-
Posts
3652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jayo
-
Lusia z Kruszewa już z nami w domku :) zaczynamy nowe życie :)
jayo replied to Martitka's topic in Już w nowym domu
Sunia dosyc dlugo ptrzebywala w biurze shcroniskowym, gdzie wolno jej bylo sie zalatwiac - wiec stad zapewne jej przekonanie, ze nic zlego sie nie dzieje. A nowe miejsce do zalatwiania to pewnie efekt karcenia za zalatwianie w poprzednim :shake: Niestety, to moze chwile potrwac, ale sadze, ze w koncu dopniecie swego :p Lusinka jak widac madra dziewczynka - i kota polubi :-) -
Piękny, grzeczny, zdrowy ON, szuka domu juz w swoim domu
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Bylismy dzis u Sokola na krotkich odwiedzinach. Koniecznie przydaloby mu sie porzadne wyczesanie - dzis nie bylo czasu i zgrzebla - Lara - dasz rade we wtorek ? Jesli nie, podjade do niego jak bede wiozla karme. Biegla jak szalony po wypuszczeniu z kojca - troszke juz jest zatuczony - dobrze karmiony, a malo ruchu :( -
SZCZENIAKI w typie owczarka belgijskiego malinois MAJĄ DOMKI !!!
jayo replied to Poświata's topic in Już w nowym domu
Nie pisalam za wiele nigdzie, bo i nastroj podly - wczoraj odszedl Gordon, tydzien pozyl tylko na wolnosci... Poprawil mi sie troche co prawda przy adopcji Kaja/Rumcajsa - bo chlopak ma przed soba swietlana przyszlosc - ale jednak zal piesa, ktory nie mial takiej szansy. Sorry za off. Dom byl tak zdecydowany, ze zrezygnowal z wizyty u maluchow przed adopcja - ja za to nie zrezygnowalam z wizyty adopcyjnej - pojechalismy razem z maluchem. I bez watpliwosci zostawilam go pod opieka nowych Panstwa. Dom z ogrodem na Ursynowie, malzenstwo lekarzy z prawie dorosla corka. Poprzedni pies odszedl poltora roku temu i dopiero teraz dojrzeli do nowego towarzysza. Pani usilowala mi opisac poprzedniego psa jako cos, co mialo byc po czesci rasowym psem, a przypominalo mieszanke pudla ze szczotka i jamnikiem :cool3: usmialismy sie okrutnie. Zabawki po nim trzymali do dzis... Rumcajs bardzo poplakiwal jak przyjechal do nowego miejsca i bal sie wystawic nos z kontenera dlugo.. Ale wcale ich to nie przerazilo. Wiedza jak sobie dawac rade i wierze, ze wszystko bedzie w porzadku.:loveu: Teraz kolej na panienke. -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Morek nie taki Zmorek :-) Jesli Bartek moze go zawiezc na Kosiarzy, to byloby najlepiej - dopytam sie tylko czy Bissenik bedzie na miejscu - dobrze, zeby go obejrzal. Dam Wam znac. Postaram sie przyjechac do lecznicy. -
Nie moglam sie zebrac, zeby napisac cokolwiek.. To wielka porazka, ze nie zdazylismy mu pomoc. Ze nikt nie wiedzial, czego sie spodziewac. Ze nie byl wczesniej leczony w schronisku. Za pozno ... Czasem wydaje sie oczywiste, ze psu nalezy przerwac cierpienia, bo wiadomo, ze nie ma zbyt wiele czasu przed soba.. Ale tu nie bylo wiadomo - przynajmniej jak Gordon przyjechal ze schroniska. Nie wygladalo na to, ze bedzie tak zle. Przewlekle zapalenie nerek, moczowka, przewlekle zapalenie pluc, ropny stan zapalny oczu. W stanie wychudzenia chlopak nie mial nawet sil walczyc. :placz: :placz: W ostatnim dniu byl juz pod tlenem - dusil sie. Poproszono nas o zgode na eutanazje - Magda, ktora go ze schronu przywiozla, pojechala go jeszcze zobaczyc - nie zdazyla sie pozegnac - jak wchodzila, Gordon wlasnie przestal oddychac i lekarz stwierdzil zgon. `Nie musialysmy decydowac, Gordon zdecydowal sam, ze juz nie walczy. Czy niepotrzebnie pozwolilysmy mu cierpiec - nie wiem. :-( Koszty przedstawie jutro wraz ze skanami historii leczenia - nie pojechalam do lecznicy, jakos nie moglam sie przemoc..
