Jump to content
Dogomania

kacha_wawa

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kacha_wawa

  1. To ja wręcz przeciwnie :) Codziennie gdzieś śmigam :) Poprzednio dwa razy wody mi odeszły dopiero przy skurczach partych, więc liczę na to, że teraz tak samo będzie i się zastanawiam gdzie jutro ruszyć :lol:
  2. [B]Dzodzo[/B] czekam w domu, 15 września mam jeszcze wizytę w razie czego w szpitalu i wtedy zapadnie decyzja co dalej :-) Ale liczę na to, że do tego 15 to nie wytrzymam ;-) Co do czopa to myślałam jakieś 2 tygodnie temu, że się go pozbyłam, a tak naprawdę to przy goleniu na ślepo troszkę się "obrzezałam" :evil_lol: Jak zobaczyłam efekt golenia to myślałam, że na zawał zejdę;) U mnie w obu przypadkach czop odszedł już w trakcie skurczy i to też na 100% nie mogę powiedzieć co z tego wszystkiego co ze mnie wylatywało czopem było :roll: Pewnie teraz będzie tak samo i pewnie znowu będzie za późno na znieczulenie :roll: A ten beznadziejny gaz rozweselający na nerwy mi działa ;-)
  3. [B]Agaga[/B] mój obecny, podwójny wózek ma takie przednie kółka i jak dla mnie jest rewelacyjny. Już nawet na plaży go testowałam z dwójką dzieci w środku :-) A jeszcze muszę zaznaczyć, że koła w moim nie są pompowane, więc teoretycznie gorzej powinno się go prowadzić ;-) [B]Dzodzo [/B]widzisz, Ciebie przynajmniej skurcze usadzają ;-) A mnie tylko nad ranem brzuch boli, bo w nocy mnie Księżniczka skopuje, a później kompletnie nic się nie dzieje ;-) Także jeszcze masz szansę, żeby mnie wyprzedzić :-) Dzięki Cioteczki za kciuki i życzenia :-) Jeszcze nie rodzę i nic nie wskazuje na to, żeby miało to prędko nastąpić, a termin mam na dzisiaj ;-)
  4. [B]Agnieszka[/B] bezsenność to mój koszmar ;) Kładę się spać gdzieś o 2-3 w nocy, a po 7 mam pobudkę, później chodzę jak zombie, a jak zbliża się wieczór sen odchodzi w niepamięć :roll: A jak się Młoda urodzi to będę marzyła o śnie i pewnie będę zasypiała na stojąco ;) Dzięki Dziewczyny za kciuki (hehe może nie powinnam dziękować, żeby nie zapeszyć, ale gdzieś mam przesądy ;-)) :-)
  5. [B]Dzodzo[/B] i jak, rodzisz w końcu? Bo ja mam termin na jutro i chętnie Ci go odstąpię :-) Zaczynam coraz bardziej panikować, że nie dam sobie rady z trójką bąbli. No, ale chyba innego wyjścia nie mam ;-) O tyle dobrze, że Oliś od środy do szkoły wyruszył (śmiesznie to brzmi 3,5 letnie dziecko w szkole ;-) ) i przynajmniej do południa w domu będzie tylko dwójka :-) Ale za to jaka dwójka ;-) Jessiczka to czorcik, oby Laura grzeczniejsza była ;-)
  6. Jak dla mnie śpiwór to rewelacja :) Mam dwoje zimowych dzieci i u nas genialnie się sprawdził. Tyle, że jak już ubierałam dziecko np. w kombinezon to przykrywałam je tylko kocem, a jak było w śpiworku to zakładałam tylko kurteczkę, bo jak miały jeszcze dodatkowo kombinezon to były przegrzane i całe mokre. Wszystko zależy od temperatury otoczenia, bo zima zimie nierówna.
  7. To fakt, że coś za coś ;-) Dzięki wymiotom ważę 9 kg mniej niż przed ciążą ;-) Ale nie pytajcie się co się dzieje z moimi zębami :shake: Od razu po porodzie trzy czwarte zębów mam do zrobienia. Ech i jeszcze ta wredna zgaga :razz: Ale do terminu jeszcze mi 8 dni zostało, także spokojnie przeżyję ;-) Zresztą mogę nawet spokojnie dłużej wytrzymać, coś tego lenia nie mogę z siebie wypędzić :lol: Jeśli przy dwójce małolatów można mówić w ogóle o lenistwie ;-) Nie pozwalają mi się nudzić, a jak jeszcze do tego dołączy rozwrzeszczany noworodek... Aż się boję o tym myśleć ;-) A mój głupi małż jeszcze sobie wymyślił, że dla takich piersi jak mam teraz to on może jeszcze mieć czwarte dziecko :diabloti: Co do wymazów to w UK się takowych nie robi, tutaj do wszystkiego strasznie na luzie podchodzą ;)
  8. No widzicie, Wy nie miałyście mdłości i wymiotów, bo wszystko na mnie przeszło ;) Ja mam do tej pory i jedno i drugie :roll: Więc jak mi ktoś kiedyś powie, że mdłości i wymioty mijają po pierwszym trymestrze to chyba go śmiechem zabiję ;-) A co do glukozy to ja jakaś nienormalna jestem, ale mi ten ulep smakował :evil_lol: I w sumie żałowałam, że tylko w pierwszej ciąży miałam badaną krzywą cukrową, później z Jessicą i teraz glukozy nie piłam :-(
  9. Dziewczynki, bardzo Was przepraszam, że więcej nie mogę, ale wyślijcie mi numer konta to puszczę wieczorem 20 zł, w tytule przelewu wpiszę, że na Misię i maluchy.
