-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
Aluś jest mieszańcem sznaucera, taki pomiędzy średniakiem, a olbrzymem. Wg. weta ma ok. 2-3 lat. Jest radosnym, żywym psem, który kocha bieganie i zabawę. Jest też świetnym, nieprzekupnym, czujnym stróżem. Dobrze dogaduje się z innymi psami i kotami. W stosunku do ludzi jest bardzo nieufny, musi minąć dużo czasu, żeby Aluś pozwolił się dotykać, ale tylko kobiecie. Jakiś mężczyzna zrobił kiedyś Alusiowi coś bardzo złego, tak bardzo złego, że pies pamięta do dzisiaj i nie pozwala zbliżyć się do siebie, a nawet stara się odstraszać intruza, kłapiąc zębami. Aluś nie jest już taki niedostępny, otworzył się i sam nadstawia się gościom do głaskania. Do facetów jest bardziej nieufny, ale nie jest to już taki problem. :) [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2397/alus8.jpg[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2083/alus7.jpg[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8623/alus6.jpg[/IMG] [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/6705/alus5.jpg[/IMG]
-
Moja tymczasowiczka Enia. Enia, wg. weta ma ok. 2-3 lat. Została znaleziona na cmentarzu razem ze swoimi szczeniakami. Jest suczka bardzo wrażliwą, potrzebującą bliskiej obecności człowieka, łatwo się wycofuje, i trzeba na nowo odbudowywać jej zaufanie. Jest bardzo łagodna, nie ma w niej nawet cienia agresji do człowieka, nawet w sytuacji stresowej. Widać, że była bita, smycz lub miotła, czy inny kij w ręku powodują, że stara się znaleźć w bezpiecznej odległości, w bezpiecznym miejscu. Podobnie reaguje na podniesiony głos. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami i kotami. Mieszka w tej chwili w budzie, jest czujna i dużo szczeka, ale myślę, że w razie rzeczywistego zagrożenia raczej salwowałaby się ucieczką. Myślę, że powinna trafić do mieszkania czy domu, nie do kojca, bo bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Oczywiście jest wysterylizowana. Tu jej wątek: http://www.dogomania.pl/threads/205562-Enia-m%C5%82oda-suczka-w-typie-ON-szuka-najlepszego-domu!
-
Enia - młoda suczka w typie ON szuka najlepszego domu!
joaaa replied to joaaa's topic in Już w nowym domu
Proszę o zajrzenie cioteczki od onków!!!!!!!!!! -
Enia została znaleziona na cmentarzu w okolicach Wwy, gdzie mieszkała razem ze swoimi szczeniakami. Wg. weta ma ok. 2-3 lat. Jest suczka bardzo wrażliwą, potrzebującą bliskiej obecności człowieka, łatwo się wycofuje i trzeba na nowo odbudowywać jej zaufanie. Jest bardzo łagodna, nie ma w niej nawet cienia agresji do człowieka, nawet w sytuacji stresowej. Widać, że była bita, smycz lub miotła, czy inny kij w ręku powodują, że stara się znaleźć w bezpiecznej odległości, w bezpiecznym miejscu. Podobnie reaguje na podniesiony głos. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami i kotami. Mieszka w tej chwili w budzie, jest czujna i dużo szczeka, ale myślę, że w razie rzeczywistego zagrożenia raczej salwowałaby się ucieczką. Myślę, że powinna trafić do mieszkania czy domu, bo bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Oczywiście jest wysterylizowana. U mnie mieszka od listopada razem ze swoim przyjacielem Alusiem. [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5784/enia5.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3258/enia4.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/4581/enia3.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/5967/enia2.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/8066/enia1.jpg[/IMG]
