-
Posts
215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Milkat
-
Jasne! Nadają się do normalnych spacerów ( w odróznieniu od szorek zaprzęgowych takich), i np. do biegania przy rowerze, albo nartach; obejrzyj sobie je na stronkach manmatu albo karuska, tam są fotki i opisy; pozdrawiam. czyżby nowy chętny do canicrossu?!:multi:
-
kacpru - pytac jest zawsze OK. Guardy to takie specjalne szelki sportowe mozna chyba powiedzieć - w nich pies nie zrobi sobie np. otarć, są dopasowane bardziej do anatomii psa; to chyba tak trochę jak z butami sportowymi...jak masz odpowiednie do rodzaju sportu jest ci wygodniej i bezpieczniej....hehe apropos ...to ja muszę sobie tez buty porzadne kupić! Moje przemakają a w dodatku chyba sobie kontuzjowałam kostkę i dzis ledwo chodzę:placz: pozdrawiam.
-
Muszę się wybrać do jakiegos sklepu i pomierzyć rozmiary szelek...czy to są jakies standardowe? bo nigdy jeszcze nie kupowałam? Też raczej do biegania wolałabym jakies solidne, takie co się w nich wygodnie będzie psu poruszać, więc manmaty byłyby extra! tylko martwi mnie dobranie odpowiedniego rozmiaru żeby byly wygodne dla niej; Teraz mam remont w domu i trochę brakuje mi czasu, ale dziś udalo nam sie pobiegać a jeszcze spotkałysmy marmarę19 z pieskami i sie Tajga z Cekinem wybiegały i wykąpały razem, spacerek więc sie udał a tajga później dała mi spokojnie ppopracować przy remoncie.... pozdrawiam
-
hehe....fajne zdjęcia marmara19 ( zmoknięta Alfa wygląda superpwo); wyszalały się to prawda, moja się jeszcze w ogrodzie wykąpała ponownie i domyła po tych tarzaniach w piachu z Cekinem:lol:
-
[Wieluń]Sabinka choć bardzo chora - ma wspaniały DOM! (str.18)
Milkat replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Sabcia czarne słonko, może ktoś cię tutaj zauważy..... -
Gratulujemy takiego cudenka!!!!:loveu: My też możemy się na spacerek wybrać, moja sunia jest łagodna i lubi się bawic z kazdym psem, warkniecia jak dotąd nie robiły nigdy na niej wiekszego wrażenia....chętnie zobaczymy tego łobuziaka na żywo...toż to moja imienniczka jest przecież;) pozdrawiam Miłka & Tajga
-
Acha, dzięki z propozycję Marmara19:lol:
-
O ! a ja sie o niej dowiedziałam od spotkanych na lotnisku ludzi co z huszczakami biegali, tez mieli od niej sprzęt:lol: ale na stronie jest info że guardów nie ma aktualnie w ofercie i dlatego szukałam dalej....To Twój Cekin ma od niej szelki? Jakie? i co fajne? ;) Eee to się normalnie ostro za ćwiczenie zabrałaś...ja dziś też trochę po wilczych dołach biegałam, tylko mi Tajga przy każdej kałuży chciała przystanki robić i się taplać:evil_lol:
-
hm....te guardy to nie wiem czy by były dobre ...jeszcze raz zmierzę moją psicę, bo wychodzi mi tak ok. 39 - 40 cm czyli S (wg. tej tabelki na stronie manmatu) ale też nie jestem pewna czy w dobrym miejscu mierzę....:niewiem: tak między lopatkami a przednimi łapami, cos się obawiam że to za mało mi wychodzi, przecież moja psica troszke waży i drobinką nie jest....; marmara19 jesli chcesz szorki to w Gliwicach są tu: [URL="http://www.3rd-pole.com/"]http://www.3rd-pole.com/[/URL] zawsze możesz tam podejść z psem i przymierzyć; w sumie to cenowo mało się różnią od manmatów ale tych z Wroclawia (adres był w tym wątku juz chyba)
-
