-
Posts
5234 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by red
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jestem przekonana, że gdyby ten pies, o którym myślę trafił w takie ręce jak Dif, czy p.Ewa, nie byłoby z nim takich problemów. Wracając do Pinii, rzeczywiście przyadłyby się jakieś fajne zdjęcia zachęcające do adopcji, no i bardziej zaktualizowany tekst. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dif, zrób jej jakieś super zdjęcie na allegro, poprosimy Gallegro, ale napisz co napisać w tekście, jakie jej najważniejsze cechy, charakter, żeby potem ktoś nie miał pretensji i nie zechciał jej szkolić i dostosowywać na siłę do siebie i swoich warunków. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Super wieści. Całuski dla małej. Umieścimy ją na allegro. -
Dzięki Tomku, najgorsze jest to, że ona tak żyła przez całe swoje życie a my o tym nie wiedziałyśmy. Identycznie zareagowałam - chłopa bym tam wsadziła, po prostu , na rok. Musimy tam zaglądać od czasu do czasu czy nie wziął przypadkiem innego psa do tego pałacu. Nie omieszkam upolowac tego drania i zbesztać go z błotem...za mało, ...z g...... Tak naprawdę powinien mieć sprawę karną za takie warunki dla psa. Biedna sunia... teraz musimy stworzyć jej raj.
-
Sunia jest wielkości nieco poniżej kolana, ma dłuższy włos i śliczne stojące uszka. Jest młoda ma ok.roku. W takim miejscu mieszkała ok.roku, tak twierdzi sąsiad, a więc chyba od szczeniaka. Widziała tylko kawałek nieba, nie była nigdy na spacerze. Dokarmiał ją dobry człowiek z sąsiadującego zakładu kamieniarskiego, ale szkoda, że wcześniej nie zgłosił w jakich ona jest warunkach. Szczelina pomiędzy domem a ogrodzeniem betonowym to był jej wybieg 0,5 m szer.długości może 1,5. Że też ona jeszcze nie oszalała..... Właściciel pojawia się sporadycznie na posesji, stawiał suni wiadro z namoczonym w wodzie suchym chlebem, pod rynną wiadro na deszczówkę, odchodów o ogóle nie sprzątał. Sunia wcale nie szczekała, ale o dziwo jak wysiadłyśmy w miejscu gdzie jest hotel i usłyszała szczekające psy to nawet zaszczekała....Jest bardzo miła i kochana, liże po rękach, ma śliczne mądre oczy. Dopiero zacznie poznawać świat, trawę, drzewa, słońce i czuły dotyk ręki. Dziękuję dobrym duszyczkom , że przygarnęły sunię, bo w schronisku na pewno by sobie nie poradziła. Będziemy jej szukać dobrego domku...Zastanawiamy się nad imieniem dla niej, bo nie wiem czy w ogóle je miała... czekamy na propozycje.
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dif, masz super dzieciątka (na zdjęciu co prawda jedno - co za loki.....) . Pinia też w kaftaniku niczym dzidziuś. Ala fajna.... -
Maleńka sunia w typie pekińczyka, Kruszynka-Dusia już w nowym domku
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Owieczka']Dziewczyny , niestety czasem jest tak , że bez względu na to ile się starasz i jak flaki z siebie wypruwasz to i tak ciągle się coś dzieje nie tak :shake: Taki zły okres. Ale taka zła passa nie trwa wiecznie :eviltong:. To w końcu przejdzie i zaczną się udane adopcje i lepsze czasy dla naszych psiaków. Red co się dzieje z Dorką ?? Ona ma jakiś wątek ? Może możemy jakoś pomóc ? :shake:[/QUOTE]Owieczka, Dorka to Dorota..... byłyśmy razem zawieźć sunię do Krakowa, sunia ma już wątek, założyła Ania Tygrysiczka. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dopiero wróciłyśmy z Dorką z Krakowa, ale musiałam zajrzeć do Pinii. Jutro będzie lepiej...całujemy mocno chorą bidkę i ściskamy Cię Dif - miałaś dużo dziś stresu. -
