Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. No tak ... wszystkie staruszki z Tychow sie do mnie przenosza ..... Nie powiem, zeby mnie to martwilo, bo to fajniutkie psiaki ... chociaz niektore uparte czorty !!!!! Ale niech wreszci sie tylko ladna pogoda zrobi .... to juz sie za wszystkie wezme .... no z Posterkiem moze byc gorzej, bo on uparciuch najwiekszy ! Nie da sie zlapac, zeby smyczke przypiac. Parowki i smakolyki za to juz od jakiegos czasu bierze mi z reki, a to juz w jego przypadku, sukces ! Jesli chodzi o Paryska .... on chyba nie jest wiekszy od Posterka ????? Musze to wiedziec, bo moze go do jakiegos innego psiaka ulokuje ? Bedzie mu razniej moze z kolezanka ???? Mysle o tym, zeby do Dagusi albo do Miki jakiegos psiaka dokwaterowac, bo moze wtedy dziewczynki sie bardziej otworza na towarzystwo. Chociaz Dagunia juz wlasciwie ma to za soba. I jak myslicie, czy on jest na tyle spokojny i .... koze jakis niedolezny troche (?), ze nie bedzie probowal uciekac od Dylanki ????? Ona juz nie gryzie zerdzi i nie podkopuje sie, ale jak moze postepowac Parys ???? Bo mam jeszcze niewidomego psiaka i on moze pojsc do Daguni do zagrodki, a Parys do kojczyka. Musze po prostu odpowiednio psiaki ulokowac, zeby potem dobrze sie czuly i one i ja zebym nie musiala sie o nie martwic. Co do miejsca, to mialabym miejsce dla Parysa , jak napisalam .... albo u Dagusi, albo po przeniesieniu do Dagusi Yogiego, w jego kojcu. Jedyne, czego mi brakuje, to budy ..... musimy ja dopiero zbudowac. deski mam juz zamowione. Powinny byc lada chwila. Tak wiec, prosze o informacje, jaki duzy jest Parys ..... A ja napisze niedlugo, kiedy bede miala bude gotowa. Powinno to byc w przeciagu max dwoch tygodni.
  2. No to mam jeszcze lepsze wiesci !!! Dzisiaj rano Dylcia sie tarzala w trawce .... mimo paskudnej nadal pogody ( chociaz jest juz znacznie cieplej , bo ok. 15 stopni ) .... a potem dorwala pluszaka i z nim szalala przez chwile !!!!! To juz naprawde wyrazna oznaka zdrowienia, a antybiotyk jeszcze 4 dni bedzie brala, wiec bedzie jeszcze lepiej.
  3. To poniewaz pani jeszcze sie nie zalogowala, to napisze , ze pan Tibbunia zadzwonil jeszcze wczoraj poznym wieczorem i opowiedzial, ze Tibbus juz byl z panem na zakupach i bardzo grzecznie czekal pod sklepem. Zostal juz wykapany, a przy kapieli nawet nie zawarczal ! Ma jakiegos kleszcza i mysle, ze pan sobie poradzil z jego usunieciem. I koltunka do wyciecia, ale rzeczywiscie Tibbi juz naprawde zarosl po ostatnim strzyzeniu. W domu jest bardzo grzeczny, przywital sie z mama pana domu, wskakujac jej lapkami na kolana !!!! No kochana psianka !!!! Ja jestem z niego dumna !!!!! Wspanialy, przekochany chlopczyk.
  4. Kupilam juz zastrzyki. I dzisiaj gabunia dostal juz pierwszy z drugiej serii. przez 3 dni wczesniej dostawala 1 x dziennie leki przeciwzapalne Scanvet. Pani doktor poradzila je zastosowac w przerwie pomiedzy zastrzykami. W ogole to radzi sobie bardzo dobrze. Jakby sie poprawilo, bo niunia sama juz widze chodzi sobie. Wedruje pomiedzy dwoma budami i spi sobie pol ocy w jednej, a pol nocy w drugiej. Wieczorem mowie jej dobranoc w jednej, a dziendobry rano w drugiej ja zastaje. a w dzien stoi przed brama do garazu i czeka, az otworze. Ma swoja peleryne i koc, na ktorych sobie w dzien lezy. A pada wciaz deszcz, wiec gabrysia nie za badzo lubi byc na dworze.
