-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
[quote name='Weo']co do gazet to prenumeruje przyjaciel pies i mój pies co do książęk to mam książke joan palmer"psy rasowe" a co do wystaw to byłem na 1[/QUOTE] O Boże...... :roflt: Weo, cokolwiek by nie mówić, poprawiłeś mi humor na dzisiaj.......
-
Dla psa szansą na życie jest DT lub klinika. I teraz konkrety. Jakie macie kliniki w okolicy bliższej lub dalszej. Czy psa da się wyjąć diś czy dopiero jutro. Tu nie ma na co czekać- obdzwońcie kliniki, żeby mieć zaklepanie miejsce i dziś lub rano pojedźcie po psiaka.... w klinice doplinujcie tego co napisałam, szczególnie tej transfuzji. To najlepsze co można zrobić.
-
W sumie? Na DT (dom tymczasowy) i swoich hmm... ponad setkę :evil_lol: Od chihuahua do bernardyna ;) :evil_lol:
-
Parwo zostało potwierdzone testem? On wogóle nie był szczepiony? Jakie leki dostaje? Parwo z tego co zauważyłam, jest niestety najczęściej śmiertelne, bo leczone "bez głowy". większość wetów, albo nie wie, jak to skutecznie leczyć, albo im sie nie chce. Owszem, nawet przy dobrym leczeniu daje średnie szanse, ale są. Podstawa to kroplówka odżywcza plus duphalyte, antybiotyk osłonowo (sam nie leczy parwo, bo to wirus, ale zapobiega powikłaniom bakteryjnym), leki na biegunkę (np. nifuroksazyd) i przeciwwymiotne, leki wzmacniające odporność (beta-glukan, scanomune, TFX), karma typu intestinal, lub jesli nie wymiotuje ale sam nie je- rozpuszczony convalescent w proszku, [B][COLOR=darkorange]bardzo ważne jest przetoczenie krwi/surowicy pobranej od zdrowego psa- ozdrowieńca po parwo, lub po prostu regularnie szczepionego!!!![/COLOR] Przy wczesnej fazie czasem pomaga podanie surowicy- caniserinu.[/B] [B]Przy wcześnie zastosowanym pełnym leczeniu udaje się uratować niejednego psa z parwo, jak i kota z pp (to w zasadzie ta sama choroba). [/B]
-
[quote name='Weo']1 Evl pytał się co wiem o łajkach i owczarku wschodnioeuropejskim,no co do łajki to mało mam info ale [B]jeśłi chodzi o owaczarki wschodnioeuropejskie to mam dużą wiedze no bo w sumie jest bardzo podobny do ON tylko jest większy i ma inne kolory[/B] [/QUOTE] Padłam.....:evil_lol: Na razie, to się postaraj pisać zgodnie z ortografią i interpunkcją obowiązującą w języku polskim :razz: Przecinki mile widziane. P.S. Jak myślicie, a czy ja też mogę napisać książkę o różnych rasach? W końcu miałam już sporo psów :razz:
-
Nie ma szansy na CO? Na chodzenie? No tak, to możliwe. Tylko mogliby wprost powiedzieć, że takiego psa nie opłaca się ratować, bo nikt go nie chce. Gwoli ścisłości- KrAksa ma wysoko przerwany rdzeń, zmiażdżony kregosłup, w kupie trzymają ją śruby i blachy. I wygląda TAK: Może dlatego jest mi tak bardzo przykro, kiedy wetom łatwo sie skazuje sparalizowane zwierzaki ....
-
A ja przepraszam, na jakim odcinku ona miała przerwany rdzeń???? :mad: W piersiowym górnym, czy jak? Co to do cholery znaczy, cze narządy przestały pracować? Przecież one niewiele mają wspólnego z mózgiem!!!!!!! większość narządów wewnętrznych ma swoje własne sploty nerwowe, to przecież na rany boskie nie jest tak, że jelita, czy żołądek nam pracują, bo chcemy! Owszem, zwieracze, ale nie narządy! Pęcherz jej się co najwyżej mógł opróżniać bezwiednie, ale to nie znaczy, że nerki nie działają... Jak do diabła, myślicie żyją ludzie na wózkach?????? Jak do diabła żyje moja KrA? Co to za baran ten wet? :angryy::angryy::angryy: ...wiem, że teraz to już "po ptokach", ale mnie trzęsie jak takie głupoty słyszę....
-
Problem w tym, że niemal każdy pies (poza miniaturkami i psami starymi jak świat) może byc niebezpieczny w rękach idioty!!! Wiecie jakie były moje (własne i tymczasowe) najbardziej niebezpieczne i agresywne psy? Bernardynka (do psów), spaniel, dalmatyńczyk i kundelek 8 kg wagi. Przy czym ten ostatni najbardziej..... I o kant tyłka potłuc stwierdzenie "ale atak amstafa/rottka/pita itd jest najniebezpieczniejszy. Pokażcie mi człowieka który sie obroni przed wkurzonym 70-kilowym molosem, a i atak małego, ale zwinnego psa w kierunku twarzy czy szyi może się zakończyć tragicznie. Tylko konkretne kary moga pomóc, no i może jakies programy typu "przyjazny pies" gdzie po zdaniu testów pies mógłby swobodnie sie poruszać luzem i bez kagańca....
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
ulvhedinn replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32'] Byłabym spokojniejsza, gdyby Sarunia i Fiodorek zgubiły się w mieście, jako potencjalnie groźne psy już dawno byłyby w schronisku. A tak ... mogły zostać zatłuczone przez jakiegoś "wieśniaka", przecież to asty - mordercy dzieci :angryy::placz::placz::placz: [/QUOTE] Ale za to aut i durnych ludzi kupa. I wbrew pozorom, okazało się że również w centrum dużego miasta isnieje masa kryjówek, gdzie przerażony pies może się skutecznie ukrywać... w życiu bym nie pomyslała, ze mamy takie dziwne miejsca we Wrocku. Fiodor i Sara mają ten atut że to własnie duże, silne psy- łatwiej im przetrwać zimno, łatwiej się obronić, czy chociażby w śniegu nie utkną. -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
ulvhedinn replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
... .. -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
ulvhedinn replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Agnieszka, wiem, jakie to okropne, ale głowa do góry! Popatrz na historię mojej Gabi, która zaginęła rok temu. Wielkie miasto, Gab zaginęła w centrum i były jedynie sporadyczne telefony, że "chyba" ją ktoś widział, a pies charakterystyczny- wielki, mocno kulejący owczarek w zielonej apaszce; mimo, że całe miasto było oplakatowane regularnie...! W dodatku były koszmarne mrozy, a Gaba wpadła do Odry- lód sie załamał (to wiemy od świadków) I mimo to znalazła się po dwóch miesiącach- cała i zdrowa, tylko chuda jak wiórek. Wydzwaniałam nawet do firm zbierających martwe zwierzęta (po trzecim telefonie już mnie kojarzyli). Dlatego nie rezygnuj, one gdzies są i muszą sie odnaleźć!!!!!! -
Ponieważ KrA sie dokumentnie obraziła za oddanie Molly (nie ma z kim uskuteczniać bijatyk i szaleństw), więc musiałm ją ugłaskać- w związku z piękną lekko śnieżno-mroźną pogodą poszłyśmy na długi, nocny spacer. I pocykałam trochę fotek Szalonej :p KrA się wyganiała, pokazała dokładnie co potrafi- włącznie z łapaniem w dziób kawałów zararzniętego śniegu, przestraszyła jakichś nieszczęśnych spóźnionych i nieco zawianych przechodniów (ja myślę, taki potwór wypadający pędem zza zakrętu), no i chyba już jest w lepszym humorze... Latająca KrA: [img]http://img685.imageshack.us/img685/4300/dsc0295x.jpg[/img] [img]http://img685.imageshack.us/img685/1954/dsc0283x.jpg[/img] [img]http://img205.imageshack.us/img205/1382/dsc0325x.jpg[/img] I kompletna głupawka: [img]http://img205.imageshack.us/img205/7523/dsc0286x.jpg[/img] [img]http://img205.imageshack.us/img205/3338/dsc0285xd.jpg[/img]
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
ulvhedinn replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Taaa... a co jak co, ale apetyt panienka ma wilczy! Swoja drogą KrA się potężnie obraziła, że jej kumpelkę zabrałam i nie ma z kim uprawiać zapasów- Piki za mała, a Grafi za delikatny. Dopiero spacer w sniegu pomógł na humorek.... ;) -
Rozrywkę powiadasz?
-
Grafiulec - kanapulec :evil_lol: [img]http://img402.imageshack.us/img402/2852/dsc0252h.jpg[/img] [img]http://img511.imageshack.us/img511/1624/dsc0257b.jpg[/img] Niestety pozostałe zdjęcia, jakie mu cyknęłam wczoraj, są po prostu nieprzyzwoite, bo Graf przyjmuje z upodobaniem pozy ujawniajace całość "dobytku" :oops:
-
Aria ma dom, Poker bardzo prosi o ogłoszenia!
ulvhedinn replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Ja bym tam wolała śnieg, u nas pada naprzemiennie deszcz, deszcz ze śniegiem i zamarzniety deszcz w postacie lodowych kuleczek, po czym wszystko sie podtapia a wieczorem przymarza. OHYDA!!!!!!! -
Z nowych informacji o łysolku- huki sylwestrowe nie robią na nim wrażenia, kanonadę przespał w moim łóżku, przewalając się z boku na bok, a na spacerku, kiedy już porządnie strzelali był zainteresowany głównie śniegiem i "listami" suczek... I jeszcze coś zabawnego- Grafik ma bardzo nietypowe upodobania "kupkowe"- zadek powinien znaleźć się w krzakach, albo na drzewie :evil_lol: Potrafi autentycznie wspiąć się tylnymi łapkami na drzewo, albo władować w gęste zarośla- byle tylko nie zrobić kupska na płaskim :evil_lol:
-
Lęk przet petardami - czy warto podać środek uspokajający?
ulvhedinn replied to baffi2's topic in Strachliwość
[quote name='ela.g19']czyli wg tego co mówisz, każdy wet podający inny środek uspokajający niż Relanimal jest głupi?? to w taki razie u mnie w mieście nie ma mądrych wetów :/[/QUOTE] Nie każdy inny lek, leków przeciwlękowych i uspokajających jest coraz więcej na rynku; natomiast podawanie sedalinu jest faktycznie głupotą i świadczy o ograniczonej wiedzy weta. Na sedalin można się zdecydować w ostateczności, jesli panika jest taka, że istnieje ryzyko, że pies sobie coś poważnego zrobi.