Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. RTG ? Chyba 30 zl kosztuje. Ale musialabym az do Jeleniej Gory pojechac ( 50 km ). Blizej nie mamy.
  2. Kazdy chlopak podnosi noge ... czy przed czy po kastracji .. niestety..... biedne krzewy i drzewka w ogrodach .... Wczoraj wieczorem mialam telefon... bardzo mily ... od panstwa Lupinka ! Lupis jest wspanialy. Kochany, rozpieszczany. Ani razu nie zalatwil sie w domu. Kiedy chce, popiskuje albo staje kolo swojej smyczy i ja wacha ..... Na spacerki chodzi jeszcze na smyczy. Ma kilka ubranek na zimniejsze dni. Ze swoim mlodym panem sa nierozlaczni !!!!! Lupis nawet placze w domu, kiedy Przemus idzie do szkoly. Spi razem z nim w lozku .... przytula sie do niego i obejmuje jak dziecko. A kiedy panstwo chca Lupinka z lozka zabrac .... warczy na nich .... lobuziak. Jest wybredny w jedzeniu ( u mnie zajadal wszystko w ciagu minutki ) . Najbardziej lubi paroweczki. Uwielbia sie bawic zabawkami. I zachowuje sie jak szczeniaczek. Panstwo sa zachwyceni , ze maja najmadrzejszego na swiecie piesia. A ja jestem najszczesliwsza, ze Lupi ma taki wspanialy domek i taka kochajaca rodzine.
  3. No czasem roznie z tym bywa ...... Lupi byl wziety specjalnie dla Przemka ... syna panstwa ... I to byl strzal w 10 !!!!! Zreszta napisze zaraz na watku Lupinka.
  4. Na tym zdjeciu widac ten jego zapchany nosek ... prawa dziurka. No i niestety, nadal mu to nie przeszlo...... a bral dwa rozne antybiotyki i teraz leki przeciwzapalne ... wlasnie je skonczyl. Jest nieco lepiej, bo nie ma juz trudnosci z oddychaniem , nie sapie i nie parska, ale jeszcze kicha i ta prawa ziurka musi byc codziennie przeze mnie czyszczona ... wyciagam mu glutka z noska , bo mu przeszkadza w oddychaniu. Pani doktor mowila, ze bardzo ciezko jest wyleczyc takie przewlekle przeziebienie. Skubis pewnie bardzo dlugo tak mial ...... organizm sam sobie probowal radzic i tyle co mogl sam zwalczac, to zwalczal.... Pani doktor sugerowala zdjecie RTG glowki Skubisia.
  5. Sama chodzi tak dwa razy dziennie, przed jedzeniem....... Kiedy juz je uszykuje, to wtedy za zapachem maszeruje do siebie.
  6. Jak na moje oko, psiak sie zmiesci do budy bez problemu. Mam takiej wielkosci jeszcze jedna sunie starowinke 15 letnia, ale ona ma tyl niesprawny .... I z nia mam taki problem, ze nie zdaza wychodzic z budki i zalatwia sie w srodku czesto. Ale widze, ze Big na przod bardziej kuleje, wiec z pewnoscia nie bedzie mial problemu. Poza tym, teraz juz bedzie cieplo, wiec wiekszosc czasu bedzie poza buda na drewnianym duzym podescie . W tej budzie mieszkal 73 centymetrowy psiak i mial w niej duzo miejsca.
  7. Ja decyzji nie podejme, ale wiem , ze leni ma super nosa do domkow !!! Wybierze dobrze. Mia jest strasznie delikatniutka. Kiedy do niej ide, to staje na tylne lapki i tancuje tak, poki jej nie zapne .... Rozdaje calusy stale, bez przerwy siega mi do ust zeby calowac..... Jest drobniutka i malutka, wiec dziecko sobie z nia poradzi. Na spacerkach troszke ciagnie ale tylko na poczatku ... dalsza czesc spacerku juz jest zawsze spokojna. To maluszek ... latwo ja mozna utemperowac. Nie probuje nigdy gryzc, nawet jak na nia krzykne ( kiedy kocyk z budki wyciagnie ), to kuli sie ze strachu bidunia ...... Ona naprawde jest spokojniutka. I stale chce byc kolo mnie. W kojcu placze ..... Do moich suk potrafi skoczyc z zabkami, ale tylko jak one sa natarczywe, sama nie. Zabiegi pielegnacyjne znosi dzielnie i lubi w ogole jak cokolwiek sie przy niej robi. Z kapiela ... nie wiem, ale pewnie taki maluch to da sie wykapac bez problemu. Fajnie by bylo, jakby znalazla dobry domek...... Acha ... jest sprytna i bardzo skoczna. Musialam zalozyc dodatkowa siatke nad wejsciem, bo mi w narozniku kojca po siatce sie wspinala i wyskakiwala Raz nawet probowala przez plot ( ale tylko dlatego, ze ja bylam akurat poza ogrodzeniem z innym psem na spacerku ). Koniecznie chciala do mnie.
  8. Bunia kiedy jest luzem w ogrodzie tylko chodzi i wacha .... nie kladzie sie zeby wypoczywac w sloncu..... I nie przychodzi na zawolanie .... dopiero smakolyk i zwabienie do kojca ja zaprowadza. Jest wtedy caly czas pod moim okiem. To w ogole przedziwna psina. Niby juz oswojona, a wciaz niepewna .... wciaz czegos szukajaca, wciaz wystraszona .... Ona musi miec poswiecone naprawde duzo czsu, zeby zaakceptowac czlowieka.
  9. Dopiero znalazlam chwile.... i zaraz pojde zmierzyc bude. Napisze tu albo smsem do papryki albu mru.
  10. Mysle, ze gdyby byla non stop ze swoja pania, to miesiac by jej wystarczyl..... Bunia reaguje na swoje imie, na zawolanie niestety nie ..... oglada sie, ale nie podchodzi. Do swojego kojca wraca sama, kiedy jest w ogrodzie. Ale nie zostawiam jej nigdy samej luzem. Boje sie, czy jednak ten instynkt i przyzwyczajenie ( z calego poprzedniego zycia ) do wolnego zycia , nie posunie jej do checi uciekania. Zreszta nie wiem, czy mam racje ....... Moze byc jednak zupelnie inaczej. Bunoia czuje sie tu jednak juz bezpieczna, ma sporo dobrego jedzenia ...... Nawet jesli by sie oddalila, to jest naprawde duza szansa, ze wroci .... kiedy zglodnieje ..... Ona byla najprawdopodobniej dziko zyjaca psinka....... i dla niej zawsze najwazniejszy bedzie pokarm .... Bedzie wracala i trzymala sie miejsca, gdzie go bedzie miala.....
  11. Mikunia sie opala juz od dawna... Juz na ok. 15 metrow pozwala mi sie zblizac .... a potem pryska do budki..... Ale poczekamy jeszcze troszke. Jak sie juz naprawde ociepli, to zaloze jej obroze i bede probowala troche na sile wyciagac z budki. Narazie pozwala sobie sprzatac w budce, trzepac kocyki i mimo, ze jest cala napieta, to nie widac paniki. Wlasciwie cale dnie spedza juz kolo budki, albo za budka w cieniu sie kladzie i spi sobie ......
  12. Dylaneczka juz sie zadomowila na dobre i zaczyna rozrabiac ...... Podczas porannych spacerow z psiakami - chlopakami , suczki sa wypuszczane od razu do ogrodu, gdzie sobie same biegaja..... Ale chyba mnie kochaja bardzo, bo wszystkie lataja wzdluz plotu i chca koniecznie z nami chodzic ..... No i Dylaneczka , pomyslowa bardzo psinka , znalazla na to sposob ...... podkopala sie pod plotem i wyszla sobie .... a z nia razem jeszcze malutka Rozi ( Kremowka ) .... Bylam ogromnie zdziwiona, kiedy spacerowalam z Chojrakiem jakies 200 m od domu po lakach i polach, nagle kolo nas pojawila sie mala kremowa panienka !!!! Na szczescie ona nie chciala uciekac, ale szla sobie z nami na spacerek ... Pedem do domu wrocilismy ... a tam spotkalam Dylanke, spacerujaca po lace za naszym plotem..... Bylam w szoku, bo nie wiedzialam, co mam robic ... Dylanka nie jest nauczona zeby przychodzic na przywolanie..... podchodzi , ale kiedy mam jedzonko .... I musialam za nia pobiegac sobie ..... udalo mi sie ja dopasc, kiedy sie zatrzymala powachac cos ciekawego .... Uffff...... ale co przezylam, to przezylam .... Dziure zabezpieczylam wielkim glazem i przysypalam ziemia .... Dylanka w ogole lubi kopac. W kojcu zawsze jest pokopane .... zasypuje chrupy, kopie dolki ...... No lobuzica. Jakby sie to zdarzylo za miesiac, to pewnie bym sie juz tak nie bala..... ale Dylanka jeszcze sie nie zadomowila tak mocno, zeby sie nie oddalac od domu ..... Ma na szyi obroze parciana z napisanym grubo numerem telefonu, ale czy by do ogos podeszla ????? Zanim sie pozna na co kazdego psiaka stac , to trzeba sie naprwde strachu najesc .....
