-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
A żebyście wiedzieli, że szkoda :eviltong: Fajnie było i pogoda zupełnie niestyczniowa... Wstępnie planujemy spacer na PIĄTEK. Ok g 12. Miejsce do ustalenia....
-
Ja bym poszła do innego weta (skąd jesteś? mozliwe, że ktos z okolicy poleciłby ci kogos naprawde zaufanego), niech zrobi jeszcze raz USG, żeby się upewnić, że wszystko jest ok. Poza tym- jakie suka dostała leki ? Po porodzie gdzie straciła szczeniaki powinna byc pod szczegółową kontrola weta. Czy wszystkie łożyska zostały wydalone? Czy suka ma wyciek z pochwy (może być przez pewien czas po porodzie, ale ważne jest żeby zaobserwowac jaki, kolor, barwę, zapach). Po pierwsze, należy Wam się opierdziel. Skoro suka okazała się niehodowlana (notabene, czy ma rodowód i wyrobione uprawnienia hodowlane czy jest tzw "goldenem"?) to powinna zostać wysterylizowana Po drugie, skoro juz doszło do krycia nieplanowanego, to zamiast się cieszyć ze słodkich piesków, trzeba było pomysleć po jakiego czorta sprowadzac na światkolejne kundelki, w sytuacji w której tysiące psów w Polsce umiera codziennie w schroniskach? :mad: W tej chwili jednak przede wszystkim martwiłabym sie o zdrowie i zycie suki. Jeśli wet nie daj Boże coś przegapił, to rozkładający sie płód może doprowadzić do śmierci suki. Więc przede wszystkim- ustalic, że w macicy na bank nie został żaden szczeniak. Po drugie- niech wet ją obejrzy i upewni się że nie ma zadnej infekcji. Sprawdź czy na pewno nie ma mleka, jesli ma- konieczne sa leki hamujące laktację, zeby nie doszło do zapalenia suków. I na koniec- pomyslcie poważnie o sterylizacji, bo jak widac o wpadkę nietrudno, a kolejnego nieudanego porodu moze Wam psica nie przeżyć.....
-
[quote name='pucka69']słuchajcie - może zróbmy jak radzi Tygryska - prześledźmy ich losy. kto był u kogo? Kto razem z kim się stykał? a kto nie? ja juz całkiem głupia jestem kto u kogo jest i zyje? a kto u kogo był i umarł? co to do diabła za dziadostwo! i czemu one u bianki tak długo były i nic nie chorowały - no prawie ... [SIZE=2] [/SIZE][SIZE=2]Chłopcy 1. Seven u giselle4 - czy zdrowy??? [B]2. Filipek u fiorsteinbock za TM[/B] 3. Mikuś u mari23 - czy zdrowy?? [B]4. Oliwer u ulv za TM 5. Oskarek DT z Cz-wy - za TM od 26.12 (*) :-([/B] Dziewczynki[B] 1. Mimi od mari23 - za TM od 30.12 (*) :-([/B] 2. Livia w DT k/Wrocka[/SIZE] - czy zdrowa??? Słuchajcie, wiem że to nieistotne - ale ten piesek ze "skarpetkami" to który to jest?[/QUOTE] Szczeniorki były u Bianki ok 5 tyg chyba, ta siódemka i malutka czarna dziewczynka, która odeszła pierwsza. Potem przyjechały do Wrocławia, były razem. Pierwsi- jednoczesnie do dwóch różnych DT wyjechali Seven i Filipek. Następnie pojechała dwójka do Mari23, potem Livia. Na koniec Oskar i Oliwer do Częstochowy, skąd już tylko Oli wrócił do Wro.... Liv ma tiki, na razie nie ma typowych ataków padaczki. Nos ma niemal suchy, nie ma kataru, kaszlu, ani wydzieliny; nie ma biegunki.
