Jump to content
Dogomania

red

Members
  • Posts

    5234
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by red

  1. Sunia jest grzeczna, jest w schronisku w pomieszczeniu. Dif , skontaktowałam sie już z Twoim mężem i Agatą ze schroniska, wymieniłam im numery komórek, jak TZ będzie miał wychodzić z uczelni to zadzwoni do Agaty i ona podwiezie małą. Łapanie zajęło im 3 minuty, one są odważne i zdecydowane a sunia właśnie rano jak jest zmarznięta i głodna, to bardziej jest uległa. Uczuliłam ich, żeby nie zwiała. Agata mówi, że ona szła na smyczy, nie wiem czy znajdą jakiś transporter w schronisku. W taki dla kota to ona się nie zmieści. Dif, uczul męża, żeby nie otwierał samochodu zanim nie będzie na posesji. A jej towarzysz, oczywiście kąsał dziewczyny.... został sam.
  2. Na słowo "szkolenie" robi mi sie niedobrze....Laluna chyba nie znasz jednak schroniskowej rzeczywistości, to nie hotel prywatny....Wyprowadzenie Gabrysia poza teren i ponowne wprowadzenie to dopiero stres, a psy pozostałe wariacji dostają w ogóle przy wyprowadzaniu psa. Z księżyca spadłaś. Gabryś był dużo młodszy jak przybył do schroniska - dodaj mu czas pobytu w schronisku, nie jest już młodziutki. Sugerujesz, że pies jest taki jaki jest przez te "kłamstwa" czy schroniskową rzeczywistość? Gdybym była bliżej nie pozwoliłabym się wam znęcać nad tym psem, bo to wasze szkolenie to jakaś raczej choroba maniakalna.
  3. Laluna, nie zauwazyłaś, że to wszystko się działo na przestrzeni długiergo okresu czasu. Ania pisała prawdę zakładając wątek. Był na boksie bytowym rzeczywiście w straszliwej sytuacji, gryziony, słabszy od innych. Potem zabrałyśmy go do innego boksu z naszymi podopiecznymi bidami i tu dopiero dochodził do siebie. U nas psy nie są wyprowadzane, ale on był wypuszczany,choć nie codziennie. My codziennie nie jeździmy, mamy też swoje życie i swoje sprawy. Daruj sobie te drobiazgi i uszczypliwości. Słyniesz z rozdrabniania wszystkiego na czynniki pierwsze. Dla nas nie byłaś i nie będziesz autorytetem, trochę już zdążyłyśmy poznać Twoje myślenie. Znamy tego psa i znamy jego zachowania przez okres pobytu w schronisku. Najgorsze co może być to wejście z Tobą w dialog. Pamiętaj, że chodzi tu o psa, o Gabrysia.....
  4. To wymądrzanie się Laluny i cytowanie słowo po słowie jest naprawdę nikomu niepotrzebne i dawno to stwierdziliśmy. Nasze psy są bardzo szczęśliwe bez niczyich porad. Tego pragniemy dla Gabrysia. To co pisze Laluna jest porażające - zamiast tej kilkumiesięcznej "pracy," wystarczy psa oddać w inne ręce. Żal mi tego psa, jest ofiarą chorych ambicji i uporu....
  5. Nie wiem, boi się i koniec. Ale teraz jest bardziej uległa, chyba dokucza jej zimno.
  6. Dif, czy sprawa z Pinią aktualna? Jutro będą próbować dziewczyny ze schroniska.
  7. Czy ktoś wie co się dzieje ze Smołką?
  8. Znajdzie na pewno.. po prostu musi trochę jeszcze poczekać. Nasz Murzyn duży pies z kulejącą przednią łapką znalazł po 2 latach, ale już ma swój domek i śpi na fotelu. Strasznie się cieszymy. Miki też będzie miał swoje 5 minut.
  9. Sunia ze swoim towarzyszem podobno śpią w takich gęstych krzakach przy dworcu. Wczoraj rano ją widziałam, ma już grubsze boczki... i wszędzie razem... Myślę, że trochę spokorniała to znaczy bardziej zbliża się do człowieka, pewnie dokucza jej już zimno, ma króciutką sierść. Dziś zostawiłysmy im jedzenie, bo gdzieś się ukryły, ale facet parkingowy też potwierdził, że ten pies jest wredny, łasi się, cieszy a potem haps.... Bałabym się go polecić do jakiegoś domu, raczej nadaje się do pilnowania zakładu, żeby dostał jeść i miał budę, jak trafi do schroniska to utknie tam. Dif, czy w razie co nadal DT jest aktualny dla suni? Chyba można jej zrobić ew. sterylkę aborcyjną.
