Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Taaak? http://dziendobry.tvn.pl/video/adoptowali-dziecko-a-pozniej-zwrocili-je-domu-dziecka,1,newest,17949.html Słuchajcie mam niesmiałą prośbę.... :oops: Czy miałabym szanse na jakies wsparcie- w domu 7 kocich tymczasów, 2 psie, że juz nie mówie o własnej bandzie; ostatnio odrobaczanie tylko dzięki uprzejmosci weta kosztowało ponad 80 zł.... Niedługo muszę znów powtórzyc Arysiowi posiew moczu, Tosia potrzebuje szczepień, a Sabina- leków. I jeszcze jedna prośba- rozglądajcie się w sklepach, czy gdzies nie będzie promocji, czy wyprzedaży pieluszek Drynights.... u nas są po 32 zł/paczka, w której jest chyba 9 sztuk . A dla Kraksy one są idealnie wygodne na spacer. Oczywiście kasę oddam.
  2. Ten wyżej to chyba bardziej leoś niż benek?
  3. Paweł oddał swoją rottunię? No to dom się musiał wykazać.....
  4. No obstawiony jest lekami ładnie. Tyle, że tak naprawdę przydałaby się surowica, najlepiej od ozdrowieńca, w ostateczności od szczepionego psa...... Parwo to straszne paskudztwo.
  5. Liwia była dziś u neurologa- dr Wrzoska. Jest tak sobie.... Tiki jej dokuczają, są bolesne. Przeszkadzają w normalnym poruszaniu, bo potrafi się wywrócic. Jednocześnie odruchy sa w normie, nie ma zaburzeń postrzegania, czy koordynacji, tylko te tiki łapek. Dostała leki, które mają ja trochę wyciszyć, dostaje przeciwbólowe. We wtorek Liv bedzie miała punkcję i w zaleznosci od wyników ustalone dalsze leczenie.... U dr Niedzielskiego zapłaciłam dzis zaległośc w wysokości 327 zł.
  6. Ja wysłałam dane ;)
  7. No, akurat tu to jestem spokojna, że nie zostanę sama z Lenką, natomiast na pewno przydadzą się fundusze, na razie nie wiadomo ile bedzie kosztowała operacja... ;)
  8. Mikuś ['] :shake: Ryczeć mi się chce, takie dzielne, wspaniałe maluszki...... Mari, jesli cokolwiek potrzeba dla Kilerka, jakieś leki, czy kosztowniejsze badania- pisz.
  9. Chyba córa Mari bywa we Wrocku, bo jej przekazywałam szczeniaki w Leśnicy. Z watku wyłania się chaos informacyjny, szkda, że zabrakło na poczatku porzadnego pilotowania i przekazywania informacji, byc może dałoby sie zdziałać więcej. Bianka, owszem, mi z rozmowy z Nescą wynikło, że to właśnie Safi nalegała na przyjęcie psów do schroniska w Częstochowie (aczkolwiek działa chyba w panice po tym, jak jedna z suk została ponoć pobita). Tak czy siak, nie ma co roztrząsać, trzeba sie skupić na konkretach i rzeczywistym info, a nie plotkach i "jedna pani drugiej pani"/ Przyznam, że mam ogromne wyrzuty sumienia, ze naraziłam Mari na stres, a nie wiadomo, czy i nie zdrowie jej psiaka. ... Mari, jeśli byłaby potrzebna karma dla watrobowców, to mam trochę od Uciechowiaków, a Słowik zdecydowanie odmówiła jedzenia "kulek". Gdyby były potrzebna leki na watrobę, to też mam. Do tej pory do mnie wpłynęło dla maluszków 600 zł (300 + 200 + 100). W sobote będę wiedziała ile dokładnie wyszło w klinice dr Niedzielskiego i oczywiscie od razu wpłacę. Liwia na razie się trzyma, biedulka......
  10. Powiedzcie uczciwie, leczenie tego psa zostało zrypane (żeby się dosadnie nie wyrazić) dokładnie. Brak porządnej diagnostyki, albo wet nie umie czytać rtg- jak do diabła przy zdjęciu rtg obejmujacym dwie łapy, nie zauważono urazu kręgosłupa. Skąpe info o krwiomoczu i "możliwych urazach" i co- jaka była diagnostyka i leczenie nerek? Było chociaż usg ??? Co to znaczy złe wyniki, zły stan? Cały czas było gadanie o złamanych łapkach, a zlekceważono znacznie bardziej poważne zagrożenie? A na koniec decyzja o eutanazji, podyktowana "złym stanem" i pękniętym kręgiem. Czy poza pęknięciem na rentgenie pies miał objawy niedowładu? A jeśli tak, to jak do cholery wcześniej tego nie zauważono? Pomijam fakt, że akurat z uszkodzonym kręgosłupem zwierzę może żyć, że nie było w opisie stany psa nic wskazującego na pełne przerwanie rdzenia, a nawet gdyby- to o ile zwierzakowi działa "przód"- decyzja o zabicu jest podyktowana ZAWSZE albo lenistwem właściciela, albo "bo nie opłaca się takiego leczyć". :angryy:
  11. Wyniki jak na starszą benię w średniej, schroniskowej kondycji są zaskakująco dobre :) Super!!!!! Jak tylko Lenka przyjedzie, zaraz będziemy umawiac operację u weta, najlepiej oczywiście z anestezjologiem. P.S. Wogóle to jestem nieziemsko wdzięczna KWLowi i Morisowej za zaangażowanie w sprawę Leny i za opiekę nad "maleństwem"... :)