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Padłam :) Nikaragua, obiecuje porobić śliczne zdjęcia i opisy kotów do adopcji, napiszesz im taki cudny wierszyk na allegro???? -
Przyniosłam sobie trochę prądu. Jak napisała Agnieszka, Oli odszedł spokojnie. Wieczorem jeszcze rozrabiał, tarmosił pluszaka, wcinał z zapałem jedzenie; owszem, troche ciężko oddychał, ale to już od kilku dni miał... W nocy miał pogorszenie, charczał, było mu trudno oddychać- dostał leki, zrobiłam, mu inhalację, pomogło, zasnął. Później chyba go troche złapał ból brzuszka, popiskiwał, dałam mu pyralginę (w zastrzyku), szybko sie uspokoił, rano wyglądało na to, że jest lepiej, obudził sie, merdał na mój widok, potem zasnąl odprężony.... i pół godziny później juz nie żył. :-( Ataków, ani objawów neurologicznych nie miał wcale. Liv ma objawy neurologiczne, ale nie ataki padaczkowe, tylko tiki łapek. Oddechowo jest w dużo lepszej kondycji niz Filipek, czy Oli. Brzuszek już ok.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='filodendron']Ale ja nie neguję psiej umiejętności czucia, absolutnie. Chodzi mi jedynie o to, z jakich powodów nieszkolony pies miałby sygnalizować zachowaniem dni płodne kobiety/albo innej samicy innego gatunku. Bo padło stwierdzenie, że można to zobaczyć po zachowaniu samców (spontanicznym, jeśli dobrze zrozumiałam) - samców, czyli nie samic, czyli że rzecz jest jakoś tam instynktowna, w dalszym toku rozumowania - jest jakiś wspólny zbiór feromonów samiczych niezależnie od gatunku. Czy jest na to jakieś potwierdzenie? Ja nie wiem, tylko pytam, nigdy się z czymś takim nie spotkałam - ze stwierdzeniem żeby samiec jakiegokolwiek gatunku reagował na (przepraszam za kontekst) ruję innego gatunku (pomijam celowe szkolenie, np. na te krowy, o których wspomniano, o ile coś takiego faktycznie funkcjonuje /i o ile zależy od płci a nie zwykłego szkolenia na konkretny zapach/). Czy idąc dalej - pies, nieszkolony, instynktownie, samoistnie może reagować/pokazywać ruję klaczy?[/QUOTE] Jeden z moich psów reagował na ruję kotek. Bardzo jednoznacznie, bym powiedziała. W innym momencie nie był zainteresowany kontaktami intymnymi, natomiast w momencie kiedy kotka miała ruję próbował ją kryć :roll: -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyli bardzo podobnie, bo olej lniankowy ma zblizone właściwosci do lnianego, a olej rybny jest p prostu mniej "czysciutki" od tranu ;) -
Mogą być normalne szelki, czyli np guardy. Przyznam, że sledów na pinmina jeszcze nie spotkałam :evil_lol: Pas- to kwestia Twojej wygody, najfajniejszy, jaki mierzyłam "po znajomych" był z manmata. Fakt, Twój piesek nie będzie ciągnął tak jak powiedzmy husky, ale lekki pas jest o tyle fajniejszy, że nie obciąża i nie pocisz się pod nim. Linka amortyzujaca- poszukaj jakiejś dość lekkiej, najlepiej z wymienialnycmi karabińczykami, żeby nie obciążać niepotrzebnie psa i siebie (mały pies nie będzie potrzebował tak pancernego sprzętu). Tak, psy miewają zakwasy- po prostu trenujcie :cool3: Co do szczegółów technicznych- kwaterę nalezy wyszukac blisko miejsca zbiórki i startu/mety, zazwyczaj nie ma z tym wielkiego problemu. Blisko ze względu na standardową imprezę "pobiegową" :evil_lol: Są tez tacy co przyjeżdżają na jeden dzień po prostu bez noclegu. Jeśli