-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
[quote name='Mysia_']No więc tak, te maluszki były zabrane z naszego schroniska jako 6 tygodniowe szczeniaki, wtedy były odrobaczone i zaszczepione Nobivacem Puppy, po jakiś 3-4 tygodniach włascicielka przyszła z nimi na drugie szczepienie Duramune Max 5, wtedy ze szczeniaków były piękne pulpeciki.... Potem coś musiało się stać (z tego co mi wiadomo, podobno umarł mąż tej kobiety), no i zaczeła się tragedia w tym domu :shake: Teraz jak do nas wróciły to z obliczeń wynika, że mają jakieś 8 m-cy, zostały tez jeszcze raz odrobaczone. Wkrótce zostaną zaszczepione na wściekliznę.....[/quote] Dzieki za info, analizujemy stan zwierza i chetnych domow.
-
Błagam o pomoc, za tydzień maluchy trafią do schroniska! / mają domy
jayo replied to justinak24's topic in Już w nowym domu
Mam w Warszawie dom dla szczeniaka, ktory nie wyrosnie duzy. Czy mozecie odpowiedziec na pytanie czy psiaki sa szczepione? Boje sie (nauczona bolesnym doswiadczeniem), ze w razie czego - nowy dom nie da sobie rady z leczeniem wirusowek. -
[quote name='esperanza']Ja mogę z kimś w wekend pojechać do towarzystwa z Frotką. Kto może pojechać na wizytę przedadopcyjną do Ursusa? Pani nie ma internetu, więc zaproponowałam że ktoś do niej przyjedzie zdjęcia pokazać. Może ktoś przed wekendem na Dzieci Warszawy pojechać? W grę wchodzą wieczory, bo pani pracuje wcześniej.[/quote] Jak mnie szlag nie trafi do niedzieli... Moze mnie dzieci puszcza... Najwyzej szlag trafiu swieta. Mam dom dla suni jakiejs nieduzej - jakies propozycje?
-
Długowłosy szczeniak ONka-CUDO już nie szuka domu ;) !! MA DOM!!!
jayo replied to paros's topic in Już w nowym domu
Prosze o kontakt na priv. -
[quote name='Ewusek']hahaha... idziesz do jayo i... osoba X - chciałbym kotka jayo - dobrze, tylko, ktorego ? X - tego jayo - tego nie, moze innego ? X - yyy, to tego jayo - tego tez nie... X - no to tego jayo - nie, tego nie.... :evil_lol:[/quote] Ewusek, jestes podla ..:diabloti: To wcale nieprawda!!! Pare jest na pewno do wydania !!! To, ze nie wiem, ktore dokladnie, to z powodu zaawansowanej miazdzycy i przepicia - w dowolnej kolejnosci ;) A ostatniemu kotu nawet zdjec nie moge zrobic, bo glownie siedzi pod stolem... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100671[/url]
-
A ja z uporem maniaka zapytam - czy psiaki sa szczepione? I skad wiadomo, ze maja po 8 miesiecy? Mamy pare domow dla mlodych psow, ale chce wiedziec, co mowic. Zanim psy pojda do adopcji, dobrze, zeby mialy DT...
-
Błagam o pomoc, za tydzień maluchy trafią do schroniska! / mają domy
jayo replied to justinak24's topic in Już w nowym domu
Czy ktos psiaki zaszczepil? -
No tak... widac zdrowieja panienki :-) Mysle, ze szukac im domu trzeba szybciutko - jak wpadna w moje stado, to bedzie szalenstwo ..
-
[quote name='evula'];) Pani Justyna ma ok 33-35 lat.[/quote] Troche mniej :razz:
-
2 roczne suczki w typie ON - obie mają fajne domki - hurra!