  10. Nie wiem co z sunią, bo nie byłyśmy w schronisku dość dawno, ale przy najbliższej wizycie zrobimy jej nowe zdjęcia.
  11. Wspaniała nowina, Murzynek poczuje się młodo przy drugim piesku,będą żyły długo i szczęśliwie....
  12. Pozostaje nam czekać... niestety niektórym psiakom los tak szybko nie zsyła domków.
  13. Owieczka, na pewno masz dużo racji - doceniam to co robisz, jeśli Cię uraziłam - to przepraszam. Przeczytałam to wszystko i chyba mnie przerosło... ostatnio za dużo się dzieje z naszymi zwierzakami, nie tylko tymi na dogo. Dusia była tydzień u dziewczyny, zanim do Ciebie pojechała i ona mówiła, że była u weterynarza,że sunię odpchliła i odrobaczyła.
  14. Do niedzieli jesteśmy z Dorką zajęte (zbiórka żywności), jeśli nic nie zdziałacie, możemy wam pomóc, choć teraz kiedy zimno i deszcz nie wiadomo gdzie są, dziś nie widziałam ich. Kiedyś wchodziłam na dworzec do kas tymi drzwiami pod zegarem i próbowały wejść za mną, może tu by się dały zwabić na jedzenie.
  15. Wiesz co Owieczka, wkurzyłaś mnie strasznie, domki się biły o małą, mogła być u Ciebie...., a jak chora to nagle tyle powodów ....ten nie ten też nie. Chyba nie znasz tej swojej koleżanki do końca, sama siebie też nie znasz. Krótko, jesteś blisko lekarzy, zrób jej zabieg , zrobimy zbiórkę na dogo, jeśli trzeba. Niestety, szukanie domku to teraz Twój problem. Trzeba być odpowiedzialnym i trochę myśleć. Ręce opadają.... Nigdy już nie dam się nabrać na takie euforie..... Żeby wziąc psa trzeba być dojrzałym człowiekiem.
  16. [quote name='LALUNA']Spoko Straz Dla Zwierzat jeszcze nie dotarła, policja tez nie. Póki co Gabrys uczy sie cyrkowych sztuczek, nawet nieźle mu idzie, chyba mu sie spodobało. Agata i Piotr sympatyczna para, pełna zapału i zaangazowania. I z której strony by nie patrzec nie taki diabeł straszny jak go malują. Mysle ze jak sie ociepli atmosfera tego watku, to Agata sama wiecej napisze[/quote] Jesteście żałosne..... oni sami się namalowali....Nie znam miłośnika zwierząt, który popierałby wasze wypowiedzi na tym wątku, choć nie wszyscy o tym piszą. Jeśli tacy są moderatorzy....to wielkie nieporozumienie.
  17. Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, też się martwię o niego.
  18. Jak chrapie to znaczy, że czuje się bezpiecznie i śpi twardym snem. Biedny Jacuś....tyle wycierpiał. Budzi się i jest szczęśliwy i to nie sen....
  19. No no, Lunka jest chyba za tłusta..... gdzie jej linia barby?
  20. A Emilka milczy.... i nie wiemy, czy sunia ma nowy dom czy cisza .....
  21. Napiszcie o nowym domu Jacusia, czy będą jakieś zdjęcia z nowego domku? Jacuś jest piękny, uratowałyście go. Bardzo mi leżał na sercu. Odzyskał życie...
  22. Narazie nie jest grubsza.
  23. Wracając ze zbiórki żywności zostawiłyśmy im na wysepce suchej karmy, ale ich nie było. W nocy się gdzieś chowają, tylko w dzień wygrzewają się jak jest słońce.
  24. Żółwiku, miałyśmy pewien plan i niestety... nie zdążyłyśmy....
  25. Po południu jadąc do Leclerka zajrzałam żeby im dać ciepłe jedzenie, obeszłam, ale nie było ich, pewnie się pochowały, bo zimno i mżawka.
×
×
  • Create New...