-
Posts
5249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joaaa
-
kurcze, kurcze....
-
Eurydyka, z tego co ja wiem, to po 6 godz.
-
Ło matko, to z wwy ponad 400km. :crazyeye: Cały czas kombinuję, jakby Feniksa spacyfikować, żeby wychodził z innymi na dwór. A może będziemy już w domku, bo widzę, że termin się przesuwa. :cool3:
-
O mamuniu, jak ja bym chciała przyjechać. :placz: Ale pewnie nie dam rady, ze wzgledu na Feniksa, który nie chce wychodzić na dwór ani z wójciem wetem, ani z moim ojcem. Chyba, że przeprowadzę expresowe nauczanie.
-
Dziewczyny, nie puszczajcie jej ze smyczy. To za wczesnie, tym bardziej, że chodzi z nią kilka osób. Najlepszy sposób, to na smakołyki. Trwa długo, ale jest najskuteczniejszy. A w ogóle cała rodzinka, to cuuuuuuuudo! :loveu:
-
I ja też! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:
-
Fenderku, nie wygłupiaj się! Wszystko ma byc dobrze!
-
Tak sobie czytam ten wątek po cichutku, nie odzywam się bo nie mam nic mądrego do powiedzenia, ani nic do zaoferowania. Ale postanowiłam cos napisać, bo jestem pod wrażeniem całej akcji. A szczególnie Moniska, Ty pierwsza zajęłaś się psiakami, wielkie wyrazy uznania! Całej reszcie oczywiście też! Rodzinka sliczna, szczególnie ujmuje mnie mamusia, smutaska. mam nadzieję, że odzyska radość i znajdzie dobry dom. Mogę tylko podpisać się pod tym, co napisała Enia, jak na spacer, to ze smaczkami, ona pewno też jest przerażona dzwiękami miejskimi, więc smaczki i głaskanie na spacerach, niech jej się dobrze kojarzą. A może dostałaby jakieś imię?!
-
[quote name='swan']joaaa, co Ty tutaj tak wcześnie :crazyeye::p[/quote] Bo właśnie wychodzę z pracy :evil_lol: No właśnie, moje to kocury, chociaż bezjajeczne. Poprzednie kotki nie miały takich miejsc, oczywiście wszystkie pchały się do szafy.
-
W lodowce pewnie też, jak byłoby dużo żarcia. :evil_lol: Lubią przesiadywać w przeróżnych pudełkach, kartonikach, doniczkach. Halbina, czy Twoje koty też?
-
Eurydyka, on jeszcze przyjmuje na Ochocie, może tam jest jakiś termin bliżej: [url]http://www.niziolek.com.pl/przyjmuje.html[/url]
-
Gdzie kotki lubią wysiadywać: [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/7088/rudywpojemniku1fe8.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/4828/rudywpojemnikulw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/7817/rudymisiofa9.jpg[/IMG] Chyba nie jestem za grubyyyyyy :p [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/1402/chybaniejestemzagrubykc5.jpg[/IMG] [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/6118/wcaleniejestemgrubyij3.jpg[/IMG]
-
No właśnie, z tego wynika, że lepiej pies nie zsocjalizowany z ludźmi, niż z traumą przez ludzi. Feniksowi ktoś zniszczył psychikę, ja nie widziałam tak zniszczonego psa jak on (a trochę psów zniszczonych widziałam). Do tej pory ma rózne lęki,np. wyskakuje do mojego ojca, kiedy on nagle pojawia się w korytarzu, a przecież ojciec przyjeżdża czesto i Feniks lubi go i dobrze zna. I jeszcze różne inne. Mam nadzieję, że kiedyś bedzie w miarę ok. Na razie pierwszy raz po dwóch latach u mnie zażyczył sobie głaskania po brzuchu z łapami do góry :)
-
Aga biega jakby miała motorek w doopce. :evil_lol: A Luśka juz sterylna, to gratulacje! Na razie nie ciesz sie tak, ze nie rusza szwów, wszystko jeszcze przed nią, szczególnie jak zacznie się goić. Pamietam, że Feniks dał mi popalić, jak sie goił po kastarcji. Strasznie bał się kołnierza, więc mu nie zakładałam i cały czas jak mnie nie było, to siedziała przy nim pielegniarka w osobie mojego ojca. :evil_lol:
-
Trzymajcie się!
-
O mamo, Swan, ale listę mi wypisałaś. :loveu: Wypróbuję niektóre, tylko najpierw poogladam jak wyglądają.
-
No, to prawda, poduszkowiec. :evil_lol: I taki mięciutki też. A widzicie jaka szyba zapluta przez dwa koty. :crazyeye: Zdjęcia są z komórki, więc jakość średnia, ale zaplucie widać.