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='furciaczek']Ilona ma dokumentacje, podeslij mi adres swoj na pw to jej przekaze i wysle poczta.[/QUOTE] Ilona już ma mój adres, ale chyba pisała, ze ma tylko książeczkę odebraną od rodziny Arktyki. A mi chodzi o wypisy od wetki, te o których rozmawiałyśmy, może udałoby się je wysłać razem. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Nie wiem kiedy uda mi się zorganizować jakiś transport, bo ja też na razie bez samochodu. Jak będę wiedziała, to napiszę. A w ogóle to zapraszam do mnie, tylko bez samochodu to jedzie się pksem ponad dwie godziny. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Rambuś dzisiaj pokazał mi, że chce, żeby go drapać po brzuszku. :) Parę razy. Niestety, wieczorem coś zaczął pokasływać, więc będę kombinować jak go zawieźć do Wwy do weta. To chyba bardziej sercowy kaszel, zobaczymy jutro. Furciaczku, jak tam z tą dokumentacją od wetki? -
[quote name='furciaczek']Wychodze jakos przed poludniem bo psy dra ryje...patrze radiowoz, Pan Policjant i jakis okoliczny obywatel...jak nic jakis donos, albo Arktyka doniesienie o wlamaniu i kradziezy napisala...a Policjant do mnie ze we wsi obok dwa psy biegaja, hasior i On i czy jak zlapia to przyjme, gadali z wojtem czy kims tam i gmina zaplaci...doznalam szoku, cos tam wydukalam bezsensownego...policjant widac psiolubny, pociumkal do psiakow, pogadal cos o milosci do pieskow i pojechali lapac psy...na szczescie (albo i nie szczescie) nie zlapali...potem widze moja droga zmierzaja dziarsko dwa "czlowieki" na rowerach...dojechali- "dziendobry, slyszelim ze tu schronisko dla zwierzat"....potem mialam jeszcze jedna wizyte w sprawie schroniska...narazie chca brac ale sie boje ze zaraz bede miec piesorki poprzywiazywane do barierki kazdego rana... Mieszkalam sobie spokojnie...i spokoj sie skonczyl...ratunku ;/ W ogole to na wiosce ploty kraza ze hasior i on to psy od Arktyki...ale pewnie se juz dopowiedzieli ehh[/QUOTE] Fur, ja miałam podobne historie jak się tu sprowadziłam, też poszła fama, że schronisko. ;) Na szczęście nikt z gminy nie proponował mi bezpańskich psów, bo nie wiem, czy bym się nie złamała, ale za to okoliczni próbowali mi oddawać swoje psy. Jeden facet to przyjeżdżał chyba z 6 razy, potem wysłał żonę o kulach (chyba, że z litości wezmę od niepełnosprawnej), w końcu mój sąsiad, któremu to opowiedziałam postraszył go policją i gościu odpuścił. Za to zaczął przyjeżdżać drugi, że musi oddać dwa psy, bo za miesiąc wyjeżdża do pracy za granicę. Ale ten nie był taki nachalny i odpuścił. I do tej pory widuję go jak przejeżdża koło mnie na skuterze, a minęło już pół roku - pewnie rozmyślił się z wyjazdu. ;) No i było jeszcze ze dwóch, ale odpuścili za pierwszym razem. Boję się, żeby nie przerzucili mi jakiegoś przez płot, bo wtedy reszta go rozerwie na dzień dobry. Ale mam nadzieję, że tak się nie stanie.
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img696.imageshack.us/img696/4985/rambus.jpg[/IMG] [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3853/rambusfenikls.jpg[/IMG] [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/957/pisiarambus.jpg[/IMG] -
Została znaleziona 31 marca 2011r. koło Mc Donalda W Wesołej (Warszawa). Podobno kręciła się tam już parę dni i pracownicy restauracji dokarmiali ją. Jest bardzo przyjaźnie nastawiona do człowieka, bez kłopotów dała się wsadzić do samochodu. Ma pewnie ok.1-2 lat. Więcej info będzie po wizycie u weta. Szukamy pilnie domu, a może znajdzie się właściciel. [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka3.jpg[/IMG] Wątek na dogo: [url]http://www.dogomania.pl/threads/205354-Suczka-w-t.-kaukaza-znaleziona-w-Mc-Donaldzie-w-Weso%C5%82ej(Warszawa)-pilnie-szuka-domu!?p=16626292#post16626292[/url]
-
Została znaleziona 31 marca 2011r. koło Mc Donalda W Wesołej (Warszawa). Podobno kręciła się tam już parę dni i pracownicy restauracji dokarmiali ją. Jest bardzo przyjaźnie nastawiona do człowieka, bez kłopotów dała się wsadzić do samochodu. Ma pewnie ok.1-2 lat. Więcej info będzie po wizycie u weta. Szukamy pilnie domu, a może znajdzie się właściciel. [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.bokserywpotrzebie.pl/ogloszenia/kaukazka3.jpg[/IMG]
-
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ilona! Zarwaz wyślę maila. Rambuś ma się dobrze, chyba troszeczkę przytył. No niestety, zdarza mu sie siku w domu, ale tylko czasami. Dobrze dogaduje się z innymi psami, to znaczy w zasadzie nie zwraca na nie uwagi, za to kota wącha z zainteresowaniem. Zaczął machać do mnie ogonem, tak porządnie i wielką przyjemność sprawia mu drapanie dookoła uszu. Znalazłam ładowarkę do aparatu, więc będa zdjęcia, ale jeszcze chwila. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
No więc Rambuś przetrzymał cała noc bez załatwiania, pomimo tego, że ja prawie co godzinę wstawałam i wychodziłam, bo moja dożyca miała sr. On nie chciał wychodzić, chociaż nawet parę razy wstał. Rano wyszedł, już sam pokazał, że chce wyjść, zrobił siku i koopę. Koopa twarda, trochę się namęczył, może to przez zmianę karmy, teraz dostaje jagnięcinę z ryżem boscha. Współżycie ze stadem ok, dzisiaj nawet wypuściłam do Rambusia Feniksa, mojego doga, który musi mieć czas, żeby zaakceptować nowego psa. I nic , chodził dookoła niego, a Rambuś miał go w nosie. Do weta wybiorę się za jakiś czas, chyba, żeby coś się działo. Na razie niech się przyzwyczaja. Nie chcę jechać do miejscowego lekarza, więc muszę poczekać aż będę miała transport do Wwy, bo na razie nie mam jeszcze samochodu. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
No więc dojechał szczęśliwie. Fajny dziadulek, taki mięciutki. I ma śliczne oczki, obwiedzione czarna kreską, chyba makijaż permanentny. ;) Ma mięciutka sierść, czystą(Fur go doczyściła), tylko strasznie z niego leci, ale w końcu wiosna. Trochę kuleje na przednią prawą łapkę i leci mu z lewego oka. Dałam mu krople ze świetlika i zobaczymy za parę dni. Po przyjeździe zrobił ładną koopę, siku i dostał jeść. Pierwszych parę kęsów chciał zjeść razem z moją ręką, ale potem już było ok. Oczywiście chciał jeszcze, ale dostanie potem. Łazi za mną po domu i na dwór. Czy zrobił siku w domu to nie wiem, bo ktoś zrobił, ale nie wiem kto. ;) Trochę dyszy od czasu do czasu, nie wiem, czy mu gorąco w domu, czy to stres, czy krążenie. Z psami ok, na dzień dobry trochę przydusił go dziadzio Bodzio, a Rambuś nie dał sobie w kaszę dmuchać, więc awantura była blisko, ale udało mi się ją zażegnać. Teraz jest ok, Rambuś pięknie CS-uje, widać, że potrafi się dogadać z psami. Z kotem też ok. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_Goldenek2']... Witaj Nowy Domku naszego Dziadzia :)[/QUOTE] Ja nie jestem nowy domek, tylko nowy tymczas. :) Domu stałego nadal szukamy. Ło mamo, koopa też?! No trudno, może się nauczy. I oczywiście witam Wszystkich! :) Syla, wysyłam Ci mój numer na pw. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
joaaa replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kurcze, o tym posikiwaniu nie wiedziałam. Trudno. Mam ślepą babulkę, której zdarza się siku i koopa, i dziadka boksera, z którego wycieka kałuża jak leży (to jest najgorsze, bo bez przerwy piorę, a i tak śmierdzi). Więc Rambuś będzie do kompletu. Może nie będzie tak źle. -
Bardzo Was proszę, zmieńcie tytuł! :) A co u Czesia?
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
joaaa replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
dzwonię do Ciebie -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
joaaa replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Brawo, brawo, brawo!!!!!! Jestem dumna z Waszych relacji! Ale nie rezygnuj jeszcze z podchodzenia do ręki ze smaczkiem, jeszcze za wcześnie. Dopiero jak będzie podchodził 100/100 razy, to można powoli zacząć wycofywać smakołyki. Zasady są takie: 1-nagradzamy zawsze smakołykiem 2-jak uzyskujemy zachowanie w powtórzeniach 100/100, to co któreś zachowanie nie nagradzamy 3-po jakimś czasie zaczynamy nagradzać tylko co któryś raz 4-nagradzamy od czasu do czasu, żeby utrwalać i nie zapomnieć Jeżeli w którymś etapie pies będze raz robił to co chcemy, a raz nie, to musimy wrócić do 1 etapu. -
Niedowidzi ,Zgredzik kochany czeka. Pojechał do domu.
joaaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
PO prostu jest gentlemanem. ;)