-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Iza - Uratowana przed głodową śmiercią - Za TM :(
Dorothy replied to Ewa OTOZ Animals's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jej ale bazarkow na sunie :-):multi: -
Iza - Uratowana przed głodową śmiercią - Za TM :(
Dorothy replied to Ewa OTOZ Animals's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O Jezu. Przeczytalam, obejrzalam zdjecia i zobaczylam moja Libre, wykradzioną poczatkiem 2008 z łancucha w górach. :-( Libra odeszla w lutym, zostawiając niesłychaną dziurę w sercu i żal, ale też wiele ciepłych wspomnień i radość, że dane mi było ją znaleźć i dać jej ponad rok pięknego, dostatniego, pełnego miłości życia. Ta sunia też na to zasługuje w pełni, takie psy kochają niesamowicie, i wyjątkowym doznaniem jest patrzeć jak zmieniają się z psich wraków w puchate żywe stworzenia. Jak dawno ona została odebrana? Czy ma planowaną sterylizację i czy ma szczepienia? -
piekny jozik, :loveu: zawsze chcialam obadac i obejrzec z bliska jozika, ale te co chodza u mnie po ogrodzie maja mase pchel i kleszczy, ale przede wszystkim te pchly, mam je natychmiast na rekach, na spodniach i uciekam:-( a poza tym DOSTALAM POCZTOWKE Z SOPOTEM! i nie mam na mysli miasta!!!! i z kurkami!!! :multi::multi::multi:
-
Ofeczko mam nadzieje ze co wieczor zwijasz sie w precelek u stóp Neris, jak idzie spać. I czuwasz nad nią jak anioł stróż.
-
5 letni labrador wyniszczony,JUŻ W NOWYM DOMKU
Dorothy replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
nie wszystkie labki sa super fajne i radosne , mamy nawet na dogo watek labka ktoremu grozilo uspienie bo rzucal sie na ludzi, takze na swoich wlascicieli. Watek mi umknal i nie wiem jak sie skonczyl, ale opisy byly conajmniej przerazajace.:shake: Poza tym moja kuzynka ma laba od szczeniaka i jak opowiada o labach innych ludzi, labach zle prowadzonych, zostawianych samopas, niewychwanych, o tym CO ONE POTRAFIA POKAZAC WTEDY, to slucham ze zgroza i ciesze sie ze mam bobtaila. -
[quote name='Tola']Kudłatka znowu została zaatakowana przez suki, ma odgryziony ogon:placz: W tej chwili jest po amputacji częsci ogona. Funia będzie dzisiaj widziala się z wetem i dowie się, ile sunia musi byc jeszcze w schronisku[/quote] czy to znaczy ze nie mozna jej wziac na DT? czy ona jest szczepiona na wirusowki?
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioletka'] Co do szczepienia lilki to zostaŁa zaszczepiona po 10 dniach od przybycia do mnie, czyli w najszybszym moŻliwym terminie-tak zadecydowaŁ weterynarz To standardowa procedura. [/QUOTE] bzdury, to NIE JEST standardowa procedura. Zaden lekarz nie zaleci zwlekania ze szczepieniem. [QUOTE]Dzisiaj lilka przeszŁa kolejne szczepienie, za tydzieŃ ma termin odrobaczania, za nastĘpny tydzieŃ nastĘpne szczepienie. Potem 2 tygodnie przerwy i szczepionka na uodpornienie przed nieswoistymi chorobami. [/QUOTE] kolejna bzdura. Jakie nieswoiste choroby? Conajwyzej wirusowe. I szczepinia na wscieklizne i wirusówki robi sie RAZEM, nie robi sie zadnych odstepow czasowych. Jakbys mowila prawde to bys to wiedziala. [QUOTE]Co do mojego drugiego psa -to byŁ juŻ wczeŚniej zaszczepiony podobnie jak 4 moje domowe koty. Dla lepszego efektu wszystkie zwierzĘta muszĄ jednoczeŚnie przejŚĆ szczepienia co siĘ wŁaŚnie dzieje. [/QUOTE] bzdury do kwadratu, kolejnosc szczepien nie ma nic do rzeczy, ani tez razem czy osobno. Pomijajac fakt ze jesli pies i domowe koty byly juz szczepione PRZEDTEM, to NIE POWINNY byc szczepione ponownie, malo tego NIE SZCZEPI SIE ZWIERZAT ktore sa AKTUALNIE narazone na istniejacy w domu/srodowisku wirus!! Podstawowa znajomosc weterynarii sie klania. [QUOTE]Przez 2 tygodnie nie moŻna kotÓw dotykaĆ.[/QUOTE] umarlam ze smiechu. Wy tez? [QUOTE] Psy sĄ zdrowe i pierwsza dawka szczepionki zapewniŁa im bezpieczeŃstwo. Jeszcze tylko jedna za 2 tygodnie dla utrwalenia ochrony. Szczepionka nie jest bolesna[/QUOTE] intrygujace, na co tez ta szczepionka... [QUOTE]ZapomniaŁam jeszcze dodaĆ Że pracowaŁam w lecznicy i sklepie zoologicznym wiĘc mam sporo wiedzy na temat pielĘgnacji zwierzĄt. Co do nazwy chorÓb na ktÓre chorujĄ koty celowo ich nie podaŁam bo nie chciaŁam aby to zostaŁo wykorzystane przeciwko mnie. ZrobiĘ to za 2 tygodnie jak mam nadziejĘ Że bĘdĄ juŻ duŻo zdrowsze(mam przynajmniej takĄ nadziejĘ). Co do tego czy jestem konkretna-owszem gdy muszĘ. Jestem z zawodu ksiĘgowĄ. ProwadzĘ wŁasnĄ firmĄ i zarzĄdzam zatrudniony ludzmi. [/QUOTE] co za awans, ze sklepu zoologicznego na szefowa biura ksiegowego. :shake: pamietaj ze prowadzenie biura wymaga specjalnych zezwolen MF ktore to zezwolenia mozna obejrzec sobie na stronie MF GOV. Obejrzymy je. Ponadto ja tez 8 lat prowadzilam biuro ksiegowe i znam wiele osob ktore takowe biura prowadza. Zadna z nich nie ma problemow finansowych, to akurat uroda tego zawodu, tu sie zarabia... Jak dla mnie na podstawie tego co wypisujesz jestes kompletnie niewiarygodna osoba, pomijajac to co dzieje sie ze zwierzetami... po co w ogole piszesz takie rzeczy, kopiac pod soba dolki? -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
z tego co wiem gameta decydujac sie na oddanie Daszy do tego wlasnie domu opierala sie w duzej mierze na zapewnieniach innych doswiadczonych w adopcjach osob, ze ten dom jest ok. (Nie bede wymieniac, nie jestem upowazniona) Sama od poczatku miala wielkie obiekcje o czym na biezaco pisala mi na pw. Jednak uznala ze skoro doswiadczone osoby mowia ze jest ok, to moze z jej intuicja cos nie gra, moze zbyt mocno zwiazala sie z Dasza, moze...etc. I podjela decyzje ktorej zalowala nastepnego dnia juz chyba. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioletka'] Jutro muszĘ mieĆ 390 zŁotych na kolejne leki dla zwierzĄt pomijajĄc codzienne pŁatnoŚci za zastrzyki ale wydaje mi siĘ Że to nikogo z was nie obchodzi. Za dwa tygodnie kolejne 360. MusiaŁam siĘ zapoŻyczyĆ Żeby podoŁaĆ finansowo. Czy ktoŚ siĘ martwi tym skĄd wezmĘ pieniĄdze. Nie... UkamionowaŁybyŚcie mnie najlepiej juŻ za Życia.[/quote] my sie mamy martwic skad Ty masz wziac pieniadze? hmm, wszystko by bylo do dogadania gdyby te zwierzeta mialy sie dobrze i coraz lepiej. A one maja sie coraz gorzej. A pomysl z wzieciem nastepnego psa, w dodatku wymagajacego intensywnegl leczenia, dozywotniego nosiciela groznej dla innych zwierzat bakterii, ktora pozarazalby koty, juz doprawdy stoi w jawnej sprzecznosci z cytowanym postem (brak finansow). I po co to wszystko? Zeby zwierzaki mialy gorzej zamiast lepiej? To zle pojeta milosc do zwierzat, jesli tak wyglada.:shake: -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
nie ma co bic piany i uprawiac slowotworstwa, tylko trzeba tam wyslac odpowiednie sluzby. Czy ktos poczynil w tym kierunku jakies kroki? -
Kraków nigdy nie miał nic prócz starej budy ROSNĄ JEGO DŁUGI W HOTELU!!
Dorothy replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
ten usmiechniety pysi na koncu :-) (tam na zdjeciu POD moim postem) uroczy :-) -
starszy jamniś SAMOOKALECZA SIE z rozpaczy...ma dom!
Dorothy replied to kikou's topic in Już w nowym domu
on nie ma szczepien na wirusówki? -
Goja -mix bernardynka- w domu - powodzenia
Dorothy replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
mam dosc rachityczna siateczke niespecjalnie wysoka, taka normalna. Nie wiem, 160cm? najgorsze ze nie mam podmurówki, i co sprytniejsze sztuki wylazywuja dolem.:angryy: -
Psiaczek ze źle zrośniętą łapką - DT na cito!
Dorothy replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Negri']Jadę rozmawiać do schronu w sprawie operacji łapki. Niemcy wzięli psa pod swoje skrzydła więc nic mu nie grozi. Idę gadać z Wetami co da się zrobić i potem Wam napisze ;)[/quote] no i co? ...................... -
Goja -mix bernardynka- w domu - powodzenia
Dorothy replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
wezmiesz czy nie wezmiesz, ona plot przelizie i pobiegnie co z taka zrobic? umarlabym jakbym musiala miec psa na lancuchu. Moze ona lepiej do mieszkania? -
o Boze, Nerka siedze i rycze, lzy plyna mi ciurkiem a serce scisnelo sie z bolu, strasznego. I to zdjecie takie cieple, bliskie...strasznie zal, ja to rozumiem, to umiera pol serca, a to pol co zostalo zostalo takie samotne, niczyje, nie do pary...:-( Trzymaj sie, pozostaje nam tesknic do spotkania kiedys tam, jak i my odejdziemy....
-
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
Dorothy replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Podobnie jak na allegro fioletko,gdzie dostalas od roznych ludzi,z całej Polski 75 negatywnych opini,a wszystkie za "brak kontaktu,brak kontaktu,nie odpowiada na telefony,brak kontaktu......."[/quote] psychopatyczne zachowanie, kwalifikuje sie do leczenia u specjalisty, ta kobieta nie jest chyba do konca normalna...:shake: -
Goja -mix bernardynka- w domu - powodzenia
Dorothy replied to Basia i Barni's topic in Już w nowym domu
banerka nie umiem ja bym wykąpała damę ale mam za daleko.