nie załatwisz odprawy weterynaryjnej w dzniu przed zawodami, to musisz być odpowiednio wczesniej na starcie rano. Mapę zazwyczaj daje organizator, czasem trzeba mieć własną. Przed startem jest odprawa techniczna, gdzie dowiadujesz się co i gdzie musisz zaliczyć. Zaliczanie punktów polega na odbiciu perforatora, albo np przepisaniu czegoś z tablicy w określonym miejscu- na karcie zawodnika (dostajesz od organizatora razem z nr startowym). Poza tym musisz mieć wodę dla psa i siebie (warto mieć jakiś prowiant), but ochronny dla psa, bandaż i niekiedy inny sprzet np latarkę (info jest na stronie organizatora). Czasem warto mieć kompas, żeby sobie rozwiac wątpliwości.. Ogólnie- fajna zabawa i sporo satysfakcji :)
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale oliwa zostawia taki fajny film na nosku i przy okazji chroni przed słońcem, wiatrem i zimnem. :) Do środka (znaczy dodziobnie)dziadzio jak wszystkie moje psi tez dostaje oleje, ostatnio mają mieszankę rybnego i rydzowego..... -
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sprawa jest taka, że to musi być coś, co nos natłuści/nawilży/zmiękczy stawrdniały naskórek jednocześnie nie będąc toksyczne w razie wylizania. W związku z tym stosuję olej nagietkowy na bazie oliwy mieszany z olejem karotenowym :) -
Ja też się postaram być ;)
-
Patisa, ja mieszkam w ścisłym centrum Wrocławia i już kilka razy się natknęłam na lisa. A wściekłe może być każde stałocieplne zwierzę, nie tylko lis ;) to tak w kwestii pilnowania.....
-
Ja mam tylko jedną malutką prośbę, o odrobaczenie Lenki ;) Bo właśnie przeprowadzam w domu zmasowaną akcję "ROBAL" i nie chciałabym, żeby poszła na marne ;)
-
Biedactwo maleńkie.... ['] Przecież takie szczeniaki powinny mieć przed sobą całe życie, zabawy, wycieczki, kochajacych właścicieli.... Jedyne, co pociesza, o ile można mówić o pocieszeniu, to to, ze maluszki odchodzą zadbane, kochane, a nie niczyje, nie w krzakach, czy w schroniskowej klatce.... :( Oli niestety jest paskudnie "zatkany", lecą mu gluty, charczy, próbuje się pozbyć wydzieliny, która utrudnia mu oddychanie.... Wetka osłuchowo niestety stwierdziła że słychać szmery w oskrzelach- choroba schodzi niżej. Dostał dziś kroplówkę z dodatkiem duphalyte'u, antybiotyki, scanomune i witaminy. Żre jak smok, kupska ma- o dziwo- ładne. Ma też tzw "twardą łapę"..... Przy lincospectinie wydarł sie na pół Wrocławia, strzelał zębami i wił jak piskorz.... Poza tym widziałam Filipka, wyraźnie urósł, ma nogi długie jak szczudła, ale jest biedniusi, z wielkim brzuszkiem i tymi chudymi łapinkami, za to na widok strzykawki (i to do pysia podsunietej, a nie z igłą!) zaszarżował zębato i ;)
-
Dajcie znać, jak coś ustalicie.....
-
No mieszkanie takie malutkie nie jest, normalne dwa pokoje. A psy zalezy jak liczyć- na sztuki, czy na kilogramy.... W tej chwili jedyna większa istota, to Kraksa. Dziadzio ruchliwością przypomina leniwca, a pozostałe kurduple ważą do kupy jakieś 10 kg i najchętniej w zimie trzymaja się swojego "królestwa", czyli mojego łóżka.... Natomast deklaracje owszem, by sie przydały.... Edit: Kotów sukcesywnie ubywa- w DS Natasza i Spadochron :)
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Minimalnie ładniejszy.... -
Dokładnie tam, gdzie poprzednie bernardyny....... ;) .
-
A ja mam w domu akcję "ROBAL". :crazyeye: Niby towarzystwo było odrobaczane, niby na wejściu każdy tymczas dostaje leki, a właśnie przedwczoraj ktoś mi przyozdobił pięknym pawikiem ekspres do kawy :mad: Pawik był nadzwyczaj pełen życia- trzy obrzydliwe glisty. FUJ!!!!!!! No i tym sposobem całe towarzystwo załapuje się na solidne, powtarzane odrobaczanie. Koszt dzieki kochanym wetom (i temu, że na pierwsza dawkę miałam leki) wyniósł "zaledwie" 83 zł.... :shake:
-
Mam nieprzepartą ochotę skopać komuś du.ę..... tak za całokształt, a przede wszystkim za brak przepływu informacji, za dezinformacje, oraz za kretyńskie przepychanki. Ale do rzeczy. Oliwer jest chyba w najgorszym stanie i u niego niestety wygląda to faktycznie na nawrót nosówki. Jest zasmarkany, zakaszlany i zaglucony. Pocieszający jest brak objawów neurologicznych i ogólny dobry nastrój łobuziaka- chłopak ma apetyt, chce się bawić, merda ogonem i przy zastrzyku próbował dziabnąć weta. A wrzasku narobił "na wszelki wypadek" jeszcze przed zastrzykiem i nie był to płacz, tylko dziki protest z warkotem włącznie. Ma dzieciak charakterek.... Poza tym mam ogromną nadzieję, że mu się uda, to pies cudo, inteligentny, czysty, samodzielny. Kupole o dziwo nie są straszne, mimo, ze kokcydia wyszły bardzo malowniczo. Liwia ma się dużo lepiej- próbowała powtórzyć wyczyn z kolejną myszą, a kiedy jej sie nie udało, narobiła wrzasku w proteście. Jest pod opieką bardzo troskliwego DT i dobrego weta ;) Z DT ustaliłysmy, ze zaczynamy szukanie domu stałego - DT ofiarował się, że jesli znajda się odpowiedzialni i "absolutnie cudowni " opiekunowie to pokryje wszelkie koszta wet, jakie jeszcze byłyby potrzebne :)
-
Wrak jamnika, ślepy, głuchy, bezzębny-za TM[*]
ulvhedinn replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Potwierdzam że dotarło 306 zł z bazarku :) A dziadzio jak to dziadzio- duzo śpi, sa dni kiedy się czuje lepiej, jest bardziej kontaktowy, sa dni, kiedy jest prawie nieobecny. Porusza się sprawnie, nic go nie boli, po prostu ma taki swój staruszkowy świat (jednak zawsze reaguje na zapach smakołyka :razz: ) -
Żebym nie miała takiej bandy na glowie, to bym ją sama z rozkoszą zabrała. Ale wystarczy że sobie wyobrażę, jak moja Kraksa ją uczy (a inteligentne psy bardzo szybko uczą się od siebie nawzajem) i mam zimne ciarki....
- 6 replies
-
- adopcja psa
- agility
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nika - 4- letnia suczka owczarka belgijskiego do adopcji, PILNE!
ulvhedinn replied to haniut's topic in Już w nowym domu
Bo to nie jest pies dla pierwszej lepszej osoby. Napiszcie o niej jak najwięcej- wiadomo już, do dzieci absolutnie nie; a jak z psami, innymi zwierzętami itd? Jak reaguje na miasto (ruch, ulice itd). -
Kurcze myślałam, że ona juz dawno w domu... fakt, malinka to wyzwanie, wiec nie dla każdego....
- 6 replies
-
- adopcja psa
- agility
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
No to szukamy transportu... Mam nadzieje, że Lenka nie zje, ani nie rozdepcze nikogo u mnie :evil_lol: