-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Jeśli odpada inicjatywa obywatelska, to może mamy jakiegoś psiarza wśród polityków? Którego można by przekonać do swoich racji, żeby pomógł i pchnął coś na przód. SdZ => czy da się jakoś zwiększyć ich zakres uprawnień? Nadać im takie jak mają funkcjonariusze w USA na przykład? Ja rozumiem że trochę inne nakłady środków, ale może? Jakiś list do prezydenta (sam ma psa)? Premiera (sensowny, na pierwszy rzut oka? Do rządu wogóle? -
A masz dwa talerze? Jak złapie to możesz pokazać psu że masz drugi i rzucić. Lub nauczyć puszczania na dźwięk uderzenia talerzy o siebi - ale wtedy minimum trzy dyski,w tym dwa w łapkach trzeba mieć żeby nimi stuknąć.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Donosić do skutku, odpępnić ich od opieki społecznej, niech się zaczną leczyć. Nie będzie na nalewki, to może i światopogląd się wyprostuje. :mad: A jak nie to na przymusowe roboty z nimi:diabloti: -
A co byś zrobiła gdyby pies które lałaś odwinął by się i zaatakował Ciebie? Kto pomógł by Tobie? Możemy ratować kogoś tylko wtedy jeśli sami jesteśmy bezpieczni. "zatrzymaj się, pomyśl, działaj" - nigdy inaczej, bo może się skończyć tragedią. Odizolowanie psa pozwoliło by opanować sytuację,nerwy i opatrzeć dziecko jeśli tego potrzebowało, a na pewno je uspokoić. Wpranie psu mogło wywołać większą agresję.
-
Przejdzie, cieszę się że że jest lepiej! Wymiziaj suńkę:)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Daruniu może trzeba to zgłosić tak żeby odbierano im psy/nie mogli przygarnąć ze schroniska? SM/TOZ/co kolwiek. Bo szkoda psiaków:-( -
Mam kontkat z kilkoma innymi łaciatami. Każde z nich jest nadpobudliwe, pobudliwe i nie do życia jeśli nie jest zmęczone. Widać trafiłam na złe egzemplarze. Większość znajomych ma psy, zaczeli się nimi zajmować kiedy zaczeły sprawiać problemy (warczenie,gryzienie, zajmowanie kanapy,zjadanie mebli,butów,rodziny itd) wcześniej nie robili nic. Jeśli będziesz robić nic z russellem wychowasz potwora. Są za inteligentne żeby "leżały odłogiem"
-
Jeśli nie mają czasu to czemu zdecydowali się na psa? 1.Zasady - rodem z superniani powieszone na ścianie, przypominające jak postępujemy z psem. 2.Czy coś z psem robią czy nie bardzo? Jeśli nie, jak najszybciej szkolenie,oczywiście pozytywne. Nagródki,smaczki. Może nie zabawki na początku bo mogą ich psu nie odebrać. 3.Od zasad nie ma odstępstw. Taki pies wykorzysta każdą niekonsekwencję. 4.Zero przemocy - jeśli awersja to pod okiem dobrego trenera. Inaczej wcale bo pies który poczuje się zagrożony mocno dziabnie. 5.Ruch, ruch,ruch. Dużo, do oporu - bieganie, bieganie przy rowerze itd nieywbiegany terrier to masakra. Zwłaszcza z takim charakterkiem. 6.Z braku dobrego szkoleniowca, może jakieś dobre książki o tym jak psa motywować aby robił to co my chcemy :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE]no i gdzie i widzisz problem?? sama twierdzisz ze mozesz porozmawiac z kims kogo to interesuje lub ma wiedze....najwyrazniej tej pani nie interesowalo i nic w tym zlego-mnie tez by opowiadania o kikerze nie interésowaly...a moze wystarczylo zapytac czy pani ma ochote posluchac?czy jest zainteresowana??[/QUOTE] Jeżeli ktoś pyta jak to zrobiłam że mój robi coś tam, to chyba wyraża jakieś zainteresowanie. Kiedy zaczynam się dzielić wiedzą, teorią czy tym co wypracowałam sama (bo jednak teorię trzeba do psa dostosować) pani traci zainteresowanie i najchętniej posłałaby mnie do wszystkich diabłów bo to wymaga pracy. [QUOTE]czy aby sami swoim zachowaniem nie prowokujecie pewnych zachowan, czy odzywek????[/QUOTE] Tak, myślę że "proszę zawołać psa" jest bardzo prowokujące:evil_lol: [QUOTE]jeśli pies tej rasy może zagryźć np. ONa, to przepraszam, ale powinien chodzić na smyczy.[/QUOTE] Mało który pies nie da rady zagryść większego od siebie. Russelle są szybkie,gibkie, skuteczne. Co nie oznacza że jest to chodzący morderca, który myśli tylko o tym żeby zabić inne psy. Mój pies bez problemów przebywa obok innych bez smyczy, nie zjada ich, nie zaczepiona nie pożre, zaczepiona może probować ale jestem tam ja. Ze swoim psem sobie poradzę - ostatecznie jak nie zadziała komenda słowna (jak na razie działały) złapię za ogon. Mój pies gdyby miał chodzić tylko na smyczy i nie biegać nigdy luzem zżerał by wszystko bo nie miała by gdzie spalić energi. Cavisiu nie rozumiesz jednego mój pies LUBI pracować ze mną, CHCE to robić i nie jest to musztra tylko fajna zabawa, a to że ma reguły? Jaka zabawa ich nie ma. Brudzić mnie może mój pies, lub znajome a nie obce podlatujące do mnie z braku kontroli właściciela. To że pies ma warunki żeby zagryśc nie znaczy że musi to robić. Aż się zaczynam dziwić że ludzie z agility jeszcze mnie na stosie nie spalili razem z moim psem, ale może się Su bali:diabloti: -
[QUOTE]... a nie zastanawiałaś się że być może trafne i przemyslane użycie awersji pod okiem doświadczonego fachowca wobec Twojego psiaka mogłoby Wam obu znacznie poprawić jakość życia...?[/QUOTE] Zastanawiałam. Ale wciąż mam opory przed takimi metodami, zwłaszcza w odwinięciu się w afekcie, bez opieki szkoleniowca. Tylko wpranie psu "na gorąco". To nie jest przemyślana awersja. :diabloti: [QUOTE]ale w opisanej sytuacji napewno zrobiłabyś to samo[/QUOTE] Bo? Po czym to wnosisz? [QUOTE]jeżeli zrobiłabys inaczej to znaczy że nie działasz instynktownie.[/QUOTE] Instynktem może się kierować zwierzę lub czlowiek w stanie skrajnego zagrożenia życia. Nie w takim momencie. Ok gdyby córka się odwineła ok, ale wkroczyłaś Ty i wlałaś psu. Dla mnie to nie jest instynkt tylko coś na kształt zemsty. Po to mam taki duży mózg żeby go używać. A instynkty można kontrolować. A czasem nawet trzeba.
-
I rozumiem że trenerzy Alteri polecili psu wprać? Zawsze mi się wydawalo że oni pozytywni są:shake: Dla mnie pranie psa za swoje błędy jest bez sensu, bo lanie należy się właścicielowi który czegoś nie zrobił/zrobił to źle a nie psu. Minimalny procent psów jest chorych psychicznie, pozostałe "chore odbicia" to efekt naszych błędów. Izolacja nie ma być karą, ma opanować sytuację, pozwolić mi ochłonąć, ochłonąć dziecko, rozpoznać sytuację (dlaczego pies to zrobił, czy nic nie stało się dziecko itd), oraz znaleść możliwe rozwiązania.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A ja mając wybór, chcę za jakiś czas drugie łaciate. Są trudne, są wymagające, są szalenie inteligentne i pobudliwe. Ale są fantastycznymi psami, o wielkim potencjale. [QUOTE]Oczywiście, można krzyknąć, że nie życzysz sobie takiego zachowania, pokazać jak szkolić psa[/QUOTE] Pełna zapału po przeczytaniu czegoś tam na temat klikera zaczełam się dzielić informacjami z pewną panią - która najpierw patrzyła na mnie jak na czuba,a później powiedziała że jej pies to za głupi na szkolenie. Suczka oczywiście pięknie bawi się z innymi psami, albo je zagryza różnie. Zawsze bez smyczy. Inna pani - "nie będziesz mnie gówniaro pouczać". "to #%#%@# z tego parku" "bo mój pies umie się bronić" (po tym jak pewna suczka postanowiła zeżreć moją) "bo ja psa nie będę krzywdzić smyczą" "bo to takie okrutne" "bo twój pies jest uzależniony" "bo mój pies jest zbyt głupi". Porozmawiać, czy wymienić poglądy to ja mogę z kimś kogo to interesuje, kto sam szkoli, kto ma wiedzę. -
Mogę się podpisac pod tym co napisała Martens. Izoluję, zapobiegam, nie podkręcam sytuacji, nie korzystam z metod którymi gardzę. W ten sposób można wygasić np. warczenie, osobiście wolę psa który warknie i z którym później mogę pracować nad tym aby sytuacja taka nie wystąpiła, niż psa z wygaszonym warczeniem który odgryzie mi bez ostrzeżenia pół twarzy.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
To jest park w którym bywają ludzie, normalnie nie psiarze, bywają rodziny z dziećmi, bywają ludzie z psami którzy nie chcą innych piesków na sobie. Jeśli będzie to prywatny teren tych ludzi niech robią co chcą. Dopóki nie jest powinni się zachowywać tak aby nie przeszkadzać innym. Moja sucz byla na smyczy przy przechodzeniu obok psów za pierwszym razem bo nie ufam jej w 100%, a byłam pewna że pieski podbiegną. Fruwać nie będę. W gaz chyba zainwestuję i zacznę nosić w kieszeni. Mój pies może być niebezpieczny, jak każdy inny, dlatego dziwi mnie niefrasobliwość właścicieli puszczających swoje psy do innych nie znanych im. Sytuacja na Polu Mokotowskim została opisana zaraz po zdarzeniu, mając się jedynie tematycznie do tego pana na łączce. Dla mnie dopóki nie jest to teren prywatny osób puszczających tam psy, ich zwierzęta nie mają prawa podbiegać do mnie, zaczepiać mnie/mojego psa. -
Dla mnie rzucanie się na córkę to problem, ale do rozwiązania w rodzinie wogóle. Bo pies sam z siebie dziecka atakował nie będzie. Coś jest nie tak w układach wogóle psio-ludzkich. To że coś jes na pozór skuteczne nie oznacza że jest dobre. ja bym zaprosiła do domu dobrego szkoleniowca. Reagowanie agresją na agresję nie jest dobre.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
saJo bo Ty dręczysz swoje biedny psy. Wyśli mi swój adres to zgłoszczę do TOZu:diabloti: Rinuś mój pies idąc przy nodze nie patrzy się w zabawkę, ale we mnie, bo zabawka jest schowana i pojawi się wtedy kiedy pies zrobi coś dobrze, jest nagrodą dla której mój pies jest gotowy biegać na rzęsach. JRT/PRT bez problemu zagryzie większego psa, bo instynktowanie rzuca się do gardła, wiesza się na nim i jeżeli ma wolnego właściciela zdąży zagryść psa zanim ludzie zareagują. Przy odrobinie praktyki zrobi to bezszelestnie. Su jest bestia zębata, lubi sobie potłamsić inne pieski, a im większe tym fajniej. Nawet jak by sie z psami bawiła nie puściłabym jej do szczeniaków - żeby one nie miały traumy, bo nie każdy pies dobrze znosi tłamszenie, dominowanie i to że ma za Su pełzać jak liszka, choć lepiej na plecach okazując uleglość. Jeżeli możemy tego uniknąć to czemu nie? Łaciate jest bydle pospolite, a zajęte mną wygląda na bardzo sympatyczne zwierzę i niech tak zostanie. Myślałam że na dogomani nie spotkam osób przekonanych że psia łączka to najlepsze co może psa spotkać, obskakiwanie obcych ludzi to przykład socjalizacji, a praca z psem to dręczenie,a drugiego psa kupuje się po to aby wybiegać pierwszego. Jestem strasznie dumna z niej że wytrzymała w warowaniu mimo że pies pchał nos w nią, że nie poszła ich ganiać, że wolała mnie, zabawki i to co ja oferowałam. Jest to piękne zwięczenie wszystkiego co z nią robiłam do tej pory. I motywator by robić to dalej, może nawet intensywniej. -