jayo replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='KingaW']Suczki są znacznei mniejsze niż na to wyglądają na fotkach. Zresztą ja już podróżowałam z dużymi psami na kolanach (spytaj Feli, albo Jayo, one wiedzą jak Jonka wygląda, a to z Jonka na kolanach wracałam z Ostrowi a gilami nosówkowymi mi prosto w twarz smarkała). :loveu:[/quote] Potwierdzam, wbrew pozorom Kinga sie miesci :evil_lol: I znosi smarkanie gilami :-) Cudnie, ze dom sie znalazl.. Chociaz z gdgt juz spiskowalysmy na inny domek :-) -
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
jayo replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
[quote name='Tosia2']jayo- podaj mi swojego maila, chętnie prześlę zdjęcia jutro wieczorem. Kilka piesków jest też na allegro (wchodząc w psy-wpisz słowo jagódka i potem inne przedmioty sprzedającego) i stronie fundacji CANIS... jayo@jayo.eu.org Nie szukacie im domow takze przez dogomanie? Mozna im watki pozakladac.. -
[quote name='Fela']A propos szczeniaków: sporo nowych maluchów marznie w Ostrowi... Uwaga, to nie jest szantaż emocjonalny: jeśli dom tymczasowy się nie znajdzie, transport małej będzie nie do Warszawy, tylko do schroniska w Ostrowi. Nie ma wyjścia. Nie mamy pieniędzy na hotele. PS Sunia przypomina bokserka, ale mama bynajmniej bokserem nie jest [/quote] Szkoda, ze nie mamy czasu jezdzic, zeby o tym wiedziec na biezaco.. Jak ze szczepieniami szczeniakow w schronie ? [SIZE=1]Bo jak rasowe, to do nas.. Nawet jesli tylko w 1/10 - zawsze to lepiej wyglada na podworku [/SIZE]:lol: Ale u nas akurat juz sie troche zapelnilo. Miejscowek niet. Ale jak potrzymacie kciuki, to jedna sie w niedziele zwolni...
-
A, i panienki do nas przyjada w niedziele prawdopodobnie.
-
[SIZE=1]Nie pisalam, bo nie mialam ostatnio specjalnie dostepu do netu, komputer odmowil mi posluszenstwa. Uruchamiam nowy, ale jeszcze troche kulawo idzie ;-)[/SIZE] Dziewczynki nie sa u mnie, a u nieocenionej gdgt. Wszystko sie pokomplikowalo, jak sie okazalo, ze to parwo.. U nas szczeniak 3-miesieczny, szczepiony, ale.. Gdgt zgodzila sie je przetrzymac do momentu, kiedy sie sytuacja nie ustabilizuje (kupa tez...). W poniedzialke w Radomiu juz zostaly woieczorem przejrzane i zaopatrrzone ( kroplowka i leki). Wtorek rano - kolejna wizyta, sroda, czwartek - nastepne ( po pare godzin, bo to kroplowa i lewatywa i zastrzyki). Jezdzilam na zmiane z TZem (uwielbiam go za cierpliwosc do moich pomyslow..). Dzis Aga pojechala, bo mnie juz w robocie pogrozili palcem, a TZ wyjechal. Byl kryzys przez moment, ale dzis juz zdecydowanie lepiej. Klara to ciemniejsza i mniejsza sunieczka - jest w lepszej formie, ma juz apetyt, placzliwa jest bardziej niz siostra. Miłka to wieksz i jasniejsza - zdecydowanie slabsza, miala goraczke, ale kryzys juz chyba ma za soba.. Jeszcze nie wiem, ile za to wszystko zaplace, ale sporo panienki beda mnie kosztowac :cool3: Przydaloy sie je juz powoli wystawiac - jak domek sie znajdzie dobry to poczeka, az panienki juz beda do wydania gotowe ;) Zdjec nie zamieszcze - bo jeszcze nie wszytsko mi tu dziala. Moze gdgt..?
