-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Ja nie mam wątpliwości że to Filip ;) Nawet te zabawne białe pojedyncze włoski na zadku widać na Waszych fotkach. Porównanie ucha: [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/868/dsc0252xc.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/1870/dsc03567c.jpg[/IMG] I Fifi z Krą: [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/6706/dsc0267t.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/5959/dsc0263jc.jpg[/IMG] -
A malina to pies kanapowy? A użytkowy ON? No kurde, to są psy do pracy, nie do posiadania "bo ładne". I jeden i drugi, jeśli źle zsocjalizowany, źle wychowany stanowi groźne zwierzę, a znudzony - co najmniej "upierdliwe". Jak się chce mieć takiego psa, to trzeba się liczyć z koniecznością poświęcenia mu sporo czasu, pracy, energii.... xxxx52, a to że pies ma twardy charakter, jest odważny, zdecydowany i inteligentny, to są akurat zalety- tyle, że taki pies nie jest dla każdego. Ale też nie każdy chce/potrzebuje mieć kanapową ciapę ;)
-
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, czy Fifi nie jest kastrowany ze względu na serduszko, czy z innego powodu? Mam pewien pomysł na domek dla niego, a nóż wypali, ale powinien być wykastrowany.... -
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
No, mi się też wydaje, że jemu byłoby dobrze w domu z psami.... no to kto chce się dopsić? ;) Kociarz też może być :) -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A tak z 9 godzin? Sporo.... ;) Ja wogóle dziwnie sypiam, od 4 do 12 godzin w podzielonych "dawkach". Ale raczej mniej niż więcej. -
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, a może się sprężmy i poszukajmy kłapouchemu fajnego domku, co? On jest tak fantastycznym psiakiem, że naprawdę zasługuje na własnych ludzi.... P.S. Nie, leków jeszcze nie dostał, przydałaby mi się jego dokumentacja medyczna, zobaczymy, co powie nasz wet :) -
Mix shar pei RASTY ma swój dom - DZIEKUJEMY ZA POMOC
ulvhedinn replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, jedna uwaga, szarpeje nie są wyłącznie gładkie, bywają również nieco szorstkie (fakt, nie AŻ tak), oraz długowłose. ;) -
Łatek. KOD 0 11 00 11 94.W DT! Łatek za TM
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyznam, że sie wściekłam niemożliwie, że Łatek jeszcze niewyciagnięty...... szoda psa po prostu, on o prostu nie ma czasu na czekanie w nieskończoność. Ale żeby nie było tak całkiem do bani, to poza Ksenią jeszcze jeden pies skorzystał na mojej "wycieczce" - zobaczcie- niezła historia : http://www.dogomania.pl/forum/threads/228562-ZWYKŁY-NIEZWYKŁY!-potrącony-Torik-cudem-uniknął-śmierci-i-Olkusza-POMÓŻ!!!! -
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
W podróży Ksenia była bardzo, bardzo grzeczna. W nowym miejscu co prawda na początek wysoczyła z dzikim rykiem (takim "boje się, więc cię zjem!!!!"), ale szybko ją usadziłam, a Pani z hotelu bardzo sensownie ją uspokajała zachowaniem; po dłuższej chwili Ksenia ja obwąchała, potem się rozluźniła. Nie minęło 15-20 minut, a Ksenia (co prawda ostrożnie i w kagańcu) dała się prowadzic na smycy nowej opiekunce. A dzis telefon (przyznam, że miałam lekkiego pietra)- Ksenia jest bardzo grzeczna :crazyeye:. ... Opiekunkę powitała merdaniem, nie burczy, ładnie biega po wybiegu, w kojcu nie świruje. I biegała z dwoma psami :crazyeye:. Fakt, to psy łagodne, ale postawne i w razie czego dadzą sobie radę :) Teraz czekamy, co z Kseni wylezie, jak sie poczuje pewniej ;) -
