Jump to content
Dogomania

kacha_wawa

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kacha_wawa

  1. [quote name='szary szczur']...jakiś niedorozwinięty emocjonalnie wyładował swoje frustracje ...i nie wiem o czym świadczy ta sukienka na psie.. ale na pewno nic dobrego .. w ogole ludzie przebierający swoje psy w ciuszki to jakiś rodzaj niedorozwiniętych emocjonalnie .. nie mowiąc o takim bestialstwie.. jeśli to był jedyny sposób w jaki ten ktoś potrafi rozwiązywać swoje problemy.. to pewnie nie zadaje sobie trudu z chodzeniem do ubikacji tylko nosi pampersa..[/QUOTE] [quote name='ulka 1108']takich psychicznych bydlaków przymusowo kastrować żeby tych zgniłych genów nie przekazywali dalej, jestem chora po obejrzeniu zdjęć, taks Ty chyba masz rację[/QUOTE] [quote name='socurek']Boże... ludzie... tyle się już bluzgami narzucałam, że mi ich brakło w słowniku... To takie kurewsko smutne, że coraz więcej jest ułomnych emocjonalnie przyjebów, których taka sytuacja śmieszy, albo którzy w obliczu takiej bestialskiej zbrodni zarzucą hipokryzję, bo przecież jemy mięso, albo w najlepszym wypadku wzruszą ramionami i stwierdzą, że to tylko pies... Jakim ***** upośledzonym, wypaczonym wykolejeńcem trzeba być, żeby nie widzieć w tym najwyższego skurwysyństwa... Za każdym razem jak czytam takie po*******one komentarze zastanawiam się, czy warto na ten świat jeszcze wydawać dzieci. Bo ja chyba nie chcę, żeby moje dzieci żyły w takim świecie. Wiecie co będzie, jak te wszystkie dzieci które sobie teraz z tego robią żarty wejdą w wiek dorosłości? Wyobrażacie sobie to, że co dziesiąty od bidy człowiek będzie takim tępakiem znieczulonym na cierpienie żywej istoty? Do czego ten świat zmierza...:shake::placz:[/QUOTE] Rozumiem Waszą bulwersację, sama jestem tą sprawą zbulwersowana, ale zastanówcie się nad tym co piszecie. W swoich postach krzywdzicie osoby niepełnosprawne!!! Mój syn jest dzieckiem niepełnosprawnym i na pewno nie jest jakimś przyjebem :angryy: Na pewno emocjonalnie jest bardziej rozwinięty od co poniektórych osób i na pewno w życiu nie zrobiłby czegoś takiego żadnemu zwierzakowi. Prędzej tzw. zdrowe umysłowo osoby, którym się zapewne nudziło i znalazły sobie rozrywkę :angryy: Niestety obawiam się, że to kolejna zabawa jakiś małolatów. Przerażające jest to, że nawet jakby oprawcę znaleźli i jakimś cudem poszedłby siedzieć to będzie mieć darmowy wikt i opierunek. Powinien sam zasuwać na swoje utrzymanie i jeszcze dodatkowo pracować społecznie. Tak, żeby następnym razem się zastanowił jakby miał coś takiego znowu zrobić.
  2. Owieczko to ja mogę wstawić na picassę tylko wyślij mi na maila: [email]k.chorchos@gmail.com[/email] ;-)
  3. Owieczko, może załóż im album na picassie i tam wrzuć wszystkie fotki ;-)
  4. Agnieszka, ode mnie przez pay pala poszło, więc kilka dni może potrwać wypłata z pay pala na konto. Ale nic się nie martw, w poniedziałek też coś pójdzie ;-)
  5. No widzisz Owieczko jaki świat jest mały ;) A co do dzieci to już trzecie u mnie w drodze :evil_lol: Co do Tigruli to niestety od grudnia jest za TM :-( Przez 5 lat nic się nie działo niepokojącego i nagle po 5 latach dostała ataku padaczki, tak silnego, że organizm na żadne leki nie reagował :-( Ale odeszła przytulana i całowana do końca. I w życiu bym nie pomyślała, żeby Cię wyklinać :-) Diablo wcielony to był, ale jednocześnie najkochańszy i najwierniejszy pies na świecie :-) Żeby jej wynagrodzić trudny start jeszcze sami ją rozpieściliśmy jak dziadowski bicz :p A takiego jednego kluseczka, albo Misię to ja bym chętnie w domu moich rodziców widziała, tyle, że zarzekają się oboje, że dopóki najstarsza ich sunia żyje to nie wezmą kolejnego psiaka. I w sumie ich rozumiem, bo Elza ma już 14 lat (jak na owczarka podhalańskiego to bardzo dużó) i wszystko trzeba przy niej robić, a dodatkowo rodzice mają jeszcze drugą sunię Sarunię (zresztą najlepszą kumpelę Tigrusi, jak Tigra odeszła Sara dłuuugo nie mogła sobie miejsca znaleźć, do tej pory zdarza się, że chodzi po ogrodzie i wygląda to tak jakby Tigrusi szukała, a w miejscu gdzie Tigrusia jest pochowana potrafi przeleżeć pół dnia).
  6. Nie ma bata, wróci rano z nocki to lanie będzie :mad:;) A co do piwka to tutaj takie niskoprocentowe tylko jest, więc ratujemy się polskim piwem ;) Chociaż teraz to ja od dwóch lat w abstynencji całkowitej żyje :) Najpierw jedna ciąża, później chwila przerwy na karmienie, w Sylwestra napiłam się kilka piwek, a po kilku dniach się okazało, że znowu w ciąży jestem :) Także znowu abstynencja, kiedyś to sobie odbiję ;)
  7. Ta Owieczka od Tigrusi też wspaniała była :lol: Poszło skromne 5 funtów, bo tylko tyle miałam dostępne (utłukę mojego chłopa za podbieranie mi kasy :angryy: ). W poniedziałek będę miała wpływ na konto to puszczę kolejne pieniążki :)
  8. Owieczka? Ta Owieczka od której Tigrulę wyadopotowałam???? Dziołszki ja czekam na tego pay pala, wiele wysłać nie mogę, ale zawsze coś tam pójdzie ;) Właśnie w takich sytuacjach żałuję, że nie mieszkam w Polsce, bo mogłabym przygarnąć jakiegoś bidaka, a tak leżę i kwiczę :-(
  9. Też jestem na zaproszenie Pikoli :) Dziewczyny czy jest możliwość udostępnienia konta Pay Pal? Powiem szczerze, że znacznie by mi to życie ułatwiło, bo przelewy do Polski są straaaasznie drogie :( I jakbym z mojego Pay Pala kasę wysłała to mąż by mi nie truł, że znowu gdzieś kasę wysyłam, bo by o tym nie wiedział :p
  10. Ice_t słodkiego masz Synka :loveu: Też niejednokrotnie miałam ochotę moje dzieciaki schrupać, a teraz czasami żałuję, że tego nie zrobiłam ;) :eviltong:
  11. Ech, nie tak miało być :-( Ale Tobiś przynajmniej odszedł szczęśliwy (*)(*)(*) Zaznał chwili szczęścia i zasnął spokojnie.
  12. [B]Madzia [/B]co do tego smarowania to mam identyczne podejście :-) Trzeci raz jestem w ciąży (poronień nie liczę, bo wtedy nie dorobiłam się takiego brzucha, żeby rozstępy wyszły) i jak na razie rozstępów nie posiadam i nie zamierzam posiadać ;-) A nie smarowałam się niczym :-) Znowu moja przyjaciółka smarowała się wszelkimi możliwymi specyfikami, a rozstępy miała wręcz koloru fioletowego. [B]Pepsicola [/B]gratuluję Córci :-) A może Ty masz już po prostu te skurcze przepowiadające? Ja w każdej ciąży miałam skurcze, brałam nospę i była gitara.
  13. [B]Agaga[/B] gratuluję Córci :loveu: U nas w całej rodzinie deficyt dziewczynek, sami chłopcy się rodzą, a jak ja chciałam trzech synów to tylko jeden mi się trafił i dwie dziołchy będą :roll: Współczuję Wam takich jazd w szpitalach, już nic mnie chyba w Polsce nie zdziwi :roll: Ja chciałam znieczulenie, ale przy obu porodach było już na nie za późno i obawiam się, że przy trzecim też mnie to ominie. Dostałam tylko jakiś gaz rozluźniający, po którym byłam jak naćpana i sama szybko go odstawiłam.
  14. [quote name='agaga21']kasiu a jak się myje główkę w wiaderku? i czy dla noworodka faktycznie można bezpiecznie w takiej pozycji wsadzić do kubełka? przecież on jest całkiem pionowo a główki nie trzyma.[/QUOTE] Główkę dziecka podtrzymujesz na swoim przedramieniu, dłonią podtrzymujesz pupkę, dziecko odchylasz delikatnie do tyłu i drugą ręką myjesz ;-) Wsadzając dziecko odwrotnie w sumie też można ;-) :evil_lol: Noworodek główki nie trzyma, ale podtrzymuje ją na Twoim przedramieniu, w wanience też dziecko trzeba podtrzymywać ;-) To może tak strasznie z tym wiaderkiem wygląda, ale takie straszne nie jest :) A co do psów i dzieci to sama w tej chwili psa nie mam, ale moje dzieciaki od urodzenia przebywają wśród zwierząt :-) Tak się Olisiem zajmowała suczka moich rodziców :-) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rPezyM_vNzI/SYd1834p-JI/AAAAAAAADks/a4EA4K_uMAc/s640/DSC01533.JPG[/IMG] Władca psuff ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ARPGUqhG68s/SfXKrOHaiAI/AAAAAAAAEgk/uX8t7vOcneU/s640/DSC01694.JPG[/IMG] Kolejna superniania ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Z0vqW1ewY-Y/SmCBYC2HgeI/AAAAAAAAGXE/xZF-4rDstKs/s640/DSC01720.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9JW-odH6dm4/Sn2bAoiWWtI/AAAAAAAAGjY/gYOWA4EFdWs/s640/DSC08092.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1gntFeiB4-w/R_DLLwDOjmI/AAAAAAAAADU/P_R70yOxfRc/s640/DSC00502.JPG[/IMG]
  15. Dziewczynki wiaderko jest rewelacyjne do kąpania :-) Dziecku jest w nim naprawdę wygodnie (w wanience Młoda darła się jak opętana) i w całości jest przykryte wodą dzięki czemu nie jest mu chłodno. Szybko jednak przeszliśmy do zwykłej dużej wanny, bo Młoda chciała się bawić w czasie kąpieli. Żałuję trochę, że nasze wiaderko oddaliśmy, dla trzeciego nie będę już kupowała ani wanienki, ani wiaderka tylko od samego początku w wannie będę kąpać. Jak ktoś nie chce kupować wiaderka jest też inny sprawdzony przez moją koleżankę patent ;) Kąpała swojego synka w dużej doniczce :) Mały był wniebowzięty :) [IMG]http://images46.fotosik.pl/257/b569729064b70ceemed.jpg[/IMG] Jeśli chodzi o pępek to zarówno przy Olisiu jak i przy Jessice nie stosowałam nic. Normalnie go moczyłam tylko po kąpieli dokładnie wycierałam, obojgu odpadł w 6 dobie i nic się złego nie działo.
  16. [B]Jukutku[/B] Małgosia jest przesłodka :loveu: Co do porodu rodzinnego to ja nawet mojego małża prosić nie musiałam. Był przy pierwszym porodzie (chociaż biologicznym ojcem Olisia jest ktoś inny), był przy drugim i przy trzecim też będzie ;) Dla niego jest to jak najbardziej normalne, że skoro był przy produkcji to i przy finale też będzie ;) Zastanawiamy się tylko z kim pozostałą dwójkę zostawić, bo cała rodzina w Polsce, a nie mam zamiaru mojej mamy zapraszać. Bym się chyba nerwowo wykończyła ;) Przy drugim porodzie była też moja koleżanka :) Byłam pewna, że te delikatne skurczyki to fałszywy alarm i zaraz do domu wrócę,a na miejscu okazało się, że jest już 7cm rozwarcia i cała akcja jakieś 1,5 godziny może trwała. Koleżanka sama była wtedy w 16tc także później mniej więcej wiedziała co ją czeka :evil_lol: Edit: Magda widzę, że nasi faceci mają identyczne podejście do porodu :)
  17. [B]Jukutek[/B] wielkie gratulacje :multi::multi::multi:
  18. Dzięki Wam dobre kobiety, bo już się bałam, że ze mną coś jest nie tak ;) Olisia nie karmiłam piersią, bo miał słabe napięcie mięśniowe i nie potrafił sutka uchwycić, odciągałam pokarm przez trzy miesiące, ale jak miałam zmasakrowane przez laktator całe brodawki to powiedziałam dość. Jessicę co prawda karmiłam tylko piersią przez pierwsze pół roku, ale jak na mieście chciało jej się jeść to cyca nie wyciągałam tylko kupowałam gotowe mleko i dawałam jej z awaryjnej butli ;) Jakoś nie kwapiłam się do wyciągania cycka wśród ludzi ;) Moje cycki nie dla każdego są :eviltong: Też jestem wyrodna i też często zdarza mi się wydrzeć na dzieciaki, szczególnie na Jessicę, bo to diabeł wcielony jest :evil_lol: I pomyśleć, że kiedyś nie chciałam w ogóle dzieciaków mieć. Pierwszą ciążę straciłam w 2002 roku i po tamtej stracie stwierdziła, że nigdy więcej żadnych dzieci. Udawało się do 2007 roku, nie dość, że wpadka to jeszcze dziecko z ZD. I po Olisiu trochę mi się w głowie poprzestawiało i szybko chciałam mieć drugie dziecko (wymyśliłam sobie trzech synów), niespełna miesiąc po porodzie zaszłam w ciążę i zanim zaczęłam się nią cieszyć to ją straciłam. Później staraliśmy się o kolejną ciążę, długo nic nie wychodziło i zaskoczyłam dopiero jak się wprowadziliśmy do znajomych (koleżanka była już na finiszu) i się chyba zaraziłam ;) O trzecie dziecko chciałam się starać od grudnia 2011, w listopadzie miałam jeszcze jechać z Olisiem na turnus. Wystarała się Młoda o rok wcześniej :roll: I tak sobie myślę, że nigdy nie chciałam mieć córeczek to po złości mi się trafiły dwie ;) A jak chciałam synka to się trafił zespołowy ;) I tak ten zespołowiec jest łatwiejszy w obsłudze od Jessici ;) Mam nadzieję, że Ella będzie spokojna, bo inaczej chyba kulkę w łeb sobie palnę ;) Jakbym miała za mało obowiązków to cały czas na psa choruję. Mój małż też jest za, ale on ma zawsze jakieś ale i chyba niechcący jakiś się będzie musiał przybłąkać :eviltong: Jak na razie muszę się zadowolić kotami, które przychodzą się do mnie stołować, co prawda kot to nie pies, ale zawsze jakaś tam namiastka zwierza jest.
  19. [B]Jukutek[/B] życzę Ci szybkiego i bezbolesnego rozwiązania :*
  20. 180 dni to właśnie była ta 6 miesięczna kwarantanna ;-)
  21. [B]Agaga[/B], ale masz giganta :) [B]Jukutek[/B] my na pierwszy wyjazd wyjechaliśmy jak Oliś miał niespełna trzy tygodnie. Jechaliśmy do znajomych na święta jakieś 100 mil od domu i wszystko udało się rewelacyjnie :) Na wieczór nawet udało nam się załatwić opiekunkę i ruszyliśmy jeszcze na podbój miasta, a Oliś nawet się nie obudził :)
  22. Dzięki :) Wysłane 20 zł, a w czerwcu postaram się coś więcej wysłać. Zadeklarować na 100% się nie mogę, ale postaram się.
  23. Dziewczynki, mogę jeszcze raz o ten numer konta poprosić, bo chyba coś mój post został przeoczony ;)
  24. Czy mógłby mi ktoś podesłać jeszcze raz numer konta? Niechcący skasowałam wiadomość :oops: Wyślę dzisiaj 20 zł, niestety tylko tyle na razie mogę :-(
  25. [B]Lazy[/B] cieszę się razem z Tobą :) [B]Agaga[/B] w ciąży rzadkością jest, że wyniki wyjdą Ci prawidłowe ;) W końcu dzieci zabierają sobie z nas wszystko co najlepsze, a nam "odpadki" zostają ;) Nie martw się na zapas :)
×
×
  • Create New...