-
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
jayo replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
Jesli mozna, zapytam po raz kolejny: Jaka jest procedura adopcji z przytuliska? Gdzie mozna obejrzec zdjecia psiakow do adopcji? Zajmujemy sie znajdowaniem domow glownie dla psow "bezrasowych", wiec chetnie w tym pomozemy, ale bez informacji na temat psow, to sie na pewno nie uda. -
Nielegalne schronisko w Wolce Kozlowskiej
jayo replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Schroniska
[quote name='Tosia2']Myślę, że bez względu na to jakie "przeznaczenie " ma pies, jest szczęśliwy mając latem otwarte drzwi do domu, kiedy chce wybiega na dwór, bawi się,odpoczywa, wpada do domu... To nie wyklucza treningów, ale tak spędzony czas poza nimi nie może sie równać z blokiem, co?... [/quote] Husky jesli jest niewybiegany, zachowuje sie jak pies - demolka w ogrodzie - i spacerek z domu do ogrodu przez otwarte drzwi (nawet u wlascicieli tolerancyjnych na wnoszony wszechobecny pyl z wykopanych dziur w trawniku) nie zapewni SH szczescia... To jakies dziwne wyobrazenie, ze pies w ogrodzie "sam sie wybiega". [quote name='Tosia2']tymczasem ona wykorzystała zaufanie P.D by przyczynic sie do likwidacji jej przybytku i ulokowania zwierząt po schroniskach... Trudno sie dziwić, że obawia sie kolejnych "dobrych ludzi"......[/quote] No i wlasnie w tym rzecz. Nie bardzo chce sie tu wypowiadac, ale sledze watek. Za duzo w istocie wycieczek wzajemnych. A problem z Pania Dziewilatowska polega na tym, ze jest typowym zbieraczem psow (bez wzgledu na ich zrodlo). Zbieraczem w sensie niecheci do ich oddawania. Nie kwestionuje jej dobrego serca, ale raczej cos w okolicach zdrowego rozsadku mowiac oglednie. NIE CHCE wydawac psow i tyle. Raczej udaje sie czasami psy od niej wykradac.... Dla tych, co od razu mnie zaatakuja, ze nie wiem, co mowie - informacje pochodza od jej bardzo dobrej znajomej, ktora sama lekkim podstepem zabrala od niej psy na leczenie i do wydania. I juz tam nie jezdzi, bo zapewne nie zostanie wpuszczona. I chyba rzeczywiscie lepiej swoja energie przeznaczyc na ratowanie psow, co do ktorych mamy wieksze szanse na dzialanie. -
Niestety dla takich maluchow kazdy kolejny dzien w schronisku moze byc krytyczny... Parwo sie pare dni rozwija.. A teraz mamy 3 dni - wszystko sie okaze szybko. Trzymajcie kciuki!!!!!! Mamy jakby co dostep do krwi ozdrowienca - bo mamy takiego. Ale takie malutkie maja baaardzo male szanse przy parwo niestety. :shake: :shake:
-
[quote name='diabelkowa']i co ?? suczka juz w domku ?[/quote] Dzis sunieczka pojechala do domu. Bedzie miala super warunki do biegania, na pewno jakis czas bedzie mieszkac w domu. Jej kolezanka ONka jest duza i puszysta :-) I bardzo przyjazna. Ludzie fajni i zyczliwi. I moze jeszcze jakas biede wezma do siebie...
-
[quote name='Jola_K']tak Teos jest piekny ale przerazony on ze strachu zsikal sie u weta na stol, troche sie przy tym zmoczyl i pozniej w samochodzie ciagle czulam zapach moczu a u halbny jej koty ciagle mnie obwachiwaly wlasnie on byl taki przerazony ciagle, nowa stuacja? ta kobieta mowila o nim ze jest przytulak, moze byl kiedys... do czasu az nie wywalili go na zewnatrz i nie przepedzali gdy zaczal przeszkadzac mija tydzien, a ona nawet nie zadzwonila zapytac co sie z nim dzieje....[/quote] Dzieki niej Teos jest u nas - ale moze juz chciala sie pozbyc problemu. Mysle, ze pobedzie u nas dluzej. Dopoki nie nabierze zaufania do ludzi - domu nie szukamy. Podejrzewam, ze jego mocz ma taki intensywny zapach, bo kastracja bie odbyla juz za jego "doroslosci". Ale jak bedzie sie dalo, zbadamy czy nie ma jakichs problemow. Ktos mu mocno dal w kosc... Nie bedziemy naciskac.
-
Maluchy maja juz male szanse... Jeszcze do nas nie dojechaly - nocuja w Radomiu, ale juz ogladal je weterynarz. Maja krwawa biegunke.. Wiadomo, co to znaczy niestety. Jutro musze znalezc dla nich inne lokum niz u nas - mamy w tej chwili zdrowego szczeniaka - nie chce go zarazic. Maluchy rano pojada od razu do lecznicy - bedziemy walczyc. Ale sa takie malunie...:placz: :placz:
-
....trzymajcie mocno kciuki....
-
[quote name='Jola_K']jayo, gemis, jak kocurek? jak spedzil pierwsza dobe u was? dobrze znosi szczepienie? pewnie dalej zestresowany...[/quote] Umiera ze strachu. Wiec wstawilismy klatke wielka do lazienki, zeby pozostala tymczasowa trojka mu za bardzo nie przeszkadzala. \kuwete do srodka. I z kuwety nie zechcial skorzystac :roll: Zapach mnie wywrocil ;-/ Juz nie syczy, ale jeszcze przywiera do podloza. Nie zjadl za duzo. Jutro kolejna porcja delikatnych glaskow. Damy mu czas, zeby przywykl do nowego swiata. Teos jest piekny :-)