: Bo dzisiaj już dzwoniła do mnie, kiedy zwijamy sukę! W tym przypadku uważam, że nie ma co się nastawiać na zwijanie suki (de facto kradzieży) Trzeba rozeznać sytuację kto jest jej właścicielem i jakie warunki zapewnia! Ale oczywiście mając zapewniony dla niej tymczas startujemy zupełnie z innej pozycji w rozmowie z potencjalnym właścicielem! Jutro się tam wybieram!
  3. [quote name='justysiek']cholera nie spodziewalam sie:placz:[/QUOTE] To już wiesz........ Witaj w świętokrzyskiej bullowatej krainie czarów i magii:angryy::angryy::angryy: - psy znikają i się nowe pojawiają Witaj w powiecie starachowickim. Witaj w gminie Brody! Jak zamieszkasz tutaj na stałe, to się przekonasz, że na 20 - 25% podwórek są bullowate i ich mixy Czasami mają lepiej, czasami gorzej, ale rzadko mają po prostu dobrze. Ja tutaj mieszkam 9 lat! Szlag mnie trafia co parę minut bytności na ulicach tej gminy!
  4. [quote name='doddy']Te dwie to tez astki? Mamo, ja się zastrzelę.[/QUOTE] Gorzej Masz PW
  5. Prawda jest taka że od kilkunatu lat hazard kwitł w tych okolicach. Który pies którego zagryzie, to był główny temat młodzieży i, co bardziej przeraża, nie tylko! Ostatnio nastał spokój ............. ale do zeszłej wiosny/lata i znów zaczyna się dziać To nie jest jednak temat na forum publiczne!
  6. [quote name='doddy']Majaa, to czekamy na wieści co z sunią. O pitusiu myślimy, ale na razie nie mamy za co mu pomóc. Nie poddajemy się jednak i ciągle kombinujemy.[/QUOTE] Doddy Dzięki, ale prawda jest koszmarna i nie powinnam jej na forum publicznym podawać, ale akurat w tej kwestii prosta informacja mnie i moim psom już nie zaszkodzi! Sunię (tą włąśnie) sprawdzę! Ale co mam zrobić z pozostałymi Ją jedną Justysiek akurat wypatrzyła dwie wsie ode mnie! Ta sunia akurat wygląda extra, bo nie wygląda na szkielet, a równocześnie na matkę - polkę wg goofniarstwa
  7. [quote name='andzia69']Maja - założyłam pitusiowi osobny watek - będzie łatwiej żebrać na psa;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13466872#post13466872"]Piękny pituś red nose - "odrzut" po walkach? Potrzebny dt albo deklaracje na hotelik - Dogomania Forum[/URL] a tu wątek tej suni z Kuczewa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/ulica-jej-domem-blakajaca-sie-astka-zbieramy-deklaracje-na-hotel-chocby-po-1zl-172949/index5.html[/URL] ps. miałaś iść spać!:mad: kobito, zlituj się nad sobą![/QUOTE] Dzieki za watki W sytuacji w jakiej jestem kazde zajecie jest na wage zlota dla mnie
  8. Dziękuję Wam za interesowanie psiakami z "naszego" terenu Fakt - zadeklarowałam Andzi, że do wtorku zrobię pełne rozeznanie co z tą astką z Kuczowa. Pituś jest w miejscu, gdzie ma jako taką michę, ale dla mnie to miejsce to nie jest tymczas, to przechowalnia i to z tych .... tego gorszego gatunku i z tego powodu pośredniczę tylko (1. warunki, 2. odpowiedzialność osób za to co mówią i deklarują ja już z nimi nie rozmawiam, bo to tylko gorszy efekt przynosi)
  9. [quote name='justysiek']skad sie tam takie psy wziely:oops: jak 5 lat tam jedze, to w zyciu nidy pita nie widzialam ;( co sie dzieje ze na zime jest taki wysyp bulowatych....[/QUOTE] JUSTYSIEK to proste "jeździsz tam" , a nie jesteś Tu jest zagłębie świętokrzyskkie psów typu bull ! Hazard kwitł podobno latami na skalę kraju A myślisz, że dlaczego mrs.ka stała się posiadaczką domu wraz z pit'em, wówczas agresywnym i uwiązanym na półmetrowym łancuchu? Rafa powoli zaczyna mi ufać. Chadzamy ;) na spacerki po podwórku (jak mi się uda wyciągnąć z budy) i nawet bezproblemowo udało mi się jej podać antybiotyk dzisiaj !