Maleńka sunia w typie pekińczyka, Kruszynka-Dusia już w nowym domku
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Dzięki Owieczka za wspaniały domek dla Kruszynki. Dziś miałyśmy przykry dzień, dopiero wróciłyśmy z Dorką, ale ta wiadomość poprawi nam samopoczucie. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Trzymamy kciuki za powodzenie operacji, jesteśmy z wami. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z Dif, nie ma dostępu do komputera, z sunią wszystko w porządku, jutro umówiona jest na sterylkę aborcyjną. Lekarz określił ją wiekowo na ok. 2 lat. Wieczorem Dif napisze więcej. Musimy pomóc Dif w sfinansowaniu operacji i zaszczepienia małej. Potrzebujemy jeszcze 100 zł plus szczepienia (potem). Dif poda nam numer konta, na które możemy wpłacać. Proszę pomóżmy Pinii... -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Czy coś się stało? Martwię się. -
[quote name='LALUNA']To kiedy bedziesz miec za soba ileś nascie lat poświeconych na szkoleniu własnych i cudzych psów, na rozwiazywaniu ich problemów i ludzi w koło, bedziesz mogła powiedziec ze niepotrzebujesz czyjeś wiedzy w szkoleniu. NArazie Gabrys i Smoła powinny dać Ci dużo do myślenia. Podobne zachowanie, podobne problemy. Moze Pani Ewa weźmie Smołe do ogródka i ogródek wszystko załatwi. Nie czarujmy się Red, przydałby się u Was ktoś kto mógłby prawidłowo ocenic psy wydawane do adopcji. Gdybyscie lepiej wybierały psy nie musiałyby szukac nowych włascicieli. Ale masz teraz pole do popisu. Chwalisz sie jak to dobrze wychowałas swoej psy. Weź Smołe na dwa miesiace i przystosuj ją do życia w kolejnym domku. I nie licz na to ze wyszukanie domku z ogródkiem cos pomoże. Dopóki nie przystosujesz tego psa do życia w normalnych warunkach ten pies nie bnedzie miec zbyt wiele szansy na szczesliwa adopcje. Naucz go zyc bez strachu. TAk jak ja Agata i Piotr robimy do dla Gabrysia, Ty zrób to samo dla Smoły.[/QUOTE]Nauczyłam żyć bez strachu..... nie zamykałam w klatce i nie karciłam.Nawet -kiedy fruwały pióra z poduszki po powrocie z pracy...I nie mów, że "dopóki nie przystosujesz tego psa do życia w normalnych warunkach, ten pies nie będzie mieć wiele szansy na szczęśliwą adopcję". Tu na dogomanię trafiają przeważnie bardzo biedne psy (cząstka) potrzebujące pomocy miłośników zwierząt, a ile z nich trafia bezpośrednio ze schronu do rąk "klienta", myślisz, że wszyscy je resocjalizują? Kto ma te psy dostosowywać do normalnego życia....my? Zabrakło by nam życia. Dlatego spoczywa to na osobach adoptujących i my tu szukamy osób wyjątkowych - miłośników zwierząt, którzy właśnie wyprowadzą je ze schroniskowej traumy. Tak zapowiadała się Agata i Emilia (od Smołki), tylko jedna uszczęśliwia psa na siłę a druga chce oddać - taka jest różnica.
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Uffff.... było co czytać....75 stron, a ta 56 najszczęśliwsza. Cudowny happy end. Czekam na wieści o Pinii. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jejku ale śliczne zdjęcia, ta Twoja sunia też jest super. Dobrze, że jest zgoda między nimi. Jest szczęśliwa... to widać, te ucha w górę...... -
Na ogromną ilość adopcji adopcja Gabrysia jest jedyną, z której my nie jesteśmy zadowolone. Co do Twojego doświadczenia, to tak jak bywa z innymi zawodami, niektórzy mijają się z powołaniem ...... I nie sugeruj co mam robić ja czy Pani Ewa, adopcja psa to wybór Pani Ewy, a ja idę na zasłużoną emeryturę....... zadowolona?
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kluska1991']Kurcze, tak sobie myślę (a przynajmniej próbuję myśleć ;) ), że to kolejna psia metamorfoza. Kolejna bida z ulicy, która ucieka od ludzi, nagle - kiedy jest w domu - staje się przytulaśnym kanapowcem. A Misiek też ucieka, nie daje się złapać? A jak się już uda go schwycić, to gdzie powędruje? Kto sie nim zaopiekuje?[/quote]Misiek daje się złapać, ale na pewno przy łapaniu dziabnie.Po co go łapać? - do schroniska, gdzie utknie na długo albo go zagryzą. Jest dokarmiany, nie ma narazie mrozów trzeba mu coś szukać... jak pisałam wcześniej do pilnowania zakładu. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Widocznie ze stresu się nie zalatwiała. Biedactwo...Mam nadzieję, że do dzieci nie będzie agresywna. -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że malutka nie sprawia kłopotów. Nie wiem dlaczego tak panicznie się bała człowieka, ktoś ją musiał nieźle skrzywdzić. Misiak dziś sam podobno leżał w tunelu, na pewno mu pomożemy jeśli da sobie pomóc. Dobrze, że sunia jest taka jak piszesz, ma szansę na domek. Pisz o niej, jak kolejne godziny pobytu. -
[quote name='Mrzewinska']Z calym szacunkiem dla pracy wolontariuszy szukajacych nowych domow dla zwierzat - nie obiecujcie ludziom gruszek na wierzbie. Nie wszyscy ludzie potrafia bez pomocy trenera wychowac dobrze psa od szczeniaka, a rehabilitacja psa schroniskowego bywa o wiele trudniejsza. I szkolenie, ktore umozliwi psu bezkonfliktowe odnalezienie sie w swiecie czlowieka jest niezbedne - od pierwszej chwili wprowadzenia psa do nowego domu. Jesli nie prowadzi sie zadnych badan zachowania zwierzecia przed przekazaniem w nowe rece - a rozumiem, ze w naszych warunkach to przewaznie niemozliwe - to nie wolno obiecywac na wyrost, ze ten pies nie sprawi klopotow. Pies potrzebuje dla rownowagi psychicznej otrzymac jasne, czytelne wskazowki, jakie zachowanie przynosi mu korzysci, jakie nie. Do tego jest wlasnie szkolenie - aby zwierze uzyskalo mozliwosc zycia w swiecie czlowieka. A jesli ktos uwaza prace szkoleniowca za znecanie sie - to naprawde takiemu komus potrzebne jest szkolenie. Zofia[/QUOTE]Nigdy nie obiecujemy gruszek na wierzbie. Również w tym przypadku. Co do szkolenia akurat dot. mojej osoby - najlepiej wyszkoliło mnie życie......Nie skorzystam...miałam dwa kolejne psy ze schroniska i nie potrzebowałam szkoleniowców, a były to nie mniej trudne przypadki.
-
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Źle mi dziś otwiera się dogomania i nie mogłam zajrzeć - zdjęcia śliczne, Pinia się pięknie prezentuje , wreszcie ma ciepło, myślę, że w aucie też było jej super, bo odespała. To prawda, że może być w ciąży również z dużymi psami. Kręciło się wokół niej dużo różnej wielkości, nawet ten misiak jest duży. Jak Ania zakładała wątek to ona miała cieczkę, myślę, że powinna urodzić za ok.2 tyg.Widać na jednym zdjęciu obwisły brzuszek. Nie mam pojęcia co będzie dla niej najlepsze, wiem, że dziewczyny zdecydowały się kiedyś na sterylkę aborcyjną u ratlerkowatej suni od nas i miała jednego b.dużego szczeniaka, którego pewnie by nie mogła urodzić. Nie sugeruję niczego... musi lekarz zdecydować. Dif - dzięki, że przygarnęłaś małą, podziękuj mężowi, że dowiózł ją do domku. Dobrze, że od razu pojechała, w schronisku spędziła zaledwie 4 godziny. Musimy też zająć się misiakiem, choć jest niewdzięcznik, bo gryzie, ale może to nie jego wina, że jest taki, w końcu ktoś też go skrzywdził, ciągle kuleje, jest obrzucany, przeganiany. Pinii życzę kolorowych snów, długiego słodkiego spania, bo spanie na dworcu pod gołym niebem to koszmar..... -
Mała Pinia wyrzucona w Radomiu-zostaje u kochanej DIF
red replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Sunia jedzie....................................zwymiotowała, ale ma bardzo wyrozumiałego sympatycznego pana obok siebie. Dziewczyny mówią, że będzie z niej fajna psinka, musiała być u kogos w domu. Nie boi się smyczy. Monikab, jeśli chodzi o misiaka, musimy szukać mu gdzieś miejsca przy zakładzie do pilnowania.