  12. My oczywiście się wybieramy :)
  13. Domek Maćka to dokładnie to, co dla niego wymarzyłam :Rose: Ale minek, to on się chyba od Pikuliny nauczył.......
  14. Ja zazwyczaj jestem pod wrażeniem, jak szybko adaptuje się pies w domu stałym (bądźmy szczerzy, ja dłużej chlipię) i tym, że zmiany na dobre psu przychodza tak łatwo. Pod warunkiem oczywiście, że wczesniej wypracujemy w psie zaufanie do ludzi, alebo nie ma wielkich powodów, zeby obawiać sie nowego. A wogóle naprawdę niesamowitą przyjemność sprawia obserwowanie zadowolonego, rozluźnionego, wesołego psa, kiedy ciagle w pamięci jest obraz przerażonego kłębka, albo chorego, śmierdzącego "potworka" - ot, taki bonus dla domów tymczasowych...... ;)
  15. Cześć!!! Duża ostatnio pracuje śmiesznie. No bo jeden dzień pracuje a inny nie i pies nigdy nie wie, co będzie. Tak normalnie, to wiadomo, jest niedziela, jest wycieczka. Ale wogóle to fajnie, bo duża zabiera nas częściej do parku.... Mówi, że skoro juz zimę ukradli, to trzeba korzystać i łazić po słoneczku. Pewnie że trzeba!!!! Ostatnio byliśmy dwa razy w parku. I było bardzo dużo psów. Niektóre znałem. Brosa znam, i Abi. I takiego rudego, co Kraksa za nim zawsze gania. A teraz to ja pogoniłem, ale obcego psa. Dużego, o! No co się będzie taki obcy do nas czepiał? Odkryłem, że skórę z barana, na której śpi Kraksa bardzo fajnie się skubie. No to sobie skubaliśmy i było bardzo wesoło. :multi: Wyłażą takie pęczki kudłów. I jakoś tak na ziemi zrobiło dużo takich pęczków... Duża przyszła i nakrzyczała, że jesteśmy wstrętne łobuzy i na czym teraz Kraksa ma spać? A Kraksa sie wcale jeszcze mieści!!!
  16. Jak napisała gryf, jaki rodzaj kamieni jest w pęcherzu? Niektórzy weci dają karmę urinary "w ciemno". Poza tym pamiętaj, ze to karma o bardzo wysokiej zawartości soli i przy dłuzszym podawaniu trzeba uważać. Czy oprócz kamieni jest stan zapalny? Spytaj weta, niech sobie obejrzy siki pod kątem bakterii, ewentualnie rozważy posiew. Poza tym warto psicy podawać wyciąg z żurawin (może być ludzki preparat typu urinal, żurawit, albo psi urinovet, wzbogacony o glukozaminę itp). Dobra jest też pasta uropet.
  17. Aha, czyli panienka umie uskuteczniać normalną strategię oporną benków, skądinąd całkiem skuteczną, bo nie tak łatwo na rączki wziąć te kilkadziesiąt kilo ;)
  18. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220345[/URL]
  19. Wizyta przełożona na jutro, ale Lena juz poza schroniskiem :)
  20. Istnieje cos takiego jak sterylizacja aborcyjna. Co z suką, byłaś u dobrego weta?
  21. [quote name='Nikaragua']no nie wiem.... zastanowię się ;)[/QUOTE] Osz Ty..... ;) A Maniek korzysta z faktu, że na razie miałam luz i z pieknej pogody i razem z resztą bandy spędza czas na spacerach.....
  22. Jak masz chętnych na szczeniaki, to może im podaj namairy na dogo. Akurat mam fajnego psiaka do adopcji, będzie do odbioru za 2 tygodnie (jest zaszczepiony i chcemy odczekać), szczeniak, samczyk, 12 tygodni. Cudem wyszedł bez szwanku z nosówki........ :cool3: Z jego rodzeństwa 2 walczą o zycie, a 5 juz nie zyje. Gdyby znalazł się ktos chetny na nie zanim trafiły do schronu- żyłyby. Pomysl, ze te ileś domów, do których trafiłyby szczeniaki od Ciebie byc może mogłoby uratowac ileś istnień....
  23. Cały czas trzymam kciuki.... Na logike wygląda to tak, ze maluchy zaraziły sie nosówka, prawdopodobnie pierwszą fazę przeszły jeszcze3 u Bianki. Nosówka niestety bywa na tyle podstępna, zeby w postaci nerwowej wrócić juz w momencie kiedy pies wydaje się zdrowieć. Natomiast do tego najwyraźniej dołozyła się jakaś infekcja bakteryjna, byc może właśnie gronkowiec- jeśli były zarazone przez sukę, to spadek odporności i zaatakowanie wczesniej organizmu przez nosówkę mogło spowodować uaktywnienie cholerstwa..... P.S. Sama nosówka ma to do siebie ze może dać różne objawy- postać oddechową, jelitową, nerwową, a nawet skórną.
×
×
  • Create New...