Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Co za nietakt z naszej strony. Beatko, życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia, mam nadzieję, że to tylko katarek....:evil_lol: Taka jest nasza wada- dogomaniaków, że bardziej martwimy się o zwierzaki niż o siebie. Pozdrowionka od radomianek. Zdrowiej nam szybko.:knajpa:
  2. Brak wiary w tych oczach.. . Biedny psiaczek... :-(
  3. Ja też często o niej myślę, ona mogła żyć, była taka szczęśliwa jak wzięłam ją na spacer. Potem rzuciła się na nią współlokatorka - jeszcze na kwarantannie. Strasznie wtedy piszczała, ale zabrałyśmy ją szybko. Na pewno bardzo piszczała, kiedy psy ją zaatakawały na bytowym boksie. Wyobraźnia moja pracuje...niestety. Kiedy zobaczyłam ją zagryzioną.... to był szok. Tak mi jej żal, tak samo jak Hektora, to był kochany pies. :-(
  4. Neris, co u sary, martwię się jak nic nie piszesz.
  5. Trzy koteczki już mają domki. Bura koteczka została adoptowana przez pana, który wziął też drugą ale z innego miejsca. Jest trochę dzika, ale mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej, dobrze, że jest z drugą. Marysia czarna wczoraj została adoptowana też do dobrego domku razem z inną czarną kotką od pani Aliny. No i Sreberko kotek też wczoraj został zabrany przez młodą dziewczynę. Wszystkie kotki będą w blokach. Trzymam kciuki, żeby szybko zawładnęły sercami opiekunów. Pani Alina spisuje umowy adopcyjne i utrzymuje kontakty z luźmi, którzy adoptują od niej kotki. Została jeszcze jedna srebrna kotka, ale zachorowała na koci katar i jest leczona. Trudno ją leczyć, bo też jest trochę dzika, nie daje się złapać. Bierze zastrzyki. Cieszę się, że trzy już mają swoje domki, oby były szczęśliwe!
  6. Mariolka, wiem że nie masz czasu. Jak czuje się maleństwo?
  7. Mariolka, bardzo nam szkoda Majeczki, biedactwo ...Ale szkoda nam też Ciebie, Tyle robisz dla tego psa, to ogromne poświęcenie. Wyobrażam sobie te jej oczy proszące o pomoc, Mariolka trzymamy kciuki za sunię. Powiem szczerze, choroba jest poważna, napisz proszę jak się czuje Majusia i czy lekarz daje jej jakieś nadzieje.:bigcry:
  8. Popieram, co u Bertuchy.:shake:
  9. Ale śliczna, oczy ma takie okrągłe. Taki z niej diabołek. Pełna energii. Co musiała czuć siedząc w klatce, jak ona tak lubi ruch. Straszne...
  10. Muffel, co z twoją pracą? Przecież pracowałaś. Zyczymy powodzenia. Busia jest bardzo szczęśliwa, wreszcie nie wędruje. Pozdrawiamy Was.
  11. No właśnie, jakie czyni postepy, jeszcze nie połknęła swojego pana?
  12. Widać, że jest szczęsliwa. Jak jamnior? A Sara ma jeszcze szwy? Oby ten domek wypalił. Ale masz dużo psiaków Neris, cała rodzinka. I podwórko do biegania.... super. Całuski dla Saruni.
  13. Kocurek przylepka sreberko w prążki - przytulanka do łózka, Marysia czarna też - już szukaja domków. Może ktoś na nich czeka:-(
  14. Dobrze żeby miała ogródek, bo uwielbia ruch a jak się wybiega to i da troche spokoju swojej pani.
  15. Myślę, że można spróbować z tą ofertą. Ona da się lubić i bardzo pragnie mieć człowieka koło siebie. Nie znałam jej reakcji na koty.
  16. Chyba nie podoba się nikomu a taka fajniutka.:-(
  17. Bora, nie wiem, bo nie bywam w tej okolicy, ani Dorota. Takich piesków w naszym mieście jest b.dużo. Nie możemy wszystkim pomóc, poza doraźną pomocą - nakarmię i biegnę dalej. Przykre ale prawdziwe. Pozdrawiam Was serdecznie i również dziękuję za przewiezienie Sary, miała komfortową podróż z takimi miłośnikami zwierząt.
  18. Kociaczki ciągle są u wspaniałych ludzi na ursynowie. Dzwonię do nich i pytam. Wychodzą na podwórko skaczą po drzewkach, są grzeczne, wracają do domu bez problemu. Zintegrowały się z kotkami tej pani i dziwnie się podzieliły. Trzy, które pojechały wcześniej trzymaja się razem, a czarna, którą zawiozłam 3 dni później trzyma z czarnymi kotkam pani Aliny. W trójce dwa nadal są dzikuski, nie daja się brać na ręce. Pani Alina nie może ich trzymać zbyt długo, intensywnie też szuka domków, narazie ogłaszamy na miau dwa te oswojone.Czarna to Marysia, to imię nadała jej koleżanka, która ją łapała (z wielkim trudem) powiedziała, że modliła się w nocy do Marii, żeby kotek dał się złapać i dlatego została Marysią. Najgorsze że domków narazie nie ma a kotki rosną i przyzwyczajają się. Koteczki przypominają się również dogomaniakom, pomocy...!:shake:
  19. Sara wyszła na tym zdjęciu jak "dziadzio", wąsiska w dół.... Napisz jak się zachowuje, czy lubi Twoje psiaki.
  20. Co u Sary? Myślę, że nie chciała jeść ze stresu, przechodziła z rąk do rąk i podróż daleka. Sara jadła wszystko co jej dawali w schronisku. Sucha karmę też. Nie powinno być problemów z jedzeniem, poczekaj trochę. Neris, Sara jest bardzo ruchliwa i pełna życia. Jak zrobisz jej zdjęcia za kilka dni, musimy dać jej ogłoszenia wszędzie gdzie sie da. Na pewno znajdzie domek. Napiszesz o niej więcej bo lepiej ją poznasz na codzień. Wiem, że reaguje na dzieci, czyba je lubi, bo podobno przebywała przy jakiejś szkole a kiedy sie oszczeniła, oddano ją do schroniska. Na widok dzieci wczoraj ożywiała się i merdała ogonkiem. Napisz jak się teraz zachowuje. Czy polubiła inne pieski.
  21. Fajnie, że zajrzałeś. Boryna już czuje się tam gospodarzem, w końcu upłynęło sporo czasu. Pozdrawiamy i wiadomości zawsze mile czytane... zdjęcia również:cool3:
  22. Aniu może też go zawieżć tam, Boże, taki fajny jak colie. A przy stacji jet, skąd jechała sara, też spotkałyśmy 2 pieski malutkie i bezdomne. Nie ma końca.
  23. Sara o 20 tej wyjechała z Radomia, pewnie będzie późno u Neris. Jest taka fajna, iskiereczka, ciekawa świata, ruchliwa. Brudasek trochę, ale jak się ją wykąpie po zdjęciu już szwów nawet można ją ostrzyc na sznaucerka, to super sunia. W samochodzie jest grzeczna. Czekamy na wieści od neris. Jak przyjmą sarę jej psiaki. Bo ona jest towarzyska. Saruniu bądź szczęśliwa, znajdziemy Ci domek, może gdzieś koło Neris.
  24. W razie co mamu komórki. Dajcie znać jak będziecie k.Radomia, to podjedziemy.
  25. Dziewczyny dogadujcie się dokładnie, Sara już czeka na sygnał. Trzymamy kciuki. Stacja jet mc Donald w Radomiu.
×
×
  • Create New...