-
Posts
4575 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by WŁADCZYNI
-
Czekałam czy napiszesz o Fennell czy o Fisherze. Jak dla mnie to książki koszmarki. Przeczytajj "Tajemnice psiego umysłu" Corena, on sporo pisał o tym co udomowienie zmieniło w wilkach. Spójrz na to tak - człowiek to daleki krewny małpy, czy to oznacza że powinniśmy skakać po drzewach, całymi rodzinami?:evil_lol: Jeśli chodzi o frustrację - przychodzi do Ciebie malutkie dziecko i chce się poprzytulać/pieszczochać rozumiem że też olejesz? Taki szczeniak potrzebuje kontaktu z właścicielem, cieszy się i chce być przy nas blisko. Nie lepiej to wykorzystać do budowania silnej więzi z psem? nie biję, nie poniżam, nie dominuje, mój pies śpi w łóżku, wita się i żegna, lubi drzeć paszczę zwłaszcza jak się bawimy,wskakuje na ręce, bierze jedzenie z moich ust, jak była mniejsza to na mnie spała rozumiem że to ona mi przewodzi? Ale dopóki się dogadujemy to nie chcę tego zmieniać. Wolę mieć z psem kontakt na lini bardziej przyjacielskiej z szacunkiem z obydwu stron, niż ja alfa, ty nie, ty marny robak. Pies sam nie nauczy się wracać na komende, słuchać itd pozycja alfa psa nie nauczy np. podawania łapy. edit doskonale rozumiem że są sytuacje w których człowiek musi wyjść, jednak dla mnie prawidłowo do klatki przyzwyczajony pies nawet jak nie będzie spał to sobie pomemła zabawkę/gryzaka i tyle. Bez wycia. Klatka procentuje też później - jak zaczniemy zostawiać psa w otwartej. U mnie nie było demolki w żadnym momencie.
-
Pełna akceptacja nory to umiejętność zrelaksowania się tam nawet jeśli nie ma właściciela w pobliżu, jeśli jest w obcym miejscu itd Jak dla mnie wycie jest objawem stresu, bardziej niż zwróceniem uwagi bo nie ma nikogo kogo uwagę pies chciałby wymusić. Moja suka w pełni akceptowała klatkę, nie wyła w niej tylko spała. [QUOTE]Rzecz jasna, osobnikiem ważniejszym - ALFA - powinnibyśmy być my, opiekunowie.[/QUOTE] tak, znaczyć po psie i kryć wszystkie suki w okolicy, po za tym warczeć i okazywać swoją alfowatość. Przypominm że hierarchia idzie z dołu i to pies musi chcieć nas uznać za przewodnika/opiekuna/zastępczą matkę a nie my mamy psu narzucić przewodnictwo. Nie wiem czemu negujesz klatkę, dla mnie zupelnie bez sensu. Klatka nie tylko pozwala uchronić nasze mieszkanie ale też jest komfortowa dla psa i bezpieczna. Żegnm się z psem jak chcę, witam się z psem jak chcę i nigdy mój pies nie wył. Nie stosuję również TD i sobie radzę. Jakiś wyjątkowy pies widać. Jak dla mnie to co opisałaś to uczenie psa że kontakt z wlaściciele nie jest super i nie warto się interesować. W dodatku jest to super frustrujące dla szczeniaka. Jak dla mnie bez sens bo ani to fajne dla psa ani dla mnie.
-
[quote name='Kinia']Nie sądze, że zawsze ale często:)[/QUOTE] nieodpowiednio użyte to może i tak. Gops nie użyjesz skutecznie dławika na lince, lepsza będzie zwykła obroża.
-
Zajmij go czymś, tak żeby nie miał czasu węszyć. :evil_lol:
-
Bo puszką trzeba rzucić zanim pies dopadnie, najlepiej jak się zbliża. Padlina i ja blisko = coś spada z nieba. Osobiście bym nie zaryzykowała - bałabym się że psa zabije jak trafią:evil_lol:
-
Nie używaj imienia kiedy karcisz - imię powinno się psu dobrze kojażyć. Ank@2 nie zawsze przy lubią najbardziej człowieka który się nim zajmuje.