Do zoologa w którym nie ma zwierząt które moja sukamoglaby ploszyć po prostu wchodzę. To jest sklep dla mojego psa i dla mnie. Komuś się nie podoba? Ok, ja pójdę do innego sklepu.:diabloti:
-
Może się nudzi? Przed położeniem się spać pomęcz kluchę, nie daj jej spać wieczore. Zmęczony pies to szczęśliwy pies. :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
To nie są obserwacje jednego spaceru. Na Polu Mokotowskim jestem gotowa dać sobie uciąć rękę że zawsze trafią się takie "posłuszne" pieski. I ich właściciele. Nie, nie przemoc. Samochód,nawiedzony myśliwy, dzikie zwierzęta, trutki,wnyki etc -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Na wstępię przepraszam Basię.sk8 - mea culpa, mea culpa maxima. Wziełam zdanie dosłownie. Vectra przerażasz mnie, ale pozytywnie:evil_lol: Nie mówię nie spuszczać, ale myślec przy tym. Umiesz odwołać, jesteś świadoma etc super. A za popatrzenie na dobrą zabawę TAKICH psów pół królestwa. Cavisiu, ok pójdę na psią łączkę, spuszczę psa, usiądę/będę stać i? Ja się nudzę, pies się nudzi, albo poluje na inne psy tudziez je ustawia. Pełnia szczęścia. Wolę wrócić brudna jak nieboskie stworzenie, opłukać psa, zjeść obiad i mieć te w porywach 40 minut spokoju bo pies ładuje akumulatory w tym czasie. Tak myślę że kontakt ze mną upośledza moją sukę, musze ją wypuścić do lasu, niech będzie wolna:diabloti: [QUOTE]a do tego żeby kwitnąć w domu przed książką potrzebny jest Ci zakaz mamy?[/QUOTE] Nie, kiedyś owszem bo podejmowano próby uspołecznienia mnie. Nie wiem w jakim celu w sumie. [QUOTE]Dobrze napisałas dla Ciebie wystarczy...nie myślisz o psie tylko o sobie...[/QUOTE] yhh więc jeszcze raz. Mój pies spełnia się w tym co robi, jest szczęśliwy, spuszczony ze smyczy na psiej łączce czeka aż ja coś zaproponuje nie idzie się bawić, nie nakręca jej to, ostatecznie jakaś dominacja, tłamszonko innych psów, co mi się nie podoba i nie pozwalam na to. Moja suka jest dorosłą, dojrzałą suką, dominującą wśród psów z rodziny, nie będzie się bawić i przepychac z obcym stadem. [QUOTE]Teraz mam na to inne spojrzenie...oczywiście że teraz bym swojego psa nie puściła na sarny. a to nie było w lesie tylko na polu...mój pies nie miał szans dogonić sarny gdyż ta umykała mu gdzieś w kukurydzy...poszukał jej trochę i wracał padnięty... nigdy żadnej sarnie nic się nie stało.nie dopuściłabym do tego.[/QUOTE] Tak to pole a nie las, to zmienia postać rzeczy. Myślisz że nie był to stres dla sarny? A jak odwołałabyś psa z pogoni jeżeli byłby kilka kilometrów od Ciebie? Siłą woli? Miałam sukę od szczeniaka, generalnie od szczeniaka nie było problemem skupienie jej na sobie (w wieku 4 miesięcy w pełni odwoływalna od zabawy z jakimś psem. Później przywołanie słowne nam się trochę popsuło, na gwizdek 100/100). Wyobraź sobie że mój pies spuszczony przy psach wybierze zabawę ze mną a nie z psami. Wiem okrutna jestem, no normalnie potwór. [QUOTE] pies woli bawić się z innymi pieskami ganiając i hasając po krzakach.[/QUOTE] Dla mnie to porażka wychowawcza, a nie super ekstra więź. Moj pies musi być odwoływalny w każdej sytuacji bez względu na to czy podjeła trop, zbiera się do norowania w kretowisku, postanowiła zjeść jakiegoś psa, czy upolować poruszającą się torebkę. Bez względu na sytuację, miejsce, ludzi, zwierzęta mój pies na komendę "do mnie"/gwizdek ma się zameldować tak szybko jak się da. Inne zachowanie może ją kosztować życie, lub zdrowie. [QUOTE]dla mnie to jest chore...[/QUOTE] Dziecko zatrzymane przed wpadnięciem pod koła bo prawidłowo zareagowało na polecenie "stop" też jest chore? [QUOTE]Skąd macie pewność, że za godzinę taki właściciel nie przyjdzie samotnie z psem i nie będzie ćwiczył posłuszeństwa?[/QUOTE] Stąd jak zachowywały się psy (nie ważne co mówi przewodnik kumple fajni) i co robili właściciele (stali i rozmawiali, czasem podejmowali niemrawe próby okiełznania). [QUOTE]zagwizdam i pies idzie za mną.[/QUOTE] Tamci właściciele mogli by biegać na rzęsach i klaskać uszami, psy nawet na nich nie patrzyły, jedyną interakcją było wpadanie w gonitwie we właścicieli, lub odławianie psa rękoma. Ja chodzę na spacer żeby się czegoś nauczyć od bardziej doświadczonego przewodnika, aby nauczyć czegoś mojego psa, aby zobaczyć jak zachowa się w jakimś tam miejscu, jak zareaguje na jakąś tam sytuację etc -
Ale czesania nie można uniknąć, a uwiązywania/zostawiania pod sklepem owszem.
-
może marznie? Spróbuj podłożyć termofor. Mały kluch może mieć problem z utrzymaniem ciepełka i może marznąc. A jeśli samotność to ciepły miś - są takie z wkładką do podgrzania, wkłada się w kieszonkę i miś udaje "brata" - ciepły,puchaty i potarmosić można. Moja sucz w dzień sypiała z kotkiem z froty.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[QUOTE].i żal takiego stworzenia...[/QUOTE] przesłać Ci PW z adresem na który możesz wysłać wyrazy współczucia? Chętnie suczowi przeczytam. :evil_lol: Właśnie mój nieszczęśliwy pies leży na łóżku i żuje łapki pluszowej ośmiornicy. Dla mnie to normalne że dorosły pies nie chce się bawić. Marwiłabym się gdyby mój dorosły pies miał mnie w doopie a spuszczony pędził na drugą stronę parku po to żeby pobawić się z psem. [QUOTE]nie wiem czy Ty byś była zadowolona gdyby mama zabroniła Ci się widywać ze znajomymi ponieważ raz czy dwa razy z kimś się pobiłaś...[/QUOTE] Byłabym przeszczęśliwa. Nie musiałabym udawać że świetnię się bawię. Mogłabym kwitnąć w domu z dobrą książką. [QUOTE]mając jednak kontrolę nad swoim psem..[/QUOTE] Tamci ludzie nie mieli nad psem kontroli - prśby i gorźby nie dawały nic, psy były za daleko aby chwycić za linkę/przydepnąć ją. ł[QUOTE]atwiej jest stwierdzić,że mój pies nie polubi tamtego psa niż postarać się aby jednak się zaakceptowały...[/QUOTE] Ale mi nie zależy na tym żeby mój pies bawił się ze wszystkimi spotkanymi. Ma wąskie grono psów z którymi ostatecznie może połazić, z jedną suczką poprzepychać czy poganiać i jak dla mnie wystarczy. [QUOTE]eśli od małego był zabierany od innych psów to logiczne ,że jego nastawienie będzie agresywniejsze...[/QUOTE] Po prostu ja skoncentrowałam się na tym aby mój pies wiedział że najfajniej jest ze mną - bawić się, pracować itd nastawienie "agresywniejsze" wynika głównie z jej charakteru. Mało który pies lubi inne dominujące. [QUOTE]a przyznam się nawet,że sama go szczułam na sarny bo poleciał za nią 3 km ,wrócił i pies był padnięty [/QUOTE] To przestępstwo. Po za tym hm łatwiej psa szczuć na sarnę czy puścić na łączce niż samemu zająć. :evilbat: Vectra,Twój cyrk, Twoje małpy;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Vectra']A puściła byś psa który nie wraca na zawołanie ? Bo ja bym nie miała odwagi ..