-
[quote name='Tundra']Jak dokladnie ma sie sprawa jego bioderka?[/quote] Juz prawie nie widac, zeby kulal - sadze, ze stan zapalny biodra minal..
-
przyjacielska Kropka w typie amstaffa- szukamy domu!
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lara']Nikt do Kropki nie zaglada :-( a Kropka nam cialka nabrala, nowych zadrapan sie dorobila skaczac po kojcu.... matko, jak ona sie tam meczy :placz: :placz: :placz: dostaje szalu biedna psica, zęby sciera na kratach. Na spacerku szalala z 10 minut strasznie, jakby wiedziala, ze musi ten czas wykorzystac bo nie wiadomo kiedy bedzie nastepny raz :-( Potem przyszla na przytulanie i potulnie dala sie zaprowadzic do kojca, zrezygnowana...[/quote] Jak patrze na nia, to mam ciagle wyrzuty sumienia, ze mam inne psy w domu... Ona tak lgnie do czlowieka... -
:shake: :shake: :shake: sama nie wiem co napisac... dzis lecznica spytala, czy podejmiemy decyzje o eutanazji Gordona.. Jest coraz slabszy, wlaczyly sie jakies objawy neurologiczne, pies sie przewraca, antybiotyk NIE DZIALA !!!!! Zostal zmieniony na silniejszy, z nadzieja, ze zacznie dzialac. Stan zapalny sie rozwinal jeszcze wiekszy - leukocytoza na poziomie 45tys ... Wszystko wskazuje na to, ze w dalszym ciagu rozwija sie zapalenie pluc. Na wszelki wypadek poprosilam o test na nosowke - pokryje ten koszt - ale chcialam miec pewnosc, ze to nie jest przyczyna jego narastajacego oslabienia i ze chlopak nie cierpi z powodu ataku na uklad nerwowy. :shake: Test na szczescie negatywny. Nastepne dni sa krytyczne. Koszty podam jutro po wizycie w lecznicy u Gordona. Wieczorem wrocilam z kilkudniowego wyjazdu, nie zdazylam do niego podjechac.
-
Pies w typie ON koczuje pod Sochaczewem/Kutnem - kto odlowi ???
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']w jakich to może byc godzinach - mam troche zajęć z rana, ale po godz 13 może sie będę mogła urwać[/quote] zostalam na dluzej niestety, wiec bede dopiero dostepna pod wieczor - wiec nie ma sensu tak pewnie jechac. A w sobote? -
SZCZENIAKI w typie owczarka belgijskiego malinois MAJĄ DOMKI !!!
jayo replied to Poświata's topic in Już w nowym domu
Poswiata, czy jutro moze sie pojawic u Ciebie dom zainteresowany Sisi? Wydaje mi sie, ze to fajne miejsce. -
SZCZENIAKI w typie owczarka belgijskiego malinois MAJĄ DOMKI !!!
jayo replied to Poświata's topic in Już w nowym domu
Dzis byl telefon w sprawie Rumcajsa. Buda, podworko, na noc dostep do kotlowni. Poprzednie psy "pozdychaly" ze starosci, jeden jak wrocil z panienek, to byl tak poszarpany przez inne psy, ze "byl slaby i tez zdechl". Nie ciagnelam dlugo dyskusji :shake: -
Dakar - Makabra za nami-gdzie jest kosc? MA SWÓJ DOM!!! :)
jayo replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Czy ktos odwiedzil Dakara? -
Pies w typie ON koczuje pod Sochaczewem/Kutnem - kto odlowi ???
