Jump to content
Dogomania

WŁADCZYNI

Members
  • Posts

    4575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by WŁADCZYNI

  1. yhhhhhh Asher wymiziaj Boogiego. Su jak na razie tylko raz w narkozie i niech tak zostanie - wybudzała się sama, szybko doszła do siebie.
  2. [QUOTE]z jednej strony wkurzacie się, na podlatujące bez kontroli psy, na latające wszędzie szczeniaki nad którymi nie ma żadnej kontroli a z drugiej - flugacie na właścicieli, którzy utrzymują psy na smyczach po to, żeby nie właziły innym na głowę [/QUOTE] w sytuacji dzieciaczka beagla jest tak że albo właściciel daje się przewlec do psa do którego pies chciał iść, albo namawia go na zasadzie "no proosze chodź" ewentualnie wlecze za sobą. Nosi kaganiec bo wpieprza. Jak na mój gust ze dwa rozmiary za mały, ale ja jestem zwolenniczką kaganca w którym pies może otworzyć ryjek. Po za tym warczy na inne psy, dorosłe co u tak małego dziecka nie powinno się wydarzyć.
  3. taaak, Radosława dzięki 1w0na. Choć ja wolę Babka;) niedaleko mnie mieszka beagle - dzieciaczek może z 4 miesiące, wiecznie kaganiec, wiecznie na smyczy zero socjalu. Już warczy na dorosłe psy. Zawsze na flexi. Koszmar. :shake: uwga na jeże i psy - jeżyki się obudziły i buszują. Czasem trzeba przenieść z ulicy. A na psy zeby się nie pokuły.
  4. żeglarz ze mnie żaden, pare razy tylko dostałam ster w łapki. Wiązać gałkę nauczył mnie kolega nurek. Zresztą wezły musze potrenować bo się przydają na wodzie:roll: Jeśli nie zamawia się z karuska i chce się tylko taką piłeczkę to lepiej zrobić wyjdzie taniej niz przesyłka i 3,50.
  5. generalnie wykorzystuje każde miejsce do ćwiczeń, pod warunkiem że nie ma tam kupy na kupie. Równie fajnie ćwiczyło by mi się na trawniczku na rondzie babka /jak ono się teraz nazywa?/ jak na osiedlu. W tłumie ludzi smycz jak najbardziej, ale dla bezpieczeństwa psa, ostatecznie biorę ją na ręcę bo ludzie nie uważają. I depczą ślimaki:placz: dziś spotkałam jakieś dwie dziewczynki - jedna miała pieska luzem /spory kundelek/ a druga coś astowatego na smyczy co prawda, ale to pies wyprowadzał dziewczynke, ewakuowałam się jak najszybciej. A dwie inne dziewczynki biły Su brawo jak robiła sztuczki:loveu: może nie wszystkie dzieci są paskudne;)
  6. da się zrobić tylko na sztywnej linie jest ciężko - ja strasznie obtarłam palce zaciągając. Ale gałka bosmańska jest fajną zabawką;)
  7. moje podejście nie wynika z posiadania małego psa, bo wszystkie duże które miałam przyjemność prowadzić chodziły na smyczy bez kagańca, aby w razie czego móc się obronić. Nie pozwolę pogryść mojego psa tylko dlatego ze właściciel podlatywacza nie myśli. Jeśli chodzi o kagańce - straszliwie utrudniają psom czytanie siebie nawzajem, zwłaszcza te wyglądające jak pokrowce na skrzypce. Kagancem też mozna zrobić krzywdę. Więc nie jest to super zabezpieczenie. Podbiegające psy w kagacu porażka, jeszcze właściciel pluje ze jego pies może być bez smyczy bo ma kaganiec. I nie przetłumaczysz takiemu betonowi że nie chodzi o kaganiec jego brak tylko o podbieganie i agresję tamtego psa. Dla mnie wieczna smycz/kaganiec odpada - Su musi biegać, ja biegać nie mogę więc frisbee i aporty rozwiązują nasz problem.
