-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
...ja tu tylko na moment. Padam na nos, niedawno wróciłam do domu, jeszcze nie zdążyłam "obrządzić" swojego stada, a z samego rana pędzę z Krą do weta na badania, trzymajcie kciuki, bo będą nam potrzebne, Kra siusia z ogromnymi ilościami krwi.... Sabina miała dziś znowu atak padaczkowy, Conan ma operację przełożoną na pojutrze, Spadusia od powrotu leje się z Wiwi, Maniek musi mieć jutro porządny trening rehabilitacyjny, bo dziś nie wyrobiłam, a Krakowianka potrzebuje "sesji" oswajania. Do tegu musze polecieć z Tosią na szczepienie i z trzema innymi kotami, zrobić testy na FeLV i FIV, bo potrzebują wpisu do książeczek , żeby sie załapac na imprezę adopcyjną.. Od trzech dni nie miałam chwili, żeby z własnymi psami poćwiczyć... aha i jeszcze Gucio Glonek musi pojechac do nowego akwarium (tak, mam na DT nawet rybę ;) ) --------------------- [B]Nie mam nr telefonu do ZuziM!!!!!!![/B] Średnio mi się podoba pomysł wpakowania szczeniaków do kojca, ale na razie nikt inny (poza jeszcze Mari23) wogóle nie wyraził cienia zainteresownia tymczasowaniem malców. Co do powikłań po nosówce, to warto pamiętać, ze występują, jeśli jakims cudem pies przetrwa zaawansowaną chorobę, szczególnie postać neurologiczną, owszem, wtedy jest możliwe trwałe uszkodzenie układu nerwowego, objawiające się np padaczką. Również tzw "choroba twardej łapy" daje trwały ślad, a zachorowanie w okresie wymiany zębów moze spowodować ich niedorozwój. Nieprawda, że wirus nosówki jest trwały do pół roku (w przeciwieństwie do wirusa parwo)- w temp.4 st C "żyje" ok 2 tygodni, im wyższa temperatura, tym szybciej ginie- w 37 st w godzinę. Zamrożony może przetrwać faktycznie kilka miesięcy. Światło słoneczne załatwia sprawę w trzy dni. -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Bo kurcze od rana ganiam i wisze na telefonie zeby ratować te szczeniaki z linka powyżej!!!! :angryy: NIE MOJE szczeniaki, tyle, ze wszyscy się radośnie wypięli :angryy: -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='ilmina']To już zaczyna przypominać jakąś farsę. Nawet nie chce mi się tutaj odpowiadać na zarzuty niektórych osób, bo szkoda nerwów. [B]Ja już wczoraj napisałam, że mam 170zł, które miały iść na spłatę długu, ale chcę je przekazać na szczeniaki. I dostałam odpiwedź, że pieniądze nie sa potrzebne. [/B][U][B]Proszę, żeby osoba, która przejmie opiekę nad szczeniakami, napisała mi swój nr konta, na który przeleję jej pieniądze. [/B][/U] A, i wychodzi a to, że w tej chwili nie ma już nikogo, kto jest odpowiedzialny za te psy. Czyli jesteśmy za nie odpowiedzialni teraz wszyscy... Żeby nie było nieporozumień, wczoraj poinformowałam Panią, która chciała psa, że jeden umarł i reszta może być chora, ale na razie nie wykazują żadnych objawów. Co będzie dalej, czy się zdecyduje, nie wiem.[/QUOTE] [B]Od KOGO???!!!!!![/B] Tak, proszę żeby pieniądze były wpłacane na moje konto. [QUOTE]A co do wmanewrowywania, to tak jak napisala Ela - nie raz kazdy z nas zostal poproszony o pomoc, ale mimo to, sprawé doprowadzal do konca a psów nie porzucal. Kto umie wyciágac wnioski ten je wyciágnie. [/QUOTE] Emilia, jestem wk..rwiona, nie sfrustrowana- bo jesli trzykrotnie piszę wyraźnie że maluchy będą miały podaną krew/surowicę, bo innego leczenia póki co nie potrzebują- a ktoś uparcie powtarza, że nic nie jest robione i "ratujcie je, leczcie", to chyba musi miec problem z czytaniem ze zrozumieniem. No własnie- ktoś najwyraźniej nie zna słowa odpowiedzialność i nie jest to Bianka, która przyjęła szczeniaki na DT na określony czas, na umowę (która jak sie okazuje jest nieważna bo podpisana przez nieupoważnioną osobę). Szczeniaki dostały surowicę od zdrowego, szczepionego, dorosłego psa- tu nalezą się podziękowania: Bros i jego Pani- jak zawsze niezawodni :Rose: Koszt podania 45 zł Do jutra są bezpieczne, niestety nie ma możliwości, żeby zostały tam gdzie są. Są dla maluchów dwa miejsca w DT i [I]być może[/I] dwa miejsca u ZuziaM w kojcu. W sprawę się zaangażowałam, bo mi było żal Bianki i maluchów. Zabrać ich nie mogę żebym pękła. Na razie wydaję mnóstwo kasy na telefony i benzynę. -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Ja na pewno się dołożę - 50 zł, ale psiaki nie mogą czekać na zebranie kasy. Zbierzemy kasę i będzie w sam raz na ich pogrzeb.[/QUOTE] Ponownie pytam, umiesz czytac? -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
elik, naucz się czytac. W tej chwili nie ma ich z czego ***** leczyć, bo nie są chore. Sa najwyzej potencjalnymi nosicielami choroby i mogą- mogą, nie musza - zachorować. Dostaną transfuzję na wszelki wypadek. Problemem jest to, że nikt nie zamierza i najwyraźniej ani przez chwilę nie zamierzał odebrać ich od Bianki zgodnie z umową. Notabene- miały przyjechać MALUTKIE szczenięta, butelkowe i ZDROWE, a Binaka została przez kogoś świadomie wprowadzona w błąd. Staję na uszach, żeby maluchy miały gdzie się podziać i żeby je uratować, tymczasem panna zza klawiatury pisze o skazywaniu ich. A rusz zadek i obdzwoń znajomych, zrób kilka ogłoszeń, wklej je na inne fora, cokolwiek, a nie klep beproduktywnie!!!!!!! Piszesz "Częsty to na dogo przypadek, że psa ratuje się nie patrząc za co. Potem zbiera się środki. Gdyby nie takie podejście, to co najmniej połowy psów zagrożonych śmiercią nie udałoby się uratować. " Tak własnie robię i dostałam za to pierwszorzędną zjebkę przy okazji zbiórki na spłacanie długu- ponad 5 tysiecy. W tej chwili znów jestm zadłużona na ok 1200 zł. Od trzech miesięcy nie da sie zebrac głupich 400 zł za operację nogi Mańka, który cierpiał przez dwa lata. Badania Falka kosztowały tylko 240 zł, zamiast prawie tysiąca- i co z tego, skoro nie znalazła się ani jedna złotówka- nieważne, że szczeniak miał objawy neurologiczne i jedynym sposobem sesnsownej diagnozy był MR, niewazne, że miał wodogłowie. Za leczenie i kastrację Dudka (400 zł) tez do dziś nie ma ani złotówki, za Lalę jestem jakieś 350 zł w plecy, ta lista ma kilometr; rocznie dokładam do leczenia swoich tymczasów nie setki, a tysiące- a kurde nie zbieram i nie proszę czesto nawet na karmę, tylko na koszty wet. ----------------------------- Więc napiszę JESZCZE RAZ wyraźnie, jakby to nie dotarło- szczeniaki dostaną transfuzję, bo na razie to jedyny srodek leczniczy jaki ma sens. [B]JEŚLI DO JUTRA NIE ZNAJDĄ SIĘ DOMY TYMCZASOWE LUB STAŁE, PSY JADĄ DO SCHRONISKA[/B]. -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Ja się tylko zastanawiam, co mam zrobic ja i co ma zrobić Bianka. Wziąć na siebie ciężar leczenia?