  10. [quote name='mrs.ka']bierzace sprawy przekazuje za Majaa: 1. kociaki bezproblemowo zaszczepione 2. Tarzan też dzisiaj szczepiony(boshe ile ten biedak będzie czekał na dom?) 3. Tina jest drugą dobę po sterylce u weta ale wszystko w porządku po za tym u mnie Dolar ma problemy z krtanią, Andzia69 czy Twoje miały takie problemy? Doluś całą poprzednią noc dusił się jakby miał atak astmy,wczoraj byliśmy u weta ale to nie oskrzela tylko krtań,dostał steryd i już lepiej ale jemu się tak często zdarzało jak np.wybiega na dwór i jest pobudzony ruchowo,jak się cieszy i skacze itp.[/QUOTE] Dzięki za przekazanie info! OJ Dopiero zdałam sobie sprawę, że Tarzanek już dobrze ponad rok kibluje u mnie! Ma prawie wszystko, czego pies z kojca powinnien oczekiwać, ale Miśka go terroryzuje i nie jest to to czego szukać dla Tarzana powinniśmy! Tina już u mnie znów - niestety nie pała chęcią do nawiązania bliskich kontaktów z Sarą Więc znów kolejna noc w kojcu ją czeka :placz: Kociaki tylko do adopcji Wszystkie cztery nadają się głównie do miziania ;) Andzia69 Zdjęcia pitka nowe, ale nie rewelacyjne są u Ciebie na poczcie!
  11. [quote name='denta']Jest pani śmieszna,nie widze potrzeby podawania czyjegokolwiek adresu zamieszkania.[/QUOTE]Ja jestem śmiertelnie poważna. Ponieważ istnieje podejrzenia przestępstwa, a nawet dwóch, nie mylić z wykroczeniem, taka potrzeba jest. [quote name='denta']Tak trudno przyznac sie pani do klamstw na ten temat,ja nawet z pania nie rozmawialam tylko z kim innym skąd taka wybujala wyobraznia?[/QUOTE] Więc do jakich kłamstw mam się przyznawać, bo nie bardzo rozumiem?!? Ja stwierdzam fakt podejrzenia popełnienia przestępstwa i dlatego też wręcz żądam ujawnienia danych osoby. Z mojej strony to tyle! [quote name='denta']A agresja która pani tak pieknie tu reprezentuje wcale nie zacheca do wspolpracy z Wami.TROCHE POKORY.[/QUOTE] No cóż ............... agresją bym tego nie nazwała. Twardym postawieniem sprawy jasno, jak najbardziej! Wedle zasad, które prezentuję, w które wierzę i w imię których działam (które częściowo ujęła w słowa świetnie Ewelinka_m)! A że poklasku nie szukam, to chyba właśnie wychodzi przysłowiowe "szydło z worka" A trochę pokory do czego mam szukać? Do ludzi, którzy wiecznie zawodzą? Zawodzą innych ludzi starszych, chorych, czy do tych, którzy zawodzą zwierzaki? A może do tych, którzy są zawistni i wówczas bezkrytyczni wobec swoich działań? Ja się jakiś czas temu nauczyłam pokory, ale do życia!!!!!!!!!!!! A jak coś robię, to robię porządnie w każdej sferze życia! [quote name='denta']Acha co do tej prokuratury zeby mnie pani nie musiala dlugo szukac,to mozemy sie spotkac pod tym feralnym sklepem[/QUOTE] Cieszę się przeogromnie, ale to nie z dentą się powinnam spotkać ! A poza tym ja nawet nie wiem, który dokładnie to miał być sklep [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/heul.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/heul.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/heul.gif[/IMG] [quote name='denta']Odnalazłam właścicielke haskiego ktory byl u mnie chociaz nie bylo to latwe bo ja nie jestem z SB i je3j dane nie byly mi do niczego potrzebne wystarczylo ze pies ja poznal.Ale ok udalo mi sie i nawet zgodzila sie na spotkanie,jezeli pani sie zgadza to podam swoj numer na PW i sie umowimy............[/QUOTE] I chwała Wam obu za to, bo może to oznaczać, że nie o tego huskiego chodziło w kwestii przestępstw, ale życie to zweryfikuje, więc czekam na PW [quote name='denta']ale z Ta prokuratura to pani troszke przegiela zeby straszyc uczciwego czlowieka ale to widac norma w Polsce[/QUOTE] Ani na moment nie przegięłam. Mówię, co myślę, jeśli mam postawy itd. itp.! A normą w Polsce jest zaniedbywanie zwierząt i ich złe traktowanie. Denta, nim rozpoczniesz tą dyskusję na dobre, rozejrzyj się wokół siebie - zwierzęta to nie tylko psy, zajrzyj do sąsiadów. Pewnie mają kozę, kury, konia lub krowę. Zobacz czy mają zapewnione dobre warunki. Dobre, a nie mieszczące się w kategoriach "wiejskie to dobre". A może u Ciebie na podwórku są też inne zwierzęta (bo są) Masz dostęp do netu. Rozpocznij analizę a potem zabieraj się za pyskówki. W Twoich i moich również okolicach bardzo źle się dzieje, nie tylko w kwestii psów! Jak zaczniesz rozumieć problem, to wtedy się zgłoś do pomocy zwierzętom, bo oszołomów "pomagającym, bo karmiącym i nierozumiejących problemu" mamy aż nadto na codzień!
  12. [quote name='ewab']No to my se pogadali:lol::megagrin::roflt:[/QUOTE] Dzieki za sprowadzenie na ziemie ! A wlasciwie pod nia! Tam ciagle jest gluche echo ............. :placz::placz::placz:
  13. Kompletnie ignoruję i ignorować będę dyskusję kto z kim się i gdzie umówił! Kłóćcie się, jeśli o to wam dziewczynkom chodzi! Ale ........... jednego nie przepuszczę .......ze względu na okoliczności późniejsze i, jak widać na całe szczęście, nieujawniane [quote name='denta']Pies haski,którego znalazłam przebywał u mnie w domu przez trzy dni,po tym czasie znalazła się właścicielka i piesek wrócił do swojego domu.[/QUOTE] Poniewaz jest to bzdura,co jest tu napisane przez osoby de facto nn, proszę je o przesłanie w trybie pilnym na PW, w terminie 3 dni, namiarów na tą potencjalną właścicielkę! Jesli ich nie otrzymam, uruchomie cala procedure zaczynajac od prokuratury!
  14. [quote name='stepania']Dziekuję, że znalazłaś w tym zapracowanym życiu aż tyle czasu aby odpisać ze szczegółami na cały mój post :cool3: Co do sterylki - trzeba było tak od razu zapytać. Tak zrobiłam jedną, a nawet dwie. Właśnie jednego kociaka mam stamtąd. Drugi kociak poszedł również w dobre ręce.[/QUOTE] Gratuluję próby złośliwości. Prowokujesz, więc dużo szczęścia życzę w kolejnych próbach. No cóż Ci, którzy tu (na wątku) bywają/czytają, znają mnie nie tylko z forum....... Ty, o ile mnie aktualne wieści doszły, nie założyłaś wątku na miau, podobnie jak nie dałaś ani jednego ogłoszenia. Jest różnica między nami, bo ja mimo zapracowania i WAŻNYCH problemów wcześniej nieprzewidzianych, zajmuję się tym zwierzyńcem, wezmę pod opiekę kolejne zwierzaki i je ogłaszam NIC, kompletnie NIC nie zrozumiałaś! Ale to tak naprawdę nie jest mój problem! Może Aquirre, którą znam i szanuję ogromnie za rozsądek, także w działaniu prozwierzęcym, może Ci to wytłumaczy!
  15. [quote name='Majaa']Ale jeśli już przeze mnie przebijały uczucia, to rozczarowanie, a chyba bardziej rozżalenie, bo na codzień spotykam się z takimi sytuacjami i różnymi postawami ludzi wobec krzywdy zwierząt i jestem w stanie postawić się w sytuacji Aquirre w takim momencie, ale to poniżej trochę rozwinę, aby stało się jasne, jaki jest mój punkt widzenia. [/QUOTE] Żeby jednak dokończyć tę rozpoczętą myśl ............. Z doświadczenia wieloletniego mogę stwierdzić niestety, że ..... ............... większość ludzi "zwierzętolubnych", pod warunkiem, że tacy się znajdą w danej sytuacji, zaspakaja swoje sumienie karmieniem zwierzaków, a później najczęściej zgłoszeniem problemu, kiedy zaczyna Ich przerastać, ale nic nie zrobili, aby tak się nie stało! Mówimy w tym przypadku o małej skali - działka, osiedle, blok, podwórko, ale faktycznie w większej skali odbywało się to tak samo, jak było z VV czy jest z Bożeną Wahl, a zwłaszcza Jej "kiedyś - podopieczną Marzeną Krzętowską ze Starachowic". Każdy sam sobie powinnien odpowiedzieć, co myślał i czuł w sytuacji, kiedy się okazywało, że ci co "podobno" pomagali zwierzętom - krzywdzili je, nie lecząc, nie mając środków na karmienie itp.! Daleko szukać? Białka, Krzyczki, Orzechowce ..... Na naszym małym, starachowickim podwórku takie sytuacje zdarzają się na codzień............ Mam nadzieję, że mrs.ka jutro opowie, albo choć streści historię "pewnego telefonu", a właściwie kilkudziesięciu nieodebranych i odebranych połączeń na telefonie adopcyjnym, w sprawie jednej suki, która się właśnie oszczeniła Panikę właśnie zasiali Ci zwierzolubni, ale bez wiedzy i wiedzący lepiej" Na przykładzie kociaków, od których ta "dyskusja?" się zaczęła ......... Co by było, gdyby Aquirre się tam nie pojawiła? A przecież można było zapobiec tej sytuacji (Stepania nie zrozum tego jako pretensje do Ciebie, bo napewno piszę to myśląc o ogóle) Jeśli Aquirre mogła i my często możemy, to znaczy, że można było zaradzić, pomóc .......... Czasami trzeba tylko chcieć i poszukać jak się do tego zabrać .....
  16. [quote name='stepania']W tym co napisałaś wyczułam lekką ironię. :angryy: [/QUOTE] Ironii nie miałam w planach żadnej pisząc poprzedni post skierowany do Ciebie :shake: Zresztą obecnie mam głowę zapchaną tysiąckroć ważniejszymi rzeczami niż ironiczne stwierdzenia wobec osoby (z całym szacunkiem), która się nagle pojawiła - za co Ci ogromna chwała, że zadałaś sobie tyle trudu, aby odszukać ten wątek, a której de facto nie znam. Ale jeśli już przeze mnie przebijały uczucia, to rozczarowanie, a chyba bardziej rozżalenie, bo na codzień spotykam się z takimi sytuacjami i różnymi postawami ludzi wobec krzywdy zwierząt i jestem w stanie postawić się w sytuacji Aquirre w takim momencie, ale to poniżej trochę rozwinę, aby stało się jasne, jaki jest mój punkt widzenia. [quote name='stepania']Fakt nie zapobiegłam tym miotom.[/QUOTE] Miałam na myśli to, że mam nadzieję, iż następnym razem postąpisz inaczej i nic więcej! [quote name='stepania']Nie będę się rozpisywać, że mieszkam w tym miejscu od lutego, że pierwszy raz poszłam zwiedzać okolicę na początku marca i że wtedy trafiłam właśnie na tą działkę (dodam tylko, że ona do końca nie jest niezamieszkała) i że kociaki już były na świecie :placz:. To nie ma sensu. I tak nikogo tu nie będzie to interesowało.[/QUOTE] Początek tego cytatu mnie faktycznie nie interesuje, ale już to kiedy zwierzaki były na świecie, jak najbardziej i to również napisałam wcześniej, pisząc, że "fajnie, że wiesz, kiedy i które się urodziły" [quote name='stepania'] Uważam tylko, że każdy pomaga w miarę swoich możliwości. W moim przypadku, przy 7 zwierzakach, małym dziecku i niestety/stety pracy, która pochłania praktycznie cały dzień nie mam możliwości zrobienia więcej, nawet na wysłanie tych kilkuset ogłoszeń. [/QUOTE] Ten cytat Twojej wypowiedzi jest najlepszym przykładem, jak można opatrznie zrozumieć czyjeś słowa, ale również dowodem na to, że słusznie napisałam do Ciebie w poprzednim poście coś w stylu "jak pomagasz - pomagaj rozsądnie" W kwestii zajęć prywatnych i zawodowych, zwierzaków pod moją opieką bezpośrednią i pośrednią oraz, wg Ciebie, "niestety/stety" pracy nie przelicytujesz mnie raczej, więc Twoje stwierdzenie [quote name='stepania'] Osoby, które są w podobnej sytuacji doskonale rozumieją problem. [/QUOTE] powinnam odebrać jako obrażanie mnie, a jednak ..... mam świadomość, że to tylko forum publiczne. Nie mam ani czasu, ani ochoty na debatę, kto i co robi, Ty mnie nie znasz, ja Ciebie również, ale mając ileś czasu, bo de facto, napewno ja, zwłaszcza teraz, mam go najmniej z obecnych i śledzących ten wątek, o czym większość wie, a Ty nie - co jest zrozumiałe, nie wierzę, że nie możesz w internecie umieścić kilku ogłoszeń! [quote name='stepania'] Pomagam w taki sposób jak mogę, w takim zakresie w jakim starcza mi czasu i pieniędzy. [/QUOTE] [quote name='stepania']Co do szacunku ................ i tak mam go do Ciebie. Ciesze się, że są jeszcze tacy ludzie.[/QUOTE] Dziękuję, ale .............. ja się naprawdę nie urwałam z palmy. Nie potrzebuję wokół siebie ludzi wyrażających szacunek dlatego co robię w każdej sferze życia - robię tak, a nie inaczej, bo tak uważam za stosowne i to raczej się nie zmieni. Prowadzę normalne, choć mocno zapracowane życie i uwierz mi, że wolałabym tysiąc razy bardziej widzieć, że napisałaś nie o szacunku do mnie, a o tym, że zrobiłaś coś dla zwierzaków, choćby to była jedna tylko sterylka! [quote name='stepania']A ty sobie myśl co chcesz.[/QUOTE] Ja sobię myślę, a właściwie mam nadzieję, że wyciągniesz wniosek z tego, że działając sensownie w imię dobra zwierząt, można o wiele więcej osiągnąć! [quote name='stepania']Wyczochraj proszę ode mnie buraskę i rudzielca.:loveu:[/QUOTE] O to się nie martw - całe towarzystwo jest wygłaskane i już prawie całkowicie niezestresowane w związku ze zmianą miejsca pobytu
  17. [quote name='andzia69']Powiedz, że chciałaś tylko zapytać jak on się czuje, bo prosiły cię osoby, które uratowały Czarka;) myślę, że pani nie będzie miała nic przeciwko - ten psiak jest jakby kopią jej poprzedniego pieska i dlatego go wybrała. W środę bedziemy mieć wstępne wyniki, czy jakiś grzyb się wyhodowało...[/QUOTE] Tak jest! Zrobi się tylko trochę odczekamy. Niech się chłopak zadomowi!;)
  18. [quote name='andzia69']Czarek pojechał do nowego domu, Justysiek go zawiozła. Ew. jakbyś kiedyś miała czas to podjedź i dowiedz sie co u psiaka:p[/QUOTE] A mam jakieś podstawy prawne do wizyty poadopcyjnej tam ?
  19. [quote name='stepania']Witam, to mój pierwszy post na dogo, ale kiedyś musiał być ten pierwszy raz. Majaa - wielki szacunek za to co robisz, znam te kociaki, są z mojej ulicy. Razem z sąsiadką chodzimy dokarmiać całe stado. Jak poszłam tam pierwszy raz je nakarmić przeżyłam szok! :crazyeye: Mój mąż stwierdził, że nigdy nie widział tak głodnych zwierząt. Psy gryzły się nawzajem walcząc o karmę!!! Koty pałętały się między tymi gryzącymi się psami. Szok. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Po paru tygodniach psy delikatnie mówiąc stały się spokojniejsze. A koty czekały na nas o stałej porze na drodze. Z tygodnia na tydzień na karmienie schodziło sie ich coraz więcej. Dochodziło nawet do 10-12 szt. Mnie w pamięci najbardziej utkwił Garfield (ma charakterystycznie lekko wydłużony pyszczek) oraz buraska (podobna do Kizi albo Mizi albo nawet to któraś z nich - nie jestem w stanie rozpoznać ze zdjęcia). Te dwa kociaki były najbardziej oswojone, a buraska to wręcz wchodziła mi na kolana. :lol: Te rudasy faktycznie urodziły się na początku tego roku. Rudych było bardzo dużo, przypuszczam że ze dwa mioty. Pod koniec zimy, gdy świeciło slońce wylegiwały się na dachu. Teraz jakoś jest ich znacznie mniej. Może jednak wartałoby założyć osobny wątek kotom na miau, zawsze jest jakaś szansa. Ja sama mam 3 sztuki właśnie stamtąd (+ 1 szt. znajda).[/QUOTE] Stepania fajnie, że tu jesteś! Super, że wiesz, które zwierzaki kiedy się urodziły. Nie wyrażaj do mnie szacunku w stosunku do tego co robię ....... Ratuj zwierzęta z dużym rozsądkiem Szkoda, że tym miotom nie zapobiegłaś, więdząc o nich (że będą) Mam jednak nadzieję, że w przyszłości będziesz wiedzieć, co robić .......... Mam nadzieję, że założyłaś wątek na miau i dałaś kilkaset ogłoszeń o tych kociakach, bo ja niestety nie mam takiej możliwości :shake:
  20. Starachowice i Skarżysko proszą również o domki dla takich kociaków (i kolejnych niestety) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13389815#post13389815"]STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów - Strona 49 - Dogomania Forum[/URL] Sugarr Niektóre z tych kotów powinny znaleźć się w domkach wychodzących.
  21. [quote name='ewab']Kociaki są świetne, a Garfield i Kizia po prostu powalają. Szkoda, że u mnie jeszcze dwa kocie tymczasy i ciągła presja rodziny, że nigdy więcej kotów:oops:.[/QUOTE] Garfield jest miodzio :loveu: Dzisiaj prawie na głowie stawał jak się przytulaliśmy Kizia jest mniej odważna niż Mizia, ale obie dziewczynki są spoko! Rudolf jest trochę smętny dalej. Trochę wymiotował, ale zaczyna być zdecydowanie lepiej. Dzisiaj było parominutowe tulonko! [quote name='andzia69']Maja - nie wiem, czy tym kociakom nie powinnaś założyć osobnego wątku w dziale "inne zwierzaki"...bo chyba tu giną....[/QUOTE] Ja już od lat nie liczę na adopcje przez dogo i miau. Ten wątek jest również traktowany informacyjnie przez nas, a jak sama wiesz, nie mam ani czasu, ani możliwości (teraz szczególnie) prowadzenia jakiegokolwiek wątku :shake:
  22. Znów dzieciaki zwierzęce potrzebują pomocy w kwestii adopcji! Zajrzyjcie do moich brylancików ;) [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13389815#post13389815[/url]
  23. I zdjęcia razem z tymczasowego pomieszczenia (do pojutrza – później będą miały około 70 m2 do dyspozycji, nim docelowo będą wypuszczone, choć tych nie wypuszczę nigdy, jak pisałam powyżej), w którym kociaki miały wstawioną na próbę budkę zrobioną wg „przepisu” z miau Jak widać koty nie są szczególnie zestresowane zmianą miejsca pobytu – zdjęcia były robione dosłownie parę minut po ich przetransportowaniu do mnie ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/8a37210a231c379dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/b7d3cf9861bf2c4fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/5d5ec59d911c7cd9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/c9dae61cd45853d3med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/072f1e6a7678d5dcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/150c31d267200ff9med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/9cc7d407b8da706cmed.jpg[/IMG][/URL]
  24. Rudolf [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/ec33826fa440a81amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/a5b2c99a174d2dd6med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/1de9a1a4d7ff37b3med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/8844794823fc3882med.jpg[/IMG][/URL]
  25. Mizia [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/7031f85bad986868med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/45afabef826c1ff9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/eb801c208bf7ca66med.jpg[/IMG][/URL] Garfield [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/bb515d96f480c6efmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/559/a1e1c4613bedf529med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/32530f0f2f175072med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/118/0018c1aa0010b43amed.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...