ZWYKŁY? NIEZWYKŁY! Torik to.... Filip. W DS :)
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Chipa niestety nie udało się odczytać (sprawdzę jeszcze jutro w naszym schronie), ale to na bank Fifi, ucho jest zbyt charakterystyczne ;) No i nawet chore serduszko się zgadza, piesio ma wyraźną bradykardię. On musiał byc u kogoś, nie jest zabiedzony, raczej optymalnie tłusty (waży dokładnie 12,55kg), ma nieco tłustą, ale zdrową sierść.... Miał co prawda kilka kleszczy i ma troche śladów po zadrapaniach/ugryzieniach? takich juz gojących się. Nie jest wystraszony. A teraz śpią razem z Krą na jednym posłaniu jak starzy przyjaciele :) -
Ten wątek to ostateczny dowód, że zdecydowanie nie powinnam ruszać się z domu.... Wczoraj wracałam właśnie z upiornie długiej trasy (Wrocław-Zamość-Wieliczka-Wrocław) po tym jak zawiozłam Ksenię do nowego hoteliku... Nasta godzina za kółkiem, paskudne utrudnienia na drodze (wściekły upał, remonty, objazdy, korki, zawalona jezdnia, a w nocy mgła) więc byłam raczej zmęczona i marzyłam tylko o kąpieli i łóżeczku ;) No i na samym zakręcie w Olkuszu, tuż przed "schroniskiem" siedział skulony PIES. Góra pół metra od jezdni po której pędzą tiry. Wystarczyłoby, żeby któryś odrobinę nie wyrobił zakrętu....... Zatrzymałam, wysiadłam. Pies pojawił się podobno "świeżo" (no tak, jeszcze nie zniknął u hycla). Podeszłam, zagadałam, na wszelki wypadek zarzuciłam smycz, żeby nie wskoczył pod auto. Pies wykazał entuzjazm i... rozpłakał się- okazało się że chyba już miał do czynienia z autem, bo kuleje, jest obolały i chyba przeturlał się po ziemi, sądząc ze śladów na skórze... :shake: Wzięłam toto na ręce, podeszłam do auta, otworzyłam drzwi... a pies szybciutko wskoczył i wtulił się w kanapę. No i jest. Czarny. Podpalany.Średniej wielkości.Średniego wieku, ani młody ani stary.Zwykły PIES. Zwykły?Super jeździ autemZałatwia się na dworze.Z moimi psami zero zatargów, zero zaczepiania suczek.Kotów nie goni. Ładnie chodzi na smyczy.Śpi na wskazanym posłaniu.Jest przemiły.....Dzisiaj na szczęście dużo lepiej chodzi, nie ma żadnych poważnych urazów. Dałam mu na imię Torik. Coś ma w sobie z gończego, albo posokowca, ale jest niewielki, pewnie ze 12 kg. O:[IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1411/csc0256.jpg[/IMG][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/6438/dsc0255nk.jpg[/IMG][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/6565/dsc0258h.jpg[/IMG]
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ulvhedinn replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Dobra, żyję :) Podróż odbyła się z niejakim atrakcjami- koszmarny wyjazd z Wrocławia, dziki tłum na autostradzie (i beznadziejna szybkość obsługi na bramkach) na początek. Potem pojawiła się mgła (miejscami nic nie było widać), lekka awaria (z mojej winy, ale musiałam podłubać pod maską)- to w jedną stronę. Z powrotem było gorzej, bo doszedł potworny upał (do 38 stopni!!!!) i zwiększony ruch na drogach.... Ale główne atrakcje jaki emnie spotkały to - OGROMNA dziura w jezdni gdzieś pod Krakowem (robiłam objazd, przeciez nie będę się pchać przez miasto), dosłownie dziura się zarwała, cud chyba, że nie pod autem- i równie ogromne korki. A na sam koniec w cholernym Olkuszu na samym zakręcie przed tfuu- "schroniskiem"- znalazłam potrąconego psa ...... Resztę opiszę później ;) -
Jaka mała jest Krapka, tzn ile waży, faktycznie jak chi? Bo na fotach robi wrażenie większej....
