-
Posts
477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lemonsky
-
Kciuki trzymamy bankowo :bigok: a z tą rejestracją to ja zgłupiałam - zadzwonię jeszcze jutro do tego mojego nibywszechwiedzącego weta i niech działa, kurnafelek no! bo co z tego, że pies czipa ma, jak nic z tego nie wynika?! tzn nie istnieje w tym rejestrze, a rejestracja i zgłoszenie miało być w cenie psiego oznakowania, ja tu niezły booordel widzę siostry! :angryy: Marta - dokładnie tak - jeśli nr czipa (i dane psa) nie jest zgłoszony do tego ogólnego rejestru, co to niby ma być też w europejskiej sieci, to nikt nie będzie wiedział, o co chodzi - czyj jest pies i skąd. No bez sensu całe to czipowanie!
-
Kamila - dzięki! człowiek to się uczy i uczy... Zajrzałam na tą polską stronkę rejestracyjną ([url]www.identyfikacja.pl[/url]) - teoretycznie po zaczipowaniu dane psiska (właściciel, adres) powinny zostać wprowadzone i znaleźć się w bazie EUROPETNET (Bruksela) - o ile wet współpracuje z tą rejestracyjną imprezą (mój niby tak...) koszt rejestracji jest wliczony w cenę zaczipowania i paszportu. U mnie niby tak powinno być - ale nie jest!! - sprawdziłam i niestety nasz numer nie istnieje w tej bazie! Dzwoniłam do mojej lecznicy - mają to sprawdzić, bo od zaczipowania minęły ponad 4 miesiące!! Kurcze, wszystkiego trzeba pilnować, no szlag by trafił polskich profesjonalyyztufff. :angryy:
-
Ech - super spotkanie, bulwy pewnie szczęśliwe. Dzięki, za fotki! Tyle bulwek w akcji na raz :loveu: . Zdjęcia podwozia - zawodowe :evil_lol:
-
Dziewczynyyyyyy - wstawcie już te zdjęciaaaaaa, to chociaż sobie popatrzę :loveu: z zazdrością, że takie stężenie bulwek i dogobulwomaniaków w jednym miejscu nastąpiło... Gdynia deszczowa pozdrawia!
-
Sylwia - o rany... znaczy w piątek nastąpi galwaniczne :loveu: połączenie pomiędzy Polską i Wielką Brytanią! Baw się dobrze! Pozdrowienia znad morza! Badanie jest ważne dożywotnio - Sirion ma oczywiście rację. Tylko terminów szczepień trzeba pilnować.
-
nooo - prześwietlenie jest suuuuper!! :evil_lol: Gratuluję ! I wielkie dzięki za 3 głosy na szalonego Torrka! ;)
-
:evil_lol: nono, będziesz kroczyć do wanny jak królowa ;) tylko na kurek z wrzątkiem uważaj!
-
Leć, fruń, zobacz! Skoro to Twój Tato, czyli, osoba znajoma i "wrowadzona w stado", zostanie tymczasowym opiekunem, więc dziewczyna będzie w dobrych rękach. Torro zostawał kilka razy u moich rodziców - niestety wcale za mną nie tęsknił - ale on to taki charakterek, że sobie rzeczywistość szybciutko obczaja i ustawia pod siebie (domowników i drugiego psiura też...). A zdarzało się, że z powodu podwójnego mojego wyjazdu spędził u nich swego czasu prawie 3 tyg - bo ja mieszkam w 3m, rodzice prawie 600 km ode mnie, a ja musiałam latać właśnie z 3m i nie miałam jak go na kilka dni wziąć z powrotem. Bardziej mnie zastanawiało, jak oni sobie z nim dawali radę - to w końcu tornado. Więc miał tam jak w raju i jeśli Kora trafi pod opiekę Twojego Taty, to jest duuże prawdopodobieństwo, że będzie Ok :) Nic się nie martw, leć - sfrustrowana pańcia, to niefajna pańcia. :evil_lol:
-
:evil_lol: albo 15 malutkich! Polak potrafi :sweetCyb: hihi, taki żarcik ;) - ale ja tu raczej z siebie żartuje (158 cm) :wink: No - znaczy mam ścieżkę przetartą w temacie eurotunelowym, dzięki!
-
Dzięki, dzięki - doszukałam, co trzeba chyba - taka próbna przymiarka do września :p Czy to znaczy, że nie ma dodatkowych opłat za ludzi w aucie? np 2,czy 3 bez różnicy? Naiwne te moje pytania, ale tak się wolę upewnić, bo nigdzie nie pojawiła się informacja o ilości pasażerów, tylko zwierz za 46 euro :roll: eee, coś mieszam-jeszcze raz na spokojnie muszę stronke przepatrzeć ([url]www.eurotunnel.com[/url])
-
Na mój gust to takie same "pryszcze", co się też czasem Torrkowi robią, to bakteryjne chyba paskudztwo, ale najczęściej się pojawiają w tych delikatnych miejscach na pysiu w okolicy fafli, na spodzie bródki - najpierw zgrubienie pod skórą, potem może być lekko zaczerienione, w końcy mała ranka - bo wystająca dioda się obciera - ja smaruję maścią "Bactroban", jak psisko zasypia (żeby nie zlizał/wytarł od razu). Trzeba uważać, coby purchle się nie rozprzestrzeniały - czyli jak się jeden pojawi, to go ciach maścią! No i smarować jak najwcześniej, bo jak taki urośnie, to potem może się placek goły zrobić, albo sierść chwilowo przerzedzić - potem odrasta, ale lepiej zaradzić od razu. Bactroban jest na receptę, więc tak czy inacvzej do weta!
-
Wiecie, jak tak sobie czytam, to sama się do siebie śmieję - super te bulwy są, co? Torro (zwany też tornado, odkurzacz i takie tam) jak był mały to wiadomo - szaleństwo ;) Jak tak sobie przypominam, to u maluszka cykl zabawa-jedzenie-spanie był mocno "podkręcony" - znaczy krótszy i częstszy :evil_lol: Jeśli szczeniaczek coś namiętnie gryzie, podgryza to po prostu w większości przypadków próbuje zwrócić na siebie uwagę, bo czuje się niepewnie. Ja stosowałam metodę krótkich intensywnych zabaw, po których mały mi odpuszczał, zasypiał po prostu, a pracuję w domu, więc musiałam jakoś ogarnąć temperamencik ;)
-
Oj dziewczyny, poważna sprawa wbrew pozorom taka operacja... ja to w tym temacie ignorant, ale gdzieś czytałam, że teraz robią dziewczynkom (bo u suk to bardzo była do tej pory inwazyjna operacja) malutkie nacięcie na brzuszku i tamtędy działają - znaczy nie kroją całego podbrzusza, tylko kawałek i potem rekonwalescencja jest dużo szybsza. Może coś pomieszałam, ale pisali, że wtedy szybki powrót do zdrowia, operacja trwa max 20 min i muszę odgrzebać, gdzie to wyczytałam to zalinkuję i już. Torro pozdrawia Korę ;) i nie tylko oczywiście :loveu: Znalazłam - przepraszam, że to trochę drastyczne, ale jakbym szykowała mojego psiura do operacji w narkozie, to bym wszystko też sprawdziła: [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url] A! Dopadłam tą*moją koleżankę co w Londynie w nieruchomościach niby siedzi - jak przyszło co do czego, to się okazało, że trochę wodę lała... i ona raczej na weekendowym stażu w jakiejś agencji i raczej niechętna do pomocy. Jedyne, co mówiła, to, żeby raczej otwarcie informować o psie, bo może być nieprzyjemnie - szybka wyprowadzka i porzepadek kaucji. Ot, co. Dziewczynyyyy - gapię się i gapię na tę stronkę eurotunelową i o psie nic nie widzę, cholerka, bo nie wiem, jak zarezerwować bilet w dwie strony - w jedną auto+1 człowiek, w drugą auto+2 ludzia+1 pies. Pomocy!