  13. Numer telefonu ma zapisany, ale .... ona i tak do nikogo nie podejdzie w razie gdyby uciekla ..... Kupilam swoim wszystkim takim niepewnym psiakom obroze czerwone, gdzie grubo napisany na czarno moj numer telefonu. Ja juz nawet smyczom nie wierze .... juz w dwoch mi sie ulamaly karabinczyki. Teraz kupilam dlugie linki i maja porzadne zaczepy zrobione. Przynajmniej pewnosc, ze one nie puszcza.
  14. Biedne psisko ... wyobrazam sobie jak sie czuje w malym boksie ...... Jak mowilam, moze przyjechac po swietach ..... ale mam nadzieje, ze da sobie rade z wchodzeniem do budy. Bo jest wielkosci Chojraka, ktory ja do tej pory zajmowal ( to doberman ale na strasznie dlugich nogach - 73 cm w klebie ), ale Chojrak to chudzielec .... a Big ... gruby psiak. Jutro bude wymierze dokladnie ... srodek i szerokosc wejscia. Nie sa male, ale to .... duzy piesio jednak .... No i wazne, zeby znosil siedzenie w kojcu.... Chojrak mi zdemolowal kojec doszczetnie ... rozplatal stalowa siatke i wychodzil dolem albo wyskakiwal gora .... Teraz pogryzl bude ..... To biedny psiak .....
  15. W sobote sterylizowalam dalmatynke za 200 zl. A Mia jest polowe mniejsza. Jejciu, jaka ta Mia jest delikatniutka ..... jaka przytulanka ..... Kiedy wchodze do kojca po nia ... na spacerek, to stoi na tylnych lapinkach i czeka az ja przypne .... A taka jest wtedy slodziutka, patrzy oczkami slicznymi .... Uwielbia spacerowac, idzie ladnie i chodzimy zawsze razem z Rumeczkiem i Tibbim. Lubi towarzystwo chlopakow, ale nie trzymaja sie razem. Kazde biega w innym kierunku i czasami sie spotykaja przy jednej kepce trawy .... Musze wtedy Mie odciagac, bo chlopaki jak nogi podniosa to siusiaja na wszystko czego dosiegna ...... Zabawne te maluchy sa. A Mia naprawde cudowna ....... i daje jej 2 - 3 latka. Zabeczki bielusie i sliczne. Wesola i zywiutka taka jak iskierka.
  16. Czyli wyglada na to, ze ta trzustka dokucza Chojrakowi od dawna. To zresta zupelnie normalne po schronisku. I to tlumaczy rowniez ta chudosc Chojraka. Przy chorej trzustce psy sa bardzo chude i nie tyja bez wzgledy na ilosc podawanego jedzenia. Najgorsze jest to, ze trzustka potrafi diabelnie bolec...... Wczoraj dostal zastrzyki ( steryd i antybiotyk ) i jest naprawde spokojny. Nastepne ( juz w tabletkach ) mam podac w srode. Sterydy doskonale i szybko lecza trzustke. Na szczescie cukier Chojrak ma w normie, wiec mozna bylo go podac. Poza tym dostaje 2 x dziennie przed jedzeniem AMYLAN. To odpowiednik Kreonu dla ludzi. To enzymy pomagajace trawic. Amylan podaje sie przez dluzszy czas, wiec kiedy sie ta buteleczka skonczy, trzeba bedzie kupic i podawac nadal.
  17. Dziewczyny, sprawdzcie ten dom bardzo dokladnie ..... pilnowanie psow przez pracownikow podczas wyjazdow .... mnie to zupelnie nie pasuje do Buni..... Decyzje Wy podejmiecie, ale Bunia jest specyficznym psiakim ..... ona musi miec swojego opiekuna przy sobie non stop .... Takie czeste rozlaki nie wplyna na Bunie dobrze. Ona sie boi obcych i jest nieufna. Nabiera zaufania po naprawde dlugim czasie ...... i stale jest gotowa dfo ucieczki, kiedy tylko poczuje zagrozenie. Kilka dni temu Bunia mi sie wypiela na spacerze ze smyczy. Nie udalo mi sie jej zlapac ...... wiec szlam za nia starajac sie nie oddalac za bardzo. Zadne nawolywania nie skutkowaly ..... Bunia szla przed siebie, ogladajac sie tylko na mnie zebym sie za bardzo nie zblizyla. Na szczescie szla w kierunku domu .... podeszla do bramy i czekala .... wesla, kiedy otworzylam. Bunia zna juz okolice i mnie .... a w nowym miejscu, kiedy nie bedzie znala ani terenu, ani opiekuna ..... a opiekunowie beda sie zmieniali ......
  18. Piekny tekst. Rumcio nam tyje !!!!!! Nareszcie nie wystaja juz mu zeberka , jak kaloryferki ! Jeszcze kilkanascie dni i juz kregoslupka nie wymacam ! Ale sie ciesze ! Bo to znaczy, ze trzustka Rumcia zaczela pracowac jak powinna zawsze. Caly pokarm jesty przyswajany, a nie wydalany z organizmu. Rumcio nadal zjada Esseliv Forte i Amylan. I naprawde sa efekty......
  19. Ale tu sa w innych jednostkach i nie wiem, co jest co ......
  20. Znalazlam wyniki z 28.01.10 ( post 283 ) kilka anomalii ma, mianowicie obraz krwinek białych: kwasochlonne (wynik 12 %, min.0 ,max wynosic powinno 10) oznaczenia biochemiczne: AspAT 38 U/I (min.1, max 37, norma H) glukoza 119 mg/dl (min 70, max 120, ale pewnie dlatego ze nie byl na czczo) kreatynina 1 mg/dl (min 1, max 1,7) MOCZNIK 52,1 mg/dl (min 20, max 45, norma H) bilirubina całkowita 0,3 mg/dl (min 0,3, max 0,9) ALBUMINY 31 g/l (min. 33, max 56, norma L)
  21. Z ta sterylka moze zrobmy tak, ze jak sie znajdzie domek dla Mii, to szybciutko ja zrobimy u mojej pani doktor i po 2-3 dniach bedzie mogla pojechac do domciu. Szwy juz jej zdejma nowi opiekunowie.
  22. Z tymi spacerami czestymi, to niestety wiem, ze robie zle .... pisalam juz zreszta duzo wczesniej, ze jak Chojrak sie zle zachowuje, to go nie zabieram na spacer, zeby wlasnie nie kojarzyl tego jako nagrody. Ale teraz czesto chodzilam przez kilka dni, bo byl grzeczny przy nowej budzie. Dopiero dzisiaj rano zaczal szalec. A jak minal dzisiejszy dzien ????? Bylismy u pani doktor. Zrobilam mu wyniki, zeby moc zaplanowac kastracje. I gdyby wyniki byly dzisiaj dobre, to Chojrak mialby juz dzisiaj kastracje. Nic od rana nie chcial jesc, wiec nawet dobrze sie skladalo. Ale niestety....... najpierw leki ... antybiotyki i sterydy na trzustke. trzeba ja doprowadzic do normy, bo inaczej narkoza moze Chojraka zabic. Serce jest w porzadku, jak na ten wiek .... bije powoli, ale rowno i rytmicznie ( nie mial EKG, ale badanie osluchowe ). Wyniki Chojraka : trzustka AMYL 1430 U/l ( norma do 1289 ) ... i to trzeba zlikwidowac watroba ALP 39,1 U/l ( norma do 68 ) GPT 83,4 U/l ( norma do 89 ) nerki CREA 0,873 mg/dl ( norma do 1,8 ) cukier GLU 106 mg/dl ( norma 74 - 126 ) ........ koszt dzisiejszej wizyty - 90,- zl I dajcie mi w takim razie znac, co postanowicie z przeniesieniem psiny. Czy zdecydujecie sie na Bogatynie po Swietach czy na Warszawe ? Ja powiem tylko jeszcze raz to, co pisalam juz kilka lub kilkanascie razy. Chojrakowi potrzebny DOM lub tymczas domowy. To pies, ktory jak jest kolo czlowieka, to po prostu sie do niego przykleja....... byle dotykac , byc jak najblizej .... Pani doktor powiedziala, ze to pies z depresja ....... samotnosc ( bez czlowieka , kiedy juz zaznal jego bliskosci ) poglebia ten stan tesknoty. Stad ta nieodparta zadza wydostania sie z zamkniecia. Czy ktos kontaktowal sie z kikou ????? Ona mieszka niedaleko mnie i ma hotelik domowy dla staruszkow. Moze mozna by Chojraka u niej umiescic w domu ???? Ten pies nie zrobi krzywdy zadnemu z jej podopiecznych, bo to chodzaca lagodnosc. W kazdym innym hotelu Chojrak bedzie przezywal samotnosc ..... i bedzie sie zachowywal tak, jak u mnie. Chyba, ze w Bogatyni u pana Marka zamieszka w domu, bo on chyba ma takie mozliwosci.
  23. Bunia jest grubas ..... ma nieziemski apetyt i uwielbia jesc. Spaceruje bardzo ladnie. Dzisiaj kolejny postep, bo Bunia lezala sobie na budzie w sloncu, kiedy przyszlam posprzatac jej kojec i nie zeskoczyla z niego, jak to robila zwykle.... Lezala sobie i ja glaskalam , dluuuugoooo..... Buncia oczka mruzyla z zadowolenia ..... Kochana psina ..... zagubiona jeszcze, niepewna wszystkiego wokolo , ale naprawde kochana .....
  24. Jezu, dziewczyny .... on sie zachowuje jak opetany ...... niszczy wszystko, gryzie, szarpie , drze ..... Kiedy jestem kolo niego to sie uspokaja i stoi spokojnie .... ale wystarczy, ze znikne z pola widzenia, to zaraz szaleje .... Przepielam go w inne miejsce, takie na duzej przestrzeni . Wczesniej przypielam go na ganku pod domem ... ale i to nie bylo do zaakceptowania, bo wchodzil pod same drzwi i je drapal ....... Byl juz dzisiaj na 3 spacerach, bo myslalam ze to go troche zmeczy i uspokoi ..... ale on by chcial wciaz spacerowac.... Na spacerze po prostu ... cielak .... spokojny, noga za noga ........no inny pies ..... Ja juz nie mam pomyslu zadnego, co robic, zeby go uspokoic i zeby sobie krzywdy nie zrobil. Wczesniej , kiedy szalal jeszcze w kojcu, dawalam mu Hydroxyzyne na uspokojenie, ale to na niego zupelnie nie dzialalo, wiec nie ma sensu zupelnie go szpikowac lekami ..... Jeszcze w ciagu dnia jakos go dopatrze, ale az boje sie nocy ....... co on w nocy wymysli ?????? Boze, czemu on sie tak zmienil ????? Przeciez to byl najspokojniejszy pies pod sloncem ..... Wczoraj jeszcze bylo wszysytko w porzadku. Wygladalo na to, ze zaakceptowal swoje nowe miejsce. Ma z niego widok na cale podworko i na moje suki, ktore gdzies po katach sie ukladaja na sloncu ..... Bardzo ladnie wczoraj wreszcie, normalnie zjadl ( ostatnio stracil apetyt i jadl niewiele ..... co przybral podczas miesiaca, to zaczal gubic ) ..... Wieczorem po spacerze polozyl sie do budki i lezal ... noc przespal grzecznie. A po dzisiejszym porannym spacerze mu calkiem sie odmienilo ..... poszlam wiec z nim za jakis czas znowu .... i to samo ..... teraz wrocilam z kolejnego .... i dalej sie nie uspokaja ...... Ja nie wiem, co robic......
  25. Sliczna panienka. A biega jakby miala wszystkie 4 lapki .... [IMG]http://lh4.ggpht.com/_egcqc76ndII/S4n3l4YjNwI/AAAAAAAAOsI/YLy9P0GPO8U/DSC_0063.JPG[/IMG]
×
×
  • Create New...