Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. hm krokodyla kup mi luby?:evil_lol: eh koszmar - koszulka 'ja się nie znęcam nad nią, to ona nade mną' jest kusząca:evil_lol:
  2. Nie zaryzykowałabym stwierdzenia że jestem klikerowa, ale tak używam klikera i lubię tę metodę. Su chyba też. Kantar jest polecany przez klikerowców, choć moim zdaniem to hm silny bodziec. I w życiu szarpania na kantarze, chyba że się własnego psa nie lubi;) ale myślę że urwać głowę można w sympatyczniejszy sposób. To nie jest tak że jak skreślam awersję, że nigdy w życiu. Po prostu uważam że wiele, bardzo wiele można wypracować tylko nagrodami i managmentem. Jeżeli ktoś wie jak użyć awersji, dlaczego jej używa, co to zmieni i jak to fakt chętnie podyskutuję, ale będzie to taka dyskusja żeby się czegoś dowiedzieć, a nie żeby potępić. Efekt kary mogę mieć uzyskany różnymi sposobami, nie muszę ryzykować przy tym że skręcę psu kark :cool3: Pomijam że przy mojej suce mógłby być niebezpieczny bo ona nie myśli o takich szczegółach. Evl przy zachowaniach silnie samonagradzających poddanie kontroli i wyeliminowanie wskazówki nie musi pomóc - zbyt kuszące jest samo zachowanie. Próbowałam ze szczekaniem - klęska :shake:
  3. Wykluczające=zastępcze. Managment wziął mi się głównie z czytania w orginale + lista dyskusyjna kliker, bo tam też nie tłumaczą tego słowa. Nie mając czasu pracować z psem, a nie chcą pozwalać na ćwiczenie zachowania niepożądanego managment jest ok /dla mnie oczywiście/. Kantar nie uczy, po zdjęciu kantara pies ciągnie tak jak ciągnął chyba że jest mało wytrwały lub źle kojarzy kantar i uzna dyskomfort za karę za ciągnięcie. Przy mocno zmotywowanym psie to można sobie ten kantar co najwyżej założyć:lol: Ja przytrzymam=pies nie osiągnie celu=nie ćwiczy tego co mi się nie podoba. ekhm gruchają to gołąbki i zdecydowanie nie brzmi to jak pieprznięcie puszką zmonetami;) znam sympatyczniejsze metody oduczania różnych rzeczy, równie skuteczne a nawet skuteczniejsze - przy moim psie mogę rzucać czym chcę co najwyżej sprawdzi czy rzucam czymś fajnym i pójdzie dalej:evil_lol:
  4. A jak chcę słonia;) chęć posiadania psa rozumiem, tylko czy Wy - rodzice zapewnicie psu wszystko, przez całe psie życie jeżeli syn tego nie zrobi? Co z wyjazdami? Szkoleniem psa? Regularną pracą? Bo basset to nie kanapowiec. Żaden pies nie nadaje się 'dla dziecka' bo to nie dziecko jest za psa odpowiedzialne.
  5. to jeszcze nie jest popisowa mina - w kagańcu robi lepsze:evil_lol: i zawsze się znajdzie ktoś kto próbuje się ulitować w metrze 'oj titi biedulko choć ja ci zdejme kaganiec':angryy: Bonsai nie kochasz mnie?:placz: Co syn chce z psem robić? Doświadczenie z psami? Ile lat ma syn?
  6. Nie, wtedy pisałabym o zachowaniu wykluczającym. Dla mnie managment się nie tłumaczy jakoś sensownie na j. polski, tylko opisowo chodzi o powstrzymanie zachowania np. kantar jest managmentem - uniemożliwia zachowanie, nie uczy, nie wyklucza tylko powstrzymuje. I tak przytrzymanie to też managment, zamknięcie w osobnym pomieszczeniu aby powstrzymać zjadanie gości itd Przepraszam że w taki sposób, ale mam dziś jakiś problem z wyrażaniem się na piśmie/ w mowie w logiczny sposób:oops:
  7. Aaaaaaaaaaaaaa jesteś GENIALNA!!! Od jakiegoś czasu szukałam dużego kartonu żeby zrobić taką sztuczkę a nie wpadłam na torbę sportową/walizkę. Bonsai KOCHAM CIĘ!!! Jak ją włożę i każę siedzieć to zrobi to, ale ludzie mnie zlinczują - bo zrobi taaaakie oczy [IMG]http://lh4.ggpht.com/_0RYSYnoRPyQ/SVky2DUmpNI/AAAAAAAAAkk/uHQJ6S3C1mU/s640/wigilia%20014.JPG[/IMG]:diabloti: Pogryzienie by nie groziło, ale to trochę jak łapanie pcheł z łapaniem mojego psa:evil_lol:
  8. Coś co uniemożliwia wykonanie zachowania niepożądanego (nie mam pojęcia jak to lepiej przetłumaczyć bo powstrzymywacz brzmi mało poprawnie:oops:).
  9. eh ok może źle napisałam - psie dziecko tak trzeba wychowywać, ale psie dziecko nie dominuje tak jak nie robią tego młode żadnego gatunku. Wogóle nie uważam aby psy dominowały nad ludźmi. A Ty zawsze lubisz być miętoszona przez innych? Podoba Ci się jak nagle robi się nie fajnie? Agresja, warczenie, szczerzenie kłów to taki sam sygnał jak mruczenie z zadowolenia, wyrażenie emocji i tyle. Dopatrywanie się w tym planów przejęcia władzy nad domownikami i światem to dla mnie gruba przesada. Ok jakby karmili psa przy stole to też byś się cieszyła że raz posłuchali, raz nie, a następnym razem może tego nie zrobią? Moim obowiązkiem jako przewodnika jest zapewnienie psu spokoju i komfortu, ja biorę odpowiedzialność za mojego psa. Wymuszania kontaktu niecierpię czy to na psach czy to na ludziach. Jeżeli Ty nie zapewnisz psu spokoju to pies może spróbować zrobić to sam - pytanie czy chcesz aby to robił w jedyny dostępny sposób w jaki może powiedzieć że coś mu się nie podoba?
  10. hyh mam sukę która znaczy, nie pozwalam sikać na elewacje/schody/opony/płotki może sobie lać do woli na wystające patyczki/kamyczki i inne takie rzeczy. Aaaaa jest paskudnie - śnieg topnieje, wszystko płynie - koszmar. Tak jak spaceruję to się zastanawiam czym te psy są karmione - wielkie kupy, zdecydowanie nie takie jak być powinny:shake:
  11. Bonsai ja Ci chętnie Su użyczę i popatrzę jak ją umieszczasz w torebusi:diabloti:
  12. Bonsai trzeba się było postarać - od razu bliźniaki:diabloti: Smoku nie byłby samotny, tylko miał zawsze do zabawy brata/siostrę:evil_lol: W Pl sterylizacja na życzenie chyba jest zabrioniona wogóle. Ja dziś widziałam zastraszonego ONka na kampusie, ale mnie zgotował dziad jeden (właściciel, nie pies) :angryy:
  13. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]Mojego ASTa wychował rozwydrzony YORK i nie mam żadnych problemów z psem a ma już 4 i pół roku , poza tym nie ruszy żadnego obszczymurka ... więc władczyni nie mieszaj w głowie ze pies zlapie złe zachowania , bo jeżeli bedą umieli malego stymulować , wychowywać , korygować pies będzie oki . Co do wieku szczylka to racja ;/ za szybko odebrany matce ...zadbaj przede wszystkim o sprawy weterynaryjne odrobaczanie , szczepienie , witaminki .[/FONT][/QUOTE] zaprzeczysz temu że psy uczą się od siebie? Zaryzykowałabyś wzięcie drugiego psa mając jednego rozwydrzonego, robiącego co chce? Ja nie. Jak również nie uważam żeby osoba która nie ułożyła jamnika powinna brać się za wychowanie ast (+ wielki minus że szczeniak tak wcześnie od matki oddzielony). Jeżeli wtedy nie pomogli rodzice, to teraz pewnie też nie pomogą w najlepszym wypadku nie będą przeszkadzać.
  14. nie skutkuje bo odpuszczacie - im dłużej wytrzymasz darcie paszczy i w końcu się złamiesz tym mocniej wzmocnisz szczekanie:diabloti: Naucz podawania zabawki do ręki - poda ok rzucasz i bawisz się (warto też nauczyć komendy nie ma/koniec oznaczającej koniec zabawy po której pies ma odpuścić), jak nie poda to jej strata nie ma zabawy.
  15. Jak chcesz wyeliminować zachowanie tak silnie wzmocnione bez użycia managmentu? Podstawą jest kontrola zachowania i uniemożliwienie wykonywania zachowania niepożądanego - jeżeli nie dajesz rady nawet odciągnąć psa, to użyj bramki tak żeby pies nie mógł robić tego czego nie chcesz żeby robił. (Rozumiem że opanowanie słowami odpada?).
  16. [quote name='Figa Bez Maku']Albo spróbuj ( co nie jest takie trudne) znaleźć weta który nie używa stołu ( ja do takiego chodżę i pies jest badany na podłodze )- bardzo to wygodne i dużo mniej stresujące.[/QUOTE] wystarczy normalny wet ze stołem i prośba o zbadanie psa na podłodze/rękach/kolanach - przynajmniej u mnie wystarcza:) Choć zmianę weta uważam za niezłe wyjście po takim potraktowaniu szczeniaka:shake: [QUOTE]doszlismy do wniosku ze ta agresja pojawia sie w jednej konkretnej sytuacji - podnoszenia, przytrzymywania wbrew jego woli czy to jest ze strachu czy to proba dominacji to trudno powiedziec[/QUOTE] Jakiej dominacji to psie dziecko, a nie wilk:shake: [QUOTE] znajomych prosimy zeby go nie brali na rece jesli on tego nie chce, niestety nie zawsze sa konsekwetni i pies warczy na nich...[/QUOTE] jeżeli są to dorośli ludzie i nie umieją zastosować się do prośby to ja bym postąpiła jak wobec dzieci i izolowała psiaka i ludzi od siebie, względnie nie zapraszała znajomych jeżeli nie są naprawdę bliscy. Rozumiem że szczeniak jest miły i uroczy, ale to jest Wasz dom i Wasz pies i to Wy decydujecie na co pozwalacie.
  17. po takiej reklamie to ja bym hodowle w te pędy skreślała z listy:diabloti: Ja rozumiem że trzeba towar reklamować aby się dobrze sprzedawał...ale nie ma ras, a już zwłaszcza w III grupie które mają same zalety. Pomijam że lubienie dzieci czy możliwość biegania bez smyczy zależy od wychowania, nie rasy. Praktyczne ubarwienie też mnie zastanawia, choć brzmi lepiej niż np. 'pasujące do twojej kanapy':diabloti:
  18. Więc doradź jeżeli masz pomysł inny niż szczyl wraca do matki:shake: Dla mnie tak mały szczeniak powinien być z matką, chyba że matka nie żyje. I dalej - jeżeli ktoś na etapie tak małego szczeniaka zakłada że ten pożre jego rozwydrzonego starszego psa to powinien się zastanowić czy wogóle jest sens szczeniaka brać, już nawet nie chodzi o to że to ast. I co za ekhm człowiek daje takie prezenty? W dodatku tak małe prezenty?! W dodatku bez uzgodnienia tego z obdarowanym?! Zero tolerancji dla takiego postępowania. :mad: btw najpierw wyprowadza się na prostą pierwszego psa, tak aby szczeniak nie przejmował niepożądanych zachowań.
  19. Zdecydowanie oddać malutki prezent bo tak malutki prezent powinien być ciągle przy matce:shake: btw jeżeli nic nie wiesz o rasie i piszesz że doskonale wiesz co to za pies ten amstaff to również nie jest raczej zwierzątko dla Ciebie:shake:
  20. [quote name='bonsai_88'][B]Władczyni[/B] to muszę ciebie zaskoczyć.. nie każdy mający dziecko się na nie decyduje. Niestety antykoncepcja rzecz zawodna, więc raz na czas zdarza się taki przypadek jak mój Smokul :razz:...[/QUOTE] wiem że rzecz zawodna, jednak wydaje mi się że większość ciąż to nie są efekty zawodzenia metod antykoncepcji. A nawet jeżeli to mimo wszystko uważam że dzieci zasługują na dobre traktowanie;) A jeżeli chodzi o pieski - to wrr muszę dopaść rodziców dziecka z szorstkim jamnikiem, bo wybitnie nie podoba mi się atakujący nas jamnior mający do używania flexi.
  21. dzieci występują w mojej okolicy stadami - przedszkole + żłobek + SP niedaleko + ogródki jordanowskie. Wściekli rodzice z głupimi zapędami zdarzają się więc dosyć często. Ja wogóle za dziećmi nie przepadam, ale to nie jest powód aby je bić:evil_lol: Uważam że jeżeli ktoś się na dziecko zdecydował (tak jak na psa) to znaczy że chciał, więc jak chciał to niech teraz wychowuje a przemoc wychowaniem nie jest. Bogarka ja naprawdę podziwiam że jesteś tak sympatyczna dla tych podbiegaczy...ja już dawno bym przerabiała na futrzane wycieraczki:mad:
  22. eh nie ma dobrej reakcji na coś takiego, ja zwykle wydzieram paszczę i jak ktoś bije psa i jak bije dziecko. Pomysłu na inną reakcję nie mam:shake:
  23. [quote name='Berek']"Nieszczęście" zależy tylko od właścicieli. Są ludzie którzy po prostu potrafią upilnować swoje zwierzaki... :lol:[/QUOTE] pozwolisz że sobie to zapiszę? Bo zaczynam wątpić w to że tacy istnieją:shake:
  24. hm to dalej nie jest odpowiedź na pytanie które zadałam - dlaczego zdecydowany ton głosu? Bo dla mnie to komenda jak każda inna, ma być wykonana i już, uczę w ten sam sposób. Pyskówki raczej nie choć czasem jęczy:evil_lol: wtedy odpowiadam że zawsze może sobie zmienić właścicielkę:diabloti:
  25. halti nie uczy, halti zapobiega. Ucz luźnej smyczy /na dogo, na stronie listy dyskusyjnej kliker etc jest to opisane na różne sposoby/, na niesłuchanie pomoże szkolenie - komuś z zewnątrz zwykle jest łatwiej zauważyć nasze błędy i naprawić je. Jeżeli nie szkolenie, to mnóstwo porad jak uczyć komend wisi w necie - na dogo, na stronie listy dyskusyjnej kliker - czytaj i ucz się i psa;)
×
×
  • Create New...