-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Mowilam zeby poszla do emira a potem do Radka to nie, kombinujecie jak konie pod gorke, jakbyscie kobiecej intuicji nie mialy w tych Kielcach! Od poczatku czulam ze to bryndza ten facet co rzekomo czekalyscie az sie zdecyduje. Ile mozna czekac co? No to macie. Sare na dzialkach gdzie z pewnoscia bedzie miala lepiej niz u emira. Ale betka. Modlmy sie aby tylko Radek nie zmienil zdania.
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
Dorothy replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak, ale dziewczyny maja prikaz ze jak tylko zrobi sie ciasno Mosiek idzie na hotelik, ja place. Takze... spoko. Szkoda ze tak dlugo, ale nie moge inaczej.... -
Daggeciku taka szkoda ze Cie nie ma wsrod nas:-(
-
nie bardzo rozumiem. A jak urodzi u emira to bedzie zle? Gorzej niz na dzialce??:crazyeye: nie kapuje. No nic.. to nie moja broooszkaaaa jak bylo w jednej baje, ale mnie sie wypowiedzi Radka podobaja, a tamten facet z Kielc na co on niby czeka z odpowiedzia, na wiosenne ocieplenie?
-
coz, mozna tylko powiedziec... szkoda tego czasu, moze mala mialaby juz dom. A tak - wciaz go nie ma. Nie lubie obiecywania gruszek na wierzbie, wiec niestety .... przylaczam sie troche do supergogi. D
-
A na co tu czekac kochani???? Sare predziutko do emira, a potem stamtad do nowego domku:multi: czy sa jakies przeszkody??? Radek :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: Nawet nie wiesz jak sie ciessze, wszyscy tu sie napewno cieszymy! Cudownie byloby zobaczyc, ze Sara jest NARESZCIE szczesliwa, po tym wszystkim, co przeszla, po tej calej tragedii jaka bylo jej zycie, ciagle porody,utraty szczeniat, glod, zimno, mokro, i BRAK MILOSCI. Cos czuje ze u Ciebie miala by jej az nadto. Boze jak sie ciesze!!!!:multi: :multi: :multi: :multi:
-
zabic tych gnoi to malo:angryy: i co dalej? co bedzie z reszta????
-
to nie jest takie proste, walka z parwo jest dluga i kosztowna, trzeba miec czas biegac do weta i czuwac stalem nad maluszkami, dawac im leki, sprzatac po nich itd, zalewscy z 10 miesiecznym bobasem odpadaja, wiec najpierw pojawia sie pytanie KTO??? Trzeba tez miec na uwadze ze to choroba zakazna niebezpieczna dla innych psow!
-
ufff az mi ulzylo :mdleje: DZIEKI
-
i to Dorothy pisala o zrzutce :roll: Dorothy agitowala jak zwykle....:evil_lol: nie Dabrowka..... , sama kasy wysle ale czasu malo.....:placz:
-
Jeeezu nie dojdzie przelew tak szybko, a potem naprawde moze byc za pozno. Kurde naprawde nie ma od kogo pozyczyc?? Dziewczyny nie mozecie sie zlozyc, Wy tam w Legnicy??? Przeciez nie mozemy zmarnowac szansy na ocalenie szczenietom zycia przez pieprzony brak kasy....:placz: :placz:
-
Dziewczyny jada jutro po szczeniaki, szanowna obsluga schro w Legnicy ma w niedziele free.:angryy:
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
Dorothy replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na lancuchu????:crazyeye: nie ma mowy.:shake: Jakby go wzieli na kanapy to prosze bardzo. Moge sie zgodzic ewentualnie. Ale skoro jeden jest na lancuchu watpie zeby Mosiek trafil lepiej niz tamten biedak. -
[IMG]http://img336.imageshack.us/img336/6130/czerwiec20060591la.jpg[/IMG] jestescie w stanie zabrac ze schronu tego malucha? a poza tym jak tam z chorobami w schronie? Zakaznymi?
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:shake: ciotki jestescie potfory....:shake: