-
Posts
886 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aggie
-
~''~Batman vel. JAZZ~''~ od 3.11.06 grzeje juz dupke w swoim domu
Aggie replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
To fajnie, ale (hmm mam nadzieję że to nie zabrzmi zbyt feministycznie) chłopak i mówi od razu w typie: 'żebym nie jechał na darmo.." no nie wiem,... znasz go? masz zaufanie? taki psiak to jakoś dobrze powinien trafić po tym co przeszedł.. No w każdym razie jakby jakaś pomoc była potrzebna to powinnam wiedzieć z wyprzedzeniem (czas, którego ciagle mało...). Na cały hotelik to się nie deklaruję ale jakąś część typu 25-30% mogę wziąć na siebie ( jak juz zresztą pisałam wcześniej) trzymam kciuki i czekam na info... i proszę - nie doswiadczajcie moich nerwów tymi kłotniami.... :mad: :mad: ;) -
NIE-Szczęśliwa CHUDZINKA OTRZYMALA DRUGA SZANSę!!JUZ W NOWYM DOMKU!!!!
Aggie replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
julia.zuzanna - mam prośbę - nie przesadzaj. Większość z tego co piszą inne dziewczyny się zgadza - ja nie widzę nic nadzwyczajnego w jej zachowaniu, tak jak nie powiedziałabym że to aż tak "cieżka praca". Mam psa z Palucha który tam spędził rok na łańcuchu, przy budzie, miał chorobę nerwową, gryzł się i kaleczył... No i co - no i nic. W domu opócz rozwolnienia które dostał (zdarza sie i dobrze wychowanym psom jak nie zdążysz wylecieć na dwór), NIGDY się nie załatwiał... Dopiero co na jakimś innym wątku dyskutowalyśmy jakie to dziwne, że one tak od razu wiedzą... tak naturalnie, instyktownie gdzie należy się załatwiać a gdzie nie... pewnie że to nie dotyczy wszystkich, ale to jest naprawdę [B]z reguły[/B] rzecz łatwa do nauczenia. Druga - dziki pies , dziwne zachowania - sporo mocnych słów używasz. Jakbym ja tak oceniała swoje psy - to każdy z nich jest dziwny... I to nie tylko ten z Palucha.. Psy schroniskowe bardzo często są zagubione.. Mnie do tej pory rozwala ten smutek który Raffi ma czasami w oczach - nazywam go wtedy psem autystycznym i czesto naprawdę nie wiem o co mu chodzi..... podgryzać też sie lubi czasami nadal... reasumując ten przydługi wywód - nie ma co psu przypinać żadnych etykietek , zwłaszcza po 3 zaledwie dniach. -
ja go poznałam :evil_lol: to tak radosny psiak że na spacerze cały się skręca ze szczęścia - żywa rtęć - wszędzie go pełno..:lol: jemu by się jakaś kochająca rodzinka przydała... co do sąsiadów - hm po prostu te domy wg mnie są zbyt blisko siebie... i tak można sie było spodziewać... w sumie to moja sąsiadka (sama ma 2 wrzaskliwe psy) raczyła się wypowiedzieć krytycznie że z moimi psami idzie zwariować .... zaznaczam - jej drą gębę bardziej niż moje, no i nie daja się odwołać od ogrodzenia, jak moje... Wrednych ludzi wszędzie pełno... dawno już przestałam się przejmować głupawymi uwagami... ech, ale czy Percy ma jakieś zadłuzenie jeszcze czy nadal potrzebuje pomocy? czy ktoś wie czy Ksiązę Karol z tego samego hoteliku tam zostaje i czy on też szuka domu? Jakoś też podbil moje serce - miał taką miłość i cichy zmutek w oczach...?
