-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
to jest jednak straszne... tak czesto sie zdarza ze te biedaki wegetuja i wegetuja w schronach a potem dostaja nieoczekiwaną szanse i.......i.... wtedy wląsnie po kilku dniach czy tygodniach odchodza... tak jakby czekały na te ostatnią chwilę miłości..... nie mogę....
-
Wypchnięty z samochodu, kaukaz...historia jakich wiele :((((
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
no nie...:angryy: :angryy: mi juz po prostu czasem sił i pomysłu brak co za s*******wo... :angryy: :angryy: nie moge - i znowu ta sama bajka bedzie, kaukaz, duzy, to pewnie agresywny, i tak sie nigdzie nie nada..... że też nikt rejestracji tych bydlaków nie zapisał... oczywiscie poniewaz to jest TEN rodzaj psa zanim cokolwiek zdecydujemy powinniśmy o nim trochę wiecej sie dowiedzieć. Nie chciałabym przezywac tu kłotni jak na temat Cezara z Suwałk czy tez nie daj boze Borna..... Kasie nie może byc lekarstwem na kazdego znalezionego kaukaza zwazywszy ze ma sam 3 z takich przypadkow..... to co - czekamy do soboty na jakąs wieksza ilosc informacji? -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Aggie replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
co to za czarna seria w Ostródzie? :-( :-( -
[quote name='Kasias20'] .Konia jest przeciez zdecydowanie łatwiej ukraść niz psa.[/quote] no chyba jednak nie :diabloti: ... psa bierzes za smycz i długa.... A kon... no z moich doswiadczen wynika że po pierwsze nie każdy kon to baranek co to da sie kazdemu prowadzić, dwa nie kazdy umie jezdzic konno... trzy - jakby konia zapakowac to duzy samochod potrzebny - i UMIEJETNOSC pakowania koni - jako ze nie kazdy kon lubi i chce wchodzic do przyczepy :evil_lol: cztery - szarpanina z koniem pod sklepem raczej zwraca uage - czyz nie? :evil_lol: PS tez mi sie zdarzyło podjezdzac pod sklep konno w Magdalence pod Warszawa, ale nie zostawiałm go bo zawsze byłam w towarzystwie i konie ktos pilnował. ;)
-
[quote name='Kitka20']Czasem jestem w obcym mieście sama z psem tak jak ostatnio i musiałam wejsć do sklepu a psa do niego nie wziąść. Chyba lepiej by poczekał minutkę przed sklepem niż cały dzień sam w domu i tu już nie chodzi o to że Tekla to jeszcze głupia jest i demoluje dom ale o coś całkiem innego. Chicken sorki ale nie uwierzę, że nigdy nie byłaś z psem w sytuacji kiedy zdażyło Ci się iż musiałaś wejść do sklepu. No chyba że masz psa od miesiąca i JESZCZE nie musiałaś być w takiej sytuacji. Ja nie chodzę specialnie do sklepu z psem[/quote] A mi sie tam nigdy nie zdarzyło. Nie mogłabym, nerwy by mnie zadusiły nawet jakby to miały byc 2 minuty w zaprzyjażnionym małym sklepie. :mad: Przepraszam - RAZ mi się zdarzyło - jak Zoran miał 6 miesiecy - dokładnie na 2 min. Jak zobaczyłam jak on sie denerwuje, jak podliczyłam siwe włosy których nabyłam w koklejce przez 5 min - powiedziałam NIGDY wiecej. Wole żeby posiedziały jednak chwile dłuzej w domu i wyjsc z nimi i dla nich na dodatkowy spacer niz fundowac sobie i im taką dawke stresu. Nawet nie wspominam o innych ludziach, dzieciach itp..... Jak patrze czasem na psy przywiazane pod sklepem np Auchan to po prostu mi serce żal ściska. Jakie oen maja zagubione i przestraszone spojrzenie, z jaką rozpaczliwa nadzieją wpatrują sie w kazda wychodzaca osobę.. Nie mam zamairu pouczać nikogo - pisze swoje odczucia. Swojego psa nie zostawiłabym nigdy w takiej sytuacji. żadnego z nich. Mam psy od pięciu lat dla jasnosci.
-
oj trzymamy kciuki z całej siły. Piekne zdjecia mrowkojada :evil_lol: :evil_lol:
-
PIEKNY :lol: PIEKNY jak obrazek....:loveu: :loveu: CUUUUDOOO po prostu. I DOMEK TEŻ CUUUDOOO :multi:
-
Bobek z głębokiej prowincji został WARSZAWIAKIEM - już jest w domku
Aggie replied to maria55's topic in Już w nowym domu
maria55 - zmien tytuł na bardziej dramatyczny! przyciaga wtedy uwage ludzi. To śliczny pies - jak odkryją w schronie że brał udział w walkach (a jego zachowanie raczej na to nie wskazuje - chyba ze miał byc tylko miesem do ćwiczeń :placz: :placz: ) to go pewnie uśpią. Nie wiem jak pomoc z daleka inaczej - koro on taki przyjazny do innych psow to moze jakas akcja na dogo i na hotelik by sie uzbierało a w tym czasie szukało domu..? wiem ze to niełatwe (koszty, czas) ale tak kombinuje... jak słysze ze ufny, przyjazny pies ma trafic do schronu to mi cos staje w gardle.. Oczywiscie jak najbardziej rozumiem twoja sytuację. Czasem po prostu dochodzi sie do ściany... :-( -
Szaman odszedł za TM. Tak krótko cieszył się nowym domem. :-(
Aggie replied to lika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w ostatecznosci mozna go na te 5 dni do hoteliku :roll: ale to ostateczna opcja. Oczywiscie najlepiej dac jak najwiecej ogłoszen ale do tego powinnysmy chyba miec nowe zdjecia Szamanka? -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
wiem i generalnie to moja wina że nie zmieniłam tytulu wątku. Ja niestety nie mam kontaktu z Państwem ktorzy wzeili Ciapka. Nie wiem jak Dorota bo z nią tez nie miałam kontaktu od dawna. Skoro nie miałam żadnych złych informacji, próśb o ponowne szukanie itp to założyłam że wszystko jest ok :oops: i Ciapek po prostu w domu na Ursynowie. Mam oczywiscie wyrzuty do siebie że nie wiem wiecej, ale to nie była do końca "moja" adopcja. Zmienie teraz tytuł i napisze do Doroty. Jesli cos by było wiadomo dam jeszcze znać. -
Trzy rzeszowskie Owczarki - juz w nowych domkach!
Aggie replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
a jak pozostałe dwa? jakies wiesci od Rexa?? -
nie dostalam od agusizet odpowiedzi na mojego priv ale skoro mnie tu zaproszono to jestem - i powtarzam deklaracje z priv - dorzuce sie do hoteliku - na razie niewiele bo mam inne zobowiazania na dogo - 30- 40 zł miesiecznie, ale jak mi pojdzie do adopcji Iskierka moge te kwote zwiekszyć
-
cuuudna relacja mimo wszystko :loveu: , dajcie mu się trochę obyć... na pewno będzie lepiej - mam 1,5 roku psa z Palucha i bywają dni że nadal popada w mocno autystyczny nastrój.. a młodszy znacznie od Nestorka hmmm baset mówisz Seaside? :diabloti: no to malutki rzeczywiście :razz: :razz: ja ostatnio uczulona od kiedy moj (znaczy już pani Ani nie mój) znaleziony Koksik (waga 6,5 kg) przez mnie okreslony jako miniaturka został przez dom docelowy oraz uczestników transportu opisany jako pudelek średni bo miniaturki podobno o połowę mniejsze... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :evil_lol:
-
17 kg???? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: oz ty - która to ciotki napisała "malutki staruszek?"???:diabloti:
-
ja już wczoraj tak oblałam że dzisiaj nie mam siły :diabloti:
-
bo Onki za płotem to tak mają cioteczko :diabloti: moje jak im pozwolić to cały czas drą mordy na wsyzstko co tylko pojawi sie dookoła.. tak jakteraz:angryy: . ide je uciszyć bo sama zaraz szału dostanę...:mad: :mad: a Grot to grzybicy czasem nie ma? tak jakoś mi sie rzuciły te obwodki dookoła oczu?
-
hmm popatrzyłam, poczytalam.. jak chwilkę czasu znajde to chyba sie pojawie na Zwierzyncu ze swoimi opowiesciami...:diabloti: jaka tam super atmosfera .. AŻ MIŁO czytać żeby nie było.. na dogo tez fajnie..:oops:
-
aaaach - ledwo mi czasu starcza na cokolwiek a watek psa co jeżdził komunikacją przeczytałam cały!!!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: podstepne kobiety- takie wątki mi podsuwać! mało nie peklam ze smiechu a i żal sie we mnie narodził ze ja tak nigdy o swoich trzech potworach nie pisałam! a jaka swada opowieści - dla mnie bomba!!