-
Kiniu nie zawsze bodźce negatywne są przyczyną agresji. Linka po to żeby nie mogła do takiej osoby podejść. Spróbuj nakręcić psa na zabawki tak żeby nie interesowało jej nic innego. A może szczeka bo lubi? Su tak wyraża wiele emocji.
-
4h biegania bez ciągnięcia i bez szkolenia psa nie zmęczą. Nawet mój kurdupel który musi się namachać swoimi małymi łapkami po 4h nie odczuwa zmęczenia. Najważniejsze -dobry szkoleniowiec -nauka komend -dużo ruchu A próbowałaś pisnąć jak podgryza? Czy pies ma zabawki i gryzaki /zęby wszystkie wymienione?/. do zostawania - polecam klatkę. Raz że nie niszczy, dwa ma swoje miejsce na które możemy psiaka odesłać z czymś do gryzienia jak obawiamy się że urwiemy mu łeb;)
-
A czy ta pani może w jakikolwiek sposób udowdnić że to jej pies? Nieodpowiedzialność do kwadratu moim zdaniem, a podjęte działania możliwe że niezgodne z prawem ale o tym zadecyduje sąd. Jak dla mnie działanie na korzyść zwierzęcia, znalezienie mu odpowiedniego domu, kastracja są ok. Popytaj ludzi w okolicy czy ten pies faktycznie jest jej, czy i jak się nim opiekowała itd w razie czego będą świadkowie.
-
-linka do puszczania, żeby zawsze mieć nad nią kontrolę, im mniej razy dane zachowanie wystąpi tym łatwiej je będzie wyeliminować -masz drugiego psa, jeśli Kella przejmuje od niego zachowania niepożądane warto rozdzielić spacery z psami, poświęcić chociaż jeden spacer tylko jednemu psu, aby móc się nad nim skupić i pracować -dobry szkoleniowiec - powinno być na pierwszym miejscu bo najważniejsze
-
Może zaczniemy od obniżenia wyroków, ale egzekwowania prawa zawsze?
-
A ja wiem - jeśli nie widać efektów pracy to właściciel traci zapał, a efekty nie zawsze są od razy.
-
Jeżeli pies w pełni akceptuje klatkę i czuje się tam bezpiecznie czemu wyje? Jak dla mnie to nie jest normalne i nie tak zachowuje się pies odprężony, śpiący w swojej norze.
-
Su też lubi poduszki i często budzę się rano z jej łapą w oku:mad: Bo jeszcze się gad jeden rozpycha. Suuper że Spykusiowi służy nowe jedzonko, czekamy na zdjęcia z pasienia, przeszkódek i biegania, nie koniecznie z aligatorami;)
-
Mają wybitny charakterek, są /niektóre np. moja/ jedynymi kudłatymi gadami na Ziemi:evil_lol:
-
Blow nie chodzi o spodziewanie się psychopaty, ale o to że coś psu się mogło stać jeżeli mógł się wydostać ze swojego terenu - w takim wypadku wina częściowo leży po stronie właścicielki bo nie dopilnowała zwierzęcia. Będziesz miała pretensje do kierowcy który potrąci Twojego psa na jezdni? Bo ja nie, mój pies nie miał prawa się tam znaleść i to moja wina bo ja dopuściłam do tego.
-
Bez problemów z odpornością a suka chodzi w sweterku/derce jak jest zimno/pada/śnieży. I łapy dużo lepiej wyglądały po chodzeniu w butach niz na bosaka po soli.
-
Sposób na normalnego psa to powolne uczenie zostawania samemu a nie zapakowanie psa który w klatce nie czuje się bezpieczny i zrelaksowany i zostawienie na kilka godzin. Jak dla mnie to inwestowanie w lęki przed klatką i nijak nie kojaży się psu ze spokojem. A wyjście właściciela to dramat.
-
[quote name='Kinia']Zanim wyjdziesz musisz psa zmęczyć:) Wystarczy nawet 10-15min. Najpierw np. praca umysłowa, a potem jakieś aporty itp. Możesz też pochować po domu smakołyki, żeby miała co robić. Fajnie sie sprawdzają KONGI, zwykła plastkiowa butelka z czymś w środku też psa zajmie.[/QUOTE] MOżesz mi powiedzieć jak zmęczyć psa w 15 minut? Bo 5 sesji klikerem prawie jedna po drugiej, 3 h aportowania zabawek przeplatane frisbee nie robią na Su wrażenia:diabloti:
-
Również zdaję maturę w tym roku, jednak to zadna wymówka -wystarczy się odpowiednio zorganizować i spokojnie można wygospodarować 2h ciągiem na dłuższy spacer. Pies potrzebuje odpowiedniej opieki bez względu na to czy akurat mamy maturę/nawał klasówek. Jeśli nie możesz sama zapewnić jej ruchu, włącz w to rodzinkę/znajomych. A nakręcałaś na zabawki? Plastikowe butelki tak, jeśli nie niszczy i ich nie zje. Lepiej kupić konga/kongo podobną zabawkę i napchać żarciem.
-
A da się kupić niesłone pistacje?:crazyeye: Bo takich słonych to bym nie zaryzykowała z podaniem psu. Su nie zbiera ani nie ściąga, a jedzenie na talerzu mogę zostawić na łóżku na które pies włazi i nie zje. Tak jak ciastka które upadnie mi, dopiero po przyzwoleniu zje.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='an1a']To się mówi "panie weź tego psa bo mu krzywdę zrobię" :lol: ale dobijają mnie właściciele dużych psów, którzy puszczają je bez (przynajmniej) kagańca.. Trzeba mieć pojęcie jeszcze o tym że duży pies może "niechcący" uszkodzić małego.[/QUOTE] NIe reagują - patrzą się jak na świra tylko. A mnie trafia, moją sukę za moimi nogami również. skończy się tak że to ja pogryzę jakiegoś psa i zaczną mnie wszyscy omijać:diabloti: A następny człowiek którymi powie że jestem nie normalna/wulgarniej ma kopa w kostkę, mam dosyć komentarzy w stylu "po@%%## ją". Ostatnio usłyszalam że demoralizuje psa - Su dostała komende siad/zostań i czekałam z koleżanką /jej psy też na s/z/ aż przejdzie jamnik. Nie cierpię ludzi. Ucieknę w bieszczady i zamieszkam w szałasie i będę jadła osty:placz: Ja jeszczes potykam ludzi przekonanych że mój uroczy szczeniaczek (Su ma ponad 2,5 roku) napewno chce się bawić i na pewno nie gryzie. Bo to widać:/ i wielki szok i oburzenie jak Su nie chce się bawić/szczerzy kły. -
Uważaj tylko na te regulowane gwizdki - nie wiem jak inne, ale trixie się potrafi rozkręcić, więc po ustawieniu tonu warto go zakleić np. lakierem do paznokci. Zawsze chętnie pomogę, jeśli będę mogła. :) Mogę się pochwalić? Mogę? Udaje nam się powoli odkręcić aport - oddaje do rąk. Może wrócimy do koziołka niedługo.
-
Moim zdaniem po szczeniakach jednak trochę widać jakie będą, od tego jak traktują rodzeństwo, jak się zachowują. Ale może to tylko Su jest taka - od zawsze była niezależna, odważna, powiedzmy że dominująca - ona rządziła wśród szczeniaków i dalej nie jest uległa itd Tak naprawdę wiele cech które miała od małego gluta wielkości dużego chomika jej zostały. I ta ruchliwość owsika :evil_lol: Na szczęście lubi smakole i zabawki, więc da się z nią pracować.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
WŁADCZYNI replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja nie mogę - dopiero za miesiąc ode mnie wezmą. Co dwa lekarz mnie nie dopuszcza:mad: