-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Dal niezorientowanych- Oliwier jest w tej chwili u mnie. A ja mam serdecznie i dość wzajemnych przepychanek, paniki, oskarżeń itp. Maluch jest zapyziały, zamarkany i pokasłuje. Jednocześnie jest wesoły, rozrabia, gania merdając ogonkiem (niestety po klatce, za to dużej). Teraz najważniejsze, żeby wytłuc te piekielne kokcydia, tak, żeby nie załatwić jednocześnie szczeniąt.......
-
Plaga zaginięć ostatnio.... A w temacie, miałby ktoś ochote trochę sadełka poświątecznego zrzucic? Jakiś dłuższy spacerek?
-
Nasza wetka pukała się dzisiaj w głowę na hasło "bo one mają nosówkę". Biorąc pod uwage czas od pobytu w schronisku i trudność w zakażeniu później, oraz czas wylegania choroby byłyby ewenementem gigant, gdyby to była nosówka jako taka. Nawet padaczka jako skutek powikłań po nosówce jest w tej chwili bardzo mało prawdopodobna, aczkolwiek nie niemozliwa. Jednak znacznie wieksza jest szansa na to, ze ewentualne ataki padaczkowe/drgawkowe to efekt zarobaczenia i ogólnego osłabienia organizmu, bez sekcji nie da sie wykluczyć także wady rozwojowej. Robienie testu jest kompletnie bez sensu, bo po pierwsze i tak wiemy, że na 99% wyjdzie pozytywny, po drugie- to wywalanie kasy w błoto i gówno powie. Owszem, prawdopodobnie maluchy przeszły nosówkę- na poczatku pobytu u Bianki!!!!! I stąd wynik dodatni testu, chociaż nie można wykluczyć także zafałszowania wyniku przez podanie surowicy. W tej chwili cała reszta objawów to są problemy nie powiazane bezpośrednio z nosówką- posrednio tak, w postaci osłabionych organizmów. A zresztą tak, czy siak leczy się to OBJAWOWO i wzmacniając organizm. Nosówka nie jest obligatoryjnie śmiertelna. Kierowanie się wynikiem testu przy podejmowaniu ewentualnej decyzji o eutanazji kolejnych szczeniąt (mam na mysli głównie Oilwiera, bo o niego się poważnie boję ze względu na stan emocjonalny Ireny) będzie świadczyć co najwyżej o nieuctwie i kompletnym zadufaniu. Aha, gdyby decyzja o eutanazji miała zostac podjęta "bo nie ma się komu zająć" to od razu oświadczam, że w takim razie pies ma być odwieziony do Wrocławia, lub ma być od razu poinformowana Agnieszkal2 lub ja. Szczenię zostanie zabrane. A czyjaś wrażliwość/niestabilność emocjonalna guzik mnie w tym momencie obchodzi, interesuje mnie życie i zdrowie psa. A teraz o Liv. Liv narozrabiała że tak powiem "samodzielnie". A dokładnie to porwała kotom MYSZ, przyniesioną do domu i zeżarła w tempie przyspieszonym, wiejąc przed opiekunką...... Niestety w związku z tym czuje się źle, jelita są przytkane, brzuch bolesny, na RTG widać masę zalegająca w jelitach. Ma też stan zapalny oczu i oczywiscie biegunkę i wymioty. Dostała kroplówkę, leki wzmacniające, antybiotyk, leki rozkurczowe i przeciwkrwotoczne, bo w kupie była krew. Zobaczymy, jak będzie jutro i co dalej, oby wydaliła, to co pożarła.....
-
Dziękujemy (cała banda znaczy) serdecznie za życzenia, no i oczywiście wszystkim dogomaniakom życzymy w Nowym Roku : -spokoju (świętego) -zdrowia (w końcu ktoś musi latać na spacery) -kasy (coby psy, koty i wszelką żywinę rozpieszczać mogli) ...tym z PwP zeby się nudzili i nie mieli nic do roboty :evil_lol: ....a wszystki zwierzakom własnych, kochających domów, mnóstwo smakołyków, spacerów, zabaw i duuuużo zdrowia!!!!!
