Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Twoje z 24 i 25 lutego sa w 1. poscie. Zaraz uzupelnie ostatnia Agnieszki.
  2. Sumienie moje uspokoi to, ze Chojrak znajdzie dom .... i to jak najszybciej. Dzisiaj zadzwonilam do Kasi zajmujacej sie adopcjami dobermanow. Jak powiedzialam jej jak dlugo Chojrak juiz u mnie jest, to sie przerazila ! To nie sa psy przywykle do siedzenia w zamknieciu. Obojetne czy na krotko, czy na stale . Dzisiaj po porannym spacerze Chojrak wpadl w szal niszczenia ....... Szarpal siatke kojca, wyl i szczekal jak opetany. Ma w kojcu duzy korzen, zeby mial na co siusiac .... to tak nim rzucal, ze balam sie nawet wejsc do niego. Jak nie mogl dosiegnac siatki to zaczal szarpac zebami bude ........ Niestety musze zaczekac, az sie uspokoi. Na spacer w zadnym wypadku nie moge go teraz zabrac .... Takie zachowanie nie moze byc nagradzane spacerem ..... Poswiecam mu naprawde bardzo duzo czasu. Najwiecej ze wszystkich psow od jakiegos czasu, kiedy zauwazylam , ze Chojrak bardzo posmutnial i powoli tracil apetyt. Po 4 spacerach, a w tym jednym naprawde bardzo dlugim, humor mu wrocil ...... Ale nie ma nic za darmo ..... Juz sie tak przyzwyczail do tej wolnosci, ze teraz jest mu i tego malo ...... Chce wiec was zapytac, czy oglaszalyscie Chojraka na watku dobermanow w potrzebie ???? Jesli nie, to ja to zrobilam dzisiaj. Stamtad dobermany najczesciej znajduja domy ... najpierw tymczasowe, a potem zaraz i bardzo szybko stale , bardzo czesto w Niemczech. Wiem, ze sa tego zwolennicy i przeciwnicy, ale dlatego to pisze i pytam, co Wy o tym myslicie. Ja jestem jak najbardziej za, bo juz wysylalam przez ta organizacje kilka psiakow i wiem, ze wszystkie trafily do wspanialych domow. Sa o nich stale aktualnie informacje. Chojrak nie ma juz czasu. On jest wspanialym psem i potrzebuje domu najbardziej na swiecie.
  3. Niuncia warczy na mnie zawsze kiedy tylko uslyszy, ze sie zblizam. Ale jak juz ide do niej to przestaje i czeka, co bedzie .... tylko pogada czy bedzie mnie znow tarmosic .... ???? Glaszcze ja za kazdym razem kiedy jestem. Musi sie wreszcie przyzwyczaic do tego. Wczoraj kiedy siedzialam w gabinecie przy komputerze, uslyszalam tuptanie niepewne i mala glowka zajrzala do mnie. Ale jak sie ruszylam, zwiala zaraz do siebie..... wczoraj kupilam jej kolejne chrupki. Poprzednich nie chciala jesc. Te chyba juz sprobowala ... Jakby jest ich mniej w miseczce. A kupilam Royala dla malych ras. Moze je polubi. Nie mysle, zeby to zjadly koty, bo ona je odgania .... Juz kilka razy widzialam, jak moja Zuzia wiala z lazienki ....
  4. Dzisiaj mialam okazje poobserwowac, jak Dylanka sobie radzi na schodach..... A wlasciwie nie radzi ... Niby wchodzi po schodzch do gory bez problemu, ale zupelnie jakby sobie nie zdawala sprawy z tego, ze to sa stopnie i chodzi sie po tym inaczej niz po plaskim terenie .... I spadla kilka razy ... niegroznie oczywiscie, ale jednak ... nie umie tego .... Biedna niunia . Albo to dla niej nowosc, albo zapomniala.
  5. To tak jak i u nas .... W dzien pieknie swieci slonce. Psiaki sie wygrzewaja przy budkach. Kojce osloniete matami, wiec wiatr im nie wieje i maja cichutko i przytulnie. Mikunia tez w dzien sobie lezy obok budki. Nie boi sie mnie juz. Ciekawie zaglada z budki kiedy sie zblizam. Ale chowa sie oczywiscie, kiedy sie zblizam. Ale jak juz mowilam, nie jest juz taka przerazona i nawet lapke moge jej wziac do reki i potrzymac ..... Ciekawie sie tylko przyglada. Ale swoja droga zastanawiajace jest to, jak Mika sie rozni od Dylanki ..... To samo schronisko, tyle samo czasu w schronisku, bez spacerow, bez czestego kontaktu z czlowiekiem ..... A Dylanka .... do kojca nie chce wracac nawet na jedzenie .... Stoi w pewnej odleglosci i sie przyglada ... chociaz ma niezly apetyt i uwielbia jesc ..... Nie pojdzie sama ...... Musze ja prowadzic na posilki.
  6. Pan dzwonil juz i potwierdzil swoj przyjazd na jutro. Mam nadzieje, ze Lupi zdobedzie serca calej rodziny, bo to przeslodki maluch !!!!
  7. Tak Krysiu ... wszystko w najlepszym porzadku u Balbinki. Nie za bardzo jest co pisac, bo przy takiej pogodzie psiaki wola sie zaszyc gdzie sie da i spac .... Zazdroszcze im tego, mowie Ci..... Ja juz na nos padam przez ta zime..... Samo ubieranie sie w milion ciuchow zajmuje mi sporo czasu, a poruszac sie w tym potem na spacerach .... po sliskiej zmrozonej ziemi .... koszmar ! Stluklam sobie ostatnio kolano, kiedy sie przewrocilam ... Balam sie , ze sie nie podniose .... Balbinka chetnie siedzi w domu, bo na ziemi , na sniegu zimno w lapki. Czasami, kiedy nie chce wrocic do domu, a lezy sobie przed domem.... ma problemy z podniesieniem sie i wejsciem po schodach .... Bidunia ... staruszeczka juz i stawy ja bola ..... Ale po nocy w domu rano skacze jak zrebaczek. Czasami, jak widze, ze jest zle to dale jej tabletke. Pomaga doraznie i jakis czas jest spokoj. Tak juz czekam na wiosne .........
  8. Dalmatynka z Dluzyny .... Jest sliczna i kochaniutka. Ma wlasnie cieczke, a jak sie skonczy robimy sterylizacje ( ci panstwo z Bogatyni sie nie odezwali ). [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/59f6d0e36d015113.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/156/59f6d0e36d015113med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/52a11100e7ebb65c.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/269/52a11100e7ebb65cmed.jpg[/IMG][/URL] .
  9. Czy ja nie lubie Buby ??????????????????????????????????????????? No nieeeeeeeeeeeeee........... !!!! Jak mozna takie pytania zadawac ....... ??????????? Bubcie uwielbiam !!! To jest fantastyczna, urocza psinka. Ona jest tak grzeczna, cichutka, mila ....... Wlasciwie to juz sie tak bardzo zadomowila, ze nawet sie nie obawiam, ze gdyby przypadkiem sie dzies wymknela, to sobie pojdzie .... Jestem pewna, ze ona juz czuje sie tu jak u siebie i nie odejdie stad dalej ..... Buba wlasciwie w kojcu jest tylko, kiedy je , kiedy gdzies wyjechac musze i w nocy ..... Poza tym caly czas jest luzem. Czuje sie tu doskonale. Ma super kolege, ktory jest z nia wlasciwie caly czas i od tygodnia nowa koleanke. Ale ja wypuszczam jeszcze na krotko. Musi sie przyzwyczaic najpierw porzadnie. A Bubcia tak spedza dzionki ..... Zeby tylko juz wreszcie ta diabelna zima poszla w cholere ....... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. OK, nie musisz sie spieszyc. Tylko jakbys mi rozpisala, ile na ktorego psiaka to bylabym wdzieczna..... Potem sama musze dzielic je miedzy psiaki zeby jakos porozliczac sie na watkach, a nie jestem pewna, czy akurat tak bys to widziala...... Czy pan potwierdzil przyjazd na wtorek ? Bo do mnie jeszcze nie dzwonil.
  11. Ktos tu na watku Dylanki proponowal mi worek karmy. Podalam swoje dane, ale karma nie przyszla do tej pory. Pisze to, bo byc moze jednak zostala wyslana ..... moze zle spisany adres ..... a moze zakupiona a jeszcze przez sprzedawce nie wyslana ...... Jesli nie, to oczywiscie nie ma sprawy, ale wole napisac .... Bo byloby mi glupio, gdyby jednak sie okazalo, ze karma pojechala gdzies tam sobie ........ i wysylajacy czeka moze na podziekowana , a ja nic nie pisze.....
  12. Robie dzisiaj w ogole wszystkie rozliczenia .... [B]Tibbi ma pobyt oplacony ............. do 07.03.2010[/B]
  13. Robie dzisiaj w ogole wszystkie rozliczenia .... [B]Lupi ma pobyt oplacony ............. do 05.03.2010[/B]
  14. Dzisiaj nie dam rady podjechac do lekarza.... mam termin rozliczenia miesiecznego w swoim biurze rachunkowym. Jutro z kolei czekam chyba na pana po Lupiego..... Chyba sroda dopiero wchodzi w gre. Robie dzisiaj w ogole wszystkie rozliczenia .... [B]Skubi ma pobyt oplacony ............. do 10.03.2010[/B]
  15. Jak dla mnie to nieludzkie ...... Moze po prostu z tym wetem po ludzku pogadac ..... W koncu nie kazdy gabinet weterynaryjny jest wyposazony jak klinika i nie kazdy zabieg mozna w nim przeprowadzic. [B]Po to powstaja takie wyspecjalizowane kliniki wlasnie...... [/B] [B]Tam pies bedzie pod stala, calodobowa kontrola ....[/B] [B]On musi byc z takimi ranami w sterylnych warunkach !!!!!!![/B] A w Dluzynie weterynarz bedzie kiedy ????? Dopiero kiedy trzeba bedzie podac lek lub zastrzyk lub kolejna dziure zalatac ..... I Fundacje rowniez sa stworzone aby pomagac w naglych przypadkach .... a tu taki jest przeciez .... Czy ten pan doktor nie potrafi tego zrozumiec ??????? Psiak w schronisku nie przezyje .... wszyscy o tym dobrze wiemy ......
  16. Ach.... zapomnialam napisac, ze [B]1 marca wplynelo 150,- zl [/B]dla Skubisia. Dziekuje.
  17. Ogonek Skubisia byl na pewno obcinany ..... pani doktor ogladala go specjalnie, zeby sie dowiedziec, czy taki smieszny krotki ma od urodzenia ..... ale niestety ... obciety .... Skubis dzisiaj jeszcze rano kichal. Zadzwonie jutro do pani doktor, zeby zapytac, co zrobic jeszcze, zeby mu po tym kichaniu krewka z noska nie leciala. Moze nawet bedzie trzeba jeszcze raz pojechac do gabinetu .... Zobaczymy.
  18. Dzis piekne slonce u nas i wszystkie psiaki przed albo na budkach.... Chojraczek do tej pory zwykle w budzie wypoczywal, ale dzisiaj mu polozylam obok na podescie koc ..... No i Chojrak na boczku na kocyku sie rozciagnal...... Zaraz z nim pojde na dluzszy spacer. Chlopak jakby po tych spacerach troche juz sie uspokoil..... weselszy jest znow. Ale niestety, nie moge go juz puszczac samego po ogrodzie, jak do tej pory ..... W piatek mi wywalil z plotu jedna sztachete i .... zwial ...... Na szczescie zauwazylam to natychmiast i pognalam za nim..... Nie slucha niestety zadnych nawolywan .... Musialam wrocic po samochod i go po wsi samochodem szukac ...... Znalazlam go wreszcie po ponad godzinie ....... Szedl juz sobie w kierunku domu ..... Teraz jest w ogrodzie tylko wtedy, kiedy ja jestem i cos mam do zrobienia. Kiedy wracam do domu, to Chojrak musi wracac do kojca.... Wczoraj mi z kojca uciekl ....... Rozplatal sobie stalowa siatke na dole , zaraz nad ziemia ....... i wyczolgal sie ..... Zobaczylam go z domu, jak sobie po ogrodzie biega ...... Oczywiscie nie chcial przyjsc na wolanie .... biegalam za nim kilkanascie minut, az go zapedzilam w kąt i tam udalo mi sie go zlapac ....... Chojrak juz zakosztowal swobody .... spacery, na ktore chodzimy od pierwszego dnia u nas ..... polubil tak bardzo, ze siedzenie w kojcu jest dla niego tragrdia ..... Chojrak potrzebuje domu ......
  19. Nic a nic sie nie zmienil .... Nadal jest slodkim przytulakiem. Nadal zaczepia podajac lapki na zmiane..... Nadal uwielbia spacerowac .... nie ciagnie juz na smyczy, jest bardzo grzeczny i posluszny. bardzo duzo sie u nas nauczyl. slucha komend i je wykonuje super. Nawet, chociaz tego najbardziej nie lubi .... wraca do swojego kojca na komende : wracaj do siebie ...... To wspanialy psiak. Przestaly go juz interesowac inne psy w kojcach. Nie chodzi tam. No wlasciwie...... nie chodził , bo doszedl nowy psiak.... dosc duzy i tez taki troche reagujacy na inne psy ..... I Semirek do niego juz kilka razy chodzil, zeby sie poprzekrzykiwac ..... I wtedy wlasnie slucha tej komendy : wracaj do siebie ..... Kochaniutki niuniek ...... byl , jest i bedzie ......
  20. [B][COLOR=red]rubin37[/COLOR][/B] ..... a czy sa jakies informacje na temat przeszlosci tej suni ( nr 123 ) ??? Sunia jest przerazona i trudno bedzie ja szybko oswoic. Moze latwiej by bylo, gdybym wiedziala, jak zyla wczesniej ... skad sie wziela w tym miejscu i przede wszystkim jak dlugo tam byla ..... [B][FONT=Tahoma][COLOR=#008000]123. Suka, pinczerkowata, mała na dt u ZUZIM[/COLOR][/FONT][/B] [IMG]http://images49.fotosik.pl/262/84cf41b53805b0e5med.jpg[/IMG]
  21. demi .... jasne, ze ja zabralam do domu. Szczerze powiedziawszy, zebym wiedziala wczesniej, ze ona taka jest malutenka, to od razu by w domu wyladowala. A potem bylo juz za pozno, bo przeciez dzikuska sie nie dala nawet zblizyc ... warczala i pokazywala zabki, jak probowalam jej chociaz obroze zalozyc. Dopiero jak juz zostala zlapana... dzieki Grazynce ( jestem wdzieczna bardzo ) , to zawinieta w koc juz sie tak bala, ze nawet nie protestowala, jak jej obroze w domu zakladalam. Ale teraz zdjelam, bo w tej obrozy ona przez pierwsze dni jak sparalizowana sie czula. Klatka to pewnie dobry pomysl, ale nie posiadam ..... Napisze jeszcze, ze Julka nie jest az tak wystraszona, kiedy zostaje sama i poczyna sobie juz bardzo smialo.... Na watku dobrocinskim napisalam ....... podczas naszej nieobecnosci zwiedzala sobie dom, a ze sypialnia jest zaraz kilkadziesiat centymetrow od lazienki, gdzie Julka obecnie mieszka, to zaczela od sypialni ..... A uscislajac .... od lozka .... gdzie nasikala w dwoch miejscach ... na materac i na koldre..... Na szczescie mojego meza nie bylo w domu i ja pierwsza to zauwazylam ..... Gdyby nie to, to obie bysmy w kojcu wyladowaly .... tylko problem w tym, ze Julcia by mnie do budy nie wpuscila ...... Julka, jak pisalam pozwala sie mi dotykac, chociaz jest wtedy jeszcze spieta ..... Kiedy slyszy, ze sie zblizam do lazienki ( a drzwi sa otwarte ) , to slysze warczenie..... Ale zaraz, jak wchodze, to sie uspokaja. Nie lubi tez kotow..... Na moja ciekawska Zuzie juz kilka razy naskoczyla z zebami ..... Z pewnoscia taka malizna nic by kotu nie zrobila, ale Zuzia i tak juz sie tak do niej nie zbliza.....
  22. Tych kilka zrobilam ilka dni temu, przy okazji robienia innemu psiakowi. Na jednym widac nawet krewke pod noskiem i w ogole, jak wygladal nochal Skubisia.
  23. Pisalam juz wczesniej, jak sie zachowuje w kojcu. Jak dostaje jedzenie, to potrafi warknac na sasiadki obok i doskoczyc do siatki. Zdjecia beda, jak sie troszke ociepli. Aparat nie wytrzyma mrozu, a i moje rece bez rekawic pewnie tez... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c10d765117c5665e.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/155/c10d765117c5665emed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ea3665498639ab24.html"][IMG]http://images35.fotosik.pl/123/ea3665498639ab24med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5cf3d139260949b4.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/269/5cf3d139260949b4med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7a7bc8cdf5c7d021.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/268/7a7bc8cdf5c7d021med.jpg[/IMG][/URL] .
  24. Pisalam juz wczesniej, jak sie zachowuje w kojcu. Jak dostaje jedzenie, to potrafi warknac na sasiadki obok i doskoczyc do siatki. Zdjecia beda, jak sie troszke ociepli. Aparat nie wytrzyma mrozu, a i moje rece bez rekawic pewnie tez.....
  25. Skubi jest swietnym psiakiem. Jest naprawde spokojny .... super na spacerkach, idzie ladnie. Zupelnie nie reaguje na wszystkie latajace wokol niego psiaki. Cieszy sie bardzo na spacery ... podskakuje tak smiesznie wtedy .... Objawy choroby juz przeszly. Chociaz dzisiaj jeszcze sobie kichnal. Ale juz nie krwawil przy tym z noska, jak to bylo poprzednio. Nosek juz jest czysty, nie ma zadnych wyciekow. Nareszcie normalnie i lekko Skubi moze oddychac. Leki jeszcze jutro i koniec. Podaje tez syrop na kaszel, chociaz slyszalam kaszel tylko raz. Ale kilka dni nie zaszkodzi, a moze mu ulzyc.
×
×
  • Create New...