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
ulvhedinn replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Na takich ludzi niestety najskuteczniejsze jest wywołanie przekonania, ze psy, może i owszem, lagodne, ale właściciel to mentalny dresiarz ze skłonnością do rękoczynów..... :diabloti: -
Zaległe fotki z Bud Grabskich (niestety w ten weekend nie pojechałyśmy na zawody, bo ja ohydnie kaszlę, a Kra sobie wyhodowała obrzęk na łapie).: [HR][/HR] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7569/dscf2801t.jpg[/IMG] "Mrówki gryzą, komary gryzą, a te wraiatki lecą na zbity nos!!!!" - nabzdyczony Żubi w punkcie żywieniowym :evil_lol: [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2732/dscf2799r.jpg[/IMG] "...idę spać!!!" [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/1874/dscf2792.jpg[/IMG] "Kto powiedział, że sie nie da?" :diabloti: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1590/dscf2804k.jpg[/IMG] [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/3985/dscf2803o.jpg[/IMG]
-
O tak, Słowiczyca uwielbia piwo, bardziej niż cokolwiek innego :oops: i musi być prawdziwe ludzkie, psim piwem wzgardziła. Ma jeszcze jeden karygodny nawyk, otóż z zapałem aportuje i obgryza kawałki cegły, zaprawy i cementu :mad: Nie dość, że sobie szkodzi na zęby, to jeszcze znosi je do domu i bawi się nimi na kanapie..... A wczoraj była z nami na spacerze w Parku Szczytnickim, z ogromnym entuzjazmem wpakowała sie do wody pływać (moje kurduple patrzyły na to z mieszaniną niedowierzania i zgrozy -"jak to , tak Z WŁASNEJ WOLI???"), próbowała gonić kaczki (co jej zostało natychmiast zakazane), biegała z patykami i ogólnie szalała. W domu padła potem płasko jak naleśnik i zasnęła ;)
-
[quote name='terierfanka']oj tak, większość mydła opuściła organizm tą samą drogą, którą się tam dostała[/QUOTE] .....tak, na kanapę..... i przy gościach.
-
Zapomniałaś o białym mydlanym skrytożercy...... :cool3:
-
Chyba wszystko się zgadza :) Jeszcze raz ogromnie dziękuję!!!!
-
Figher za nim PIEKŁO WALK DZISIAJ JUZ W DOMU DZIĘKUJEMY
ulvhedinn replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Ranyboskie :-( Dużo już widziałam, a ciągle ludzie okrucieństwo mnie zaskakuje...... -
Rodowód to spis przodków psa, więc jak może się zaczynać od niego? Jeżeli rodzice psa nie byli zarejestrowani w ZKwP i nie uzyskali uprawnień hodowalnych, to szczenieta nie dostały metryk, na podstawie których mozna by wyrobić rodowód. amen. Niektóre rasy miały/mają otwarta tzw księgę wstępną, gdzie wpisywane są psy odpowiadające rasie, ale o nieustalonym pochodzeniu, dotyczy to jednak ras ginących, odtwarzanych i rzadkich, a na pewno nie tak popularnej jak husky. Czyli- masz ślicznego kundelka w typie husky.Jesli jest zdrowy i bez problemów psychicznych to wygrałas los na loterii, skoro kupiłas psa o niewiadomym pochodzeniu i powinnas sie cieszyć- mogłaś mieć mniej szczęścia i trafić na szczenię chore, zaniedbane i wogóle niepodobne do typu. Szkoda, że dałaś się tak naciągnąć, równie dobrze mogłaś poszukać psa w tym typie do adopcji- niestety nie brakuje ich, także szczeniaków. Byłoby taniej i z pozytkiem dla psów, a nie dałabyś zarobić pseuduchom. Owszem, istnieją świeżo założone różne stowarzyszenia i związki, w ktrórych mozna zapisac sojego psa i wyrobic mu "rodowód"- ale tak naprawdę dostajesz bezwartosciowy paiperek, a te "organizacje" są zakładane przez pseudohodowców, żeby ominąć przepisy ustawy i zeby nadal móc bezkarnie naciągać ludzi i wciskać im kundelki jako psy rasowe....... a na porządnej wystawie i tak psa nie pokażesz.