Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. Berneska a jak kontrolowalna agresja ma się do puszczania ze smyczy? Podstawą puszczania psa luzem /dla mnie/ jest odwoływalność, to czy pies kocha wszystko co się rusza, czy wszystko by zagryzł jest mi obojętne - jeżeli wraca do swojego właściciela to luz. Msand każdy pies potenjalnie może zrobić krzywdę - ma zęby, pazury i tak dalej. Zasmyczenie wszystkiego nie pomoże.
  2. [quote name='Shetanka']AdaK, myślę że znajdziesz kogośdo pomocy. W szkołach (przynajmniej u mnie) zawsze jest dużo osób chętnych do prowadzenia czegoś :D Ja niestety nic nie zrobię takiego bo dyrektor nie pozwala przyprowadzać na szkolne boisko psów nawet po lekcjach czy w wakacje :c . A obawiam się, że sama teoria nie będzie bawic gimnazjalistów :roll:[/QUOTE] Zależy jaka teoria, jak poprowadzona i czego dotycząca. Miałam wątpliwą przyjemność przejrzenia filmików dotyczących ochrony środowiska w teorii poziom gimnazjum w praktyce porażka, więc wszystko zależy od podejścia, a nie od wieku prowadzących/oglądających.
  3. Jeżeli są takie posłuszne czemu werbalnie nie wyciszysz afery? Szkoleniowiec to nie tylko człowiek który pokazuje jak nauczyć psa wykonywania komend, to również człowiek który podpowie jak z psem pracować. Sama izolacja moze nic nie zmienić, a nawet może nasilić agresję po ponownym nieumiejętnym wprowadzeniu psów w swoje towarzystwo.
  4. [quote name='Vini.']Bo ja ide do gim. gdzie, tacy są no..... tacy osiedlowi... xD I boje sie, ze jak to przeprowadze, to bede znienawidzona przez cala szkole.... A chyba w gim. nie ma takich festynów itp., nie?[/QUOTE] w gim masz możliwość zorganizowanie praktycznie wszystkiego;) jak już pisałam w tym temacie - udało się u mnie w gim zrobić przedstawienie o Świętym Mikołaju:cool3: Dla mnie gim to był czas super zabaw w organizowanie różnych dziwnych rzeczy lub brania w nich udziału, zawodów, festynów, spotkań, warsztatów i tak dalej. Mniej w liceum bo jakoś nie miałam nuty, a teraz znowu się rozkręcam :diabloti:
  5. [quote name='gosia17']Święta racja ,koty ratują nas przed plagą szczurów i chorób,które szczury przenoszą, sterylizacja tak ale odławianie kotów -nigdy!![/QUOTE] w mojej okolicy koty przemykają się hyłkiem od michy z jedzonkiem do michy, a szczury biegają tak odpasione że już kilka razy pomyliłam je z kotami. Jedyne wyjście to znakowanie zwierząt i dobranie się do tyłków właścicieli puszczających samopas płodne zwierzątka.
  6. ee tam jako fajna popisówa przed goścmi to tak, śladu nie pokażę tak łatwo;)
  7. [quote name='koffanamyszka17']tak od szczeniaka nigdy sie tak nie zachowywal potrafil warknac na niego jak go lapal ale to tyle a tu nagle tak ostro:placz::placz: chlopak nie chce go usypiac alke rodzice naciskaja potrzebuje konkretow co mam zrobic :placz::placz:Mieszka w okolicach Końskich:/[/QUOTE] uśpić właściciela a nie psa. Pies pokazywał że coś nie gra, ostrzegał, za którymś razem to i święty nie wytrzyma tylko przypierniczy. Zgłosić się do dobrego szkoleniowca i to jak najszybciej.
  8. Fajne, jakiej firmy?
  9. Nie usypiajcie brata. Szukajcie dobrego psiego trenera w okolicy, przez net nie da się doradzic.
  10. A nie ma takich plastikowych? :evil_lol: Bo z drewienek będą wióry:shake:
  11. Linka - nie puszczaj luzem, jeżeli nie możesz suczki przywołać. Uciekając w panice może zrobić sobie krzywdę. Jak nie szkolenie, to moze chociaż kontakt ze szkoleniowcem raz na jakiś czas? Szkoleniowec doradzi coś widząc psa, Twoją pracę z psem i reakcje.
  12. [quote name='bonsai_88']A Nora przypadkiem nie liniała? Bo podobno przed cieczkom suki zmieniają sierść ;)[/QUOTE] potwierdzam - w okolicach cieczki mogłabym sobie z kudełków Su zrobić z 5 kolejnych psów, a nie tylko 3 jak zwykle:evil_lol:
  13. Każdy pies jest szczególnym przypadkiem. Jedyne co sprawdza się przy wszystkich psach to praca i konsekwencja. Ocenianie cudzego psa nie jest łatwe i widzę to po ludziach, którzy mimo mojego 'proszę nie puszczać psa' zwalniają zwierzaka ze smyczy bo moja 'napewno chce się bawić, bo tak się cieszy'. To przewodnik zna własnego psa najlepiej i jego opinii powinniśmy ufać, jak również kultura wymaga pytania czy nasz pies może pobawić się z drugim. Podobnie z ludźmi każdy z nas ma inny zbiór doświadczeń w pracy z psami, z samymi psami i tak dalej. Ja np. w życiu nie zaufam dobermanowi, mimo że ktoś inny będzie z takim psem spał w jednym łóżku i jadł z jednego talerza.
  14. Cropka nie ma różnicy, serio serio - piszę to jako właścicielka suki, która potrafi się straszliwie cieszyć na widok pędzącego pieseczka i bynajmniej nie z radości z potencjalnej zabawy. Szkoda że ludzie twierdzą że wiedzą lepiej i piesków nie zabierają:roll: Mój pies ma kontakt z innymi zwierzętami, tymi które znam i akceptuję. Jednak i tak wybierze zabawę ze mną niż z psami, nie uważam tego za patologię.
  15. [quote name='cropka']Jeszcze jedno mi się przypomniało. Dziś na spacerze zanim zajęliśmy wybieg dla psów, bawił się na nim piękny pit bull ze swoim panem. Trochę porozmawiałam z właścicielem przez ogrodzenie... i załamałam się. Ostatnio pit ściął się porządnie podczas zabawy z ON-kiem. Pan odpowiedzialnie załatwił sprawę na przyszłość-pies już nigdy z innymi psami kontaktu mieć nie będzie, bo to agresywna rasa i lepiej nie ryzykować. Właściciel nawet nie pomyślał, że warto popracować z psem, rozwiązać problem. A dodam, że psisko bardzo fajne, zaczepiał mojego przez ogrodzenie, piszczał, skakał, po prostu chęć zabawy wyrażał całym sobą, ale co z tego...z psem już nigdy się nie pobawi. bo to taka rozpacz jak pies nie bawi się z innymi, znęcanie normalnie:evil_lol: Jaki sens ma zmuszanie do zabaw, jeżeli może się skończyć jatką? Radość i merdanie ogonkiem, to nie koniecznie 'ale fajnie pobawimy się' równie dobrze może być 'ale fajnie zaraz obiad mi wpadnie w paszczę'. btw moim zdaniem to nie jest złe podejście bo im więcej 'walk' tym trudniej z takim zachowaniem walczyć, jeżeli pit ma zapewniony ruch i rozrywki to jak dla mnie bomba i więcej takich właścicieli chciałabym widywać. Zamiast użerania się z pieseczkami 'które chcą się tylko pobawić'.
  16. [quote name='Kisses_xox']Moim zdaniem dobry... A pomysł ogólnie genialny! Czemu ja nie chodzę z Tobą do szkoły :evil_lol: Wątpię, żeby moja 'cudowna' dyrekcja poszła na coś takiego. Z resztą teraz nawet psa nie mam, ale w przyszłym roku może? Ja za twoim pomysłem stoję, bo jest super i ma cel. duży cel.[/QUOTE] dyrekcję trzeba przekonać w gimnazjum udało mi przekonać dyrekcję do przedstawienia pt 'Uwierz w Świętego Mikołaja' więc wszystko jest możliwe:cool3: AdaK - zbiórka ok, ale zacznij od zgody dyrekcji bo szkoda przygotować wszystko i odbić się od ściany. Po za tym dzięki temu możesz uzyskać wsparcie dyrekcji/grona ped./samorządu szkolnego :cool3:
  17. Spotkaj się z dobrym szkoleniowcem.
  18. Może połączyć taką imprezę z Dniem Dziecka? Zabawy, jakieś dogfrisbee bo łatwiej zorganizować niż np. agility?;) ulotki, zabawy, quiz? Najpierw zgoda dyrekcji - zacznij od tego, bez takiej zgody nie zrobisz nic.
  19. ja bym pana i tak posłała na drzewo:evil_lol: wcześniej spisując dane :diabloti:
  20. Shin ale czemu przykro? GTA, SOFII, Mortalek, czy inne radosne gry znam od wielu lat, ani nie morduje, ani nie wyrywam nóżek/skrzydełek ani nie robię wielu innych rzeczy. A jak dobrze robiło mojej psychice takie SOFowanie, zastrzelić przeciwnika po złym dniu w szkole ahh:evil_lol: Ba miałam kiedyś grę gdzie jeździło się samochodem i trzeba było rozjechać jak najwięcej ludzi i psów, żeby mieć więcej czasu na rozjeżdżanie kolejnych. Nie wydaje mi się abym miała się z tego powodu stoczyć. :evil_lol: Znaczki na psie 'uwaga ma zęby':evil_lol: hm poważniej - zaczynam zbierać materiały potrzebne do takiej instrukcji psa dla dzieciaków:cool3:
  21. [quote name='dunia77']I tu się właśnie nie zgadzam - mój pies jest najlepszym przykładem na to, że tak się nie musi stać.[/QUOTE] Ale może, a przy psie który już ciągnie ryzyko powrotu do zachowania niepożądanego moim zdaniem jest zbyt duże - mi byłoby szkoda ryzykować miesiące pracy nad luźną smyczą.
  22. Siebie też odrobaczasz na wszelki wypadek? Badania kału regularne, obserwowanie psa i jego stanu i wszystko powinno grać. Ludzie też się nie odrobaczają prewencyjnie choć patrząc na kolejne doniesienia o inwazji wszy/owsików/innego paskudztwa w przedszkolach chyba powinni:evil_lol:
  23. A co ma nieprzewidywalność do tego że jakiś jełop nie myśli? Shin - uprzedzaj następnym razem bo mam ksiązki do łaciny całe w herbacie!:evil_lol: btw grałam w gta jako dzieciak a nie piorę nikogo po pysku:cool3:
  24. Nie musisz, pana mundurowego trzeba było poprosić o dane i narobić dymu u przełożonych:diabloti:
  25. Tak, trudne. Bo krwawa biegunka nie jest normalną kupą, czy czymś z czym się czeka! Coś takiego może zagrażać życiu psa, a dla nieudzielenia pomocy nie ma wytłumaczenia. Nie ważne komu tej pomocy nie udzielimy czy zwierzęciu czy człowiekowi.
×
×
  • Create New...