  8. się wtrące - zamawiajcie teraz bo dolar poniżej 2,5 zł w okolicach 2,20 się utrzymuje.;)
  9. [QUOTE]Lekcja to nie zabawa. Łakome psy lepiej nagradzać pochałami i zabawą zamiast smakołykiem[/QUOTE] i [QUOTE]jeśli pies pogoni rowerzste, wróci na wołanie i dostanie za to nagrodę, zapamieta najpewniej, że opłaca się gonić rowerzystów[/QUOTE] jak dla mnie pełna dyskwalfikacja książki.:roll:
  10. Zaostrzenie prawa nam nic nie da, ja jestem za obniżeniem kar i ewentualnych mandatów, nawet pójście w stronę pouczeń, ale reagowanie. Mam psa 2,5 roku i wiem jak się zachowa w danej sytuacji, więc pozwala mi to roztoczyć nad nią taką kontrolę że nie stanowi zagrożenia. Umiem ją czytać. Więc to ja decyduje co mój pies robi, wyjątkiem są środki komunikacji miejskiej gdzie kaganiec jest wymagany i zgadzam się z tym. I każdy inny mój pies będzie prowadzony tak samo. I zamiast iść w stronę restrykcji, ja jestem za próbami wytłumaczenia że psy nie muszą się rozmnażać, że r=r i świadomego posiadania psa. Nie wszyscy muszą mieć psy. Akurat psu na smyczy bym kagańca nie założyła - jak coś podbiegnie, trudno, ale przynajmniej mój pies ma szansę obrony jeżeli ja nie dam rady spacyfikować agresora.
  11. Po prostu drazni mnie chęć obkagańcowania/obsmyczenia wszystkich psów, każdy pies jest inny i to właściciel o takich rzeczach powinien decydować bo to on zna psa. [QUOTE]ej weż , jakby on tego psa mocniej pociągnął za ogon , to pies kaput , bo kręgosłup rozzwalony ... boshe...[/QUOTE] nie każdy pies tak ma, po za tym zerwany rdzeń na tej wysokości to raczej paraliż a nie śmierć. [QUOTE]darunia - a jak udalo sie rozdzielic psy?[/QUOTE] psom nie udało się zczepić - właściciel złapał ONka. Daruniu zbadaj serducho swoje.
  12. Mogłabyś coś więcej o tym napisac Moon_light?
  13. Nie, puszczam tam gdzie moze pobiegać. Również na osiedlu. To widać - saszetka na pasku, psie łapki na ubraniu,ciastka w zębach i piłka w ręku to dla mnie definicja bezpiecznego psiarza. Jestem świadoma że można się bać psów dlatego mój pies jest tak prowadzony aby nie przeszkadzał innym. Problemem czasem jest darcie gęby - wiosna Su nie służy i ma głupawkę wieczną:evil_lol: Bonsai uogólnienia zawsze bolą, mnie jako psiarza mającego zasmyczyć psa bo tak i inni mogą się bać. A Ciebie, jako Matkę. [QUOTE]ty jesteś spox ale ta baba z gończym jest chora umyslowo[/QUOTE] takiej osobie można odebrać zwierzę. Gaz mieć możesz - mieszkasz w niebezpiecznej dzielnicy i się boisz;) myślę że każdy uwierzy.
  14. i czym się wtedy będziesz różnić od niego?
  15. pozdzierane poduchy, ale przede wszystkim duże ryzyko rozwalenia stawów - beton nie amortyzuje i wszystkie wstrzący idą w stawy.
  16. Gaz może mieć każdy, legalny jest. Jestemm gotowa całować się z języczkiem i ślinieniem byle by obrzydzić podróż uroczym obywatelom:diabloti: Do mnie i koleżanki /w sumie 4 psy i my/ jakaś pani miała pretensje że jak to tak z psami do auobusu. Ale regulaminu nie chciałą czytac bo my pod nim stałysmy:evil_lol:
  17. Ja nie polecam tyc z lanej gumy - część psów / w tym mój/ nawet tego do pyska nie weźmie, nie mowiąc o przeciąganiu. Polecam za to piankowe /zmikrogumy?/ miękkie, da się przerobić na takie na sznurku :evil_lol:
  18. [quote name='an1a']Niestety w niektórych miejscach tak jest, wystarczy, że jedna osoba nie będzie sobie życzyć psa i już. Dla mnie to chore.[/QUOTE] Można zostać blisko i umilić im podróż:diabloti:
  19. Policja i SM widują mnie regularnie, nikt ani słowa nie powiedział - Su zawsze zajęta mną i zabawkami, albo lata i obsikuje każdą trawkę /jak każdy samiec, nie?;)/. Mi dziś zakonnica na Su cmokała, a że pies dostał komendę siad/zostań to siedziała.Jestem z niej dumna. Jeśli krzyczę do kogoś żeby zapiął psa to nie czekam na komentarz "to szczeniak"/"niec nie zrobi" tylko na jak najszybsze odwołanie zwierzęcia. Su jest wtedy obok mnie, dla pewnosci mam rękę na szelkach żeby móc ją podnieść lub jest na krótkiej smyczy.
  20. [quote name='AngelsDream']Za 8 dni będzie miesiąc. Chyba nie mam wyjścia i muszę przywyknąć, że ludzie patrzą jak na debila, jak się sprzątnie. Pomijam, że to że szczeniak coś potrafi zakrawa na znęcanie się nad zwierzętami.[/QUOTE] wyslij mi adres na PM to zadzwonie do zielonych, albo sama się zgłoś:evil_lol: Trzeba zgłaszać przypadki znęcania. Mi pan powiedział że demoralizuje psa:roll:
  21. uważasz że przemoc jest rozwiązaniem?
  22. Ja musiałam przekierować na zabawki - inaczej pies w bojowym szale miał ochotę wprać całemu światu i polować na wszystko:shake: Aktualnie problemu brak, Su nakręcona i szczęśliwa. Choć jak rzuciłam frisbee i w miejscu gdzie sucz skakała po dysk poderwały się kaczki to do ostatniego momentu nie wiedziałam co złapie:lol: Cyrk z zabawką i dziki szał pomaga przynajmniej w moim przypadku. Choć nie jestem przekonana że w lesie nie miała by ochoty zapolować:evil_lol:
  23. jeżeli na końcu masz wpisany rocznik swój, to wątpię żeby dwunastolatka mogła co kolwiek zrobić dorosłemu zwyrodnialcowi. Po za tym robiąc coś takiego zniżasz się do jego poziomu, warto?
  24. [quote name='bonsai_88'][B]WŁADCZYNI[/B] ja tam jetem zdania, że pies powinien mieć smycz albo kaganiec w miejscu publicznym - są ludzie, którzy panicznie boją się psów... często są to osoby, które były już kiedyś pogryzione przez niedopilnowanego psiaka. Dlaczego mam utrudniać im życie spuszczając psa w miejscu publicznym, skoro mogę iść do lasy cz na łąkę, albo spuszczać ps wcześnie rano/ późnym wieczorem kiedy jest mało ludzi...[/QUOTE] I boją się psa idącego przy nodze? Albo biegającego za piłką? Jeśli tak to takie fobie się lęczy, bo na to zasmyczenie i obkagańowanie psa nie pomoże, bo zwierzak wciąż jest i wciąż nie ma kontaktu z tym człowiekiem. Mój pies nie podbiega, ani do zwierząt ani do ludzi. W zamian nie życzę sobie innych zwierząt, ani wyciągania łap. A komentarze że mój pies jest luzem niech sobie wsadzą w buty - pies zawarowany/posadzony/zajęty łapaniem dysku nie stanowi zagrożenia. Dlaczego więc matki z dziećmi utrudniają życie innym ludziom i nie wysiadają z płaczącym dzieckiem? Albo dlaczego takie urocze pachole smaruje po murach, niszcząc mienie w dodatku bezkarnie? Sprzątam po psie, jest zaszczepiona, odrobaczona, słucha się - nie interesują mnie problemy z psychiką niektórych ludzi. Przy mijaniu jest prowadzona sportowo przy nodze. Przy zwierzętach i dzieciach na smyczy - nigdy nie wiadomo co odbije małemu dziecku/zwierzakowi i jaką kontrolę ma opiekun.
  25. 30 rundek to pikuś. Ja po dwóch godzinach rzucania piłki widzę zawiedzioną minę "co już nie bawimy się?". :evil_lol: terrierowate nie do zdarcia są. Tinka - kupujesz zabawkę, nową najlepiej głośną. Pokazujesz białemu i zabierasz. Pokazujesz i bawisz się sama. Pokazujesz i prawie ją dostaje. W końcu jak dasz to będzie fajna;) Su po prostu do zabawek spacerowych nie ma dostępu w domu. Ale ją można nakręcić chodzeniem przy nodzie ]:>
×
×
  • Create New...