[/QUOTE] Na ogrodzonym terenie tak, bez ogrodzenia nigdy w życiu. Ale ja dziwna jestem. [quote name='pauli_lodz']ale jest mnostwo psiakow i ich wlascicieli ktorzy lubia spacer w postaci psich zabaw i rozmow wlascicieli i ja nie wiem dlaczego ciebie TO tak bulwersuje.[/QUOTE] Bulwersuje mnie bo znam sporo psów tak wychowanych. Z tych slodkich kluseczek biegających po parku, które tak uroczo wyglądają skacząc na ludzi wyrosną gigantyczne psy po kilkanaście do kilkudziesięciu kilo. Jak właściciele rozwiążą problem nieposłuszeństwa? Igła, schronisko,kolczatka etc, bo przecież to nie ich wina że pies jest taki. Gdyby pracowali od szczeniaka mieli by przynajmniej o połowę mniej problemów później. [quote name='pauli_lodz']ale zlosc na to ze psy maja psia laczke na ktorej razem sie wybieguja?[/QUOTE] Jeśli będzie to prywatna łączka tych państwa mogą tam robić co chcą łącznie z paleniem ognisk i skokami przez nie. Dopóki są w parku mają obowiązek prowadzić tak psy aby nie wadzić innym. [quote name='pauli_lodz']kazdy nie do konca odwolywalny pies ma spedzic zycie na smyczy? [/QUOTE] Nie, wystarczy używać linki i uczyć psa a nie liczyć że sam się wybiega i ma się psa z głowy. [quote name='pauli_lodz']wladczyni, masz ze tak powiem - rzadko spotykane podejscie do psa. ciekawe, pracochlonne, czasochlonne.. [/QUOTE] tak wychowanie psów nie jest zbyt popularne:evil_lol: [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Czy dla Ciebie szczeniaki to tylko te parę wariatów, które spotkałaś na spacerze? Czy jeśli te się tak zachowują, to wszystkie na świecie będą zachowywać się tak samo?[/QUOTE] Wychoane w ten sposób? Owszem. Właściwie niewychowane. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Co złego jest w zabawie młodego psa z innym, gdy na zawołanie odleci od kolegi i pobiegnie za panią?[/QUOTE] No właśnie to złego że te psy miały w doopie właścicieli i nie odbiegały za swoją panią/panem. Chyba że je odłowiono, spacyfikowano i upięto. [quote name='Basia.sk8']U nas była taka sytuacja że pies przychodził na łąke brał zabawkę innego psa i co ..[/QUOTE] To że ja tyych ludzi nie znam i nie życzę sobie aby ich psy polowały na mojego psa lub jej zabawki. [quote name='Berek']Znam kilkumiesieczne szczeniaki ktore mowią - nie ma pana? o kurczę, jakież to przykre - no to wobec tego znajdę sobie cosik do roboty... [/QUOTE] Też znam, dlatego zajmuje mojego już nie szczeniaka sobą. Bo przeważnie to cosik do roboty mi się nie podobało. Agbar ale ja tych ludzi pierwszy raz na oczy widziałam, więc bycie obskakiwaną przez ich psy mi nie pasowało. Gdybym to ja inicjowała kontakt, wołała, cmokała, czy nawet przeszła przez grupkę psów - ale niczego takiego nie zrobiłam. Właściciele na moją prośbę o zabranie psów próbowali coś zrobić ale im nie wyszło. Przeraża mnie ich bezradność. Bo dopóki są to szczeniaki jest cacy mało kogo to wkurzy, ale niedługo to będą potężne, dorosłe psy które mogą z tej radości coś komuś zrobić. A właściciel co wtedy zrobi? To samo co zawsze, z tak samo mizernym efektem. -
Ja z gwizdkiem wyszłam następnego dnia chyba, ale to był jeden,dwa gwizdy, gdzie wiedzialam że sucz przyjdzie na 100%. Na razie ćwicz w domu, w różnych pomieszczeniach, zmieniaj dystans itd a później zacznij to przenosić na dwór dopiero, powoli, małymi kroczkami, bez rozproszeń na dworzu, z większymi. Im wolniej tym lepiej.