Myszu no coś takiego!!!! Siatkówka?! Toż to mój kiedyś ulubiony sport:cool2: (teraz sobie tylko chetnie w tv pooglądam), w szkole, potem w liceum troszkę grałam; wprawdzie ja przy moim 1,50 & refleksie szachisty nigdy nie mialam aspiracji do prawdziwego grania, ale dla frajdy, towarzysko - zawsze chętnie! Na studiach probowałam tenisa, jazdy konnej, nart, ale jakos nic mi nie przypadlo do gustu na dłużej; góry jak najbardziej, ale odkąd mój poprzedni pies zachorował i nie mógł juz chodzic na długie spacery kupiłam rower i to było wreszcie to! Teraz powaznie myślę o biegówkach (oczywiście z pieskiem). Jednak jak sie od dziecka łyknie bakcyla sportowego to zostaje na cale życie...nie wyobrażam sobie tak nie ruszac sie wcale:shake: To powodzenia życzę Ci na boisku......( a w czym sie specjalizujesz? ) a co do Manmatów to ja jestem zainteresowana tylko moja psica dość spora jest:roll: pozdrawiam
-
w sprawie szelek to zalezy od ich przeznaczenia; guardy słuza do biegania np. przy rowerze, przy tobie itp, albo do spacerów; a sledy do ciągniecia i sa to typowe zaprzegowe szelki, w których inaczej rozkłada sie ciężar gdy pies ciągnie, ale nie nadaja sie raczej do tego gdy pies biegnie obok.....; my tez zamawiamy wkrotce i bedą to uniwersalne guardy + linka z amortyzatorem; fajnie że przybywa biegajacych:lol: , na poczatku myślałam że to bedzie tylko taki sposób wprowadzenia biegu przy rowerze, ale teraz coraz bardziej mi sie podoba...nie ma nic prostszego, a pies zachwycony:multi: życzymy powodzenia, i żeby wam się z pieskiem też spodobało; pozdrawiam
-
O!!!! to pięknie Myszu:happy1: ....widzę że sportowiec z ciebie nie na żarty....a co uprawiasz poza canicrosem? A startujesz z pieskiem w zawodach, czy to traktujesz jak rekreację bardziej? Ja dziś w deszczu z psicą biegałam - mniejsza zadyszka, mniejsze "chodzone" odcinki, ale za to nogi mnie bolą od twardej drogi:placz: Zanim dobiegniemy do szutrówki to tak polowe trasy ja po szosie a pies poboczem, trawką, no i cos zaczynam to odczuwać. Chyba trzeba będzie sobie jakieś porządne buty do tego biegania sprawić, no i koniecznie sprzęt dla Tajgi - myślę że to polubiła więc spokojnie mogę zamówić jej komplecik:painting:
-
O, to współczujemy że taka przymusowa przerwa w bieganiu. Moi przyjaciele maja haszczaka, tez się nadziwic nie mogłam jak miska pyszności stoi sobie cały dzien, a psinka ledwo co skubnie.....mojemu odkurzaczowi to się nie zdarza!!! Labradory to straszne żarłoki, wciagają jedzonko w trzy sekundy i omało miski nie zjedza:evil_lol: A my dziś wykorzystałyśmy pogodę i całkiem długi dystans zrobilyśmy...aż się sama podziwiam że dałam radę. Psica olała ze dwa psy po drodze tak ją wkręciło! hehe chyba poczatki nałogu faktycznie...może jutro tez bedzie brzydko i zimno, to sobie pobiegamy:multi:
-
Fajnie było, Tajga śpi słodko; a po drodze kolo minimala widzieliśmy pożar na Sikorniku ...dym walil straszny, bylo widac płomienie...:-( nieciekawie to wygladało...straz dopiero jechała jak dochodziłam do domu. Pozdrawiamy wszystkich:hand:
-
Myszu moja psica tez woli zimę...ale nie jest tak źle, myślę że musiala się 'przestawić' na opcję - lato. Wczoraj znowu biegalyśmy i była tak zadowolona że nawet zostawiła napotkanego psa co nie chcial sie z nią przywitać i spokojnie pobiegłyśmy dalej, co normalnie rzadko sie zdarza, bo ona towarzyska jest bardzo. Więc widac spodobalo jej się i nie sakakala po mnie ani razu! A potem w nagrode spacerek po polach i zabawy z psami i kąpiel w rzeczce, taplanie sie w blotku i inne takie przyjemności...czyli miodzio! Mnie sie tez coraz bardziej podoba:))))pozdrawiam.
-
Fajne, fajne zdjecia....Aten@ na drugim to twoja psica mostek chyba robi? hihihi; szkoda że my nie mogłysmy:placz: a w piatek nie wybieracie sie przypadkiem? bo ja wyjatkowo chyba bedę miała wolne popołudnie...Pozdrawiam.