-
i co tam u Kadusia słychać? :lol:
-
och nie... kolejny owczarek... proszę o info na priv gdzie mam wsp[omóć leczenie - wezmę na siebie koszty weta jeśli tylko ktoś go stamtąd wyszarpnie !!!! :-( ja też mam nadzwyczajną miękkość serca dla owczarków ;) ... ja bym najchetniej go wzięła ale już mam 3...:shake:
-
~''~Batman vel. JAZZ~''~ od 3.11.06 grzeje juz dupke w swoim domu
Aggie replied to Kostek's topic in Już w nowym domu
Jesteście absolutnie okropne (Mala i Kostek)!!!! :angryy: NAprawdę - to jest wątek[B] psa o imieniu Batmanek[/B] a nie Waszych porachunków!! Nie wiem po ile macie lat ale zachowujecie się kompletnie nieodpowiedzialnie! Każdy kto wejdzie na ten wątek na poprzednią stronę - ucieknie stąd i więcej nie zajrzy. Ja to robię już z nawyku, bo bardzo chciałabym temu psu pomóc. O ile zarówno Kado jak i Ciapek mają swój domek, to mogę już partycypować w hoteliku Batmanka!!! Pomóc w trasnporcie etc... MOgę nawet jechać i go adoptować jeśli ktos powinien się tym zająć (tzn wyciagnięciem go ze schronu). Ten biedak może nie przeżyć następnej zimy, a wy tu się żrecie !! to jest naprawdę żenujące!!! Naprawdę rzadko walę umoralniające gadki, ale to już kolejny raz na tym watku przepychanka między Wami... -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
no więc dzięki morisowej dowiedziałam się też ja :loveu: rozmawialam z Dorotą i nerwowo czekamy na jakieś relacje.. nie chcemy dzwonić od razu.... jednakże nauczona doświadczeniem - jeszcze tytułu nie zmienię, lepiej trzymajcie kciuki żeby nie było jak ostatnim razem Ciapek pojechał na Ursynów, do bloku, do starszych państwa mających dużo czasu i posiadających poprzednio już psa ze schroniska przez 14 lat więc nie zraziły ich pewne , nazwijmy to wady Ciapka czylii głownie cechy wynikające z tego że zbyt długo był sam i musiał sobie radzić... Ja uważam że dla niego mieszkanie w mieszkaniu powinno być właściwą receptą.. na dworze, w ogrodzie za często mu się przypominał zew natury tzn silna potrzeba wolności. Potrzebujemy dużo kciuków żeby Ciapek się zaaklimatyzował i po prostu dał kochać....:p pozostaje mi czekać... no i życzyć tego samego ostatniemu współlokatorowi Ciapka czyli PErcy'emu z Krzyczek -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
ojej, jaki tu ruch... dziękuję dziewczyny za akcję i pamięć. Ja najpierw wyjechalam w końcu na wakacje, potem odrabiałam to w pracy, potem rozchorował mi się koń, teraz Raffi.. dzień bez zwierząt dniem straconym :mad: :mad: i wierzcie mi lub nie - od ponad 3 tygodni wożę w samochodzie nowe posłanko dla Ciapka :( obiecuję wrócić dla akcji dla niego i opieki nad nim od jutra może... mam nadzieję najpóźniej... -
BOŻE DROGI!!!!! CO ZA SZCZĘŚCIE!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Patrzcie - zawsze wierzyłam, że los się do niego uśmiechnie , w podpisie go trzymam twardo od ponad pół roku... jeszcze w piątek przelew na niego zrobiłam!!! A tu tak cudowne wieści.... JAKO WIERNY WSPOMAGACZ KADO OD STYCZNIA BARDZO SIĘ DOMAGAM JAKIEJŚ RELACJI Z NOWEGO DOMKU :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
-
och, zapomniałam że nie wpłaciłam nic na Kadusia we wrzesniu.:shake: .. dzisiaj to już nie , ale jutro nadrobię... widzę tu kilka nowych cioć, ale zdjęc jak nie miałam tak nie mam :mad:
-
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
no miałam być u Ciapka wczoraj ale się nie udało..:-( podjadę pewnie w środę mam dla niego posłanko , jest parę ciekawych informacji na jego temat :lol: ale to napisze później wieczorem -
Schorowana DOBCIA juz zdrowa!! :) u UUUliii do końca swoich dni:))))
Aggie replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
a moze być po 20stym? wróce z urlopu to ci dorzuce na to paliwko jakiś grosz. Na priv poproszę konto -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Aggie replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
wypiękniały??? TO MAŁO POWIEDZIANE - TO JEST TOTALNE ODRODZENIE!!:loveu: :loveu: No a gdzie się ukrywają miłośnicy rasy?? to takie modne psy...:mad: wiem że na pewno znajdą się odpowiedzialni miłośnicy malamutów...,:lol: -
kiedyś był taki wątek o owczarkach z OL - piekne psy tam były.. Ktoś te zdjęcia jednak robił.. spróbuję wyciagnać ten wątek.. może mam w subskrypcjach
-
[FONT=Book Antiqua][SIZE=3]Patka: "co mnie denerwuje ... szczekające i miotające sie na smyczy psy i wybaczcie takie zachowania narastają nie dzieją sie od tak i ktoś musi być ślepy żeby nie zauwazyć i nie stłumić tego negatwnego zachowania .... [/SIZE][/FONT][/quote] Niby tak, ale jeden z moich psów taki wlaśnie jest - i to nie jest tak że ja tego nie zauważam. Wydaliśmy kupę pieniędzy na jego socjalizację, nigdy nie byl uczony agresji, w hierarchii stoi ponizej mojego TZ na pewno ale i tak ma takie zachowania opisane jak powyżej// Łatwo napisać - stłumić takie zachowanie.... to nie takie proste. Ja się boję raczej o psy i nie znoszę nieodpowiedzialnych ludzi którzy puszczają psy bez smyczy nie mając nad nimi kontroli... Zoran potrafi się szarpnąć na smyczy i oprócz Herosa i Raffiego nie toleruje innych zwierząt ( a jak byl mały bardoz się starałam żeby się mogł bawić z innymi psami..). LUdzi ignoruje jeśli go nie zaczepiają... Jednak zawsze sie znajdzie ktoś kto próbuje podejść na zasadzie : o , jaki piękny ONek, ja kocham ONki...:mad:
-
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
w hoteliku pod Piasecznem, jest w domu z drugim psiakiem w jego mniej więcej wieku (nie w kojcu, ale nie wiem na jak długo), dobrze bo blisko i chłopak Doroty w Piasecznie mieszka więc Ciapek będzie odwiedzany często. Dorota jedzie w czwartek a ja pojadę po urlopie czyli ok 21ego i wtedy zrobie jeszcze jakieś nowe zdjęcia żeby sie chłopak zaprezentował. No i chyba muszę założyć nowy wątek - bo jest tam psiak ktory z punktu skradł moje serce :-( , musze się jedynie dowiedzieć o nim więcej rzeczy na razie mnie nie będzie ale jakby się coś działo to na pewno dam znać. -
to ja czekam :mad: :evil_lol: bo ja tak sobie gromadzę zdjęcia tych bid którym pomagam ... ( a mam ich już 6 że tak powiem stałych, tych z doskoku nie liczę....:oops: ) no i próbuję kogoś przekonać... szkoda że kiepsko mi idzie... :oops: Ale Kaduś był moim ulubieńcem od początku i na pewno w końcu tez stąły domek znajdzie..
-
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
no to Ciapek w hoteliku a ja gryzę palce z nerwów czy on tam bedzie grzeczny :mad: [B]asiuniap[/B] - bardzo ci dziękuje za info na komorkę ale byłam juz umowiona gdzie indziej prawda jest taka, że Ciapek nie był wcale taki grzeczny :shake: zamknięty sam w garażu potrafił wyć całą noc, Dorota już prawie wytargowała u mamy że mógłby mieszkać na ogródku... ale ... on na ogródku też nie chce - siedzi pod bramą i wyje... :roll: :roll: :roll: jeśli nie zaaklimatyzuje się w hoteliku to ja się zastrzelę.... :-( już nie mamy pomyslu jak mu pomóc.... :-( :-( módlcie sie za to żeby był grzeczny!!!! :p Ja mam cichą nadzieję że pomoże mu towarzystwo innych psów... bo jak nie... to sama już nie wiem... przecież jak będzie się tak zachowywał to nigdy domku nie znajdzie.... a poza tym gdzieś zeszłej nocy polazł i dzisiaj miał szramę na pysku między oczami.. nie wiem czy to ktos czy jakies zwierzę... za długo byl na ulicy.. za długo... :shake: :shake: PS[SIZE=1] co się dzieje z forum dogo - kiedys dostawałam na maila info z wątków subskrypcji a teraz nie.. bardzo mi to utrudnia życie :mad: [/SIZE] -
[quote name='g_o_n_i_a'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/143/7ed273abb661355e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/143/714398ea0ccc3a84.jpg[/IMG][/URL] Portrecik - w ramke i na ścianę :loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/152/03e17b20d86a6f47.jpg[/IMG][/URL][/quote] Łojej!!!! JAkie misio kochane prześliczne!!!!!!! ja poproszę zdjecia na maila PLEASE. PLEASE PLEASE :lol: :lol: zwłaszcza portrecik!!!!n I nikt nie chce takiego słodziaka?? przecież on jeszcze kupę życia ma przed sobą!!!
-
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
dzieczyny już piszę... (paula mnie pogoniła i miała rację , przepraszam za przerwę w info:Rose:[SIZE=1]) ja musiałam sie zająć kilkoma swoimi sprawami.. i tak wyszło :oops: [/SIZE] Ciapek był dzisiaj u weta (jak on pięknie jeździ samochodem :lol: wysiąsć nie chciał) , ma ksiażeczkę, jest odrobaczony i zaszczepiony. Pani doktor (Psi Los) powiedziała że wygląda super jak na życie na ulicy... co jak co ale apetyt to on ma :cool1: a ludzie wokoło chociaż domku mu nie dają, jedzonka nie skąpią... Więc Ciapek ma około 1,5 roku, i jest bardzo grzeczny - nawet na smyczy chodzi (dzięki DOrocie oczywiście) i prawie już na siad reaguje :razz: W tej chwili w nocy śpi u Doroty w garażu (i jest grzeczny nie licząc małej wpadki w wyciem od godziny 4 rano... ale to tylko raz ..), o 7 rano stanowczo domaga się zeby go wypuścić bo chodzi na spacerek w towarzystwie ludzkich i psich sąsiadów (w ilości sztuk 6:crazyeye: każdej z ras). Idealnie by było jakby go ktoś z okolicy przygarnął ale wszyscy zapsieni... jestem na etapie czekania na odpowiedz jednego z hotelikow, prosze o cierpliwość - jak będę coś wiedziała , zaraz napiszę. Raz jeszcze dziekuję wszystkim za troskę i zainteresowanie oraz wszelką pomoc -
Ciapek - lokator ulicy - Znalazł dom na Ursynowie. Prosimy o przeniesienie
Aggie replied to Aggie's topic in Już w nowym domu
wieści są takie że jest paskudnie i zimno, Ciapek pewnie bedzie chory (Dorota mi pisała) , zawieźgo musimy gdzieś.. czekam na odpowiedź z jednego miejsca... A my tu tkwimy w złej części dogo chociaż tytuł zmieniony od dawna :mad: :mad: prosimy admina o przeniesienie... -
[B]:-( Romas - [/B]nic dodać , nic ująć do twojego posta :shake: a co do reszty - ....:-( :-( :-( taką miałam cichuteńką nadzieję że to jednak nieprawda...:-( :-( :-( chociaż miałam ochotę .... no wiecie co napisać o Agnieszce W.... to jednak troszkę chciałam chyba wierzyć że to nieprawda.... biedny , biedny psiaczku.... i za co? a najgorsze w tym wszystkim jest to że on miał tyle osób które mogły go odebrać , mogły się nim zajać.. mogły i chciały... dalej szukać... dalej nie mogę pisać... serce mi krwawi...:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( dzięki za wszelkie informacje przekazane tutaj.
-
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
Aggie replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
nie znałam, ale to takie straszne - tak młoda, dobra osoba... najszczersze wyrazy wspólczucia dla najbliższych :-( -
no tak oktawio, ale musisz zrozumieć - Psi Los przygarnął juz tyle bidaków że im miejsc dla pacjentów zabrakło.. To biznes jak każdy inny 0 cieżko się dziwić. Jeśli w poniedzialek zawiozę Ciapka do hoteliku - to będę wolniejsza - proszę o kontakt - kto ze mną by mogł do niej/po nią pojechać - lekarz, badania i kąpiel - to minimum czego potrzebuje, nie jestem w stanie wypowiedzieć sie co do miejsca pobytu później bo po prostu nie mam pomysłu. Lekarza i transport, nawet kapiel (o ile przy pomocy i w ciagu dnia - pod nieobecność TZ - mogę wziąć na siebie - dręczy mnie wyraz jej pysia :-( ), ale nie może u mnie zostać bo zostanę zlinczowana. Może ewentualnie 1-2 dni ale to jeszcze niepewne - tyle mi TZ pozwoliłby Ciapka przetrzymać (tak powiedział) na ogródku - ale nie dłużej. Kolejnego psa w hoteliku - nie dam rady sponsorować. Tle ile piszę - mogę spróbować pomóc.