Dzięki Aniu, pilnie szukam domku dla tego kociaka, nie chcę go umieścić w schronisku, bo na 100 procent umrze. Jest u koleżanki ale na krótko. Załatwił się do kuwetki i był strasznie wygłodzony. Szukamy mu cieplutkiego kochającego domku, bo przeżył szok!!!! Nie wiem dlaczego się nie utopił, może był trochę za duży..... Nienawidzę "ludzi".