-
Test na nosówkę mógł wyjść dodatni, bo szczeniaki już ją przechorowały. Nie jest to jednoznaczne z faktem, że to na co teraz chorują, to jeszcze nosówka, więc dalej i tak postępowanie jest identyczne jak bez testu, czyli leczenie objawowe i podnoszenie odporności. Safi, nie histeryzuj. Z relacji Oli, tego, co widziałm kiedy maluch był jeszcze we Wrocławiu i również relacji Mileny wyłania się zupełnie inny obraz, a ty niepotrzebnie nakręcasz atmosferę. Po raz kolejny zresztą. [COLOR=black][B]Jeśli chodzi o mnie, to dług wynosi 250 zł. [/B][/COLOR]
-
Zapisuję. Morisowa, jutro zadzwonię.... ;)
-
A ja zaproszę do Kory- suczkę znalazłam ja i chociaz fizycznie jest u kogoś innego, to równiez ja za nią odpowiadam. A dziewczynka niestety ma chorą skórę i bedzie potrzebowała jeszcze długiego leczenia.... http://www.dogomania.pl/threads/214684-Pręguska-Kora.-Potrącona-porzucona-chora.-GRONKOWIEC-atopia!!-potrzeba-i-karmy-wet
-
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Doszło i już wpłacone w klinice :) -
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny dajcie znać, która ile wydała na psiaki. Przyznam, że mi bardzo dał do wiwatu rachunek "nocny"- ta kasę wzięłam z puli przeznaczonej na Święta. :shake: -
[quote name='Ewcia38']Szczepienia to nabijanie kasy jak napisane wyżej.Mnie zastanawia co innego .Skoro jak zapewniają weci na inne choroby też powinno sie psy szczepic co roku ,więc ja się to ma do schronisk??Tam szczepią tylko przeciw wściekliznie i do tego ktorę daja odporność na 3 lat(nie każda szczepionka daje na 3 lata sa i na 2 i na 1)a na inne choroby nie szczepia ...no normalne z racji braku kasy. Może ktoś mi wytłumaczy jakim cudem te schroniskowe psy ,gdzie nie raz sodoma i gomora w takim miejcu jakoś nie chorują na choroby na ktore chorują mieszczuchy -kanapowce i które powinny być szczepione jak zapewniją weci....jedna wielka ściema....coś jak u ludzi..Teraz niemowlaki szczepi sie przeciw ospie wiecznej..za moich czasów ..ospę trzeba było przejśc i odpornośc na całe życie....niestety gwarancji takiej nie ma po zapodaniu ospy w igle.[/QUOTE] A kto ci powiedział, że nie chorują? W schroniskach w których nie szczepi sie przeciwko wirusom, śmiertelność jest drastycznie wyższa niz wśród psów ze schronisk w których stosuje się szczepienia. Wśród szczeniąt dochodzi niekiedy do 90-100%, ale choruja i umieraja także dorosłe zwierzęta. Wiesz jak wygląda epidemia nosówki albo parwo w takim schronie? Fakt, zdarza się, że szczepionka nie zadziała prawidłowo- czasem jest to efekt np złego przechowywania szczepionki itp, częściej- efekt braku prawidłowej odpowiedzi immunologicznej organizmu. Powodem może być np stan chorobowy (nie wszystko widzimy przecież "na oko i ucho"), zbyt krótki czas pomiędzy podawaniem niektórych leków a szczepieniem... czasem organizm z różnych powodów "traci" szybciej odporność. Jednak jak mam do wyboru- szczepić, czy nie szczepić- Kurde, umierały mi już psie i kocie malce na parwo/panleukopenię (to sa wirusy "bliźniacze"), w tej chwili walczymy o szczenięta z podejrzeniem nosówki. Mając możliwość zabezpieczenia swoich zwierzaków przed tym, nie mam wątpliwości. Mimo kontaktów z wirusami nigdy żadne z moich dorosłych, szczepionych zwierzat nie zachorowało. Zachorowały mi raz świeżo zaszczepione szczenięta- ale czas wystąpienia choroby, źródło (schronisko) i to, że w miejscu, skąd zostały zabrane, równiez chorowały psy, każe przypuszczać, że zostały zaszczepione już zarażone, ale jeszcze przed wystapieniem objawów. Owszem, pomysł z możliwością zbadania miana przeciwciał i uzaleznienia od tego szczepienia byłby bardzo dobry. Faktycznie, dorosłe, zdrowe zwierzęta, które wczesniej przeszły cykl szczepień, można szczepić rzadziej niz co rok (tak robię w przypadku wirusów). Natomiast całkowite odpuszczenie sobie szczepień uważam za kompletną głupotę i zabawę w rosyjska ruletke ze swoim psem. P.S. Przechorowanie ospy wietrznej też nie daje 100% odporności, o czym niestety miałam okazje sie przekonać na własnej skórze, to tyle w kwestii "wyższości natury" ;)
-
8 szczeniąt ma BDT do 20 grudnia . Potem schron .
ulvhedinn replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Jak napisała Ola, trzymajcie kciuki.... P.S. Szukam kogoś do zrobienia bazarków, nie wyrabiam czasowo. -
Kraksa przez ostatnie dwa tygodnie była bardzo bardzo chora.... Siusiała cały czas z krwią, musiała ciagle nosić pieluszki, które juz po chwili robiły sie brunatne :placz: Leczenie nie dawało wielkiego efektu, no i zaczęło sie robic groźnie, bo taka przewlekła infekcja może uszkodzić nerki, albo doprowadzic do nieodwracalnych zmian w pęcherzu.... dopiero drugi posiew pozwolił na wyhodowanie bakterii- Kra ma proteusa (tak samo jak Aryś), na szczęście wiemy tez na co jest wrażliwy parszywiec- Krakulec dostaje lincospectin (mało zabawnie, bo to szczypiące). Poza tym cały czas wcina karmę urinary i pastę uropet. Proszę o kciuki za zdrowie bandytki!!!!!!! a tu na pociechę Kra jeszcze jesienna: [img]http://img191.imageshack.us/img191/664/dsc1677sf.jpg[/img]
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
ulvhedinn replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Mam prośbę, mogę dostac telefon do którejś z Was? -
Maniek po operacji!!!!Pomózcie mu spłacic dług!!!
ulvhedinn replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Maniek jest miszczem absolutnym jeśli chodzi o przepraszanie, robienie niewinnych minek i inne takie manipulacje ;) O Mańka: Fuj. Popsuli pogodę. Wczoraj było ładnie, a dzisiaj jest obrzydliwie- mokro, zimno i łapy się slizgają.... Duża powyciągała jakieś ciuszki i ...zaczęła mi zakładać. O rany- ja mam chodzić w sweterku? Albo w kurteczce? Niesamowite.... No wiecie, ja jeszcze nigdy nie miałem swojego ubrania, takie rzeczy to noszą ludzie a nie psy. No ale Piku nosi i Żubr. I wiecie, nawet mi się to podoba. Fajnie mieć ubranka, no.