-
Danke Malutka, będę kombinować dalej, coby we wrześniu mieć obczajone co i jak... :cool3: Torrek jest bardzo szybki, ale tak czy inaczej to buldożek - wszystko go interesuje w tej samej chwili, więc skupianie uwagi to nie najmocniejsza strona, ale na pewno wspólna zabawa sprawia mu masę frajdy, wieć choćby dlatego warto spróbować :lol: upały - przeczekujemy... nie ma rady... !!!! zajrzałam na tą czeską stronkę - są fotki bulwowe też ;)
-
:loveu: dziękuję :oops: w imieniu bulwy! Kurczę - bo my się narazie posłuszności uczymy intensywnie i tak sobie po cichutkui myślałam o agillity, ale nie śmiałam nawet głośno mówić... ale Torro to normalnie torpedo-tornado gotowe do wszelkich szlaleństw... tylko dominator mu się włączył, więc najpierw go ciut utemperujemy, a potem, kto wie!! super info! a mosz może jakieś fotki z tych zawodów? Strasznie ciakawa jestem ;)
-
Mmmmmmm Malutkaaaaa - ja poproszę o wskazówkę od doświadczonego emigranta, w jakie ubezpieczenie zdrowotne dodatkowe warto zainwestować... dla ludzia i dla psa...:roll:
-
Karjo - słuszna decyzja, lepiej dmuchać na zimne, myślę o tej kolejności "ponad" tatuażem. Ech...
-
hihi malutki dożek, maciupeńki :evil_lol: Karjo - jeśli pies ma czytelny tatuaż, to sprawdź w procedurze PETS - jest tam specjalny aneks dla psów z tauażami (Polska i Francja), który mówi, że wtedy - ponieważ tatuaż już wstępnie identyfikuje psa i szczepienie - można pobierać krew i działać. Ja się do tego przymierzałam, bo to dawało ponad miesiąc "oszczędności" czasowej, ale spasowałam, bo niestety u nas tatuaż się rozlazł i w dodatku zniekształcił ucholca, więc ja nie ryzykowałam i po kolei zaczęłam od czipa.
-
No to super wiadomość! że maluszek nareszcie wraca do sprawności :) Z tymi ćwiczeniami mogę Ci poradzić - kilka powtórzeń (max 5) do 5-8 minut i potem zabawa i tak na zmianę, żeby się mały nie zniechęcił i ogarnął "materiał". Ćwicz wszędzie - w domu i na spacerach (zwłaszcza). I nie zniechęcaj się. Tak naprawdę to i "pańcia" się musi sporo nauczyć, (wiem to z autopsji ;) ), więc dajcie sobie czas.
-
Oj Kamila - jak dobrze, że dobrze (z tymi datami), a ja już snułam czarne wizje ponownego badania, niedobra ja ;) . Uff :evil_lol:
-
Viris - gratulacje w takim razie... Niestety Torro nie jest taki... a już teraz, jak tyle zapaszków dziewczęcych :razz: naokoło, to idzie zwariować ;)
-
hej, diableeca! - spokojnie i konsekwentnie! załóż sobie kilka miesięcy conajmniej... nie kilka dni! ...a buldożki charakterne bardzo :evil_lol: Ja zaczęłam z Torro dość późno nauczanie :razz: i zakładam, że conajmniej tyle czasu, ile moje tornado dokazywało jak chciało - czyli osiem-dziewięć miesięcy - musimy popracować nad odkręcaniem... Proponuję kupić długą 10 m linkę/taśmę i nie puszczać maluszka zupełnie luzem, dopóki nie będziesz w 100% pewna, że wróci. Taka długość wprawdzie dla wyprowadzającego bywa kłopotliwa (kwestia wprawy), ale psu daje swobodę. Poza tym mobilizuje właściciela do aktywności - gdzie pies tam i on... Próbujcie i ćwiczcie wytrwale. Powodzenia!
-
Oj, Kamila, chyba niedobrze - pobranie krwi minimum 30 dni po szczepieniu... może sprawdź jeszcze raz dokładnie te daty... A może twój zwierz ma tatuaż? - wtedy teoretycznie jako identyfikowalne można uznać poprzednie szczepienie przeciw wściekliźnie, o ile jest solidnie opisane z podaniem numeru tatoo. Jeśli nie, to zła wiadomość - chyba musisz czym prędzej powtórzyć badanie :shake: , albo sama nie wiem, pisz do Defry i już! A do mojej Kaśki z Londynu oczywiście się nie mogę dostukać... no nic, próbuję, zawsze tak jest. Kurka.
-
jakie cuda!! nie mogę na nie patrzeć, bo mnie instynkty psio-macierzyńskie atakują... gratulacje dla Leosia - super tato no i super champion! :loveu:
-
ale słodziaki!! piękne kluchy, a Comet - cudna króweczka, no i mój faworyt Celt!! ta plamka biała na karczku... rozwaliło mnie...Pozdrawiam - niech się maluchy zdrowo chowają!