-
Posts
215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Milkat
-
Może spróbuj jeszcze zastosować sygnały uspokajajace. Opisała je Turid Rugaas w "sygnałach uspokajajacych", sa tam takie przykłady np. uspokajanie przestraszonego psa ziewaniem. Przetestowalam na swoim psie! Odwracanie glowy, oblizywanie warg, odwracanie sie, ziewanie jest swietnie odczytywane i potrafi psa wyciszyć, uspokoić - jasne, że nie dziala to błyskawicznie, ale jest proste do zrobienia i zawsze można spróbować. Ciekawa jest też ksiązka "Pies który kochał zbyt mocno" Nicholasą Dodmana, wiele w niej podobnych historii. Życzę powodzenia.
-
Czytałam sporo o barfie i zalecano np. przy przechodzeniu na ten rodzaj zywienia rozpoczęcie od drobiowych własnie szyjek, skrzydełek, łapek itp...a jak pies sie nauczy je jeść i trawić to wprowadzać inne.Chodzi mi też o to żeby powoli sie przestawiala, bo do tej pory była na suchym i kosci były rzadko bardzo. Wieczorem pochłoneła szyję z indyka....myślałam ,że mi ją z ręki wyrwie....;)
-
[quote name='UTAAP']A jak do tej pory radzi sobie z lapkami i skrzydelkami?[/quote] Do tej pory dawałam od czasu do czasu gotowane kosci ( nie drobiowe) i najczesciej konczylo sie tym że zwracała małe kawałki nie strawionych kosci. To spowodowało, ze prawie przestalam je podawać. Teraz próbuje surowego. Obserwuję i ostatnio, po skrzydełkach w odchodach bylo trochę niestrawionych kawałków, ale obyło sie bez wymiotów. Po łapkach spokój był zupełny.Dziś, przed chwilą, znów zwymiotowała, ale to raczej z mojej winy, bo rano gdy porcjowałam jedzonko, skusiłam sie żeby dać jedna łapkę ( bo takie tańce odstawiała, że hej przy tych łapkach:lol: ), a potem poszłysmy na spacer - i ćwiczenia, wtedy dostaje suche, w formie nagród...i chyba za dużo się nabiegała, bo zwymiotowala wszystko:shake: Więc chyba muszę jeszcze poobserwować, a na razie, mam łapki i szyję. Dodam jeszcze, że nigdy nie miala klopotów z trawieniem, zjada wszystko, kazde warzywo, owoce, własciwie jest to typ wiecznie głodnego , wszystkożernego labka....:lol:
-
Wlasnie probuje w prowadzic trochę "barfowej" diety - w postaci jednego posiłku dziennie( a jeden nadal suche). Takie kombinowane żywienie. zaczęłam od łapek i skrzydełek drobiowych. W lodowce leży szyja indycza i wielkie indycze skrzydło - ale przyznam sie że boję się trochę go podać Tajdze....te wielkie drobiowe kości.... :-o
-
[B]Vici i Jeannie[/B] a jak z zamawianiem? Dzwonię i dzwonię na podane numery i jakos nie mogę się dodzwonić....dystrybutor na Śląsku, więc bardzo mi to pasuje, ale nigdzie indziej tej karmy nie spotkałam. Napisz prosze jak kupowałaś, czy trzeba czekać, czy są jakieś próbki.... dzięki za odzew:lol: Ups...teraz dopiero spojrzałam skąd jesteś...hihihi....
-
Wczytuję sie w temat i wydaje mi się, że sklad tej karmy jest rzeczywiście sensowny. Czy ktos z was karmi nia swojego psa? Liczę na jakies opinie....Zrobiłam małe porównanie i Eagle packiem i Orijenem. Wydaje mi sie, że skład ciut lepszy o Eagle wersja holistyczna large( mniej węglowodanów zbożowych), a cenowo lepiej o Orijena (ktory wydaje sie bardzo fajny). Mam zamiar spróbować karmic w sposób mieszany tzn. karma jeden posiłek, a drugi naturalne jedzonko ( surowe, czasem gotowane, warzywka, itp). No i tak przymierzam sie do zamowienia Canidae, ciekawe czy sa u nich jakies próbki, żeby sprawdzić czy posmakuje mojej Tajdze?
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
mnie też dawno tu nie było, a Żółty nadal nie ma domku..... -
Tajgę sterylizowałam wiosną i rzeczywiście szybko przybierała na wadze, a ja sie wahałam czy zmniejszyć porcje karmy, bo nie miała wtedy jeszcze 18 miesięcy. Zalecano mi karmy light (wet), ale posłuchałam raczej rady żeby zmniejszy ilość karmy o 1/3, no i bardzo szybko sunia uzyskała fajną sylwetkę,rezultat był szybki i wyraźny! Nadal pilnuję ilości jedzonka, jak dostaje smaczki inne niż karma, nawet owoce, to zmniejszam ilość karmy!
-
Byłam dzis z Tajgą na spacerku w Zabrzu z grupką psiarzy ze szkolenia w Pastelu - psy wybiegaly sie po lesie, zaliczyly wszystkie kałuże z błotkiem, było:lol: super!!! A wieczorkiem byli u mnie przyjaciele ze swoja sunia huski i dzieciakami...no i od tego wszystkiego Tajga padła ze zmęczenia ;) Mam nadzieje ze do jutra jej przejdzie i też dotrzemy;
-
Hej, witam wszystkich, bo dawno mnie nie było:lol: ; O której to spotkanko? może my też się stawimy;
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
Dawno mnie nie było.....a tu widzę, że Żółty nadal czeka....:shake: :shake: :shake: -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
no to sie cieszę ze jakiś ruch się robi wokół Żółtego.....do góry mały!!! oj, teraz mnie dłuzej na dogo nie będzie...wakacje!!! do zobaczenia po powrocie:bye: :bye: :bye: :scared: -
Cudo!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: a grzeczny jaki ten Fuksik..... nie wiem co zrobiliście zeby do wody nie wlazł.....ale jestem pełna uznania, bo utrzymać w ryzach przeciętnego labiszono-goldenka na brzegu - to trzeba być strongmenem, albo mieć wyjatkowego psa.....;)
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
Pewnie wszystko dobrze.... leczy sie i poznaje nowych znajomych:lol: -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
podnoszę Żółtego!!!! -
Wybieram się na lotnisko...może ktoś się dołączy?:lol:
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
No to pięknie!!!! a co słychac z ewentualnym domkiem? -
Pięknie się czyta takie relacje....:loveu: Fuksik wyładniał, wypiękniał i pewnie wyzdrowieje niedługo, bądźcie dobrej myśli, dlaczego miałoby być źle, gdy juz jest lepiej!!!!! Chłopak silny jest - musi byc dobrze!!!! Pozdrawiam.
-
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie jeszcze inna osoba się interesowała Żółtym, ale w weekend ma odebrać juz innego psa, którego ludzie oddają z powodu wyjazdu za granicę, (ale jakby co to jescze nie na 100%). A tu sie pojawiła kolejna szansa!!! :lol: Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i że sie nie wystraszą....Więc czekamy na wieści. Pozdrawiam -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
Jest pytanie o Żółtego!!!! Osoba z Łodzi. Nic więcej jeszcze nie wiem ale...cień szansy sie pojawia:lol: -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
Milkat replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
oj Żółty, Żółty....no i co z takim począć??!!! -
a dzisiaj wieczorkiem ktoś się na lotnisko wybiera?:lol:
-
[quote name='Kori']Ile pracy potrzebuje golden czytam labrador ile godzin dziennie spacerów i treningu oprócz dużego ogrodu? [/quote] Bardzo dobrze, że chcesz wiedziec więcej o wymaganiach tych ras. :lol: Mam labkę, młodą baaardzo temperamentną, no i tak obstawiam na minimum(!!!) 2 godziny intensywnego ruchu, a oczywiście im więcej to jeszcze lepiej. To nie może być spacer na lince wolnym kroczkiem, ale bieganie, zabawy z psami, za pilką. Ważne czy ci ludzie mają gdzie pójść z psem, żeby mógł swobodnie się wybiegać, czy może popływać, czy mają czas na to i to lubią....bo wiesz czas to się by może znalazł, ale jak ktoś nie bardzo lubi długie spacery, w zimie, w deszczu, itp. no to tez nie bedzie to pies dla niego. Szkolenie zajmuje mi teraz ok. 1 godziny i jest to zabawa, aportowanie, szukanie ukrytych zabawek i tego typu rzeczy, oczywiście szczeniaczkiem inaczej sie zajmujesz, to normalne. Mam tez ogród, ale moja sunia sama właściwie w nim nie chce biegać, za to bardzo lubi się bawić tam z pańcią...więc ogród jest pomocny, ale sam w sobie nie rozwiązuje problemu!!! Informacje ciekawe o potrzebach labków znajdziesz tu: [URL="http://labradory.info/portal.php"]http://labradory.info/portal.php[/URL] Życzę powodzenia.
-
Wklejam wątek pod którym sa zdjęcia suni: [URL="http://labradory.info/viewtopic.php?t=3723"][COLOR=red]http://labradory.info/viewtopic.php?t=3723[/COLOR][/URL] z opisu wynika że można jej jedzenie z mordki wyjąć a ona macha ogonkiem.....no skarb prawdziwy!!!! może ktoś z was zna osobę która chciała goldenka, bo tak delikatnego, lagodnego psa w schronie czeka najgorsze!!!! Ratujmy niunię!!!! Acha, jest dziewczyna w Łodzi.
-
[quote name='myszka1111']Jade po psa za kilka dni.[/quote] Napisałaś, że masz na oku pieska, jesli juz decyzja zapadła to nie będę się " wcinać", ale akurat dziś pojawiło się nowe ogłoszenie na Labradory. info Ludzie odebrali 3 letnia goldenkę jakimś wrednym właścicielom , którzy prawie by psa zagłodzili. Sunia jest zdrowa, tylko potrzeba ją odżywić dobrze. Jest bardzo łagodna dla dzieci, nie reaguje na inne psy, ładnie chodzi na smyczy i nie skacze na ludzi....Osoby które sie nią zaopiekowały, mają juz psa i jesli nie znajdzie sie chętny do przygarnięcia suni to ...schronisko ją czeka:placz: Opisali jej zachowanie, że jest to bardzo grzeczny, czysty, spokojny psiak. Pomyślałam,że może się skusisz i obejrzysz suńkę? W końcu jednak goldenkowata.... W każdym razie powodzenia cokolwiek zdecydujesz.