-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
taki pies nie nadaje sie do kojca, budy na podworko!! Jesli ktos szuka stroza to sie pomyli. Ten pies musi byc w domu z czlowiekiem, miec swoje legowisko zabawki ciepla dlon, trzeba do nieg mowic, glaskac go, spac obok niego. Nie wyobrazam sobie budy. Nie zrobcie jej krzywdy!!
-
owczarkowata Bimba znaleziona na śmietniku!!! MA DOM!!
Dorothy replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
sliczna!! cudo!! ile wazy? bedzie z niej owczareczka czy mniejsza? -
dokladnie. potrzeba wiedziec, gdzie ona konkretnie jest,
-
[quote name='Urwis'] Chociaż z drugiej strony,ten fragment,który napisała Dorothy Już świadczy o pewnej opiekuńczości w stosunku do Dorothy, czyż nie? :loveu: Bo zamiast w gruncie rzeczy się cieszyć, że jest ruch w interesie, on ciężko wzdycha - pewnie żałuje Dorothy,że tak się zmaga z psim i kocim nieszczęściem tego świata i w miarę swoich skromnych możliwości jej pomaga :)[/quote] to jest absolutna prawda to moge to spokojnie oglosic. Wiele razy przekonywal mnie zebym nie brala kolejnej bidy, choc przeciez moglby miec z tego kase. Nieraz probowal mi wyperswadowac poszerzanie stada w ogole. Uwazam ze dobrze mi zyczy i w gruncie rzeczy mnie lubi, i zal mu jak widzi w jakim stanie nieraz do niego przyjezdzam- wymieta, zmeczona do granic mozliwosci, w ubloconych butach (wciaz zmagam sie z blotem wokol domu, a tu psy, konie..) z podkrazonymi oczami. Mysle ze wolalby zebym przystopowala i na tym bardziej mu zalezy niz na zyskach z leczenia moich psow ktore umowmy sie nie sa jakies gigantyczne- wiele rzeczy robi po kosztach, naprawde. Lubie tego faceta jest uczciwy - co rownie rzadkie- uczuciowy. Ale to nie znaczy ze musimy zaraz byc para:cool3:
-
[quote name='Margo05']Chłopak po prostu nieśmiały jest :) Albo może sknera i boi się, że jak już tym "wetem własnym chłopem" bedzie to mu Dorothy spokoju nie da :evil_lol: i kolejne bidy będzie sprowadzać, a On nie będzie miał kiedy się rozkoszować pewnymi aspektami bycia własnym chłopem i głównie będzie wetem :diabloti: Dorothy musisz dać mu do zrozumienia, że Ty nie będziesz tak cały czas z nowym dobytkiem mu się pokazywać i że czasem pokażesz się :cool3: bez dobytku :eviltong: [/quote] to jest calkowicie niemozliwe kazde nasze kolejne spotkanie polega na tym ze dostarczam nowa bide, nowe nieszczescie, nowy problem, albo tez jakies odnowiony stary, kompletnie go juz nie dziwi jak wchodze z zupelnie obcym psem, wzdycha opiera sie o stol i pyta zrezygnowany- "no dobra, co to za pies?" :diabloti: uwazacie ze lekarz weterynarii chcialby miec w domu taka neurotyczna dogomanke ktora co wieczor zamiast kolacja przy swiecach i koronkami zaskoczy do zaspikanym kotem psem po wypadku albo szczeniakami od sasiada?? Przeciez on by oszalal, ze strachu nie wracalby do domu, bo przeciez JA SIE NIE ZMIENIE , co to to nie.:shake: on ma jednego psa, dobrze wychowanego, zadnych sladow lap na podlodze, klakow na kanapie (nie wolno wchodzic) odrapanych drzwi wejsciowych, wydartego silikonu z drzwi balkonowych, kup i sikow co rano, obesranego ogrodka. Nic z tych rzeczy!:chaos: uwazam ze jestem dla niego jednostka absolutnie nie pociagajaca, wrecz odpychajaca, i zadna uroda i walory ciala tu nie pomoga. Widocznie chwilowe przygody go nie interesuja (przyznam ze mnie tez nie) a co do stalego zwiazku to predzej by sie zwiazal z hiena, ona przynajmniej nie znosi do domu przydroznej psiej nedzy, a jesli juz- to martwe. NIenie, nie bedzie pary z nas, dajcie facetowi zyc...:shake:
-
[quote name='Kosmyczek Kamyczek'][SIZE=3]Kochana Dorothy i Libro: Margo05 napisała wczora[/SIZE]j: [B]wpłaciłam 72,20 zł na konto Doroty. Jutro powinny dojść. :loveu:[/B] [B]DZiękujemy Margo!!!!!!Jestes Złota!!!!:multi:[/B] [B]A ja chyba dzisiaj się wygrzebię z domu i wpłacę pieniązki na Librę z ciuszków i filiżanek.[/B][/quote] dzieki dziewczyny jestescie kochane, jutro wkleje cala specyfikacje wydtkow obiecana, wraz z kosztami operacji wczorajszej, na jutro zamowilam dzis juz nie chcialam sie szwendac po swiecie bo ledwo zyje znow zlapalam jakiegos wirusa:placz:
-
mam niejasne wrazenie ze ona miala juz swoj watek. Skads znam te zdjecia.... one sa na stronie schronu?
-
czy mieszka z innymi psami? pewnie nie jest sterylizowana?
-
chcialabym cos wiecej na jej temat.... naprawde tak siedzi wbita w podloze i koniec? nie zawarczy na nikogo? nie szceknie? a je chciaz? deprecha total na zdjeciu, trzeba jej pomoc :-(
-
[quote name='Kosmyczek Kamyczek']Udało mi sie zrobic bazarki na Liobrę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108437[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108435[/URL] Zapraszam do odwiedzenia i polecenia znajomym:)[/quote] :multi::multi::multi: Kamyczku jestes przekochana. :calus:
-
dziekuje Wam. Bardzo. Po prostu czasem czlowiek traci obiektywne spojrzenie na rzeczywistosc i sie gubi. Zwlaszcza jak zmeczony. Dziekuje ze mnie wspieracie. Dominik no nie wiem trzeba dziewczyny jakos zachecic, do no, ten tego, budujacych rozmow, ja tez ciekawie obserwuje naprawde :cool3: ja tez sie moge przylaczyc z tym ze ja uwazam ze to nie punkt G jest gwarantem szczescia tylko odpowieni, powtarzam ODPOWIEDNI facet. Moze nawet nic nie wiedziec o zadnym punkcie a nam na sam jego widok robi sie cieplo.;)
-
dz8iekuje Wam za bazarki, bardzo sie przydadza w piatek place rachunki i dostane obiecane zestawienie wydatkow Libra pieknieje, wyglada jak wilk pustynny, stracila caly martwy wlos a ten co rosnie jest krotki i taki bardzo wilczasty:cool3: dzis Libra byla operowana, zrobiono sterylizacje oraz zabieg usunięcia guzów na listwie mlecznej wraz z szerokim zapasem okolicznych tkanek. Operacje zniosla dobrze, wybudzila sie i jest narazie ok. Nie wiem jaka kwota za operacje lekarz powiedzial- zastanowie sie musze policzyc. To ja licze na rabacik.:cool3: Za dwa tygodnie zdjecie szwow i Libra bedzie mogla isc do domu!! Jutro zadzwonie do tej dziennikarki i przemysle sprawe ogloszen, moze allegro? Niestety nie mialam czasu sie tym zająć, przypominam że mam pod opieką 21 zwierząt z tego 5 koni 7 psów i 2 koty plus dziecko i mieszkam z tym SAMA naprawde MAM CO ROBIC wierzcie mi. Chetnych do pomocy fizycznej NIE MA. Dostalam na pow sygnaly z zapytaniem czy nie uwazam ze Libra wyladowala z deszczu pod rynne ze siedzi w klinice sama i nikt sie nia nie zajmuje i czy ona sie tam nie nudzi w tym boksie dzien i noc. No wiec ze swej strony odiwedzam ja czesto jak moge, chodze z nia na spacery, dogladam, zanosze przysmaki, ale ja NIE JESTEM W STANIE poswiecic jej pol zycia bo nie jest jedynym zwierzeciem pod moja opieka. Robie co moge. Przykro mi sie zrobilo troche z powodu takich uwag. Czy uwazacie ze robie za malo? Mam nadzieje ze sunia znajdzie dobry domek wszystko kwestia odpowiedniej reklamy, nie takie psy tu domy znajdowaly. d
-
UWAGA!!! MUFKA - 6 miesięczna nieduża sunia MA DOM
Dorothy replied to Akitka's topic in Już w nowym domu
jak bedzie trzeba to aktualny, nie zwyklam lamac danego slowa, tylko pamietajcie- u mnie 6 psow. Socjalizacja trudna w takiej sforze, a pies ktore najmlodszy jest i nieduzy moze miec trudno. Wiec zostac na stale napewno nie moze,zeby ktos z Was sie juz nie cieszyl ok? musicie mi pomoc w szukaniu domu, dobrze? Bo bede ugotowana na amen:placz: -
Samoyed porzucony koło Białegostoku- pomocy! Kaj ma dom
Dorothy replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
moze Niemcy??? sluchajcie napiszcie mi jaki krotki tekst ale zeby zawieral wszystkie niezbedne szczegoly bez memlania i ciamkania na jego temat. Zdjecia sciagne z dogo. Przetlumacze i popchne do Niemcow, jest kilka organizacje (pozapajuniowych hehe) ktore moga pomoc, a nawet byc moze go wziac, jednak przede wszystkim prosilibysmy o pieniadze bo oni niechetnie biora psy agresywne. tekst prosze na maila., -
Łódź Ast Rufus,UNIKNął PSYCHOPATY,w końcu ma dom!!!!
Dorothy replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
rasy bojowe wymagaja pozwolenia, najczesciej opiera sie ono na odbyciu szkolenia przez wlasciciela, ponadto placi sie wieksze podatki. ALE- nie jest to az tak skrajnie jak napisalyscie, a w schronach owszem sa bullowate i sie ich nie usypia o ile behawiorysta stwierdzi ze nie wykazuja agresji. Takze-prawda lezy posrodku. Byc moze zalezy to tez od landu bo landy maja swoje przepisy wewnetrzne. Ja bym nie rezygnowala z szukania tam pomocy.