  10. [B]Dzodzo [/B]porodu to ja się nie boję, tylko po prostu lenia złapałam i chcę się jeszcze trochę pobyczyć :evil_lol: Także jak Ci się tak spieszy to proszę bardzo, z przyjemnością udzielam Ci pierwszeństwa :lol: Jak sobie pomyślę o tych nieprzespanych nockach to mi się już odechciewa ;-) Teraz też co prawda po nocach nie śpię, ale przynajmniej sobie spokojnie siedzę na necie, a już niedługo będą koncerty ;-) Oby tylko Mia nie była tak rozdarta jak Jessica, bo oszaleję ;-) Dzisiaj dotarł do mnie wózek i jestem nim zachwycona :-) Do tego stopnia, że wyleciałam na spacer jak na skrzydłach, zrobiłam zakupy i przy kasie się okazało, że portfela nie wzięłam ;-)
  11. [B]Pepsicola[/B] spokojnie, do 200 jest mowa o złym przyswajaniu glukozy, a to jeszcze nie musi niczego poważnego oznaczać. Jakby wynik był powyżej 200 to wtedy może oznaczać cukrzycę ciążową, ale też nie musi. Bądź dobrej myśli.
  12. Dzodzo, miałam do zeszłego tygodnia takie skurcze i niektóre całkiem mocne były. A teraz leci mi już 39 tydzień i wszystkie skurcze poszły sobie w cholerę :roll: Ale na porodówkę mi się nie spieszy ;) W przyszłym tygodniu moje najstarsze dziecko idzie pierwszy dzień do szkoły (w środę) a później chciałabym chociaż jeszcze kilka dni posiedzieć w domu tylko z jednym dzieckiem w ciągu dnia :evil_lol: Wiem, wyrodna jestem, ale chciałabym się jeszcze trochę pobyczyć ;-)
  13. Hehehe ja też generalnie po sklepach chodzić nie lubię, ale tak sobie z domu kliknąć to czemu nie ;) Jeszcze jak za śmieszne pieniądze ;) Pewnie jakbym po Jessice ciuszków nie wydała to też bym tak nie szalała, ale oddałam ciuszki po Niej, bo sobie planowałam, że kiedyś jeszcze postaram się o Synka, więc dla dziewczynek ciuszki będą zbędne ;) A, że to kiedyś nastąpiło niespełna rok po urodzeniu Dziuni i, że mojemu Synkowi sisior nie chciał wyrosnąć to teraz muszę od nowa dziewczęcą wyprawkę kompletować ;) Na nowe ciuchy też by mi było szkoda wydawać fortuny, a tak za śmieszne pieniądze mogę sobie przebierać i wybierać ;) Jak miałabym po sklepach łazić to chyba bym się pochlastała ;) Dla mnie zakupy to przykry obowiązek :eviltong:
  14. Ja też przesadzam i małż mi to wiecznie powtarza, a sam jak idzie na miasto to zawsze przyniesie kolejną partię ubranek, albo zabawek :p
  15. [B]3x[/B] obawiam się, że koszt wysyłki przewyższyłby wartość tych ubranek ;-) Ale jak w listopadzie mój brat będzie u mnie z wizytą to trochę mu ich upchnę w walizce i poproszę, żeby przekazał komuś na bazarki :-) [B]Nefesza [/B]no ja właśnie mam ostatnią taką jazdę na ebaya, bo wchodzę sobie na aukcję, które już się kończą i nie ma żadnych licytujących i kupuję ciuszki po cenie minimalnej ;-) W zeszłym tygodniu miałam tylko legginsy dla noworodka zamówić, a wyszło na to, że w sumie 11 aukcji wygrałam i troszkę znowu mi się ciuszków nazbierało :evil_lol: Małżowi oczywiście powiedziałam, że tylko legginsy zamówiłam, a teraz się ze mnie nabija, bo właściwie codziennie jakieś paczki z ubrankami przychodzą, więc się pyta, czy te legginsy to na części pocięli i codziennie dosyłają :p Teraz muszę się trochę z zakupami opanować, bo dzisiaj zamówiłam wózek, no ale to już była sprawa priorytetowa. 38 tydzień leci, a stary wózek powoli się rozsypuje :-( Szkoda mi się go pozbywać, jakiś sentyment mam do niego, no ale nie będę wstawiała do charity shopu wózka, w którym koło odpada i przeciera się kosz na zakupy od dołu (zresztą kosz już przywiązałam sznurówkami, bo tyle zakupów ładowałam, że zatrzaski puściły :roll: ). Z drugiej strony lojalnie mogę uprzedzić co się z nim dzieje i może jakaś złota rączka jeszcze go sobie zrobi.
  16. Asior mam ten sam problem ;) Też nakupuję rzeczy dzieciakom, a połowy im nawet nie założę ;) I co robię? Wchodzę na ebaya i kupuję dalej :eviltong:
  17. He, he, [B]Nefesza[/B] szkoda nerwów ;-) Przy dwójce dzieci i tak w stresie żyję, a jeszcze jakby coś nie tak z przesyłkami było to już prędko bym osiwiała ;-) Ja robię tak, że jak się już dzieciakom zabawki znudzą to albo rozdaję znajomym, albo właśnie do charity shopu wynoszę i z reguły jak już jakąś zabawkę wyniosę to wracam z kolejną ;-) Ewentualnie mam tu w pobliżu komis z używanymi artykułami dziecięcymi i tam się zaopatruję, bo często można kupić rzeczy całkiem nowe :) [B]Rodzice Maciusia[/B], zapytajcie się o wymiary gondoli i czy oś jest skrętna? Nie widzę na tej aukcji żadnych wymiarów i parametrów wózka. A co do tych fotelików od wózka to nam wystarczyły. A to dlatego, że samochodu nie mamy i używaliśmy ich tylko kilka razy jak się gościnnie woziliśmy ;-)
  18. Charity shop to sklep, do którego wstawiasz za darmo swoje rzeczy i zysk jest przeznaczony na jakieś szczytne cele, np. walkę z nowotworami :-) Naprawdę w takich charity shopach można kupić fajne rzeczy za śmieszne pieniądze, a jeszcze potrzebujący na tym korzystają :) A jeszcze co do tych zabawek to tutaj generalnie zabawki i produkty dziecięce są tańsze niż w Polsce. Sporo osób kupuje rzeczy w Primarku (najtańszy właściwie sklep w UK jeśli chodzi o ubrania) i później wystawiają je na allegro. I tak mnie krew zalewa jak patrzę ile na tych rzeczach chcą zarobić ;)
  19. [B]Agaga [/B]teraz przy Olisiu i Jessice mam podobny wózek, tylko że trójkołowy i na szczęście ani razu dziecko na dole nie miało "przechlapane" ;) Tutaj jest nieco inna kultura wśród kierowców. Z dala jak widzą pieszych na chodniku to już hamują i omijają wszelkie kałuże, żeby nikogo nie zachlapać :) Poza tym jak jest mokro to i tak instaluję osłonę przeciwdeszczową, więc jakby znalazł się jakiś oszołom to dziecko i tak jest bezpieczne :) A co do tej widoczności to Jessica daje radę ;) A jakie jest zdziwienie wśród ludzi w autobusie, jak taka ręka spod wózka ich zaczepia i np. łapie za nogi :evil_lol: [B]Rodzice Maciusia [/B]co do wózków to co osoba to inna opinia :) Ja już miałam wózek z mniejszymi przednimi kołami i byłam nim zachwycona :) Tylko, że ja jestem taki typ, że lubię często wózki zmieniać, bo mi się nudzą ;) Takie moje małe zboczenie ;-) W tej chwili mam ich 4, 2 pojedyńcze i 2 podwójne ;) Chyba muszę się przejść i oddać je do charity shopu, ale tak jakoś mi się nie chce :p
  20. [B]Lazy [/B]trzymam kciuki za Olusia, ale jestem pewna, że dziurka się zamknie :-) Inaczej przecież być nie może :-) Ja powinnam kupić wózek potrójny, ale że z taką wielką krową ciężko się gdziekolwiek ruszyć to kupię wózek podwójny i z dziewczynami będę wychodziła z domu jak Oliś będzie w szkole. A jak będę chciała z trójką wyjść to będę albo na małża czekała, albo najmłodszą w chuście zainstaluję :-) A kupuję takie cuś: [IMG]http://www.mybaby.lv/baby-market/shop2/images/geschwisterwagen-duett_black_hauck.jpg[/IMG] To górne siedzisko przerabia się na gondolkę :)
  21. Przesłodka jest, prawdziwy wulkan energii :loveu:
  22. Piękna Zuzanko podniosę Cię na koniec dnia i życzę spokojnej nocki i kolejnego dzionka pełnego psot ;)
  23. U mnie miała być Ella Mia, ale będzie Mia Ella, czyli w tłumaczeniu "moje jasne światło" :-)
  24. Jeszcze ode mnie wszystkiego naj, naj dla Ozzulka i szybkiego powrotu do zdrówka :) Alu trzymam kciuki za Twoją Mamę i życzę Jej duuuużo zdrowia [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/Rose.gif[/IMG]
  25. A dzwonił mój Tata? Matko nie mogę oglądać zdjęć Zuzki, bo zakochana po uszy jestem, no wypisz wymaluj Tigrula :lol:
×
×
  • Create New...