-
Powolutku robimy postępy ! tajga dzis całkiem ładnie biegła przy mnie, bez wskakiwania mi na glowę, ciagniecia na boki...chyba zaczyna lapac o co chodzi:loveu: Wciąz krótkie odcinki pokonujemy, dzis tak z pół godziny biegałysmy, ale ja nie daje rady wiecej na razie....jestem z niej bardzo dzis zadowolana, widzialam że sprawiało jej to przyjemnośc. Może dlatego że padało? Ona lubi wodę...:lol: no i nie było az tak ciepło jak ostatnio, bo wtedy nic jej sie nie chce.
-
Trening frisbee w DiscBusters - fotoreportaz
Milkat replied to Wind's topic in Seminaria, warsztaty i kursy
Cudne!!!! Duże brawa dla latajacych psów i ich ludzkich partnerów...no aż mam ochotę zobaczyć to na żywo; Może w Bytomiu? -
[B]kasia i PePe [/B]dzieki za wiesci i odpowiedzi na nasze pytania. Fajnie by bylo tak sobie z psiarzami & psiakami poćwiczyc i sie pouczyć... może sie uda:cool3:
-
O kondycji lepiej nie mowic....byłam dzis najbardziej sapiącym obiektem w promieniu kilometra i wygladałam całkiem jak mój czerwony polar!!! Ja niestety ( albo stety) pracuję popołudniami, dlatego moge chodzic z pieskiem do południa. No i nie mam jak sie na spotkania lotniskowe załapać, ale moze w weekend się kiedyś uda. pozdrawiam.
-
[B]Aten@[/B] akiedy do tego lasu planujecie dokladnie? i co tam jeździ?
-
a ja pracuję popołudniami...niestety siedemnasta nie dla nas:shake: ; chodzimy sobie rano albo w poludnie; ale może w weekend sie przylączymy...pozdrawiam
-
moja genialna sunia umie: siad waruj zostań/wolna szukaj daj łapę przybij piątke głos czekaj (w siadzie np. na światła) puść daj przynies (np. z nazwa zabawki) aport buźka hop idziemy siku/kupa ( idzie w 'swoje'miejsce w ogrodzie na siku) nos (dotyka targetu) na miejsce chodź do mnie noga zna tez równaj ale nie robi:oops: dopiero jak juz jest zmęczona i wracamy ze spaceru... uczymy sie kółeczka i ustwiania po prawej stronie do biegania na haslo rower, stój (cięzko nam idzie), łap żeby łapała zanim spadnie na ziemie ( na razie rolery ćwiczymy).
-
nie daję za wygraną...dzis rano ambitnie - na lotnisko, psa przypiełam do paska i biegamy. Nawet lepiej szło, nie bylo tyle skakania i szarpania za rekawy, za to wyrwała do przodu i udawała zaprzegowca! Dopiero gdy sie juz troche zmęczyła, to biegła bliżej mnie i wtedy sie plątała mi pod nogami - za nic nie wychodziła prawa strona ktorą jak mi sie zdawało już wyćwiczyłyśmy. Oczywiscie robiłam przerwy, spacer piesek luzem i za chwilę znowu. Do domu dotarłysmy padnięte:lol: Myslę że ona załapie o co w tym chodzi tylko trzeba ćwiczyc i ćwiczyć.
-
a u nas znwu dzis musialam zakonczyc ćwiczenie z bieganiem bo moja psiura tak mnie zaczęła szarpac za rekaw i skakac, że ledwo sobie poradziłam z uspokojeniem jej! Ćwiczyłyśmy bieg po prawej stronie, i ona potrafi to zrobić juz nieźle, tylko chyba jej się to wydaje takim wstępem do zabawy. Takiej jak to między psami bywa - gonimy sie a potem troche zapasów...no i tu zaczyna sie klopot...Samo bieganie jej najwyraźniej nie wystarcza...:shake: Jak ją zniechęcić do takiej zabawy, ale tak żeby sie nie zniechęciła do biegania? Napisze jak wyglada jej bieganie , cały czas jest wpatrzona we mnie jakby chodziła przy nodze, i nie patrzy wcale gdzie biegnie tylko na mnie i oczywiscie wypatruje smaczka...a po jakims czasie zaczyna łapac mnie za rekaw, za kurtkę, albo skacze na mnie i to z pełna euforią....o! upolowałam panią!!! hihihi...ale wtedy nie jest mi do smiechu, bo moje słonko to taki rozpędzony czołg jest:evil_lol: