Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Muffel, Czy Busia już wkradła się do Twojego serca? Chyba stara się dobrze, nawet chce byc psem obronnym, no proszę.:lol:
  2. Ale śliczne. Majeczko trzymaj Lorę pod piętą.... pod brzuchem. Całuski. Mariolka czekamy na opowieści.:cool3:
  3. Oswajamy je, nie możemy łapać ich na siłę. Jak była mama, były bardziej odważne i wtedy dawały się dotykać. Nie spodziewałam się, że będą teraz tak reagować. A nie są w jednym pomieszczeniu tylko w trzech i są cwaniaczki. Musimy popracowac nad cwaniaczkami.
  4. No tak, koniecznie chce zaimponować, coby znów jej gdzieś nie przenieść...słodkie maleństwo.
  5. Oswajanie maluszków trwa, ale z jedną osobą... lepiej narazie niech uważają na inne osoby. Och te kotki, podrapały nas trochę. Mamusi szkoła....Żeby wiedziały, że my chcemy dla nich dobrze...
  6. Mimo najlepszych chęci wspólnie z 2 jeszcze osobami, niestety nie udało sie ich dziś złapać. Mają bardzo wyostrzoną czujność po śmierci matki, reagują szybciej, są bardzo wyczulone. Pokazują pazurki, ząbki, prychają i w sekundę zmykają. Umówiłyśmy się, żeby karmiła je jedna osoba, próbowała głaskać podczas jedzenia, żeby nie bały się rąk. Była nawet waleriana na przynętkę. Na siłę nie chcemy nic robić, żeby nie poczuły zagrożenia i przypadkiem się nie wyniosły. Niestety musimy odczekać, może nawet kilka dni. Rozmawiałam z panią, która je weźmie, dała mi kilka wskazówek. Oby szybko nam zaufały te kociaczki, bo nie śpię tylko wyglądam, nadsłu****ę...
  7. Biedactwo, nie wie co się dziej wokół niej, tyle nowych ludzi... czyli Busia jest przylepka, ale czy taka kolankowa, czy przyfotelikowa? Całuski od ciotek z Radomia. Podziękowania dla Mamy Beaty za troskliwą opiekę nad Busią. Dąbrowa załóż wątek tej suczce - koniecznie.
  8. Chętnie pogaworzymy z mamą, pewnie chce zawalczyć o Busię :evil_lol: A Legion oddał kocie jedzenie dla Busi, bo nie chciała. Pewnie przy kotku u mamy się przestawiła.
  9. Prosiłam o to Anię tygrysiczkę, miała zamieścić, a możesz to sprawdzić, bo mam małe doświadczenie z miau?
  10. A ja czułam, że coś się wydarzy, ona nie nadawała si ę na warunki schroniskowe. No cóż...:placz:
  11. Musimy podrzucić sarę do Warszawy, ale w takim razie w przyszłym tygodniu, po wtorku.
  12. Ale piękny szczeniorek...Co za pozy? Pozdrowienia od ciotek z Radomia.
  13. Może, może.... mam cichą nadzieję.:shake:
  14. Przepraszam, że się nie odzywałam, jestem zjęta sprawami moich sierotek - 4 kotków, to mi teraz leży na sercu, ale jutro jadę z nimi do Warszawy (info na wątku). Jestem szczęśliwa, że Busia jest już w ostatnim po wędrówkach domku. Na pewno jest zszokowana, bez przerwy nowe miejsca, nowi ludzie, nowe psy i koty. Ale teraz już tylko będzie dobrze, lepiej i jeszcze lepiej. Muffel nic się Busi nie stanie. Czy ona kaszle? Jest maleńka to fakt, jeśli Sajgon będzie wykastrowany, będzie spokojniejszy. Beatko dziękuje Tobie i mamie za ten bardzo ważny tymczas i Tobie Muffel, że wzięłaś ją pod swoje skrzydła. Co u niej?
  15. Jutro zawożę całą czwórkę do Warszawy, do osoby pomagającej kotom, tam będą bezpieczne i będą w b.dobrych rękach. Jeden - czarny, jeśli to kotek, już może będzie miał domek. Pozostałe whiskaski, myślę, że tam szybciej znajdą domki. Będą u niej tymczasowo, moja córka wzięła koteczkę od tej pani rok temu, była zadbana, odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. To odpowiedzialna i oddana zwierzętom osoba. Wspólnie będziemy szukać im domków. Dziś musimy je złapać do koszyka i przenieśc do domu, oby się udało, bo są wystraszone....To dla nich szansa. Jesli się uda będę szczęśliwa... i ich mama też:-( :lol:
  16. Tak wyglądają na zdjęciu, ale są małe. A te sreberka to skóra zdjęta z mamusi.
  17. Boże, dzięki, ja nie żyję już przez te kotki. Na miau ukazują się z opóźnieniem ogłoszenia.
  18. Maleństwa wyszły tylko do jedzonka i schowały się, może i dobrze, ale widać że brak im anioła stróża. Ona przekazywała im co maja robić. Była niesamowita. Polecam - maleństwa są jak z reklamy Whiskas. Może ktoś może przyjąc kotka jednego lub dwa na tymczasowo. Być może dwa umieszczę w domku tymczasowym.
  19. Szarusia była nadzwyczaj troskliwą matką, była ich przewodnikiem. Można było film o macierzyństwie nakręcić. :-( Mogłam nieraz godzinami na nie patrzeć. Teraz muszą się usamodzielniać.
  20. Kotki są w Radomiu. Są malutkie ale nie ciupeńkie, mają ok.2,5 mies. Ciupeńkie też urosną i to szybko. Kotki szybko rosną. One były dobrze odżywiane.
  21. na adres monolia.. wczoraj wysłałam i rozmawiałam z dziewczyną z Sosnowca. Narazie sie nie zdecydowała. Te inne obdzwonię później, bo teraz nie mogę. Kotki sa w piwnicy ale nie mojej, czasami wchodzą do pralni, maja uchylone okienko. W moim bloku ludzie zabijają okienka przed kotami, ale jedno z tyłu było wybite i tam są te małe. Okienko wychodzi na duży trawnik a za ogrodzeniem jest boisko szkolne. Moje okienko wychodzi na jezdnię - jeszcze gorzej. Nie mogę zabrać małych, mój pies nie lubi kotów. Oprócz mnie doglądają je dwie niepracujące panie z drugiego bloku.
  22. Mogę jeszcze dołożyć do tego zestawu cebulę i polędwiczkę, dla wegetarianów tylko cebulę. Poradzę sobie na pewno. Co do kotków - powiem krótko mam rozdarte serce.....Dzięki, może ktoś je przygarnie.
  23. Narazie nikt z tych podanych osób nie odezwał się. A dziś o 1 w nocy słyszałam gwizdy tego śmula i okropny skowyt małego psa. Wyszedł w nocy z jednym tym bardziej agresywnym, ktoś go widział jak złapał go na smycz i uciekał. Znów skrzywdził jakiegoś może bezdomnego pieska. Było to poza zasięgiem mojej ulicy za blokami.Ta osoba ma zgłosić ten fakt na policję. On powinien mieć odebrane te psy.
  24. Witaj Muffel, pisz proszę, jak Busia juz będzie u Ciebie. Widzisz jak wszyscy ją kochają, Ty też ją pokochasz, ona jest fajna. Bea uratowała nas w potrzebie, jestem jej bardzo wdzięczna. A maleństwu życzę, żeby szybko się zaklimatyzowała i dała radę Sajgonowi.
  25. Przesłałam zdjęcia do Sosnowca.
×
×
  • Create New...