Jump to content
Dogomania

Zu

Members
  • Posts

    838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zu

  1. biedna Bubeczka dalej tak źle oddycha, udało nam się dojść do parku i trochę posiedzieliśmy wszyscy na słoneczku..teraz śpi...dałam jej Theospirex żeby trochę łatwiej jej się oddychało i chyba jest trochę lepiej...boje się tylko co będzie w nocy i w ogóle sie boję co z nią będzie...musze czekać 3 tygodnie na nowe prześwietlenie i ta niepewność jest straszna..ale napewno lepsza od świadomości że to nowotwór...:-( biedna Bubcia, naprawde los jest dla niej okrutny
  2. Buba miała straszną duszność o o trzeciej nad ranem, także przez moment się bałam że już nas opuszcza...:placz: siedziałam przy niej i głaskałam ją po główce i czułam się taka okropnie bezsilna bo wiedziałam że nic nie mogę jej pomoc ... na szczęście jakoś udało się jej zasnąć i teraz wstałyśmy, zjadła śniadanie i zaraz idziemy na zastrzyk
  3. dzisiaj już myślałam że jest lepiej ale wieczorem znowu napadła ją taka duszność że nie była w stanie wejść na dwa schodki na klatce bo dosłownie słaniała się na nogach biedulka...:-( a wcześniej przeszła tylko kilka kroków żeby się załatwić wieczorem.... jutro znowu weterynarz i mam nadzieję że będzie lepiej...nie moge słuchać tego jej płytkiego oddechu bo serce mi się kroi na kawałeczki..
  4. noc nieźle, dziś jakby ciut lepiej, o własnych siłach doszła do Pana Doktora na zastrzyk ale niestety duszność nie ustępuje...wczoraj dostała jakiś silny steryd na złagodzenie tej duszności ale dzisiaj nie można jej było go dać bo musi upłynąć jakis okres czasu między kolejnymi dawkami... narazie modus operandi jest taki: 10 dni antybiotyki (czyli do przyszłej niedzieli) a za jakieś niecałe 3 tygodnie powtarzamy rtg Buba nadal ma dobry apetyt ale jest strasznie osowiała, widać że te problemy z oddychaniem dają jej się we znaki..:-(
  5. dzięki dziewczyny, że mnie wspieracie...narazie nic się nie poprawia z tym oddychaniem, ale jutro dopiero trzeci dzień tego nowego antybiotyku więc może coś będzie lepiej...ja już o niczym innym nie mogę myśleć tylko o niej....
  6. dzisiaj rano miała takie trudności z oddychaniem, że jechała 60 m samochodem do weterynarza bo by nie doszła o wlasnych siłach, biedna po zrobieniu 10 kroków niemal się przewracała, nie mogła zlapać równowagi i tak strasznie dyszała..dostała oprócz antybiotyku środek ułatwiający oddychanie i chyba jej pomogło, bo w domu nieco się ożywiła...teraz śpi.. apetyt ma dobry, zjadła rano karme z gotowanym kurczakiem i nawet chciała dokładkę... w domu żałoba, Cezar cały w nerwach bo nie rozumie co się stało z jego Bubcią, dlaczego tak dziwnie oddycha i jest taka nietowarzyska... moja babcia -pediatra po obejrzeniu zdjęć rtg powiedziała, ze jej zdaniem to odoskrzelowe zapalenie płuc (co by wskazywała na to, że zaczęło się jeszcze przed fatalnym zmoknięciem na polach mokoowskich), ale oczywiście dopiero po kuracji antybiotykowej będzie można wykluczyć nowotwór, bo narazie nie wiadomo co jest w tych płucach poza zapaleniem a podobno często nowotwór i zapalenie płuc idą w parze...:-( ja jednak ciągle mam nadzieję, że to nie jest to najgorsze i przede wszystkim, że ona przestanie mieć duszności, bo to mnie przeraża...jak widzę jak ona przychodzi do mnie i sapie i patrzy błagalnie a ja nic jej nie mogę pomóc to czuje się jak zbrodniarz
  7. dzieki wszystkim za dobre słowa...ja nawet nie chcę myśleć, że Buba z tego nie wyjdzie....
  8. nie jest fajnie...:-( mam już wyniki badań, bo korzystając z uprzejmości mojej przyjaciółki, która pracuje w szpitalu na SGGW pojechałam dzisiaj z Bubcią no i okazało się, że to jednak płuca...diagnoza na dziś jest taka, że to rozległe zapalenie płuc ale nie jest wykluczony nowotwór (za 3 tygodnie mam powtórzyć rtg)...sprawa jest o tyle podejrzana, że w badaniu płuc słuchawkami nie słychać żadnych szmerów (słuchało ją 2 lekarzy - moja Pani doktor lokalna i lekarka na SGGW- i powiedzieli, że ich zdaniem jest ok) a w opisie rtg ma "liczne masywne nieregularne zacienienia obejmujące cały miąższ płuc, widoczne nacieczenia okołooskrzelowe. powiększenie węzłów chłonnych śródpiersiowych"... Buba bardzo źle oddycha, po przejściu paru kroków widać, że brakuje jej tchu...mam nadzieję że nowy antybiotyk, który dziś dostała (silniejszy niż Synulox) jej pomoże..trzymajcie kciuki za Bubę żeby to jednak nie był nowotwór, proszę!!!!
  9. :-( Buba od wczoraj ma wyraźne problemy z oddychaniem, strasznie się męczy i chodzenie to dla niej straszny wysiłek...miała już robioną morfologię, w zasadzie jest ok, tylko leukocyty są trochę podwyższone (ale OB jest jeden hurra!!!), ale serce bije bardzo wolno i sa jakieś szmery więc teraz staram się ją umówić do dr Niziołka...ale wygląda na to, że najbliższy możliwy termin to 4 maja ...a Bubel się męczy, po przejściu dwóch kroków staje i dyszy i widać że nie ma siły zrobić trzeciego...
  10. ja i my mum też przekazałyśmy, wyszło z tego jakieś niecale 100 pln ale to zawsze kawałek budy:evil_lol:
  11. Buba dziś bez gorączki ale znowu ma jakieś szmery w oskrzelach, dostała kolejny antybiotyk i 2 nowe lekarstwa na kaszel...ale humor i apetyt dopisuje...dzisiaj też po raz pierwszy dała mi buzi:eviltong: !!!!!!! i bardzo się martwi tym, ze ja też kaszlę, bo na dźwięk kaszlu zawsze podnosi głowę i patrzy na mnie z dezaprobatą...:shake: mam nadzieje,że wreszcie się lala wykaraska z tych chorób, no bo ile można...
  12. :-( Bubcia znowu chora...ma 39.6 gorączki i dostała jakiś lek przeciwzapalny, jak do jutra jej nie przejdzie to znowu antybiotyk....mam wyrzuty sumienia, że tak z nią łaziłam po deszcze w sobotę na Polach Mokotowskich...teraz przeze mnie jest znowu chora:shake:
  13. Buba już zdrowiutka, co więcej tabletki, które bierze na poprawę wydolności układu krążenia bardzo dobrze jej robią, zrobiła się żywsza i pełna energii..nawet dwa razy usiłowała zaatakować inną sukę, co przyznam średnio mnie ucieszyło, zważywszy na to, że Cezar rzuca się na duże psy, więc na spacerach muszę unikać bliższych kontaktów..a jak teraz się okażę, że Buba rzuca się na suki to chyba będę helikopterem wywozić je na spacer bo inaczej nie dam rady... wczoraj pogoniła np taką sukę, co włóczy się w okolicy mojego domku, jest "pańska" tylko mało pilnowana, wygląda jakby dawała każdemu i wszędzie i Cezar za nią szaleje:loveu: ..jak ją widzi dostaje amoku, widać że straszliwie mu się podoba..wczoraj się na nią natknęlismy i Cezar oczywiście cały w lansadach, hopkach, piskach itp ruszył "w konkury" a nagle Buba rzuciła sie do przodu i tak pogoniła biedaczkę że hej:mad: ...zazdrosna czy co????????????:evil_lol: poza tym regularnie wizytuje kuchnie i u nas w domu i u mamy więc cała rodzina się z niej smieje, że chodzi kontrolować czy nikt nie przestawia talerzy w szafkach.. poza tym mam wrażenie, że co nieco słyszy...:multi:
  14. oj jakoś tego domku nie ma i nie ma:-(
  15. wskakuj kochanie....tobie bardzo potrzebny jest kochający domek
  16. [quote name='szmaja']trzymam kciuki - pewnie nie ja jedna tu, nie? :)[/quote] zdecydowanie nie jesteś osamotniona:cool3:
  17. ja też nie...:shake:
  18. Biedulka...ludzie to jednak potwory:angryy:
  19. Konisiu, przepraszam, ze nie mogę wspomóc, ale Buba też mi choruje i nie wiem jeszcze jakie badania będę musiała zrobić, narazie chodzę na zastrzyki, więc w tej chwili nie mogę pomóc bo nie wiem ile będzie mnie kosztować Bubencja...ale trzymam mocno kciuki i jeżeli tylko okaże się, że choroba Buby nie jest poważna to wyślę coś Oskarkowi
  20. Maksiu trzymaj się!!! Marie przepraszam, że nie moge Cię wesprzeć ale Buba też mi choruje no i nie za bardzo mam tzw. "wolne środki"
  21. zdjęcia łóżkowe też będą...ale ogólnie Buba nie jest specjalną fanką spania w łóżku, owszem przespaceruje się po łóżku, przejdzie trzy razy po mnie, dwa razy po Roberto, pokręci się w kółko ale potem zlezie...może nie lubi tłoku:diabloti: chociaż jak Roberto nie było to zdarzało mi sie spać obłożona dwoma bokserami;)
×
×
  • Create New...