  5. Dylunia dzisiaj juz naprwde dobrze wyglada. Juz biega sobie normalnie ... jedynie gloweczka jeszcze ciut przekrzywiona. Najwazniejsze , ze juz wreszcie ladnie je. Sama sie upomina o jedzonko. Zjadla dzisiaj wreszcie normalna porcje obiadku. Wczoraj wlasciwie tez, ale potem popila woda i zwymiotowala wszystko. Sporo dzisiaj spala, ale mysle, ze to objaw oslabienia choroba i niejedzeniem przez kilka dni. Chociaz Dylunia w zasadzie zawsze lubila spac. Jest juz OK.
  6. Kochany chlopczyk pojechal dzisiaj do swojego domku !!!!! Pani podczytywala watek Tibbunia, wiec wkrotce sie zaloguje i sama napisze, jak sie niuniek sprawowal w podrozy i jak sie zaaklimatyzowal w nowych warunkach. Szkoda, ze strasznie lalo caly dzien i Tibbulek wygladal jak poltora nieszczescia, bo troche wczesniej bylismy na spacerku. Ale i tak jest przeslodki ! Oczywiscie nie omieszkal pochwalic sie swoimi zabawkami i od razu przywital Panstwa pilka trzymana w pysiu. Wyglada wtedy przeuroczo. Pan potarmosil malucha i wyglaskal ... Tibbulek warczal oczywiscie, jak to ma w zwyczaju. Maly dran. To taki indywidualista, ktory jasno wyraza swoje opinie na to, co sie z nim robi. Uwielbia sie bawic pilkami, ale nie odda jej za nic !!! Ja mu zawsze wyciagalam z pysiulka i rzucalam, wtedy ja gonil i przybiegal .... ale znow nie chcial oddac.... ale bawic sie chcial !!! Mysle, ze pan chetnie bedzie kontynuowal takie zabawy. Zeby tylko Tibcio Panstwa nie zameczyl, bo on nie ma w tym umiaru .... Ja jestem dzisiaj strasznie szczesliwa, bo Tibbunio bardzo zaslugiwal juz na swoj domek i to najlepszy na swiecie .... i taki wlasnie ma !!!!!!! Tibbulku, trzymaj sie kochaniutki, badz grzeczny i kochaj bardzo mocno swoich Panstwa !!!!
  7. Ja nie zauwazylam, zeby Yogus unikal dotyku. Wrecz chyba przeciwnie, lasi sie i jest zadowolony, kiedy go glaszcze. Ostatnio szarpal kocyk, kiedy go probowalam poskladac i mu do budki wlozyc. Wolal go od miska pluszowego. Chociaz miskiem tez sie pieknie bawil.
  8. Pan kilka dni temu zadzwonil, zeby potwierdzic przyjazd w srode okolo poludnia. I zaklepac Tibbunia, bo sie obawial, ze jak przyjedzie, to Tibka juz moze nie byc, bo ktos wczesniej go zabierze...
  9. Mialam na mysli te zdjecia do ogloszen Rumunka [IMG]http://lh5.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4leKCi9I/AAAAAAAAOv4/IOLWBZemNcE/DSC_0144.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4l0ZBuAI/AAAAAAAAOwA/p4c_f__xwqQ/DSC_0145.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4mtHye4I/AAAAAAAAOwE/262FL_Oo4bY/DSC_0146.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4ncTKjOI/AAAAAAAAOwI/0WpZPLJnKO4/s512/DSC_0147.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n4oJfhuJI/AAAAAAAAOwM/Eh3UVt3WJMQ/DSC_0148.JPG[/IMG]
  10. Obejrzalam Allegro Rumcia. W watku sa jescze takie sliczne portretowe duze zdjecia Rumunka. Moze by ta miniaturke wymienic na jakies ? Tekst naprawde super. A ... a to jedno zdjecie z sarniakiem .... to specjalnie ???? Dzisiaj mielismy przygode na spacerku. Rumcio mi sie wypial z karabinczyka .... i hasal sobie zupelnie sam..... Bylam przerazona, a na dodatek nie moglam za bardzo go gonic, bo byl z nami jeszcze Tibbus. Ale widac warto psiaki uczyc roznych komend i gadac z nim i podczas spacerow. Rumek pobiegl dosc daleko droga przed nami, ale kiedy zawolalam " wracamy " ... momentalnie zawrocil w nasza strone i nas dogonil ... no potem oczywiscie przegonil i gnal znow przed nami ..... Ale ostatecznie pobiegl pod brame i drapal, kiedy podeszlam, zeby otworzyc .... Nie lubie takich przygod .... serce maialm w gardle ..... a Rumcio za to sie wspaniale bawil !!!!! Ale to wspanialy chlopczyk. I naprawde bedzie z niego wielka pociecha i radosc dla kazdego opiekuna !!!!!
  11. Dzisiaj doszly szelki od salibinki. Sa sliczne i zupelnie nowiutkie !!! Dziekujemy ! Widze, ze jest spory zapas do regulacji, wiec powinny pasowac. A co do kontaktow Yogusia z Bąbelkiem, to rzeczywiscie psiaki juz sie poznaly. Bylo krotki czas male pokazywanie, kto ma rzadzic .... ale juz jest ok. Chlopaki wlasciwie, ze tak sie wyraze , sie " nie widuja ". Ogrod duzy, a oni wola inne miejsca odwiedzac. Spiec w kazdym razie nie bylo. W kojcu Yogi jest spokojny. Ozywia sie tylko, kiedy sie zblizam. I szczeka wtedy z innymi psiakami. Nie za bardzo lubi wracac do kojca. Spodobaly mu sie spacery i szwedanie po ogrodzie. Zachowuje w kojcu czystosc. Zalatwil sie jedynie raz, pierwszego dnia, po nocy. Na smyczy chodzi wspaniale. Juz sie tak przyzwyczail i opanowal chodzenie kolo nogi, albo przede mna, na napioetej lince, ze zupelnie trudno zauwazyc, ze jest niewidomy. Na poczatku chodzil bardzo dziwnie, na sztywnych lapkach ... jakby maszerowal. Teraz jego chod jest rowny, sprezysty i pewny. On po prostu juz wie, ze ja go powadze tam, gdzie moze smialo stawiac lapki i nic zlego sie nie stanie. Ucze go tez komend "stoj" np. przed zamknieta furtka .... bo biedny nochal moze nie wytrzymac tego stukania w przeszkody. To pojetny i madry psiaczek.
  12. Konieczcie piszcie, ze Skubis jest mlodym psiakiem. On ma gora 3 lata, jak na moj gust. Wnioskuje z wygladu snieznobialych zabkow i jego zupelnie szczeniackiego zachowania. Skubinio ma w swoim kojcu mnostwo pluszakow ... a to dlatego, ze z kazdego spaceru przynosi jednego. Po prostu lapie zawsze lezacego w ogrodzie pluszaka i targa go ze soba na spacer, a potem do kojca. To naprawde dzieciak !!!! Tylko, ze taki ciut wiekszy .... I juz sie nauczylismy zeby na pancie nie skakac, kiedy wychodzimy na spacerek. Nareszcie nie mam siniakow na rekach ... bo mnie smark jeden zawsze lapal zebami, jak podskakiwal, zeby sie witac. A jak sie oganialam, to za lydki mnie lapal .... mialam raz nawet wszystkie 4 kielki slicznie odcisniete. Fajna zabawa, prawda ???? Tylko troche bolesna byla.....
  13. Acha, a domki maja byc jeden we Wroclawiu i drugi w Mikolowie.
  14. [quote name='_ogonek_']Rewelacja. Mamy poniedziałek - zuziu, dostałaś namiary??? :)[/QUOTE] No niestety, ale do tej pory nie dostalam namiarow. A wysylalam sms dzisiaj w innej sprawie tez, wiec p. prezes powinien sobie przypomniec o tym ....
  15. [quote name='leni356'] To czekamy na info od Zuzi[/QUOTE] Jesli moge prosic, to fajnie by bylo w czwartek lub w weckend. Bedzie wtedy ... mam taka nadzieje... wolny kojec Tibbunia. Po Mii na razie chwilowo zamieszkal Yogi, ale on ma docelowo byc w zagrodzie z Dagunia, tylko jeszcze nie mam dla niego gotowej budy. Tak wiec, jesli kojczyk Tibbunia sie zwolni, to przeniose tam Yogiego, a po Mijuni zamieszka Iga. Ale jesli bedzie potrzeba jednak przywiezienia Igi wczesniej, to jakos dam rade. Zdjecie szwow jak najbardziej mozliwe, ale napiszcie, jak z wyjmowaniem srub ? Gdzie to ma sie odbyc ? Czy Iga bedzie musiala pojechac do kliniki ? Mam u siebie bardzo dobrego pana doktora, ktory chyba takie rzeczy tez robi.
  16. Ja nie moge pojac tego, ze Alina decydowala o psach cokolwiek, nie uzgadniajac tego wczesniej z osobami, ktore psiaki pod jej opieka zostawialy ..... Mam nadzieje, ze wszystkie te osoby podpisywaly umowe hotelowa .... Ja zostalam kiedys delikatnie zjechana .... kiedy wlasciwie sama zdecydowalam o zakupie dosc drogich lekow dla bardzo starej suni, ktora jua przestaje chodzic i musze ja nosic na pasie materialu podlozonym pod brzuch ( bo sunia ok. 40 kg ). Od tego czasu pytam o kazdy drobiazg nawet na watkach psiakow. Czy w przypadku Aliny to nie obowiazywalo ????? Jak mozna bylo pozwalac jej na wyadoptowanie jakiegokolwiek psa ???? A co z wizytami przedadopcyjnymi ... lub chociaz poadopcyjnymi w takich przypadkach ??????? Przeciez to podstawa !!!! A co z umowami adopcyjnymi ???? Czy nawet umow Alina nie podpisywala z nowymi opiekunami ????? Jak to mozliwe ????? Kto tu zawalil ???? Czy aby do konca tylko Alina ???? To zly czlowiek, ktory skrzywdzil bardzo wiele istot ...... Ale czy nie dostala na to cichego przyzwolenia ????? Czerpiemy wiedze uczac sie na bledach ... Te bledy niestety odbily sie na najbardziej bezbronnych, nieswiadomych i nie majacych wplywu na to, co sie z nimi dzieje .... biednych psach .... Biedactwa, skrzywdzone okrutnie ...... :placz: ... (*) (*) (*) ......
  17. Jest poprawa. Na szczescie, bo ja juz zaczynalam powoli watpic. Dylusia juz dzisiaj chodzi o wiele lepiej. Juz sie nie zatacza prawie. Jedynie na dworze, kiedy poszla zrobic siusiu, to troszeczke sie chwiala. Glowka jeszcze przegieta, ale to tez minie. Wczoraj wszysko zjadla. Dzisiaj od rana szuka jedzenia, ale nie chce jesc tego, co dostala. Dalam jej ugotowane paroweczki ( a tak je uwielbiala ) i psia kielbaske ( tez ja bardzo lubila ). Na razie nie jadla. probuje to za to zagrzebac. Jak wrocilam ze spacerow z psiakami, to w talerzach byly moje ogrodnicze kalendarze, reczniki papierowe, ktore podlozylam pod talerze i pilot od kina domowego .... wszystko, co dosiegnela .... Ale podobno pies sie sam celowo nie zaglodzi, wiec mam nadzieje, ze jednak cos przekasi. Zostawie ja dzisiaj w domu z moimi kocicami i moimi suniami Polunia i Julcia, bo musze jechac na zakupy. Skorzystam z okazji, ze dzisiaj u nas pada i i tak nie moge nic robic w ogrodzie. Jak do tej pory, kiedy zostawala sama w domu, to spala sobie i nie rozrabiala.
  18. Ciesze sie, ze rozumiecie potrzebe leczenia Gabi. W przypadku tej starowinki to naprawde bardzo wazne. Te zastrzyki ciesza sie dobra opinia tych, ktorzy juz je stosowali. A potrzebna dluzsza kuracja 4 tygodniowa, zeby efekt byl lepszy. Gabi jest ciezko sie podnosic. Pomagam jej kiedy tylko widze, ze probuje. Mam tez specjalny do tego pas materialu, ktory podkladam jej pod brzuszek i dzwigam ja w ten sposob. Jest jej wtedy duzo latwiej isc. Podprowadzam ja tak do miejsca, dokad chce dojsc i potem musze tam zostawic. Czesto sama sobie radzi i udaje jej sie po jakims czasie podniesc, ale czesto lezy dlugi czas tam, gdzie ja zostawilam. Wczoraj wieczorem poszla sobie do wielkiej niezamieszkanej budy po owczarku podhalanskim, a rano ja zastalam juz u siebie. Najbardziej lubi przebywac w garazu i od rana juz czeka pod brama. Najgorzej funkcjonuje jej prawa tylna lapka. Ciagnie ja za soba, kiedy chodzi. Te zastrzyki sa konieczne, bo niedlugo Gabunia bedzie sie tylko czolgala...... Dziekuje.
  19. Boze, co tam sie teraz musi dziac ???? Przeciez jesli w ciagu czwartku i piatku ( PRZEDZIWNE !!! ) zginely dwa psiaki, to znaczy, ze ich juz pewnie moze dawno nie ma, a ktos za nie caly czas placil .... To jawne oszustwo !
  20. Babelek wyglada juz naprawde fajnie. I musze powiedziec, ze mimo, ze zajada nadal wszystko bardzo lapczywie, to juz czasami zostawia odrobinke w miseczce. Oczywiscie przytyl juz i kregoslupek tak nie sterczy. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/b716fde2ba71586e.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/295/b716fde2ba71586emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/20849527379de4a0.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/295/20849527379de4a0med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/16f0274b8074df97.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/295/16f0274b8074df97med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Duzy jest czy maly ? Masz zdjecia jakies ? Pomysle o jak najlepszym rozwiazaniu. A miejsce bedzie byc moze juz w czwartek, bo po Tibbiego przyjezdza rodzina z okolic Poznania. A sunia Iga, ktora uciekla podczas transportu do mnie, ma polamana lapke i musi zostac na leczeniu .... kilka tygodni, wiec do tej pory kojec dla niej tez przygotuje.
  22. Dziekuje, ze zagladacie. Podtrzymujcie mnie na duchu, prosze...... ze bedzie dobrze, ze musi byc dobrze .... Jak patrze w te oczatka cudne, takie smutne i na ten wiercacy sie bez ustanku ogonek, to mnie normalnie w gardle dusi ...... Przeciez ta suczynka cierpi, a jest taka ufna i taka pokorna ..... No to jest po prostu aniolek, najslodszy najwspanialszy psi aniolek .... I pisalam rano, ze nie wiem, czy jest lepiej. Ale teraz widze, ze jest .... Niunia juz odwazniej chodzi ( wczoraj sie strasznie zataczla, az na sciany ja rzucalo .... no i w kolko w prawa strone sie stale krecila , jak na karuzeli .... ), ... nie chodzi juz w kolko (!), ... skreca ladnie w lewo, jesli chce tam pojsc. Jedynie jeszcze glowka przechylona na prawa strone i chwieje sie podczas chodzenia, jak pijana. To jej zostalo. Myslalam, ze moze chce troszke na dworze pochodzic, ale wyszla tylko pod dom i sie polozyla, ukladajac sie do spania. Wiec zabralam do domu i znow sobie spi. Kurczaka nie chciala jesc, wiec sprobowalam z mieskiem z zupki buraczkowej. No i posmakowalo. Nie zjadla wszystkiego, ale ponad polowe ... uffff.... Ulzylo mi, bo przeciez musi cos jesc.
  23. Trudno powiedziec, czy Dyluni jest troche lepiej. Pojechalam rano do apteki i kupilam antybiotyk ( 19,50 zl ). Juz dostala. Jest jakby zywsza, ale nie chce nic jesc. Jedynie pije wode. Ma w miseczce udko kurczaka, a w drugiej bialy twarozek, ale nic nie chce. Za to probuje to zakopac nochalem. Ale podchodzi czesto do misek, jakby czula wiec glod. Wczoraj tez tak bylo, ze jedzenie dlugo stalo, a wreszcie poznym wieczorem zjadla. W nocy byla grzeczniutka. Zostawilam ja spiaca na jej poslanku. Zapalilam swieczuszke w lampce, zeby nie miala calkiem ciemno w nocy. A rano zastalam niunie w takiej sytuacji ..... To prawdziwy domowy kanapowiec, prawda ???? No nie spodziewalam sie , ze tak szybko sobie znajdzie najwygodniejsze miejsce dla siebie. Czy myslicie, ze ona sobie mogla tak szybko przypomniec warunki, w jakis kiedys mieszkala ????? Spala bardzo twardo i bardzo dlugo. Obudzilam ja, kiedy wrocilam juz po spacerach z psiakami , sprzataniu i karmieniu, czyli o 11,30.
  24. Pisze tu, bo swego czasu tak duzo chetnych bylo na te malutkie [B]dobrocinskie cziłki[/B]. A teraz w schronisku w Dluzynie kolo Zgorzelca jest taka kruszynka. Moze ktos sie ulituje ???? lp 390 - mały, rudy, długi włos, zbyt przerażony, aby podejść[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/110849-Schronisko-Dłużyna-Górna-pod-Zgorzelcem-wątek-ogólny-psy-na-1-2-3-4-stronie/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] starszy pan, drobinka straszna [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d0bc335c1cf5724.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/336/9d0bc335c1cf5724med.jpg[/IMG][/URL]
  25. OLUTKA, czy mialas na mysli ten adres z Twojego podpisu ? Niunia rozrabia. W ogole to dziwna z niej panienka. Niby sie potwornie boi, ale z drugiej strony .... bawi sie ze mna. Ma swoja ulubiona zabawke .. puilke tenisowa. No i tak sie nia bawimy, ze ja jej ta pileczke turlam na kocyk, a za pare minut znajduje ja na korytarzu. I znow jej ja rzucam .... a ona mi oddaje ..... Kupilam jej podusie, zeby miala cieplo pod pupcia, bo w dzien siedzi na kocyku tylko. A na noc kladzie sie na poduche. To sie obrazila i za kibelkiem siedziala caly prawie czs, dopoki podusi nie zabralam. Musialam podstepem podusie po kawaleczku pod kocyk podsuwac. A dzisiaj tak narozrabiala .... Nudzi sie dziewczynka. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/eebacb7765d03bba.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/299/eebacb7765d03bbamed.jpg[/IMG][/URL] Ale z drugiej strony, Julka nienawidzi wszystkich innych zwierzakow. Ani kocice, ani psy nie moga sie znalezc kolo niej, bo rzuca sie zaraz i przepedza. Tak bylo z hotelowa Mią, z moimi kocicami i dzisiaj z chora sunia, ktora wzielam na kilka dni do domu. Dylaneczka poszla do lazienki , a ten maly zboj rzucil sie do niej od razu i przegonil ..... A to taka malizna jest przeciez ... no okruszek !!!!
×
×
  • Create New...