-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
Rzeczywiscie ... Dix zupelnie jak Skubinio ... tylko te oczka ... takie przerazliwie smutne ...... biedactwo ! A czy nie daloby sie go zawiezc do fryzjera i pieknie ostrzyc na "rasowca" ????? Moze szybciej ktos go pokocha ???? Przeciez do schroniska po psiaka przychodza w wiekszosci ludzie wrazliwsi .... Ale wiecie jacy sa .... najpierw patrza na wyglad psiaka ..... A jak juz sie spodoba i go wezma ... to wtedy przychodzi dopiero uczucie.
-
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Deski juz beda dzisiaj, wiec budka dla Paryska powinna byc gotowa w tym tygodniu juz. Jesli chcecie Paryska juz przywiezc, to poki co jest wolny kojec, bo nie mamy transportu dla kudlatej Kropki z Krotoszyna do mnie. A potem Paryska przeprowadze do Mikuni do nowiutkiej budki. Wiec mozna go przywozic chocby dzisiaj .... tylko prosze, nie w sobote (!) , bo nie bedzie mnie od rana do wieczora. A i jest prosba do ... chyba Nikus bedzie jechal (?), czy daloby sie zabrac z Wroclawia jedna cioteczke do mnie ? Jest opiekunka mojej hotelowej dzikuski Buni i namowilam, zeby przyjechala, zobaczyla na wlasne oczy, jak Bunia sie zachowuje, jak sie zmienila ..... To wazne w szukaniu dla niej domu, bo nie kazdy bedzie dla niej odpowiedni ... to bardzo przerazona dzuikuseczka ..... -
Ja mysle dokladnie to samo, co Agata. I to raczej ja nie powinnam miec nic do gadania, bo moze to byc odebrane jako chec zatrzymania psiny jak najdluzej u siebie. Ale tak nie jest. Pewnie, ze mam mniej klopotow i obaw jesli chodzi o psiaki, ktore sa u mnie juz dluzszy czas. A kazdy nowoprzybyly potrzebuje bardzo duzo uwagi po przyjezdzie, aby go doskonale poznac. Ale uwazam, ze wlasnie ten okres poznawania powinien byc w kazdym przypadku okresem przebywania psiaka w hotelu, a potem szybciutko powinien kazdy wyjezdzac do swojego juz wlasnego domku. W przypadku Buni ten czas jest nieco dluzszy, bo to wrazliwa i lekliwa dziewczynka. Buncia woli zdecydowanie towarzystwo chlopakow, niz suczek. Kiedy jest w ogrodzie, to caly czas biega kolo ogrodzenia ( choc juz znacznie mniej niz kiedys ), albo pod kojcami chlopakow. Bo suczki sa puszczane luzem w ogrodzie. Bunia boi sie przejezdzajacych nasza szutrowa droga aut i traktorow ( a jezdzi ich doslownie kilka dziennie , a czasami wcale przez caly dzien nic nie jedzie ). Dzialka jest bardzo duza, wiec nie jest narazona na bezposredni bliski kontakt z autem, ale odbiega zawsze w poplochu na drugi jej koniec. Jesli ten domek jest blisko ruchliwej drogi, to Bunia bedzie caly czas przerazona, a w konsekwencji moze wreszcie uciec. Mam nadzieje, ze jednak ktos z Was do mnie pzyjedzie i sam zobaczy , jaka jest Buncia.
-
Wczoraj obcielam Skubisiowi grzywke. Mial bardzo dluga nad oczkami i siegala do samego noska. A Skubi i tak ma ograniczone widzenie, bo tylko jednym oczkiem patrzy, wiec teraz jest o niebo lepiej !!! I Skubi tez bardzo zadowolony, to od razu widac. I ucielam mu tez dlugasna brode, bo mial stale mokra w wodzie i jedzeniu wymoczona i sklejala sie stale. Ja juz sie nie moge doczekac tej wizyty u pani fryzjerki.
-
OK. Ma do mnie przyjechac sunia ( ale nie wiem dokladnie skad ). Ale i niedlugo przyjedzie psiak z Gornego Slaska, a to przez Wroclaw ( autostrada ). I transport juz jest zapewniony. Dam Ci wtedy znac.
-
Bunia glownie wychodzi na spacery. Ale kiedy mam zaplanowany dluzszy pobyt w ogrodzie i cos tam w nim robie, to puszczam Bunie z kojca do ogrodu. Dlaczego nie ma takich zdjec ? Bo ona trzyma sie caly czas na uboczu. Cly czas chodzi w kolo plotu, za zywoplotem glownie. Trudno powiedziec, co ona wtedy sobie mysli, co kombinuje i trudno w takiej sytuacji zrobic jakiekolwiek zdjecie. W ogole fotografowanie Buni jest tudne, bo ona stale jest w ruchu. Nie lubi stac w jednym miejscu. Nawet na spacerach, zanim wybralam 3 ladne zdjecia, to musialam zrobic ok. 20. Kazde poruszone. To bardzo zywy piesek. Bunia kiedy chodzi luzem, nie chce do mnie podchodzic. Nie da sie zlapac, zeby ja zaprowadzic do kojca. Trzeba po prostu czekac pod kojcem, az sie zblizy i ja wtedy wolac, albo zachecic smakolykiem. Naprawde nie jest spagniona bliskiego towarzystwa czlowieka. Przeczytalam tresc ogloszenia. Jest w porzadku, ale ja bym nie ryzykowala zawozenia Buni do ewentualnego nowego domu. Przyszli wlasciciele powinni po nia sami przyjechac. Powinni ja poznac na miejscu. Zobaczyc, jak sie zachowuje, jak paceruje, jak reaguje na obcych. Musza dokladnie zobaczyc, czego moga sie spodziewac, co ich czeka przez jakis czas adaptacji Buni w nowym domu .... musza to zobaczyc jeszcze przed adopcja. A jeszcze lepiej byloby, gdzyby ktoras z Was dziewczyny, po prostu pzyjechala i sama zobaczyla to na wlasne oczy. Poza tym bedziecie mialy poglad na to, jak Bunia sie zmienila i czy w ogole sie zmienila od chwili , kiedy byla w schronisku. I czy to, co sie w niej zmienilo, wystaczy, zeby mogla sie szybko i dostatecznie zaaklimatyzowac w nowym otoczeniu. walbrzych jest ode mnie naprawde nie tak daleko. Wystarczy dojechac do Lubania. Ja odbiore z dworca i potem odwioze na miejsce. Bunia jest wspaniala suczka, sliczna i kochana .... kochajaca tez na swoj inny, specyficzny sposob .... ale z pewnoscia warta , zeby ja poznac dobrze i pokochac.
-
No nikt tu nie zaglada do kochanej panienki. A suncia zeka na odwiedziny ..... Wczoraj zrobilam kuleczce puchowej zdjecie ( spore zblizenie, wiec nieco ziarniste ) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d12488d9966afe57.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/300/d12488d9966afe57med.jpg[/IMG][/URL] No i ponawiam pytanie, czy ostrzyc Balbinke na lato ????? Jak pamietacie, podczas operacji bylo osluchane serduszko Balbinki i nie jest najmocniejsze, choc bije miarowo. Upaly mocno jej doskwieraly. Chowala sie za zywoplotem. Dlugo ja musialam prosic, zeby zechciala wyjsc na posilki. Ostrzyglam swoja Isiunie, jak co roku zreszta i jest jej teraz naprawde komfortowo. A tak wyglada ...... jak przerosniety szczeniaczek. Naprawde slodko !!! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/79192709dc87ade5.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/300/79192709dc87ade5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a458ec2103a01467.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/158/a458ec2103a01467med.jpg[/IMG][/URL] Koszt strzyzenia, to 45 zl. Jestem tez umowiona na strzyzenie hotelowego Skubiego. On tez ma geste futerko bardzo i bedzie sie lepiej czul.
-
Jak tylko bede miala budke, to przyjedzie do nas Parys z tyskiego schroniska. On juz siedzial z Mikunia w jednum boksie, wiec na pewno sie dogadaja. Umieszcze wiec Paryska na poczatek z Mika. To bedzie swego rodzaju terapia dla Miki. Mam nadzieje, ze jak mika poczuje od Paryska zapaszki po spacerkach .... nowe, swieze, ciekawe i nieznane .... to moze sie osmieli wreszcie i zapragnie je sama wywachiwac .... kto wie ???? Ale poki co, czekam na deski jeszcze. Zamowione juz dawno, wiec powinny wkrotce byc gotowe.
-
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Mamuniu kochana .... jaka z tej Igusi jest iskierka !!!! No wszedzie jej pelno ! Lata, jak oszalala, biega, skacze, fika koziolki ..... Ja to sie boje, zeby ona tej lapiny sobie nie uszkodzila. Opatrunek zreszta juz sobie dwa razy zdjela. Raz musiala miedzy szczebelki furtki wlozyc i pociagnela ... zsunelo sie wtedy. Akurat pani doktor byla zaszczepic moich 5 psiakow, wiec pomogla mi go zalozyc na nowo. Igunia bardzo byla spokojna przy tym. Trzymalam ja na rekach, a pani doktor owijala lapinke. A drugi raz zaraz nastepnego dnia rano. Byl stanowczo za luzny i podczas skakania Igusi, zsunal sie sam zupelnie. Sama wiec go juz zalozylam. Igunia lezala spokojniutko. Kochana dziewczyneczka z niej. Cudenko przeslodkie !!!! Na razie sie trzyma porzadnie. Musze tylko sprawdzac, czy lapcia nie puchnie aby, jakby bylo za ciasno. Ale jest w porzadku. Niunia nie interesuje sie zreszta nim zupelnie i nie probuje sciagac. Wczoraj zrobilam jej zdjecie, jak w trawce sobie lezy. Uwielbia tak sobie lezec i sie rozgladac wokolo. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e2a09b2fb8057e86.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/299/e2a09b2fb8057e86med.jpg[/IMG][/URL] -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Alez oczywiscie. Ja przepraszam, ze nie napisalam o tym sama wczesniej. Ale nie pomyslalam ..... Z wplaty ostatniej zostalo 125 zl , a na wizyte wydalam 50 zl z tego jeszcze. Napisz wiec, prosze, co z ta reszta pozostala zrobic. Komu wplacic ? Bubcia byla jak nasz psiak traktowana. Wlasciwie tylko na noc byla w kojcu, chociaz nie musialam jej tam zapedzac nawet, bo sama szla do siebie, kiedy chciala juz spac. Zostala pochowana na naszej drugiej dzialce zaraz za plotem. Piekne miejsce pod mloda brzozka...... Chociaz tyle moglam tej ukochanej suni jeszcze dac.... Bedzie zawsze kolo mnie juz .... Dostala tez na ostatnia droge swoj kocyk z budki. To zeby bylo jej milej i zeby miala cos swojego przy sobie...... -
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Alez cudenko kochane !!!!! I ten jezorek stale na wierzchu .... Ja nadal uwazam, ze na zywo Tibbunio jst o niebo sliczniejszy niz na zdjeciach..... Jest przecudny ! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f76f774cb53fd6c0.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/216/f76f774cb53fd6c0med.jpg[/IMG][/URL] Ukochana pileczka jeszcze zyje. Z tego, co zauwazylam, to Tibbi nie niszczy zabawek. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9669affd66d424aa.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/158/9669affd66d424aamed.jpg[/IMG][/URL] Pieknie Tibbulkowi w czerwonym kolorze [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/356d36931d198776.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/304/356d36931d198776med.jpg[/IMG][/URL] A jak sobie radzi z zostawaniem w domu ??? -
[quote name='wojtuś'] [B]Zuzia [/B]myślę że super byłoby wykorzystać pieniążki z Fundacji na opłacenie hoteliku u Ciebie choć za jeden miesiąc:) [/QUOTE] Jak pisalam, wystawie rachunek za nastepny miesiac na Fundacje. Uzgodnimy jeszcze, czy na cala juz zebrana kwote, czy tylko za hotel 270 zl. ale hjest jeszcze czas na to. Dogo07 , Rumek jest ciut mniejszy od Tibbunia, a Yogis ma dluzsze lapcie od Tibbunia, wiec jest odrobinke wyzszy. Dziadio ma niezliczone ilosci sily i energii. I szczekliwy jest. Wykloca sie z Rumkiem stale. Mysle, ze dobrze sie stalo, ze nie poszedl do tego 19 metrowego mieszkanka.
-
Yogi jest posturki Tibbusia, ale jest chudszy ... Tibbi to grubasek (!) i Yogus ma nieco dluzsze lapcie, wiec ciut jest wyzszy od Tibbunia. Moze wazyc jakies 12 kg.
-
PILNIE NOWY DT !!! Malenka sunia-ogromne przerazenie-JULCIA z Dobrocina
zuziaM replied to zuziaM's topic in Już w nowym domu
A Julcia .... nadal w lazience. Wczoraj byla pani doktor i ja zaszczepila p. wsciekliznie. Wzielam ja do szczepienia na rece i mnie nie pogryzla, ale za to podczas szczepienia mnie obsiusiala ...... Bala sie obcej osoby. -
Buni potrzeba porzadnie zabezpieczonej przestrzeni i stalego kontaktu z czlowiekiem. Ona macha ogonkiem na moj widok, kiedy przypinam jej smyczke to wacha moja twarz . Daje sie glaskac mojemu mezowi i mojej mamie. przed obcymi ucieka, ciagnie wtedy w druga strone. Nie jest typem psa przychodzacego na zawolanie. W ogrodzie nigdy nie podchodzi do mnie, chodzi swoimi drogami, nie daje sie zlapac. Ale kiedy ide do jej kojca i ja wolam, to wowczas przychodzi i pozwala sie wprowadzic. Boi sie burzy, halasow i stukania. Miala troche z tym ostatnio do czynienia, bo budowali mi zadaszenie nad kojcami, a teraz wymieniaja mi rynny na dachu domu. Bunia idac na spacer, obchodzi ich szerokim lukiem. Ale nie jest to panika, po prostu woli byc dalej od obcych. Boi sie samochodow i ucieka od razu. Jest bardzo silna, trudno ja zatrzymac.
-
Balbinka jest jak u siebie. Od dawna zreszta. Kochana dziewczynka ostatnio sie zaszywa gleboko w zywoplocie przed upalami. Bylam w czwartek ze swoja Isia u pani fryzjerki i ja ogolilam na lyso. jest jej chlodniej i nie ma juz tych zaslabniec. A poza tym bedzie miala w poniedzialek lub wtorek operacje na cycucha ... tez ma guza, ktory zaczal jej ropiec. Jak u Balbiny zupelnie, chociaz na szczescie duzo mniejszy. Moze i Balbinke ostrzyc ????? bedzie jej latwiej latem, a do zimy odrosnie.
-
[quote name='zulugula'][B]Chciałam przypomnieć, żę na koncie fundacji S.O.S. dla zwierząt jest 394 zł za zeznania roczne dla Yogiego!!![/B] Aby je odebrać, trzeba mieć fakture na adres fundacji S.O.S. (na karmę, leczenie, hotel, itp). Proponuję umieścić to w rozliczeniach, bo ucieknie. [B][COLOR=#800000]Fundacja S.O.S. dla Zwierząt [/COLOR][/B] Antoniów 1 41-508 Chorzów[/QUOTE] Jak chcecie, to ja za nastepny miesiac hotelowania wystawie rachunek bezposrednio na Fundacje i Fundacja z tych funduszy Yogiego mi przeleje na konto. A potem najwyzej za badania psiucha. Tylko zastanowcie sie, czy one sa naprawde konieczne. Pani doktor byla u mnie wczoraj , bo szczepila mi psiaki. Ogladala tez Yogusia. Na oczka juz nie ma lekarstwa. Skorka i te lysinki, to pozostalosc po ranach, blizny po skaleczeniach, otarciach lub oparzeniach. Skorka w tym miejscu jest zdrowa, a jedynie przebarwiona na ciemno. No i z zabkow ..... minimum 14 lat. Ale naprawde ... kondycje to on ma niesamowita !!!! Na spacerach niemozliwy .... szedl by na koniec swiata ! U Dagusi zachowuje sie bardzo dobrze, ale kloca sie diabelnie z Semirem przez ta siateczke, ktora zamontowalam. Puszczam go tam na godzinke co jakis czas. To samo jest w kojcu. Wykloca sie z Rumeczkiem, ktory mieszka obok. Luzem w ogrodzie zgadza sie z Babelkiem, ale jak jest na smyczy i idziemy na spacer, to inne psy chce zjesc....
-
Dylcia spi bardzo duzo. Zawsze tak bylo zreszta. Teraz tez juz chrapie. Przed pojsciem spac zanosze ja do jej kojczyka. Poszczeka zawsze jeszcze pol godzinki i idzie spac. Za to robi mi pobudki raniutko .... dzisiaj o 4,40 !!! Jeje szczekanie, mimo zamknietych okien , mnie zawsze obudzi. Musze wstac i isc ja wypuscic ..... Nie da sie wyspac za nic w swiecie .... nawet w soboty i niedziele ....
-
Z Dagusia bylo zupelnie to samo. a teraz nawet sama do mnie podchodzi, a wczoraj pani doktor tez ja obejrzala. Weszlysmy obie, Dagmarka uciekla do mnie i przytrzymalam ja tylko, kiedy pani doktor ja badala. A przeciez kilka miesiecy temu, kiedy tez byla szczepiona, to nas obsisiala i okupkala ..... taka byla przerazona....
-
Bąbel,jade do domku,miec rodzinke jest bosko:)dziekuje
zuziaM replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM']Myslisz, ze to naprawde moze pomoc ???? Teraz dostaje tran. Hotel dla Zwierzat Siekierczyn 358 59-818 Siekierczyn Bardzo dziekuje.[/QUOTE] W poscie 624 juz podalam adres. Dzieki, bede czekala na witaminki. A upaly byly u nas duze przez dwa dni. I w piatek rano po sobotnim upale odeszla jedna z moich hotelowych suczek .... staruszeczka Buba...(*) (*) (*) To byl najprawdopodobniej udar.... i serduszko tez miala slabe i nie wytrzymalo .... Mimo, ze caly dzien lezala w cieniu, zaszyta w trawe chlodna i mokra .... nie potrafila sie obronic. Pojechalam z nia poznym wieczorem do pani doktor, dostala zimne kroplowki dozylnie i pod skore , temperatura zaczela spadac .... Ale rano po 8 ej znalazlam Bubcie pod zywoplotem .... juz nie zyla..... a moj maz widzial ja zywa, jak wyjezdzal do pracy o 7 ej.... Ja nie zdazylam ..... Kochana sunieczka ... byla cudowna psinka, wspaniala, spokojna, przemila ..... Upaly ........ -
Mikunia juz sie mnie tak nie boi, ale byla ze mna pani doktor, wiec bylo przerazenie. Musialam ja na sile z budki wyciagnac. Chciala uciekac do niej, ale trzymalam mocno. Dostala zastrzyk w pupke. I zaraz sie schowala. Ale juz wiem, ze da sie ja wyciagnac i bede mogla to robic potem zeby ja po ogrodzie pociagac. Najgosze jest to jej przerazenie. Bo gdyby tylko na smyczy nie umiala chodzic, ale sie nie bala, to byloby duzo prosciej .....
-
Kudłate sunie Ines, Kropka i Iga - wszystkie w nowych domkach
zuziaM replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Igunia juz mi pilnuje posesji. Pierwsza goni do bramy i szczeka, kiedy cos przejezdza. W ogole to naprawde z zachowania, zupelna kopia Mii. Tylko troszke mniej ufna do obcych, bo ucieka zaraz, jak kogos zobaczy. Jest dopiero tydzien, a juz pedzi do swojego kojczyka i lezy sobie w nim czasami, mimo ze otwarty. I to samo jest , jak ide z jedzonkiem ... tez gna od razu do siebie ..... Zupelnie podobnie zachowuje sie tez rano, kiedy ja wypuszczam ... najpierw skacze na mnie, a potem czeka pod kojczykiem kolezanek Szili i Rozi, az je wypuszcze i juz z nimi dalej goni. No Mijunia tak samiutko robila. Kochana niunia z niej, cudowna !!!!! Cukiereczek !!! A Julcia .... nadal w lazience. wczoraj byla pani doktor i ja zaszczepila p. wsciekliznie. wzielam ja na rece i mnie nie pogryzla, ale za to podczas szczepienia mnie obsiusiala ...... -
Rumcio zaszczepiony p. wsciekliznie dzisiaj. Koszt 25 zl + 5 zl za dojazd pani oktor ( 5 psiakow szczepila ).