- w moim przypadku to absolutnie niemożliwe. I co dalej nawet gdyby? Zawieżć do schroniska? Aha, na FB ktos pyta gdzie wpłacać pieniądze. Ktoś wogóle odpisał? Pomijam, ze nawet jeśli zebrano 700 zł, to ile z tego poszło na szczeniaki u Bianki? -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Czyli mam do wyboru- olać sprawę, modlić sie do św Antoniego i liczyc na to, ze szczeniaki przeżyja- może, albo wziąć na siebie kolejne zobowiazanie a potem słuchać, że "znowu masz dług, trzeba było nie brac kolejnych psów". Których notabene nawet na oczy nie widziałam. Wiesz co, może w takim razie którakolwiek osoba- jest mi obojetne, Nescca- Ty, czy ta która zgłosiła psiaki i prosiła o pomoc dla nich przyjedzie i osobiście: -wsadzi maluchy do schroniska -uśpi maluchy -da im w łeb - bo ja tego nie zrobię- ....albo zrobi coś konstruktywnego. I nieważne, kto ma ile długów, psów, nosorożców, dla mnie jest jasne- jeśli mówię A, to mówię B- jeśli podejmuję interwencję i zabieram się za ratowanie psa, to biorę tym samym odpowiedzialność za niego do końca. Powiem tak, gdyby nie odległość, to jutro Bianka powinna Wam te psy odstawić pod drzwi. P.S. owszem, rozumiem rozgoryczenie Nescci, bo ona tez padła ofiara klasycznego "weźmy i zróbcie", ale niestety tak juz jest. -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=red]!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR][/B] 7 szczeniat. Ósme nie żyje. Podejrzenie nosówki... Jutro maluchy przyjeżdżają do Wrocławia, dostaną krew pobraną od zdrowego, szczepionego psa- jest szansa że nie zachorują, bo póki co, nie mają objawów, zresztą ten jeden był od poczatku najsłabszy. I wszystko byłoby super, gdyby nie fakt, ze maluchy nie maja gdzie się podziac- obecny DT nie może się nimi dłużej zajmować, a nowego ani widu, ani słychu.... [IMG]http://www.psiratownicy.pl/forum/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] Jesli nic sie nie znajdzie, trafią do schroniska. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217586-8-szczeni[/URL]ąt-ma-BDT-do-20-grudnia-.-Potem-schron-./page17 Potrzebny DT który ma tylko dorosłe, szczepione psy- jesli malce nie zachorują, to sa gotowe do szukania domów -
[B][COLOR=red]Dziewczyny, błagam o pomoc!!!![/COLOR][/B] 7 szczeniat, ósme nie żyje, podejrzenie nosówki, jutro maja mieć transfuzję od zdrowego, szczepionego psa- na razie nie mają objawów. I wszystko byłoby pięknie, tylko że malców kompletnie nie ma gdzie umiescić!!!!!!! Obecny DT nie moze się już nimi zajmować, a osoby decyzyjne "nie mają miejsca i pieniedzy i wogóle"..... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217586-8-szczeni%C4%85t-ma-BDT-do-20-grudnia-.-Potem-schron-./page16"]http://www.dogomania.pl/threads/217586-8-szczeni%C4%85t-ma-BDT-do-20-grudnia-.-Potem-schron-./page16[/URL] [B]One trafią do schonu ZARAZ, jeśli ich ktoś nie weźmie pod opiekę..... [/B] Ja wysiadam, mam 12 kotów i 5 psów, 3 zwierzaki pod opieką "pozadomowo", połowa chora/do rehabilitacji/specjalnej troski- a ostatnio dostałam.... akwarium[B].[/B] Byłam o krok od zakładania wątku "glonojad szuka domu"- na szczęście dom się znalazł przy okazji wizyty przedadopcyjnej dla kota.
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Bianko, arogancja nic tu nie pomoże. Czy Tobie taka myśl nie przyszła do głowy, bo mi tak, o to właśnie chodziło. [B]Zamiast tracić czas na robienie zdjęć umierającemu szczeniaczkowi i wstawianie na wątek, trzeba było pakować dziatwę i w te pędy jechać z nimi do Wrocławia do kliniki[/B]. Jeśli już tyle dla nich zrobiłaś, to nie wolno zatrzymywać się w połowie drogi. Jeśli ta choroba tak gwałtownie przebiega, to do jutra może być już po nich.[/QUOTE] Sory, ale w tym momencie cisną mi się cholernie nieparlamentarne słowa. Bianka opiekuje się maluchami z zaangażowaniem i umiejetnością, jakich nie ma wiele osób. Ale jest "uwiązana" w domu na zadupiu- jeśli nie ma jej Męża, to nie ma auta, a tam nie dojeżdża NIC. Miała jechać stopem czy co (zresztą spróbuj złapac tam cokolwiek)? Poza tym ma swoje obowiązki- zwierzaki gospodaskie, ptactwo, psy, koty. Nie może ot tak sobie wybyć na wiele godzin, nie dając im najpierw jeść, pić. A gdyby były kłopoty ze zrozumieniem, to wyjaśniam. Wieczorem malec był ciut niemrawy, ale w ogólnie dobrej kondycji. Rano Bianka zadzwoniła do mnie prosząc o pomoc, bo małemu się bardzo pogorszyło, chwilę trwało zanim obdzwoniłam klinikę, oraz ludzi, którzy mogliby pomóc- zgodził sie syn Agnieszkal2 - mimo swoich obowiazków i planów bez wahania był gotowy pojechać, niestety w tym momencie dostałam info od Bianki, że mała nie żyje. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że dojazd z Wro do Bianki i z powrotem to jakies 3-4 godziny, bo po zadupiach nie da się pędzić, a pod Wrocławiem regularnie jest korek. Temu szczeniakowi nie było szans pomóc. W tej chwili na jutro zaplanowany jest przyjazd maluchów do Wrocławia, podanie krwi od zdrowego psa (mamy dawcę) i może sie uda wybłagac klinikę o pozostyawienie ich chociaż na dwa dni. O ile wiem, teraz istnieją szybkie testy na nosówkę (na parwo są). Zrobic? Myślę, że wystarczy jednemu. I tu się pytam, co dalej zrobić z psiakami? . Konkretnie pytam, osoby decyzyjne, bo ja za te maluchy odpowiedzialności finansowej, ani decyzyjnej nie wezmę. Robię co mogę, ale tylko tyle. Więc pytam. Zabezpieczamy szczeniaki transfuzją. I co dalej- mają zostać zawiezione do schroniska? -
A może ktos miałby ochote jutro na spacer?
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Żeby stwierdzić czy to nosówka, mozna by zrobić test. Dawcę krwi we Wrocku by się bez problemu znalazło- np Bros jest zdrowy, duży, szczepiony i wiem, ze już oddawał krew. Są i inne psy. A czemu ich sama nie wezmę? Bo mam 12 kotów i 5 psów w dwupokojowym mieszkaniu, plus trzy zwierzaki na "podtymczasach". Z tego mniej wiecej połowa to zwierzaki niepełnosprawne lub chore, wymagajace rehabilitacji/zabiegów/leczenia/specyficznego zajęcia - Kra i Ari to paralitki, wymagają odsikiwania, masaży, oba są leczone, Sabina ma padaczkę, Maniek rehabilituje nogę po zabiegu, ślepego i głuchego dziadka trzeba opieluszkowywać i podmyć, Conan na dniach ma ciężką operację, Krakowianka to dzikuska, której trzeba podać leki i zakroplić oczy itd.) W dodatku Piku jest krótko po operacji, dziadziuś ma z racji wieku i kondycji niepewną odporność, a Kraksa dostaje sterydy. NIE ZARYZYKUJĘ. Wczoraj dzwoniłam do kogo się dało w okolicach Wrocławia, niestety większość ludzi jest zapsionych, a część np wyjeżdża na Święta. Jesli chodzi o zakaźność, to ani nosówką, ani parwo nie powinny się zarazić dorosłe, zdrowe, szczepione psy. Albo w najgorszym razie przechorują lekko. Koty się nie zarażą (nawet parwo, chociaz to wirus "blixniaczy" do panleukopenii). Nosówkę moga złapać nieszczepione fretki. -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Jednorazowa wizta u weta guzik da!!!!! One w tej chwili nie mają objawów- nie ma je na co leczyć! Jest ktoś kto może pojechac i malce przywieźć chociazby do Wrocka, ale bez tymczasu to działanie bez sensu. Co im kurde niby wet poda? Nie wiadomo czy wogóle reszta zachoruje, moze byc i tak, że zdążyły nabrać odpornosci, a jeden nie, albo zachorują jutro, pojutrze. Dlatego [B]szukamy tymczasu[/B]- kogos kto zareguje jakby coś się działo. Poza tym NAPRAWDĘ jesli maluchy nie zostaną zabrane -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Ożesz...... Do tego schronu, do którego tyle było uwag ? To po co było je ze schronu wyciągać, wozić, marnotrawić czas i finanse ? Toż lepiej było je od razu uśpić u tego weta napoczatku ich drogi do BIANKA1. Kurna[/QUOTE] Nie, do innego. Owszem, lepszego, co nie zmienia faktu, ze schron to nie jest dobre miejsce dla psich dzieci. [QUOTE]Pozostałe powinny jak najszybciej znależć się pod opieka weta[/QUOTE] O tym cały czas trąbimy- że poszukiwany tymczas z dostępem do weta. Wczoraj obdzwoniłam kogo się dało, dzisaj od półtorej godziny wiszę na telefonie.... -
Ja nie lubie smyczy, bo mi się po łapach plącze. No i spróbuj wyjść z 5-8 psami na smyczach ;)
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Maluszek nie żyje. Nie udało sie zdążyć z transportem.... -
O ile oczywiście po tych paru ucieczkach będziemy jeszcze mieli psa ;) No nie powiem, osobiście smyczy używam w mniejszym zakresie niż większość ludzi, ale jak któryś drań ma ochote nawiewać, to chodzi na lince i koniec.
-
Przecież luzem puszczona linka daje psu "wolność".... pięęęknieee.... ;) Swoja drogą, mi się zdarzało puszczać dwa psy na dwóch linkach i w najgorszym razie wyplątywałam któremus linkę z chaszczy.
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nikaragua']dla mnie tez ważne pytanie, a właściwie odpowiedź[/QUOTE] Może być jutro? ;) -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Chory maluch moze być przyjęty w klinice, ale trzeba go przywieźć od Bianki do Wrocławia, ja niestety nie zaryzykuję- autem wożę zbyt dużo psów, w tym psy ze schroniska, z ulicy, nieszczepione :( Gdybym woziła tylko swoje nie byłoby sprawy. -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Sytauacja jest podbramkowa. Maluszek, ten najsłabszy znów jest chory- Bianka nie ma nim się jak zająć na swoim wygwizdowie!!!!!!!!!!! Potrzebny na JUŻ tymczas przynajmniej dla niego,, tymczas z dostępem do dobrego weta !!!!!!!!!!!!! Potrzebne tymczasy dla reszty, inaczej trafią do schronu- te zdrowe to pewnie po prostu poznajdują domy, jakie to juz zalezy od szczęścia, ale chory malec ma małe szanse..... . -
Że się powtórzę, warto od razu wskazać rozwiązanie- czyli JAK szukac domów. Bo jak już napisałam, nawet kopuś chetnemu na taką adopcję trudno trafic na psiaka. Swoją drogą, ja bym z radością takiego emeryta przygarnęła, raz że starszy pies to spokojniejszy, dwa, że już nauczony pracy z człowiekiem....
-
[quote name='filodendron']Jeśli chodzi o psy policyjne, to sprawa może być o tyle skomplikowana, że często te psy nie bardzo nadają się do "normalnego" życia wśród ludzi. Choć nie powinno to tak wyglądać, to jednak często są to nieco maniakalne zwierzęta, bywają agresywne, bez odpowiedniego przewodnika mogą zwyczajnie stać się groźne. Ale czym może zagrażać pies przyuczany do wywąchiwania narkotyków czy papierosów? Że komuś torebkę przetrząśnie i zaanonsuje paczkę fajek, to chyba jeszcze nie tragedia?[/QUOTE] Dokładnie. stąd zresztą kłopoty z oddawaniem psów policyjnych w prywatne ręce. Bo wcale nie jest łatwo znależć opiekuna, który jednocześnie chciałby miec psa starszego, a z drugiej- umiałby z psem pracować i iał na tyle silną osobowość, żeby nad takim psem zapanować. A spory, nauczony ataku w nieodpowiednich rękach to niestety zagrożenie. Ale psy szkolone do szukania? Ona mają wręcz byc przyjazne.... Inna sprawa, to to, że tym psom wcale nie szuka się aktywnie domów, i nawet ktos, kto chciałby mieć takiego psa - zwyczajnie na niego nie trafi. Jesli się wogóle szuka, to raczej pocztą pantoflową i tyle. P.S. Poza psami identyczny problem dotyczy koni słuzbowych, np tych ze Straży miejskiej....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Mogę zahaczyć ;)