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Luka, przyjezdzam w piatek do Wawy, jak nic sie waznego nie urodzi - moge podjechac po Ciebie i poszukac piesa. -
Dwu miesięczne Oneczki.WSZYSTKIE JUZ W NOWYCH DOMACH :)
jayo replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kate_21']Nie byłam u niego. Gucio mu się spodobał wziął go na ręce i nie chciał oddać :p Gdy tylko szwagier naprawi samochód a Gucio trochę podrośnie odwiedzę ich. Esperanza - relax![/quote] :shake: :shake: dwa dni temu bylam w okolicach Kozlowa... Moglam sprawdzic dom. A tak przy okazji - widzialam tam przy drodze bezpanskie psy, o ktorych wszyscy wiedza i widza... zeby nie bylo, ze szczeniaki to lepszy towar... :shake: Monnika - u mnie jest jeszcze jeden szczeniak (601420789), dwojka jeszcze w schronie. Chiquita - podaj adres mailowy - wysle zdjecia. -
Na dzis zrobione bylo jeszcze badanie moczu i biochemia. Niestety, wynik byl nieciekawy - obnizony ciezar wlasciwy moczu, ktory swiadczy o moczowce prostej. Poczytalam o tym: Psy.pl - strony miesięcznika "Mój pies" / Archiwum / 11/2008 (206) / Choroba staruszków :placz: Na razie Gordon bedzie mial ograniczany dostep do plynow, po to, zeby sprawdzic czy nadmierne picie i oddawanie moczu to wynik moczowki prostej na tle zapalenia nerek.. Sprawdzany bedzie tez cukier. Potrzebna jest informacja, jakie antybiotyki dostawal na Paluchu. Zle z chlopakiem........................................ Bedzie siedzial w lecznicy, dopoki lekarze nie zdiagnozuja ostatecznie Gordona.
-
PIRAT-czy bez oka nie ma szans na dom??? Pirat MA DOM.
jayo replied to kometa's topic in Już w nowym domu
i znow czas ucieka, a pies dalej samotny...:placz::placz::placz: -
olbrzymi PRZERAŻONY dziki dzieciak - jak socjalizowac. ma dom
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Te psy nie sa lepsze od nas :evil_lol: -
energiczny, kudłaty Piorun szuka domu- nowe zdjęcia post 106. ma dom
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='esperanza']Co z wizytą wet? Umówiona? Jeśli nie, to mogę go umówić, tylko kto go zawiezie?[/quote] a Gapa juz pojechala? -
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
jayo replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Nooo, jak ma się dzieci "za karę" to tak się może zdarzyć:roll:. Najgorsze, że to raczej dzieci po rodzicach dziedziczą a nie na odwrót. Nie wiedziałaś:-o?[/quote] :roll::roll::roll: za trudne te uwagi dla mnie. I Stefana pewnie tez. -
Pies w typie ON koczuje pod Sochaczewem/Kutnem - kto odlowi ???
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
podnosze - wciaz nie ma chetnych.... -
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
jayo replied to jayo's topic in Już w nowym domu
[quote name='ronja']tylną łapką stara się drapać ,kurcze jak zabezpieczyć ten szew? kubraczek???? próbowalismy wyjąc Morkowi wenflon,ale nie dał nawet kawalka taśmy odkleić z bandaża , rzucił się z zębiskami:mad: daliśmy spokój. ponieważ ten weterynarz ze wsi najbliżej, zupełnie nie ma podejścia, my u niego naszych psów nie leczymy, jutro podjedziemy do naszego weta do Babic na wyjęcie tego wenflonu[/quote] Cwiczylam wersje - najpierw kaganiec zanim wejdziemy do weta, potem przytulanie leba w kagancu (uwaga ! umie szybciutko zsunac kaganiec zaczepiajac o reke) - wtedy udaje sie cokowiek zrobic z nim (i "pukanie" uspokajajace po lebku koniecznie :oops:). -
olbrzymi PRZERAŻONY dziki dzieciak - jak socjalizowac. ma dom
jayo replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
bez straszenia poprosze, bo nasle Ramzesa na Was :-) -
SZCZENIAKI w typie owczarka belgijskiego malinois MAJĄ DOMKI !!!
jayo replied to Poświata's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poświata']Mam nadzieję, bo dziś miałam trochę nieprzyjemną rozmowę z mężem :oops:. Nie ma go co prawda na miejscu, ale śledzi losy maluchów i wątki na dogomanii i szczerze mówiąc zaczyna mieć obawy :roll:. Ja póki co jestem dobrej myśli i energię do opieki nad wszędobylskimi maluchami jeszcze mam :evil_lol:. Jak mi zacznie poweru brakować dam znać :mdleje:[/quote] Jeszcze nikomu szczeniaki na stanie nie zostaly - bez obaw :evil_lol: